Jump to content
Dogomania

Lucky, kot z worka, wygral z panleukopenia i ma swoj dom :)


Recommended Posts

Posted

Akurat bylam w schronisku gdy kobieta przywiozla koty w worku.
Doslownie, w worku na zboze, ziemniaki etc
Oznajmila ze "Bog ja kotami pokaral"

Gdy zajrzalam do srodka zobaczylam 4 kociaki ok 3 miesieczne, wydawalo sie ze wszystkie sa jednakowe, obsypane pylem, ktory po czyms pozostal w worku a teraz dokladnie oblepil kociaki....

Kobiecie dalam do zrozumienia ze jest durna jak stolowe nogi :evil:
a kociaki wpakowalam do auta, dodatkowo zabralam jednego maluszka znalezionego na drodze obok schronu.
Tak cala piatka do mnie trafila. Byl koniec lipca.

Kotki mialy brzuszki jak baloniki, biegunke, dostaly srodki na robale, byly wymioty robalami, w kuwetach robale, bylo ich tak duzo, ze chyba nigdy wczesniej nie spotkalam sie z tak duzym problemem zarobaczenia.
Kociaki skonsultowalam z wetem, dostaly antybiotyk, powtorzylismy odrobaczenia....
Minelo kilka dni, dwa maluchy wyraznie slably, zaczelam je dokarmiac recznie, ciagle braly leki, gdy doszly wymioty, juz widzialam ze nie dam sobie rady, zawiozlam je do lecznicy.
Trafily tam dwa w najgorszym stanie.

W tym sammym czasie w klinice przebywal inny moj tymczasowy kot, pers Max, on podobne objawy zaczal miec znacznie wczesniej i jemu jako pierwszemu zrobilismy badanie pcr w kierunku panleukopenii.
Czekalismy na wynik..
Dwa maluszki w klinice czuly sie zle, nadal nie przyjmowaly jedzenia, byly non stop pod kroplowka, lna ekach. Maly bialo bury kotek nie doczekal wyniku badania, umarl po kilku dniach [']

Wynik byl pozytywny, juz wiedzielismy jak postepowac, a ja umieralam ze strachu bojac sie o pozostale 25 kociat, ktore mialam pod opieka.

***

Tej dwojce sie udalo. Maly tygrysek dostal na imie Lucky, Szczesciarz.
Teraz obaj ozdrowiency sa u mnie, w osobnym pokoju, w klatkach. Opieka nad nimi jest trudna, bo musze zachowac wszelkie srodki ostroznosci by nie przeniesc wirusa na pozostale pomieszczenia
Oba maja rozwalone jelita, wydaje sie, ze Max wydala wiecej niz zje, a Maluszek Lucky ma na zmiane lepsze i gorsze dni. Aktualnie odmawia jedzenia, na widok ktorego ma odruch wymiotny, karmimy sie recznie...

Max ma swoj osobny watek, gdzie jest zamieszczona cala jego historia TUTAJ.

Ten watek jest dla Luckiego, ktory szuka najlepszego, pelnego milosci domu, domu ktory zaopiekuje sie nim doskonale, domu w ktorym sa szczepione koty z pelna odpornoscia, lub nie ma ich wcale.
Ktory bedzie swiadomy zagrozenia ze Lucky moze jeszcze jakis czas zarazac, nie wiemy jak dlugo.



Galeria.

Dwa maluchy w dniu przyjecia do lecznicy.




Walka o zycie...


16.08.2008








20.08.2008






27.08.2008 Pierwszy samodzielny posilek od kilku tygodni






i juz u mnie, chudzinka, skora i kosci...








Lucky przebywa w klatce, nie jest zbyt wygodna dla tego ruchliwego kotka, jest tam kuweta, pudelko z legowiskiem, miski... na zabawe miejsca brak. Jesli ktos ma zbedna klatke wystawowa, do pozyczenia chociazby dla Luckyego to prosze o kontakt.
dziekuje za pomoc dla niego

Zaopiekuj sie nim.
To taka kochana kruszynka, polowe mniejsza od kociakow z jego grupy, ktora rowniez nadal przebywa u mnie.

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

on jest przesłodki :loveu: :loveu: :loveu:
i wygląda identycznie jak mój Pakiciaczek, kiedy przybył do mnie ze schroniska :shake:
też taka mała chudzinka :-(
ale ten kto go przygarnie to będzie miał ogromną radochę, kiedy będzie mógł patrzeć jak Lucky wraca do zdrówka i nabiera ciałka :lol:
dodam tylko, że z mojego kociaczka wyrósł taki piękny chłopak, ze wszyscy myślą, ze jest jakimś rasowcem :p
tak, że .... domki kto pierwszy ten lepszy ;)

Posted

Lucky zjadl dzisiaj pare chrupek! :multi:
tak sie ciesze
jednak nadal karmie go cieplym convalescence

chcialabym go mocno przytulic, ale ciagle musze go na dystans trzymac, zal mi potwornie :(

Posted

wierzę, że to musi być straszne tak mieć chucherko na wyciągnięcie ręki, a nie móc go przytulić :shake:
a jak przewidujesz, czy on tak już do adopcji nie będzie mógł wyjść z tej klateczki?

