Jola_K Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Malenki Lucek, znaleziony w czwartek 25.09 wsrod kojcow dla psow Biegal sam, najprawdopodobniej od wczoraj Pozniej dowiedzialam sie ze ponoc byly jeszcze dwa, ale pracownik schroniska nie mogl ich zlapac :roll: dano go do kociarni ale gdy zobaczylam ze dostal na dzien dobry od doroslego kocura, do ktorego maluszek podbiegl radosnie sie przywitac... podjelam szybka decyzje, jedzie ze mna tu wkrotce po znalezieniu od razu pojechalismy do weta waga zatrzymala sie na 450gramach mial dziesiatki pchel na sobie, i drugie tyle ich odchodow... odpchlilismy maluszka, dostal preparat na robaki wewn zalozylismy ksiazeczke zdrowia troszke musial podrozowac ze mna, bo mialam kilka waznych spraw do zalatwienia, natrafilismy na paskudny wypadek, wiec postalismy tez w korku ponad godzine :roll: wiekszosc czasu jednak przespal, denerwowalam sie bo balam sie ze sie przebudzi zacznie wmiotowac albo biegunkowac po odrobaczeniu, jednak nic z tych rzeczy sie nie przytrafilo .... Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 zamieszkal w klatce, to rodzaj kwarantanny, mialam pp wiec kotek musi byc izolowany , rowniez nie wiadomo co on ze soba przyniosl pobedzie tam troszke pozniej podejme decyzje gdzie go dolaczyc zostanie tez zaszczepiony kilka fotek z dnia przyjazdu Lucus u mnie kitenki Royala bardzo nam smakuja, bardzo! cieply convalescence w budyniu rowniez jest pyszny zimny conv juz mniej, teraz pychotka to intestinal miesny karme podebralam Luckiemu, ozdrowiencowi po pp, ktory wlasnie taka musi jesc ... Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 a po jedzeniu kuwetka nie podgladaj....... toaleta.... i do spanka zrobilismy rekaw do spania, Lucek szybko go zaakceptowal dzisiaj duzo spal ale chetnie wychodzil do jedzonka-co mnie bardzo cieszy pewnie zmeczony bardzo, po nocy spedzonej wsrod kojcow, brrrrrrrrrrrrrrr Pomozmy mu prosze znalezc ten najlepszy domek. Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 ****** sobota 27.09 od dwoch dni maluszek marwi mnie coraz bardziej dzisiaj zalatwil sie do poslanka, ma biegunke, nie chce jesc jak pierwszego dnia, ale zjadl sam odrobine intestinalu dokarmilam go na sile cieplym convalescence tak sie martwie juz roztaczam ciemne wizje ciagle go obserwuje, jesli nie poprawi sie do wieczora zajade z nim do weta trzymajcie kciuki, prosze Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 wczoraj wieczorem zapadla decyzja - jedziemy do lecznicy szukalismy dobrej zylki by pobrac krew na morfologie ale nie udalo sie , krwi nei pobralismy jednak sie odwodnil dostal antybiotyk, nawodnilismy go podskornie zawiozlam probke kalu, ktora zebralam tuz przed wyjazdem od razu mial zrobiony test w kierunku pp, wynik jest negatywny! tak sie ciesze, wielkie uffffffffffffffffffffffffff ********************************************** ponizej foto relacja z wczoraj maluszek darl sie w drodze do bielska, pozniej zasnal w podrozy cdn Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 tu w oczekiwaniu na wizyte cdn Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 a tu juz na stole byl bardzo dzielny, nawet nie drgnal przy kolejnych probach wkuwania sie w zylke, nie miauczal, czasami zniecierpliwiony odwracal glowke, patrzac w strone lekarza ale raz sie wkurzyl :evil: podskorny wlew, nawodnienie z duphalite szczypalo wiec si eobrazil i poszedl do transportera, wczesniej chwycil mnie ostrzegawczo zebami za palec, bardzo delikatnie wlasciwie obrazony Lucus maluszek moj... byc moze juz jutro bede miec kolejne zdjecia Lucusia i kociej rodzinki ktora przebywa w tej samej lecznicy Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 a najswiezsze wiesci sa takie: Lucus od wczoraj mial trzy qpki, rzadkie, takie jak u mnie zjadl malutko intestinalku, dokarmili go wiec recznie convem dostal dzisiaj antybiotyk oraz m.in. glukoze 20% jesli biegunki nie mina zrobimy badania w kierunku kokcydii bedzie mial tez pobrana krew na morfologie jesli wyniki krwi beda zle, m.in. maloleukocytow i biegunka bedzi esie utrzymywala, w polowie tygodnia zdecydujemy o badaniu w kierunki pp testem pcr boje sie o niego :( Quote
peate Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 biedny Lucuś :-( taki malutki, a już go tak pokuli :-( i jeszcze krwi chcą mu upuścić :shake: mocno trzymam za maluszka kciuki i mam nadzieję, że to tylko jakieś chwilowe osłabienie :roll: Quote
Jola_K Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 zylki ma takie malenkie i kruche nie moglismy dobrze wenflonu usadowic, takie to miniaturowe wszystko Quote
