SengaSengana Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 No chyba że...ale wtedy siły są nie równe: dwa psy -na jednego zwierza :-?
Fuka Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Flaire napisał(a):Fuka napisał(a):wolę psy z pasja, choć to zdecydowanie utrudnia ich prowadzenieRaczej na odwrót - każdy szkoleniowiec Ci powie, że zdecydowanie łatwiej nauczyć czegokolwiek psa z instynktem łowieckim, niż bez. :wink: tak na pewno łatwo sie uczy takiego psa chodzenia w lesie bez znikania bez wiesci i niegonienia za uciekajacym zajacem czy sarną.... Flaire napisał(a): Fuka napisał(a):ale za to daje wieksza frajde i satysfakcjęNo to zależy, jak komu. :wink: Fuka napisał(a): no i nuda na pewno mi nie grozi :DJa miałam Airedale, które znosiły mi do domu upolowaną zwierzynę z dworu. :evil: Nawet sporą. :evil: 0X :evilbat: Wolę się nudzić. :o Ale ja przeciez nie napisałam, że frajdę mi sprawiają psy kłusujące... Za to nie ukrywam, ze byłam bardzo z siebie dumna jak udało mi sie moją poprzednią airedalkę odzwyczić od mordowania jeży. Robiła to szybko i bez śladu uszczerbku dla siebie, co najwyżej przyczepialo jej sie kilka kolców do brody. I baaaardzo to lubiła :evilbat: Dlatego jak ją w końcu nauczyłam zeby swoją działalnosc ograniczała do pokazania mi jeża i zostawienia go w spokoju - byłam bardzo z siebie i z niej dumna! I sprawiło mi to ogromną SATYSFAKCJE! I przyznam sie szczerze, że teraz, sama nie wiem dlaczego, ale tak jakos zawstydza mnie kompletny brak zainteresowania jezami u Fuki 8)
SengaSengana Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 No własnie o to chodzi! pies ma wskazać, wytropić, oszczekać, pomóc człowiekowi a nie zamordowac rozszarpać i zjeść jakieś zwierzątko... Ale w tym mu trzeba pomóc żeby te pasję ukierunkować i pokazać co się od niego wymaga, to wszystko by pies był zadowolony i człowiek
Fuka Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Ja sobie wypraszam, żadna z naszych airedalek - ani Jaga, ani Wiga, ani żadne z ich dzieci nie jadło jeży, one tylko sprawdzały co jeże mają w srodku...... :evil:
SengaSengana Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 no i co jeże maja w środku???? bo sama ciekawa jestem???? :lol:
Fuka Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 na poczatku dużo czerwonych bebechów, a po kilku dniach robaki....
pszym Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Sadyści !!! I dlatego lubicie te wszystkie polowania, tropienia itp... :evilbat:
Flaire Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 SengaSengana napisał(a):No własnie o to chodzi! pies ma wskazać, wytropić, oszczekać, pomóc człowiekowi a nie zamordowac rozszarpać i zjeść jakieś zwierzątko... To nie dokładnie tak, skoro mówimy o tym, do czego zostały wyhodowane - to może jakieś nowoczesne sportowe wymysły :o . Zjadać oczywiście nigdy nie miały, ale mordować - jak najbardziej - właśnie o to chodziło. Wiesz, dlaczego terier trzęsie łbem gdy ma coś w pysku? Właśnie po to, żeby zwierzę uśmiercić łamiąc kręgosłup, czyli nienaruszając skóry - bo te nasze bestie polowały na zwierzęta futerkowe. Dzięki, ale ja się doskonale obywam bez futer i bez zamordowanych zwierząt. :roll: A i sport taki mi nie jest potrzebny. Fuka, mój pies nigdy nic upolowanego nie zjadał i nie rozbebeszał - robił dokładnie to, do czego był wyhodowany, czyli uśmiercał w ogrodzie, przynosił do domu i deponował na środku dywanu. Zwierz nigdy nie był w najmniejszym stopniu zewnętrznie uszkodzony. A odwołania w lesie można jak najbardziej nauczyć; pasji łowieckiej - nie. Dlatego właśnie szkoleniowcy z prawdziwego zdarzenia (raczej niż tacy patacze, jak ja) wolą psy z silnym instynktem łowieckim.
zachraniarka Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 SengaSengana napisał(a):No własnie o to chodzi! pies ma wskazać, wytropić, oszczekać, pomóc człowiekowi a nie zamordowac rozszarpać i zjeść jakieś zwierzątko... Ale w tym mu trzeba pomóc żeby te pasję ukierunkować i pokazać co się od niego wymaga, to wszystko by pies był zadowolony i człowiek hi hi znaczy się szkolimy wszystkie na ratowników :lol: pozdrawiam z moimi polującymi w lesie (na ludzi ;) )
Roksana Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Cuxa (foksica) ma na swoim koncie wszelkiego rodzaju myszy i norówki. Do tego ze dwa pojedyncze krety i jedną całą rodzinkę (tatuś, mamusia i dwójka dzieci...wszystkie leżały w szeregu brzuszkami do góry, w jednym kawałku na parkingu...) no i jaskólkę (złapała w powietrzu) i szczura giganta wielkosci sredniego kota. Wszystko u nas na ogrodzie. Bachta (azjatka) ma na koncie 3 obce koty, 2 gołębie sąsiada (tylko mu nie mówcie...), jeża ktorego to tez rozbebeszyla zeby sprawdzic, co to ma w srodku.. i domniemanie, że mogła pomagać przy szczurze gigancie. Co roku przed wakacjami planuje, zeby zabrać Cuxe na spotkanie lowieckie gdzies kolo Tomaszowa czy Piotrkowa (?) i tam pokazac jej nore. Chyba by jej sie podobalo. Z tego co ja widze, to w jednym miocie sa psy nie zabardzo interesujace sie polowaniem, i takie, dla ktorych to jest dopelnieniem zycia.
pszym Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Z norą to może być problem, bo jest na razie zakaz konkursów norowania...