Posted

mysle ze niedlugo bede mogla go wypuscic
ozdrowiencow jest tak malo ze nie wiele wiadomo jak dlugo takie kotki powinny byc w izolacji
moze mozna im zrobic badania w tym kierunku? np czy w kale czy slinie jest nadal wirus?
bo na pewno nie z krwi, bo tam juz na zawsze pozostana przeciwciala i kotek bedzie mogl byc w przyszlosci dawca krwi dla jakiegos innego chorego kotka

Posted

peate napisał(a):
on jest przesłodki :loveu: :loveu: :loveu:
i wygląda identycznie jak mój Pakiciaczek, kiedy przybył do mnie ze schroniska :shake:

Pakiciaczek to ten pierwszorzednie rozwalony w Twoim avatarku? ;)


[SIZE="1"]cichutko wyszeptam, ze Lucky zjadl troszke mieska.... :kciuki:

Posted

Jola_K napisał(a):
Pakiciaczek to ten pierwszorzednie rozwalony w Twoim avatarku? ;)


tak to jest właśnie Pakito w całej krasie :kociak:

Lucky wcinaj, wcinaj i po cichutku i głośno mlaskając też :kciuki:

Posted

dzisiaj rano miska na sucha karme byla prawie pusta :multi:
a nie uzupelnialam jej kilka dni!

tak sie ciesze

niech juz tak zostanie :kciuki:

Maluszek dzisiaj przenosi sie do duzej klatki wystawowej, ktora zwalnia pers Max
jednak bedzie w niej tylko kilka dni bo zobowiazalam sie te klatke oddac do konca wrzesnia :(
wiec wroci znowu do tej malej kroliczej

chicialbym kupic dla niego taka wlasnie, duza, wygodna ale to koszt rzedu 200-300zl, nie dam rady tego zrobic
moze aukcjami nam pomozecie zakupic taka klatke?
z gory dziekuje

moze by na raty ktos sprzedal? bylo by latwiej...

Posted

myslalm ze juz dzisiaj dam Luckiemu swobode, ale nie, nie dam rady przygotowac klatki po Maxie dla niego, pol godziny temu wrocilam do domu i mam kolejne kociaki ktore lazienke zajma, wiec ide ja szarowac po przendich kotach, i tak ciagle cos :roll:

Posted

dzisiaj odebralismy mily podarunek od ciotek z miau :)
karma podzielila sie z nami Budrysek, do ktorej ja przyslano dla zywieckich ozdrowiencow po pp

dostalismy karme miesna: intestinal, sensitivity i convalescence i sucha intestinal
podzielilam maluszka Luckiego i persa Maxa

ogromnie dziekuje Janosi, Andzie i Kwiatkowej, to ogromna pomoc, rarytasy dla zdrowia naszych podopiecznych

****

Lucky juz wcina saszetki 8)

o rany, jaki intestinal jest pyszny! :o :sabber:

mokra karma lepsza niz sucha, choc to samo dostawal, tylko w innej formie :lol:

jak ja uwielbiam patrzec na kocie glodomorki, jak jedza ile dadza rade, to tak cieszy!

mamy nowy domek 8)
mieszkamy w klatce po Maxiu

przynajmniej na te kilka dni bedziemy miec luzik, pozniej klatke musze oddac _bubu_

Posted

apetycik dopisuje ale ciiiiiiiiii nie zapeszam

ale od dwoch dni maluszek jest sam w pokoju, wczesniej mial za towarzysza Maxa, teraz musi sam sobie dotrzymac towarzystwa, dalam mu dodatkowe zabawki

szkoda mi go :(

Posted

Lucky to mlody, wesoly kotek, mniejszy niz inne kotki w jego wieku
jako 3 miesiecnzy kotek zachorowal, kilka tygodni trwala walke o jego zdrowie i zycie, udalo sie
skradziono mu tym samym czas ktory mogl spedzic na beztroskich zabawach z trojka rodzenstwa
Lucky jest juz wyleczony ale nadal przebywa na kwarantannie, szuka domku odpowiedzialnego, najlepszego z najlepszych, ktory da mu milosc, opieke i bezpieczenstwo
w zamian kotek odwdzieczy sie mruczeniem i swoim towarzystwem, ogrzeje kolana w chlodne dni, zawsze bedzie blisko

(co jeszcze dopisze jak zbiore mysli)

Posted

vena&vivi, dziekuje za ogloszenia :)

*****

maluszkowi wrocil apetyt
znowu mieszka w malej klatce na kroliki
ale za pare dni znowu czeka go przeprowadzka, bede miala cos wiekszego

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...