Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Malenki Lucek, znaleziony w czwartek 25.09 wsrod kojcow dla psow
Biegal sam, najprawdopodobniej od wczoraj
Pozniej dowiedzialam sie ze ponoc byly jeszcze dwa, ale pracownik schroniska nie mogl ich zlapac :roll:

dano go do kociarni ale gdy zobaczylam ze dostal na dzien dobry od doroslego kocura, do ktorego maluszek podbiegl radosnie sie przywitac... podjelam szybka decyzje, jedzie ze mna

tu wkrotce po znalezieniu




od razu pojechalismy do weta
waga zatrzymala sie na 450gramach
mial dziesiatki pchel na sobie, i drugie tyle ich odchodow...
odpchlilismy maluszka, dostal preparat na robaki wewn
zalozylismy ksiazeczke zdrowia








troszke musial podrozowac ze mna, bo mialam kilka waznych spraw do zalatwienia, natrafilismy na paskudny wypadek, wiec postalismy tez w korku ponad godzine :roll:
wiekszosc czasu jednak przespal, denerwowalam sie bo balam sie ze sie przebudzi zacznie wmiotowac albo biegunkowac po odrobaczeniu, jednak nic z tych rzeczy sie nie przytrafilo

....

Posted

zamieszkal w klatce, to rodzaj kwarantanny, mialam pp wiec kotek musi byc izolowany , rowniez nie wiadomo co on ze soba przyniosl
pobedzie tam troszke pozniej podejme decyzje gdzie go dolaczyc
zostanie tez zaszczepiony

kilka fotek z dnia przyjazdu

Lucus u mnie




kitenki Royala bardzo nam smakuja, bardzo!






cieply convalescence w budyniu rowniez jest pyszny




zimny conv juz mniej, teraz pychotka to intestinal miesny



karme podebralam Luckiemu, ozdrowiencowi po pp, ktory wlasnie taka musi jesc


...

Posted

a po jedzeniu kuwetka




nie podgladaj.......



toaleta....



i do spanka
zrobilismy rekaw do spania, Lucek szybko go zaakceptowal




dzisiaj duzo spal ale chetnie wychodzil do jedzonka-co mnie bardzo cieszy
pewnie zmeczony bardzo, po nocy spedzonej wsrod kojcow, brrrrrrrrrrrrrrr


Pomozmy mu prosze znalezc ten najlepszy domek.

Posted

******

sobota 27.09
od dwoch dni maluszek marwi mnie coraz bardziej
dzisiaj zalatwil sie do poslanka, ma biegunke, nie chce jesc jak pierwszego dnia, ale zjadl sam odrobine intestinalu
dokarmilam go na sile cieplym convalescence

tak sie martwie
juz roztaczam ciemne wizje

ciagle go obserwuje, jesli nie poprawi sie do wieczora zajade z nim do weta

trzymajcie kciuki, prosze

Posted

wczoraj wieczorem zapadla decyzja - jedziemy do lecznicy

szukalismy dobrej zylki by pobrac krew na morfologie ale nie udalo sie , krwi nei pobralismy
jednak sie odwodnil

dostal antybiotyk, nawodnilismy go podskornie
zawiozlam probke kalu, ktora zebralam tuz przed wyjazdem

od razu mial zrobiony test w kierunku pp, wynik jest negatywny!

tak sie ciesze, wielkie uffffffffffffffffffffffffff

**********************************************

ponizej foto relacja z wczoraj

maluszek darl sie w drodze do bielska, pozniej zasnal

w podrozy








cdn

Posted

a tu juz na stole
byl bardzo dzielny, nawet nie drgnal przy kolejnych probach wkuwania sie w zylke, nie miauczal, czasami zniecierpliwiony odwracal glowke, patrzac w strone lekarza







ale raz sie wkurzyl :evil:
podskorny wlew, nawodnienie z duphalite szczypalo wiec si eobrazil i poszedl do transportera, wczesniej chwycil mnie ostrzegawczo zebami za palec, bardzo delikatnie wlasciwie
obrazony Lucus




maluszek moj...

byc moze juz jutro bede miec kolejne zdjecia
Lucusia i kociej rodzinki ktora przebywa w tej samej lecznicy

Posted

a najswiezsze wiesci sa takie:

Lucus od wczoraj mial trzy qpki, rzadkie, takie jak u mnie
zjadl malutko intestinalku, dokarmili go wiec recznie convem
dostal dzisiaj antybiotyk oraz m.in. glukoze 20%
jesli biegunki nie mina zrobimy badania w kierunku kokcydii
bedzie mial tez pobrana krew na morfologie
jesli wyniki krwi beda zle, m.in. maloleukocytow i biegunka bedzi esie utrzymywala, w polowie tygodnia zdecydujemy o badaniu w kierunki pp testem pcr


boje sie o niego :(

Posted

biedny Lucuś :-(
taki malutki, a już go tak pokuli :-(
i jeszcze krwi chcą mu upuścić :shake:
mocno trzymam za maluszka kciuki i mam nadzieję, że to tylko jakieś chwilowe osłabienie :roll:

