Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

orpha napisał(a):
wch jakbym miała z jeden pokój więcej to bym sie nawet nie zastanawiała , tym bardziej że on i Anita wspolny jezyk znalezli , zaadoptował sie w pokoju u młodej i tam się najlepiej czuje :) , nie wspomne juz o tym ze jak rano weszłam do nich to spali razem czule objęci.
Elu dokładnie , ja mam wrazenie ze on musiał byc trzymanany przy budzie , bo brak mu smiałosci w poruszaniu sie po nowych miejscach. Od Anity z pokoju nie to że sie bał wyjsc , ale mial taka niesmiałosc i niepewnosc , jak go wołałam na miche. A wogóle jest uroczy , słodzi i przekochany

corę mas super...Orpha..

ja mam plan co zrobic aby oskar zamieszakał z Anitą i super kumplem Amonem;))
robimy zbiórke na większe mieszkanie dla Orphy.., tak coby sie wszyscy pomieścili.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

  • Replies 511
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

elainfo napisał(a):
corę mas super...Orpha..

ja mam plan co zrobic aby oskar zamieszakał z Anitą i super kumplem Amonem;))
robimy zbiórke na większe mieszkanie dla Orphy.., tak coby sie wszyscy pomieścili.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

no nie powiem ,zebym miala coś przeciwko :diabloti: , hehe wiecie zawsze moznaby jakos sąsiadke sterrozryzowac zeby na mnie mieszkanie przepisała , bo wtedy tylko otwór drzwiowy w scianie i są 4 pokoje ;)

Posted

RATUNKU ,POMOCY !!
kurde bardzo bardzo przeprasza za tego offa :cool1: przepraszam klęczaąc na kolanach , ale kociaki szukaja domu :roll:
znajoma napisała do mnie maila o tresci:
"
Cześć,
Właściwie nie wiem czy możesz mi pomoc również z kotkami, ale zaryzykuje. W niedziele w lesie zostały znalezione porzucone kocięta, 2 z nich jeszcze żyły i tuliły się do trzeciego, który niestety już nie żył. Kocięta zostały zabrane z lasu i tymczasowo przebywają u moich teściów niestety nie mogą tam zostać, bo jest już tam za dużo zwierząt, wiec, gdy nie znajdzie się dla nich nowych domów będą musiały iść do schroniska, a za wszelka cenę chciałbym tego uniknąć.Po wizycie u weterynarza okazało się ze maja koci katar, ale sa już po zastrzykach i wracają do zdrowia. Czarno biała to kotka, a biało bury to kot. (Zdjęcia sa kiepskie bo robiliśmy je od razu po przyniesieniu kociąt do domu i jeszcze trochę prychały), ale teraz z informacji od teściów wiem ze już wszystko jest ok., kocięta pięknieją z dnia na dzień i sa bardzo kochane.
Przebywają w Żyrardowie kolo Warszawy , ale jestem w stanie dowieść je gdzie będzie trzeba.
Proszę pomóż mi poszukać dla nich domków.
Dzięki wielkie
Pozdrawiam,
Wiola"

a tu zdjęcia maluchów :



Posted

Jakby co - jestem etatową kocią mamą, także jeśli potrzebujecie dt - służe pomocą:diabloti: Mam już za sobą karmienie strzykawką po nocach i ręce zdarte do krwi, ale się rozczuliłam dziś, gdy ten szkrab zaczął mruczeć i prosić o mizianie:placz:

Posted

NaamahsChild napisał(a):
Jakby co - jestem etatową kocią mamą, także jeśli potrzebujecie dt - służe pomocą:diabloti: Mam już za sobą karmienie strzykawką po nocach i ręce zdarte do krwi, ale się rozczuliłam dziś, gdy ten szkrab zaczął mruczeć i prosić o mizianie:placz:

Namaah dzieki za odzew , poki co sprobuje znaleźc im domki ,czekam narazie na wiadomosc od SBD , ale jakby co to sie do Ciebie zglosze

Posted

dziewczyny mam pytanie , byłam dzisiak z Oskarem u weta celem zaszczepienia , w efekcie nie zaszczepiłam go bo mały tłumek tam był a niechcialam go stresowac czekaniem tam , umowilam sie na jutro na tuz przed zamknieciem. A pytanie to czy przy okazji go ochipowac , bo jest taka mozliwosc , ja jestem za bo to przydatne.
A teraz mały dogoblog :
Oskarek został dzisiaj lekko umyty ( sama gabka ) i wyszczotkowany , raanyyy dziewczyny alez on ma ten ogon :crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Spacerki przebiegły w miłej ,sielankowej atmosferze a na naszych łakach przy asekuracji trzech osob pusciłam go ze smyczy i słuchał sie az miło , podbiegał co chwila na mizianie i pedzil znowu do psów. W domu jest grzeczniutki jak aniołek , no co prawda nie wytrzymał do mojego powrotu i zostawił mi qupala na srodku pokoju:evil_lol: , troszke bylo mu z tego powodu głupio , ale ustalilismy ze nic sie nie stało i ze jutro postara sie wytrzymac :cool3:. Heheh dzieki psom zaczne wierzyc w swoje zdolnosci kulinarne bo kolacyjke wsuwal az mu uszy podskakiwały i nawet o dokladke poprosił :). To jest cudo nie pies !!!!
A i dzisiaj przylukałam ze boi sie starszych meżczyzn :cool1: , oj jakis dziad musial go skrzywdzic chyba ....

