Monika_K Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Witam! Zgodnie z moją wcześniejszą obietnicą (że się zaloguję na dogo) chcę podzielić razem z Wami radość z tego, że kolejna psinka, w tym wypadku Tosia, znalazła dom :lol:. Nie ukrywam, że wybór nie był łatwy, bo jak tu wybrać jednego, kiedy pomocy potrzebują dziesiątki, jeden biedniejszy od drugiego i w zasadzie większość przypadków wymaga praktycznie natychmiastowego działania?! Na wątek Tosi trafiłam przypadkiem, szukając wątku innego psiaka, który znalazł fajny domek i właścicielka powiedziała, że tam umieściła sporo jego zdjęć. Teraz ja mogę umieścić zdjęcia Tosi na jej wątku :razz:. Nie mam cyfrówki tylko zwykły aparat w komórce, więc musicie mi wybaczyć kiepską jakość tych fotek. Poza tym Tosia na razie większość czasu spędza na swoim posłaniu, więc temat "Tosia na posłaniu" jest na razie jedynym... Jak uda mi (nam) się "uchwycić" ją w innej scenerii, na pewno się podzielę fotkami. Tosia przeszła w swoim życiu traumę i teraz potrzebuje czasu, żeby to odreagować. Jest jeszcze wypłoszona, choć każdego dnia robi malutkie postępy! Helga&Ares, Donvitow: dziękuję za wszystko!!!:multi::Rose: Kamila_s: dzięki za buziaki! Wycmokałam pyszczek Tosi :cool3:! Tobie też buziak od nas i od psinki! Beata19: chears! :popcorn: :drink1: Martens i wszyscy zaangażowani w sprawę Tosi i opiekę nad nią: wielkie dzięki! :modla: Quote
Helga&Ares Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Witamy Moniko na dogo:multi: Nie dziękuj nam - to my dziękujemy Ci za to, że dałaś kochający dom Tosieńce, bo, kto wie, jak długo przyszłoby jej czekać w schronisku.. Zdjęcia mam, ale i problem z netem i nie mogę ich wstawić. Czy jest ktoś chętny do wstawienia? Quote
Monika_K Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Jeśli problem ze wstawieniem zdjęć jest spowodowany działaniem internetu, to jest szansa, że będzie to stan przejściowy i w końcu się uda ;). W każdym razie ja będę próbować... Jak już pisałam, Tosia każdego dnia robi malutkie postępy i zaskakuje nas czymś nowym. Dziś, np., z samego rana głośno szczekając "komentowała" szczekliwą psią "dyskusję" za oknem i pomagała wyć pędzącej gdzieś w okolicy karetce :lol:! Poza tym coraz częściej próbuje bawić się pluszakami! Rzeczywiście musi mieć wesołe usposobienie. Jak odreaguje stres, to zapowiada się niezły ubaw...:cool3:. Udało mi się wkleić zdjęcia :multi:!!! Quote
Kamila_s Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Monika witaj na dogo:multi::multi::multi::loveu::loveu: i dokaldnie tak...to my Ci dziekujemy,ze Tosiunia znalazla miejsce w Twoim sercu!!!:loveu::loveu: cudownie patrzec na jej zdjecia ....:-);)wyglada jak dostojna dama..szczegolnie na tym pierwszym zdjeciu:loveu::loveu: wierze rowniez,ze czas zagoi jej rany...najwazniejsze,ze jest bezpieczna i otoczona jest miloscia..to najcudowniejsze lekarstwo:loveu::loveu: Quote
Monika_K Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Masz rację, czas, spokój i dużo ciepłych uczuć potrafi wyleczyć nawet te bardzo zszargane nerwy... Postaramy się, by Tosia czuła się u nas jak najlepiej. W jaki sposób nam się to uda, zobaczymy. Najważniejsze teraz, by zdobyć jej zaufanie. Wtedy przestanie się tak płoszyć i zacznie w miarę normalnie funkcjonować. Póki co ma apetyt, więc może wreszcie zacznie powoli przybierać na wadze...:razz:. Quote
Kamila_s Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Monika..super.ze Tosiunka ma apetyt....niech przybiera na wadze...mi sie wciaz wlos jezy jak przypomne sobie ja z pierwszym zdjec:-( Tak strasznie sie ciesze,ze Tosia miala szczescie!!! Moniko to dla Ciebie za serce dla Tosi:calus::smilecol: Quote
Monika_K Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Dzięki za miłe słowa! Mnie się wszystkie włosy jeżą, jak sobie uświadamiam ile psiaków czeka jeszcze na pomoc, jaki jest ogrom potrzeb a w stosunku do tego tak niewielu ludzi mogących tej pomocy udzielić...:-(. Gdybym miała do dyspozycji większy metraż mieszkania i choć odrobinę większe dochody, to zgarnęłabym jeszcze ze dwa psiaki :cool3:. Póki co mogę jedynie mieć nadzieję, że większość wątków będzie miała jednak pozytywne zakończenie...:roll:. Quote