Posted

bylam dzisiaj u Lucusia, zanim go zobaczylam, z daleka slyszalam
ON SIE TAAAAAAAAAAK SKAAAAAAARZY!!!!!
NIE CHCE SIEDZIEC W KLATCE! I KROPKA!

oczywiscie ma swoj rozumek i wydziera sie wtedy jak widzi dwunozne istoty, wtedy wie ze cos moze wywalczyc

mam nowe zdjecia :) wkleje wieczorkiem

wiec tak
wyniki sa w miare dobre i nie wskazuja np na pp :multi:
kilka parametrow wam przedyktuje
erytrocyty 5,1 mln
leukocyty 13 tys (!! super !!)
i dwa ostatnie ktore pamietam sa obnizone
hematokryt 23 %
i hemoglobina tez

krwi bylo zbyt malo by zrobic profil narzadow

maluszka zastalam podczas jedzenia :)

Posted

no, super wiadomości :lol:
ale widzę, że kciuków jeszcze nie można puszczać :roll:
cieszę się, że to nie pp :multi:
a co z biegunką i kiedy zabierasz malucha z lecznicy?
trzymaj się Lucuś :kciuki:

Posted

no wlasnie on tak ciagle :lol:
a miauczy tak palczliwie przeciagle miauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
w dodatku ma chrypke :)

qpki nie sa jeszcze dobre ale juz lepsze niz byly, no i kotek sam je, to wazne
powinien zostac w lecznicy jeszcze kilka dni
potem wroci do mnie
a moze juz domek docelowy sie znajdzie?

Posted

Jola_K napisał(a):
no wlasnie on tak ciagle :lol:
a miauczy tak palczliwie przeciagle miauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu


byłam dziś w lecznicy z tą chorutką kotką :-( i jedyne co tam było słychać to właśnie to żałosne miałkanie Lucusia :placz:
biedulek, strasznie się mu tam nie podoba :shake:

Posted

peate ciesze sie ze udalo sie ja zlapac!
w ciazy jest faktycznie?
zaraz lece poczytac na jej watek!

****
Lucus w sobote do mnei wraca, do klatki z powrotem

Posted

dostalam dzisiaj telefon z lecznicy by nie przyjezdzac po Lucusia, bo znowu sa biegunki
proponuja by zostal jeszcze pare dni na leczeniu

bidulek :(

***********

a oto zdjecia z wizyty u Lucusia
zobaczcie jaki slodziaczek :loveu:




i je juz sam!






okazja by wyjsc z transportera..




no i w koncu sliczne oczka pokazalem :loveu:
a tak ciagle sie wydzieram, az mam chrypke!



pokochaj go!

Posted

a ja go wczoraj spotkałam :Cool!:
i uważam, że to chyba najsłodszy mały kocurek jakiego w życiu widziałam :loveu:
mimo tego, że Lucuś cały czas siedzi przyczepiony łapkami do przednich drzwiczek transporterka, i wrzeszczy strasznie w niebogłosy :cry::cry::cry:
on nie może być tam sam :-(
domku kochany znajdź się szybko, proszę :kociak:

Posted

Lucuś taki mały, a już dręczy większego sąsiada - pudelka Nero :diabloti:
Nero nie lubi kotów, a mały Lucek bezustannie miałczy mu nad głową :kociak:
będzie z niego niezły rozrabiaka :diabloti:

Posted

nie udalo mi sie dzisiaj zajechac do lecznicy, a chcialam wypytac jak dalej z leczeniem Lucka, czy jest poprawa, moze jutro mi sie uda

ze on jeszcze ma glos... :roll:

a jego rodznstwo u Wandy to takie male chudziny, pojechaly tam bardzo wycienczone, skora i kosci, Lucek mial szczescie, wczesniej go znalezlizmy, te male byly dluzej wsrod kojcow dla psow a pozniej wsrod doroslych dominantow w kociarni, odganiane od misek.... :placz:

miejmy nadzieje ze tym kruszynkom tez sie uda

Posted

trzymam kciuki za Lucusia i jego rodzeństwo :thumbs:
muszę się przyznać, że ostatnio to mój ulubieniec :iloveyou:
jest kochaniutki :loveu:
cały czas męczę mojego TŻ, ale jest okropnie oporny :placz:
dlatego mam nadzieję, że znajdzie się dla niego domek najlepszy z najlepszych!
:kociak:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...