psiulka Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 Walet (Benti) jest ok. 10 letnim białym miniaturowym pudelkiem. Do schroniska trafił nie dawno, po śmierci swoich byłych właścicieli. Jest bardzo miłym i bezkonfliktowym pieskiem. Nie przeszkadza mu towarzystwo innych psów. Lubi towarzystwo ludzi, lecz nie pcha się do nich na siłę. W uchu ma tatuaż, co świadczy o tym, że jest rasowy. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, a idzie pięknie obok człowieka. Czeka na dobry domek, który zapewni mu spokojne życie. Jego nowy właściciel na pewno nie będzie żałował decyzji o wzięciu Waleta. :loveu: :loveu: Bannerki: Quote
psiulka Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 Kontakt: Schronisko " Kundelek " 35-322 Rzeszów ul. Ciepłownicza 3 tel. 0 510-170-787 [SIZE=3]Mail: [email protected] Quote
brazowa1 Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 o matko jedyna,w jakim on jest stanie :placz:takie filce bardzo ciagna i boli skora...biedny psiak.A w schronisku wiadomo,deszcz,zaraz pies wilgotny i te namokniete filce na lapach,jak kompresy z zimnej wody....Boze. Quote
psiulka Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 Walecik na spacerku z Ciocią Ewą. :loveu: Quote
psiulka Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 Szczęśliwy pies. :loveu: Jeszcze tylko domku brakuje.... Quote
psiulka Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 [quote name='brazowa1']o matko jedyna,w jakim on jest stanie :placz:takie filce bardzo ciagna i boli skora...biedny psiak.A w schronisku wiadomo,deszcz,zaraz pies wilgotny i te namokniete filce na lapach,jak kompresy z zimnej wody....Boze. W najbliższym czasie pasowałoby go trochę ostrzyc, bo faktycznie ma straszne kołtuny... Jednak w schronisku to i tak nie te same warunki co w prawdziwym domku... Quote
brazowa1 Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 no niestety,wiadomo,sa rzeczy na ktore nic sie nie poradzi... On juz od bardzo,bardzo dawna musial byc zaniedbywany :shake: wlasciciele chyba juz sil nie mieli na fryzjera....strasznie mi go szkoda,bo widac,ze to wspaniały z charakteru piesek :placz: a mozna ten tatoo odczytac,czy juz nie? Quote
psiulka Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 [quote name='brazowa1']no niestety,wiadomo,sa rzeczy na ktore nic sie nie poradzi... On juz od bardzo,bardzo dawna musial byc zaniedbywany :shake: wlasciciele chyba juz sil nie mieli na fryzjera....strasznie mi go szkoda,bo widac,ze to wspaniały z charakteru piesek :placz: a mozna ten tatoo odczytac,czy juz nie? Próbowałam go odczytać i było E082, ale nie jestem pewna na 100% czy dobrze to przeczytałam. Jutro jeszcze sprawdzę i może uda mi się zrobić zdjęcie tego tatuażu z bliska. Quote
Bella1 Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 Koniecznie trzeba mu te kołtuny wyciąć :shake: Quote
Kasieńka86 Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 Jeżeli E jest na początku to urodził się w oddziale Sopockim, chyba że jesli jest to niewyraźne to np. F to wtedy bylby to Grudziądz. Quote
psiulka Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 [quote name='Kasieńka86']Jeżeli E jest na początku to urodził się w oddziale Sopockim, chyba że jesli jest to niewyraźne to np. F to wtedy bylby to Grudziądz. Jeszcze jutro sprawdzę jaki on ma ten numerek, żeby już wiedzieć na sto procent. Quote
Kasieńka86 Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 Jeżeli, jest zarejestrowany w związku to związek może poszukać z jakiej jest hodowli. Czasami w takich sytuacjach pomagają psu jego hodowcy, ale to bardzo rzadkie, stanowczo za rzadkie :shake: zwłaszcza, ze on ma już trochę lat, ale można spróbować. Choć sądzę, ze i bez tego wkońcu znajdzie domek, bo jest przemilaśny :loveu: Quote
brazowa1 Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 ale nawet,jezeli hodowca nie wezmie psa (co nie byloby dziwne) to przynajmniej bedzie wiadomo,kto on,po kim,takie info tez pomoze szukac mu domu.Ludziom to robi. Quote
ewatr Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Walecik niestety ale faktycznie musiał być juz dośc długo zaniedbywany ale mysle , ze jego wlaściciel juz zwyczajnie nie miał siły sie nim prawidłowo opiekowac :-( Piesek trafił do schroniska skrajnie odwodniony on 5 dni był przy swoim zmarłym panu zanim ich ktoś wogole znalazł ....to wogóle cud , że psinke udalo sie uratowac ......... miał tez w miedzy czasie wycinaną narośl koło oczka , wyrwane ząbki ktore go bardzo bolały itp. dopiero od 3 dni Walecik jest że tak powiem na pełnym chodzie i probuje sie odnależć w nowej rzeczywistości dlatego narazie nie chcąc go dodatkowo stresować nie wykonujemy przy nim radykalnych zabiegów kosmetyczno - fryzjerskich ;) Ale i na to przyjdzie czas ........chyba ze ktoś go wczesniej pokocha czego mu szczerze życze bo to wspaniały , maleńki i grzeczny piesek :loveu: ps. Ilonko śliczny wątek :loveu: Quote
Cambel&Megi Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Czytałam tylko 1 stronę, rozumiem, że hodowca nic nie wie...? Nie wystarczy napisać na wątku, że z rodowodem, wypadałoby powiadomić hodowcę...zawsze to jakaś szansa, albo hodowca odbierze psa, albo przecież ma 'znajomości' - chętnych na pudle... Quote
ewatr Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Cambel&Megi napisał(a):Czytałam tylko 1 stronę, rozumiem, że hodowca nic nie wie...? Nie wystarczy napisać na wątku, że z rodowodem, wypadałoby powiadomić hodowcę...zawsze to jakaś szansa, albo hodowca odbierze psa, albo przecież ma 'znajomości' - chętnych na pudle... Radze czytac cały wątek ....... tym bardziej ze narazie długi nie jest ..... Quote
GuniaP Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Cambel&Megi napisał(a):Czytałam tylko 1 stronę, rozumiem, że hodowca nic nie wie...? Nie wystarczy napisać na wątku, że z rodowodem, wypadałoby powiadomić hodowcę...zawsze to jakaś szansa, albo hodowca odbierze psa, albo przecież ma 'znajomości' - chętnych na pudle... Cambel... a co Ty tu takim mentorskim tonem? Quote
Cambel&Megi Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Jeżeli tak to odebrałaś, wybacz...nie miało tak brzmieć... Po prostu dzięki poinformowaniu hodowcy (zwłaszcza, że - jak już przeczytałam - tatuaż jest w miarę czytelny), mógłby już "grzać doopkę" w jakimś domu.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.