Posted

Orpha.. ehhh.. te twoje opisy oskara....:loveu::loveu:bardzo mi sie to niepodoba ,że macie takie małe mieszkanie:mad:.
zaraz sprawdze czy przeszły przelewy od fasolki... i chyba ciocia Fusica tez cos puściła...

kurcze szoda ,że nie moge sie zabardzo ruszyc z domu, bo bym sie wybrała z wami na spacerek.

Posted

a propos Chipowania - to tez sie zastanawiałam....na kogo gozaczipujesz?? a myslałam,żeby może dopilnować Joasię aby go zahipowała..podejrzewam,że i tak bedzie chciała mu zrobic przegląd u weta..


...aaaaaaa.. no chyba ,że chcesz na siebie.czy ty przypadkiem czegos nie kombinujesz... może chcesz nam o czyms powiedzieć.., hę??:diabloti::diabloti:

Posted

oj szkoda , spacerki z nim to przyjemnosc , idzie grzecznie nie szarpie nie probuje nigdzie pedzic jak szalony -rewelka. Do wszystkich pieskow jest bardzo przyjazny , wykazuje tylko subtelne zaciekawinie.Przed chwila przyszedl do mnie i tak czule głowe na kolanach mi polozyl :loveu:, ale zaraz polecial do Anity bo uslyszal ze sie na łozku mosci :evil_lol:, teraz to leza sobie w czworke anita , Oskar ,Azura i Prezio ,ktory mam wrazenie próbuje uwiesc Merlina :diabloti:

Posted

elainfo napisał(a):
a propos Chipowania - to tez sie zastanawiałam....na kogo gozaczipujesz?? a myslałam,żeby może dopilnować Joasię aby go zahipowała..podejrzewam,że i tak bedzie chciała mu zrobic przegląd u weta..


...aaaaaaa.. no chyba ,że chcesz na siebie.czy ty przypadkiem czegos nie kombinujesz... może chcesz nam o czyms powiedzieć.., hę??:diabloti::diabloti:

nic nie knuje jak słowo , ale Anita ma do mnie pretensje ..... ze Oskara nie bedzie u nas :cool1: , ona sie w nim zakochqala juz wtedy jak banerek robiła.

A dane po zachipowaniu to chyba mozna zmienic potem


a tak z innej beczki Amon napoczął nam dzisiaj kanape Anity :shake: , wykoncze sie finansowo , najpierw zjadł nasza i dwa fotele i chyba mu sie juz ten rodzaj gabki znudził :cool1:

Posted

orpha napisał(a):
oj szkoda , spacerki z nim to przyjemnosc , idzie grzecznie nie szarpie nie probuje nigdzie pedzic jak szalony -rewelka. Do wszystkich pieskow jest bardzo przyjazny , wykazuje tylko subtelne zaciekawinie.Przed chwila przyszedl do mnie i tak czule głowe na kolanach mi polozyl :loveu:, ale zaraz polecial do Anity bo uslyszal ze sie na łozku mosci :evil_lol:, teraz to leza sobie w czworke anita , Oskar ,Azura i Prezio ,ktory mam wrazenie próbuje uwiesc Merlina :diabloti:

Prezio Merlina???:loveu: to u mnie Max startuje do Mrysi.. ale na odwrót raczej nie....

Posted

orpha napisał(a):
nic nie knuje jak słowo , ale Anita ma do mnie pretensje ..... ze Oskara nie bedzie u nas :cool1: , ona sie w nim zakochqala juz wtedy jak banerek robiła.

A dane po zachipowaniu to chyba mozna zmienic potem


a tak z innej beczki Amon napoczął nam dzisiaj kanape Anity :shake: , wykoncze sie finansowo , najpierw zjadł nasza i dwa fotele i chyba mu sie juz ten rodzaj gabki znudził :cool1:

tja.. no słyszałam ,że to niszczarka automatyczna Amonek kochany;-))no moze sie troche ustatkuje chopak za pare lat.., co?