Kamila_s Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Moniko uratowalas Tosie...jedna bidulka znalazla miejsce na tym swiecie i ratunek...ja tez bym marzyla,zeby wszystkie historie tak sie konczyly...poraza mnie ten ogrom nieszczesc i tragedii.....:shake: kazdy z nas robi i pomaga jak moze to jest rowniez piekne..zeby tylko nas bylo wciaz wiecej i wiecej... Moniko pozdrawiam Ciebie i Tosiunie na dzien dobry!!!;);) Quote
Helga&Ares Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 [CENTER]Udało się ze zdjeciami:multi: :Rose:Moniko, DZIĘKI za wszystko:Rose: Tak się cieszę, że trafiła do Was..[/CENTER] Quote
Monika_K Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Też się cieszę, że w końcu się udało :lol:. Przez ten remont (jeszcze trwa "wykończeniówka"! :shake:) wszystko się przeciągało... A ja tak nie lubię czekać :roll:. Zapraszam na odwiedziny :kaffee_2::)! Quote
Kamila_s Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 ;)Witaj Moniko i Tosiuniu:loveu::loveu: jak tam nasza czarna dama sie czuje????;) Quote
Monika_K Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Witaj Kamila! Tosia o.k. Co raz częściej ma "napady" wesołego zachowania, przy czym ujawnia wtedy różne śmieszne formy wdzięcznej psiej kokieteriii :lol:. Jest wówczas chodzącą słodyczą! Powoli też zaprzyjaźnia się z kotami, które już zaczynają pozwalać się obwąchiwać... Szósty dzień ma cieczkę. Kupiłam dla niej specjalne majtki - można sobie wyobrazić jej zdziwienie, kiedy ją w nie ubrałam :cool3:. Powoli się do nich przyzwyczaja i co raz rzadziej je podgryza. Jednak z jej reakcji na obcych ludzi (np. przechodniów mijanych na spacerze, osób nas odwiedzających, których jeszcze nie zna) wynika, że musiała być potwornie traktowana :angryy:. Na spacerze, na widok przechodniów, szczególnie tych idących z naprzeciwka, lękliwie odwraca się i chce wiać z podkulonym ogonem. Na gości, szczególnie mężczyzn, którzy nas odwiedzają - nawet jeśli już ich widziała raz czy dwa - reaguje nieufnością, wycofuje się na swoje posłanie i tam siedzi, dopóki gość nie wyjdzie z domu. Nawet micha wtedy nie robi na niej wrażenia :shake:! Dziś podczas wieczornego spaceru przechodziłyśmy w pobliżu boiska szkolnego. Gdzieś na terenie wokół szkoły (po ciemku nie było widać gdzie) menele zrobili sobie schadzkę i z oddala było słychać rozmowy. W pewnej chwili rozległ się gniewnie podniesiony babski głos (coś wykrzykiwała w złości) a Tosia tak się przeraziła, że natychmiast rzuciła się do ucieczki! Gdyby nie smycz, to pewnie w panice by mi zwiała! Co oni (byli właściciele) jej zrobili?!!! :mad:! Ten pies dłuuuuugo będzie odreagowywał swoje poprzednie życie... Quote
Kamila_s Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Witaj Moniko... biedna Tosienka...:-( Na bank te wszystkie odglosy przypominaja jej cos okropnego co przeszla...typowa reakcja chowania ogonka,panika,kulenie sie.... Dobrze Monika,ze wciaz trzymasz ja na smyczy...nie chce nawet myslec ,ze mogla by w jakims ataku paniki uciec i potem blakac sie:shake::shake: Moze nawet lepiej przez jakis czas trzymac ja wciaz na smyczy i nie ryzykowac by sie sploszyla jakimis odglosami,dzwiekami i uciekla... Moniko widze,ze kochasz Tosienke i nawet sobie nie wyobrazasz jaka to radosc;):loveu: a z tymi najtaki to juz sobie ja wyobrazam..czarna jak wegielek z majtkai bialymi:evil_lol::eviltong: zreszta co sie dziwic,ze podgryza te galotki..jak by nam tak zakladac co miesiac to tez nie bylybysmy zadowolone co???:evil_lol::lol: Monika,a jak Tosienka zachowuje sie do Ciebie???;) Quote
Helga&Ares Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Monika, wierzę, że razem uda się Wam przełamać lody;), ona już i tak ogromne postępy zrobiła, w porównaniu do tego, co było na poczatku.. Quote
Monika_K Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Na pewno uda się przełamać wszystkie bariery, to tylko kwestia czasu - problem w tym ile tego czasu będzie potrzebowała Tosia, żeby zacząć normalnie, bez lęku reagować na obcych ludzi. Myślę, że pewien dystans jej zostanie, i bardzo dobrze! Na wylewne zachowanie zasłużą tylko serdeczni znajomi ;). Do mnie, tak jak i do wszystkich domowników zachowuje się już bardzo serdecznie. Na prawdę często już podchodzi i zaczepia tak merdając ogonem, że aż cała "chodzi" :lol:. Męża codziennie już budzi "jodłując" mu nad uchem i ciesząc się usiłuje wylizać mu twarz :lol:. Kiedy jest w miarę "wyluzowana", to bardzo wesoła psina! Szkoda, że nie mogę wkleić tu króciutkiego filmiku (nagrałabym ją...) .... Quote