peate Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 wiem coś o tym jak byłam u weta ze Słonkiem/Miją z żywieckiego schroniska to było to samo :-( Quote
Jola_K Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 bylam dzisiaj u Lucusia, zanim go zobaczylam, z daleka slyszalam ON SIE TAAAAAAAAAAK SKAAAAAAARZY!!!!! NIE CHCE SIEDZIEC W KLATCE! I KROPKA! oczywiscie ma swoj rozumek i wydziera sie wtedy jak widzi dwunozne istoty, wtedy wie ze cos moze wywalczyc mam nowe zdjecia :) wkleje wieczorkiem wiec tak wyniki sa w miare dobre i nie wskazuja np na pp :multi: kilka parametrow wam przedyktuje erytrocyty 5,1 mln leukocyty 13 tys (!! super !!) i dwa ostatnie ktore pamietam sa obnizone hematokryt 23 % i hemoglobina tez krwi bylo zbyt malo by zrobic profil narzadow maluszka zastalam podczas jedzenia :) Quote
peate Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 no, super wiadomości :lol: ale widzę, że kciuków jeszcze nie można puszczać :roll: cieszę się, że to nie pp :multi: a co z biegunką i kiedy zabierasz malucha z lecznicy? trzymaj się Lucuś :kciuki: Quote
_bubu_ Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 dzisiejsze zdjecia. troche sie upaprał z jedzenia. Quote
peate Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 ale super fotka :loveu: chyba się mu w lecznicy nie podoba :shake: Quote
Jola_K Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 no wlasnie on tak ciagle :lol: a miauczy tak palczliwie przeciagle miauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu w dodatku ma chrypke :) qpki nie sa jeszcze dobre ale juz lepsze niz byly, no i kotek sam je, to wazne powinien zostac w lecznicy jeszcze kilka dni potem wroci do mnie a moze juz domek docelowy sie znajdzie? Quote
peate Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 domku, domku znajdź się szybko ! Lucuś jest taki słodziutki, że jeszcze domki będą się bić o niego :evil_lol: Quote
peate Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Jola_K napisał(a):no wlasnie on tak ciagle :lol: a miauczy tak palczliwie przeciagle miauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu byłam dziś w lecznicy z tą chorutką kotką :-( i jedyne co tam było słychać to właśnie to żałosne miałkanie Lucusia :placz: biedulek, strasznie się mu tam nie podoba :shake: Quote
Jola_K Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 peate ciesze sie ze udalo sie ja zlapac! w ciazy jest faktycznie? zaraz lece poczytac na jej watek! **** Lucus w sobote do mnei wraca, do klatki z powrotem Quote
Jola_K Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 dostalam dzisiaj telefon z lecznicy by nie przyjezdzac po Lucusia, bo znowu sa biegunki proponuja by zostal jeszcze pare dni na leczeniu bidulek :( *********** a oto zdjecia z wizyty u Lucusia zobaczcie jaki slodziaczek :loveu: i je juz sam! okazja by wyjsc z transportera.. no i w koncu sliczne oczka pokazalem :loveu: a tak ciagle sie wydzieram, az mam chrypke! pokochaj go! Quote
peate Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 a ja go wczoraj spotkałam :Cool!: i uważam, że to chyba najsłodszy mały kocurek jakiego w życiu widziałam :loveu: mimo tego, że Lucuś cały czas siedzi przyczepiony łapkami do przednich drzwiczek transporterka, i wrzeszczy strasznie w niebogłosy :cry::cry::cry: on nie może być tam sam :-( domku kochany znajdź się szybko, proszę :kociak: Quote
peate Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Lucuś taki mały, a już dręczy większego sąsiada - pudelka Nero :diabloti: Nero nie lubi kotów, a mały Lucek bezustannie miałczy mu nad głową :kociak: będzie z niego niezły rozrabiaka :diabloti: Quote
peate Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 mały przesłodki Lusuś (to chyba skrót od Lucyferka :diabloti:) się przypomina! Quote
Jola_K Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 nie udalo mi sie dzisiaj zajechac do lecznicy, a chcialam wypytac jak dalej z leczeniem Lucka, czy jest poprawa, moze jutro mi sie uda ze on jeszcze ma glos... :roll: a jego rodznstwo u Wandy to takie male chudziny, pojechaly tam bardzo wycienczone, skora i kosci, Lucek mial szczescie, wczesniej go znalezlizmy, te male byly dluzej wsrod kojcow dla psow a pozniej wsrod doroslych dominantow w kociarni, odganiane od misek.... :placz: miejmy nadzieje ze tym kruszynkom tez sie uda Quote
peate Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 trzymam kciuki za Lucusia i jego rodzeństwo :thumbs: muszę się przyznać, że ostatnio to mój ulubieniec :iloveyou: jest kochaniutki :loveu: cały czas męczę mojego TŻ, ale jest okropnie oporny :placz: dlatego mam nadzieję, że znajdzie się dla niego domek najlepszy z najlepszych! :kociak: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.