Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Walet (Benti) jest ok. 10 letnim białym miniaturowym pudelkiem. Do schroniska trafił nie dawno, po śmierci swoich byłych właścicieli. Jest bardzo miłym i bezkonfliktowym pieskiem. Nie przeszkadza mu towarzystwo innych psów. Lubi towarzystwo ludzi, lecz nie pcha się do nich na siłę. W uchu ma tatuaż, co świadczy o tym, że jest rasowy. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, a idzie pięknie obok człowieka. Czeka na dobry domek, który zapewni mu spokojne życie. Jego nowy właściciel na pewno nie będzie żałował decyzji o wzięciu Waleta. :loveu: :loveu:







Bannerki:


  • Replies 188
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o matko jedyna,w jakim on jest stanie :placz:takie filce bardzo ciagna i boli skora...biedny psiak.A w schronisku wiadomo,deszcz,zaraz pies wilgotny i te namokniete filce na lapach,jak kompresy z zimnej wody....Boze.

Posted

[quote name='brazowa1']o matko jedyna,w jakim on jest stanie :placz:takie filce bardzo ciagna i boli skora...biedny psiak.A w schronisku wiadomo,deszcz,zaraz pies wilgotny i te namokniete filce na lapach,jak kompresy z zimnej wody....Boze.

W najbliższym czasie pasowałoby go trochę ostrzyc, bo faktycznie ma straszne kołtuny... Jednak w schronisku to i tak nie te same warunki co w prawdziwym domku...

Posted

no niestety,wiadomo,sa rzeczy na ktore nic sie nie poradzi...
On juz od bardzo,bardzo dawna musial byc zaniedbywany :shake: wlasciciele chyba juz sil nie mieli na fryzjera....strasznie mi go szkoda,bo widac,ze to wspaniały z charakteru piesek :placz:
a mozna ten tatoo odczytac,czy juz nie?

Posted

[quote name='brazowa1']no niestety,wiadomo,sa rzeczy na ktore nic sie nie poradzi...
On juz od bardzo,bardzo dawna musial byc zaniedbywany :shake: wlasciciele chyba juz sil nie mieli na fryzjera....strasznie mi go szkoda,bo widac,ze to wspaniały z charakteru piesek :placz:
a mozna ten tatoo odczytac,czy juz nie?

Próbowałam go odczytać i było E082, ale nie jestem pewna na 100% czy dobrze to przeczytałam. Jutro jeszcze sprawdzę i może uda mi się zrobić zdjęcie tego tatuażu z bliska.

Posted

[quote name='Kasieńka86']Jeżeli E jest na początku to urodził się w oddziale Sopockim, chyba że jesli jest to niewyraźne to np. F to wtedy bylby to Grudziądz.

Jeszcze jutro sprawdzę jaki on ma ten numerek, żeby już wiedzieć na sto procent.

Posted

Jeżeli, jest zarejestrowany w związku to związek może poszukać z jakiej jest hodowli. Czasami w takich sytuacjach pomagają psu jego hodowcy, ale to bardzo rzadkie, stanowczo za rzadkie :shake: zwłaszcza, ze on ma już trochę lat, ale można spróbować. Choć sądzę, ze i bez tego wkońcu znajdzie domek, bo jest przemilaśny :loveu:

Posted

Walecik niestety ale faktycznie musiał być juz dośc długo zaniedbywany ale mysle , ze jego wlaściciel juz zwyczajnie nie miał siły sie nim prawidłowo opiekowac :-( Piesek trafił do schroniska skrajnie odwodniony on 5 dni był przy swoim zmarłym panu zanim ich ktoś wogole znalazł ....to wogóle cud , że psinke udalo sie uratowac ......... miał tez w miedzy czasie wycinaną narośl koło oczka , wyrwane ząbki ktore go bardzo bolały itp. dopiero od 3 dni Walecik jest że tak powiem na pełnym chodzie i probuje sie odnależć w nowej rzeczywistości dlatego narazie nie chcąc go dodatkowo stresować nie wykonujemy przy nim radykalnych zabiegów kosmetyczno - fryzjerskich ;) Ale i na to przyjdzie czas ........chyba ze ktoś go wczesniej pokocha czego mu szczerze życze bo to wspaniały , maleńki i grzeczny piesek :loveu:

ps. Ilonko śliczny wątek :loveu:

Posted

Czytałam tylko 1 stronę,
rozumiem, że hodowca nic nie wie...?
Nie wystarczy napisać na wątku, że z rodowodem, wypadałoby powiadomić hodowcę...zawsze to jakaś szansa, albo hodowca odbierze psa, albo przecież ma 'znajomości' - chętnych na pudle...

Posted

Cambel&Megi napisał(a):
Czytałam tylko 1 stronę,
rozumiem, że hodowca nic nie wie...?
Nie wystarczy napisać na wątku, że z rodowodem, wypadałoby powiadomić hodowcę...zawsze to jakaś szansa, albo hodowca odbierze psa, albo przecież ma 'znajomości' - chętnych na pudle...


Radze czytac cały wątek ....... tym bardziej ze narazie długi nie jest .....

Posted

Cambel&Megi napisał(a):
Czytałam tylko 1 stronę,
rozumiem, że hodowca nic nie wie...?
Nie wystarczy napisać na wątku, że z rodowodem, wypadałoby powiadomić hodowcę...zawsze to jakaś szansa, albo hodowca odbierze psa, albo przecież ma 'znajomości' - chętnych na pudle...


Cambel... a co Ty tu takim mentorskim tonem?

Posted

Jeżeli tak to odebrałaś, wybacz...nie miało tak brzmieć...
Po prostu dzięki poinformowaniu hodowcy (zwłaszcza, że - jak już przeczytałam - tatuaż jest w miarę czytelny), mógłby już "grzać doopkę" w jakimś domu..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...