Helga&Ares Posted November 8, 2008 Author Posted November 8, 2008 [quote name='Monika_K']Na pewno uda się przełamać wszystkie bariery, to tylko kwestia czasu - problem w tym ile tego czasu będzie potrzebowała Tosia, żeby zacząć normalnie, bez lęku reagować na obcych ludzi. Myślę, że pewien dystans jej zostanie, i bardzo dobrze! Na wylewne zachowanie zasłużą tylko serdeczni znajomi ;). Do mnie, tak jak i do wszystkich domowników zachowuje się już bardzo serdecznie. Na prawdę często już podchodzi i zaczepia tak merdając ogonem, że aż cała "chodzi" :lol:. Męża codziennie już budzi "jodłując" mu nad uchem i ciesząc się usiłuje wylizać mu twarz :lol:. Kiedy jest w miarę "wyluzowana", to bardzo wesoła psina! Szkoda, że nie mogę wkleić tu króciutkiego filmiku (nagrałabym ją...) ....[/quote] ładuj filmik na youtube.pl i wklej linka;) Quote
Monika_K Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Tak zrobię, ale najpierw zmienię komórę - ta, którą mam teraz ma słabą rozdzielczość. W przyszłym tygodniu będę miała nowy aparat, bo przedłużam umowę z moim operatorem, więc od razu będzie okazja żeby go wypróbować :razz:. Quote
Helga&Ares Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 Monika_K napisał(a):Tak zrobię, ale najpierw zmienię komórę - ta, którą mam teraz ma słabą rozdzielczość. W przyszłym tygodniu będę miała nowy aparat, bo przedłużam umowę z moim operatorem, więc od razu będzie okazja żeby go wypróbować :razz:. czekamy zatem;) Quote
Helga&Ares Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Co słychać u 'naszej' Księżniczki?:loveu: Quote
Monika_K Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Witam! Tosia adoptuje się bardzo dobrze. Caly czas robi postępy! Jest co raz weselsza, nauczyła się bawić zabawkami i już wie, kiedy ktoś do niej coś mówi. Wtedy za każdym razem wesoło merda ogonem. Nawet koty próbuje nakłonić do zabawy :evil_lol:. Utyła już ok. 4 kg (na początku ważyła ok. 16 kg -teraz to już jakieś 20!) i, choć to jeszcze chudzina, już zaczyna robić się z niej niezła "laska" :cool3:. Jeśli utrzyma takie tempo rekonwalescencji, to na wiosnę będę przymierzać się do jej sterylki... Nadal reaguje lękami w różnych sytuacjach na zewnątrz (np. boi się ludzi w kapturach, ludzi ciągnących wszelkiego rodzaju torby na kółkach, "trolli śmietnikowych", samochodów, przejeżdzających rowerów, nietypowych dźwięków czy nagłych hałasów), dlatego cały czs chodzimy tylko na smyczy. Ale nawet w takich sytuacjach jej reakcje są co raz mniej gwałtowne. Z tym filmikiem, to wyrwałam się trochę... Nie wychodzi mi :angryy:! Muszę to rozpracować! Prędzej wkleję kolejne zdjęcia - czekam jeszcze, żeby troszeczkę przytyła i postaram się, dla porównania, zrobić podobne foty, jakie miała w pierwszym poście ;). Tródno jest mi zrobić aparatem w komórce fajne zdjęcia, bo najlepsze miny robi kiedy jest w ruchu, a wtedy zdjęcia wychodzą nieostre i nie nadają się do publikacji...:shake:. Ale nie poddajemy się! Quote
Kamila_s Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Witam Moniko i Tosienko juz Twoja:loveu: dobrze,ze przybrala na wadze...bo pamietam ja ze zdjecia ,gdzie mozna bylo policzyc jej wszystkie kosteczki:shake::-( jeszcze troszke tak i pewnie nikt z nas jej nie pozna:loveu: i przyucz sie z tymi zdjeciami Monika:evil_lol:zebysmy moglo popodziwiac metamorfoze Tosienki:loveu::loveu: Quote
Monika_K Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Uff, długo tu nie zaglądałam...! Udało mi się zebrać troszkę materiału i mogę już co nieco powklejać. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale w miarę nadają się do publikacji... Tośka powoli się "rozkręca" i uczy nowych rzeczy. Jest taka fajna :loveu:! Quote
Monika_K Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Jest słodka i kochana! I tak śmiesznie się "rozgadała" a właściwie to tródno określić to pianie, jodłowanie, glamanie i ... zabrakło mi pomysłów :lol:. Takie dźwięki wydaje jak się z czegoś cieszy albo podczas zabawy tą pluszową piłką. Mój syn nazywa ją "śmiechowa sunia" :lol:. Jak uzbieram kolejne foty, to powklejam. Dobrze, że udało mi się tę chudzinę na zimę ze schronu zabrać... Pozdrowienia dla Was wszystkich! :multi: Quote
GoniaP Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Ona wcale już nie taka chudzina :loveu: Śliczna i dostojna z niej suczynka :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.