Posted

elainfo napisał(a):
Prezio Merlina???:loveu: to u mnie Max startuje do Mrysi.. ale na odwrót raczej nie....

hehe bo Prezio ma chyba kryzys osobowisci i raz mu sie zdaje ze jest chłopcem a raz ze dziewczynka . Generalnie próbuje uwiesc wszystkich i wszystko , ostatnio adorowal swoje odbicie w lustrze , nie wiem na czym stanelo bo musial isc do pracy , ale jak wychodzilam to czule do swojego odbicia mruczał i mrużył zalotnie oczka . A przed Oskarem pada odrazu na ziemie brzuchem do góry i wije sie jak kotka w rui , odgłosy tez podobne wydaje przy czym biedny Oskar nie kaman o co mu chodzi i ma taka skonsternowana minke

Posted

elainfo napisał(a):
tja.. no słyszałam ,że to niszczarka automatyczna Amonek kochany;-))no moze sie troche ustatkuje chopak za pare lat.., co?

no mam taką nadzieje , bo jak nie to tragedia normalnie , przeciez nie bede go w kagancu zostawiac :cool1: , bez sensu by to bylo , ani madre ani skuteczne

Posted

elainfo napisał(a):
Orpha.. wiem mam rozwiązanie!!!
oddaj Amona Joasi .. a zostaw oskarka Anicie- ;-)pozbedziesz sie niszczarki - zyskasz ziecia..;-))

hehe to jest jakas mysl , tylko ze potem bylabym na reklamacje narazona :cool1:. Ech wiesz jak Amon nam nasza kanape rozpracowal ,mialam taka mysl zeby Amonowi jakis dom z ogrodem znaleźć , ale kurde to sie tak nie da , nie tak łatwo ,i piszac "łatwo" nie mam tu na mysli znalezienia domu.

Posted

orpha napisał(a):
hehe to jest jakas mysl , tylko ze potem bylabym na reklamacje narazona :cool1:. Ech wiesz jak Amon nam nasza kanape rozpracowal ,mialam taka mysl zeby Amonowi jakis dom z ogrodem znaleźć , ale kurde to sie tak nie da , nie tak łatwo ,i piszac "łatwo" nie mam tu na mysli znalezienia domu.

orpha - żartowałam.. toz ja wiem ,ze to nie do zrobienia;-))))

ok- ja jz padam na pysk , ide wymyć kotu dupsko.., namaściowac , zapodac furaginkę, cystaid, urosept, i lakcid aha i jeszce Uropet i idziemy spac..

Posted

Rozumiem, że dom docelowy dla Oskara jest pewny?

Czy w takim razie macie jakiegoś dużego kandydata do domku z ogrodem?
Wymagań nie ma żadnych poza tym, żeby nie był mikrusem i polubił suńkę.

Posted

Fusica napisał(a):
Rozumiem, że dom docelowy dla Oskara jest pewny?

Czy w takim razie macie jakiegoś dużego kandydata do domku z ogrodem?
Wymagań nie ma żadnych poza tym, żeby nie był mikrusem i polubił suńkę.


Fusica P.Joanna z Zielonki ma kilka psiaków które są w bardzo ciężkiej sytuacji. Zadzwoń i powiedz że od Ani masz numer i powiedzie jakiego psiaka szukacie - napewno "coś" Wam dobierze.
Tel. 507-132-363

Chyba że Państwo mają ochotę podjechać do Klembowa.

Posted

anouk92 napisał(a):
Fusica P.Joanna z Zielonki ma kilka psiaków które są w bardzo ciężkiej sytuacji. Zadzwoń i powiedz że od Ani masz numer i powiedzie jakiego psiaka szukacie - napewno "coś" Wam dobierze.
Tel. 507-132-363

Chyba że Państwo mają ochotę podjechać do Klembowa.

Odpowiedziałam ci na PW. Jeśli macie fajnego psiaka do tego domku, to prosze o zdjątka z opisem. Wszystkie zdjęcia zostaną wysłane do domku i zobaczymy który sierściuch skradnie serce. Wtedy na bank pojedziemy do Zielonki.

Posted

[quote name='Fusica']Rozumiem, że dom docelowy dla Oskara jest pewny?

Czy w takim razie macie jakiegoś dużego kandydata do domku z ogrodem?
Wymagań nie ma żadnych poza tym, żeby nie był mikrusem i polubił suńkę.
a moze ten kolega ?? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108787
ech wiem wiem mam spaczenie na psy ktore maja cos z hasiorów :cool1: i wiem ze on nie z okolic Wawy , ale co tam zawsze mogę pokusic ;)

Posted

Świetnie cię rozumiem, bo sama mam popłuczynę po hasiorze :loveu:
Ralfik jest cudowny ale obawiam się, że Wrocław jest za daleko. Trzeba potencjalnego psiaka sprawdzić na kontakty z sunią rezydentką.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...