SengaSengana Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 To nie dokładnie tak, skoro mówimy o tym, do czego zostały wyhodowane - to może jakieś nowoczesne sportowe wymysły . Zjadać oczywiście nigdy nie miały, ale mordować - jak najbardziej - właśnie o to chodziło. Wiesz, dlaczego terier trzęsie łbem gdy ma coś w pysku? Właśnie po to, żeby zwierzę uśmiercić łamiąc kręgosłup, czyli nienaruszając skóry - bo te nasze bestie polowały na zwierzęta futerkowe. No to jeśli tak stawiasz sprawę to owszem musiały mordować bo inaczej nie przeżyłyby. Pies był kiedyś zwierzęciem dzikim i musiał polować żeby żyć.To co człowiek zrobił z psem i do czego go wykorzystywał to już całkiem inna historia i zbyt długa by ją tu poruszać. A to do czego TERAZ można wykorzystac psa i jego wrodzone instynkty jest chyba tematem tej rozmowy.Ja nie widziałam, w trakcie swego całego życia, na polowaniu aby pies był wykorzystawany do mordowania zwierząt w lesie... mój pies nigdy nic upolowanego nie zjadał i nie rozbebeszał - robił dokładnie to, do czego był wyhodowany, czyli uśmiercał w ogrodzie, przynosił do domu i deponował na środku dywanu. Zwierz nigdy nie był w najmniejszym stopniu zewnętrznie uszkodzony. .... czyli jego instykt jest.... i jest jak najbardziej naturalny tylko w dzisiejszych czasach niepotrzebny- bo pies nie jest głodny ani Ty go nie szkolisz w tym celu. Ale gdyby go odpowiednio ukierunkować byłby może dobrym psem współpracującym z myśliwym....
SengaSengana Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 hi hi znaczy się szkolimy wszystkie na ratowników Zachraniarka, a Ty widziałaś w dzisiejszych czasach szkolenie psów na morderców zwierząt??? bo ja nie....
Gosia_i_Luka Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Flaire napisał(a):Wiesz, dlaczego terier trzęsie łbem gdy ma coś w pysku? Właśnie po to, żeby zwierzę uśmiercić łamiąc kręgosłup, czyli nienaruszając skóry - bo te nasze bestie polowały na zwierzęta futerkowe. O kurczę! :o Czyli moja Luka też polowała na zwierzęta futerkowe. :lol: Czyli Luka jest terrierem. :lol: Bo ona dosłownie wszystko uśmierca trzepiąc łbem na boki - począwszy od pluszowych zabawek, poprzez moje gumki do włosów, a kończąc na piętkach od chleba. :wink: :lol:
pszym Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 No dobrze, To w takim razie jak się ma do tego szkolenie na tropie. Generalnie z tego co ja wiem, to powinno się szkolić głodnego psa aby właśnie zapach krwi skojarzył z pożywieniem...Na końcu tropu ( na przykład na dziku ) daje się smakołyk lub coś innego. Moje pytanie: Czy w takim razie nie jest niebezpieczne rozbudzanie takiego instynktu? Czy jeżeli na przykład pies będzie głodny nie będzie automatycznie tropił zwierzyny? Ja rozumiem, że pies powinien być ułożony itp. Ja widzę niebezpieczeństwo np. analogicznie: jek byłbym wyszkolonym żołnierzem i był na wojnie, potem przez 10 lat żył normalnie, miał rodzinę, pracował w sklepie itp. i nagle zastaje mnie sytuacja kryzysowa - no nie wiem - napad na przykład. Automatycznie wtedy wykorzystuję swoje wyuczone zdolnosci do np. zabicia przeciwnika - normalny człowiek krzyczy, wzywa pomocy. Sorry za taki wywód ale tak mi się obrazowo zkojarzyło... 8)
SengaSengana Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Jeśli trzymamy sie tej wersji Flaire to owszem .... ale naprawdę nie tylko teriery tak robią. a raczej większośc psów bo pochodzą od wspólnego przodka, który musiał polowac by coś zjeść i by przeżyć :lol:
Nitencja Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 terier ma byc terierem, czyli z charakterem i temperamentem. Za ten temperament wlasnie dlatego teriery kocham. Sama bylam z ALexem na kilku treningach w zagrodzie i w norze. Ani dzikom ( ktore olewaly dokladnie psy ) ani lisowi ( w norach sa zapadki by nie bylo kontaktu pysk w pysk w psem ) nic sie nie stalo. ALex poganial, podarl ryja ,przegonil dziczki z jednego miejsca na drugie; potem poszlismy na trop. Potem jeszcze zostal sprawdzony jak reaguje na strzal, a na koncu byly rozmowy i ognicho. Zwierzakom sie nic nie stalo, a mozna bylo popatrzec, po co tak naprawde zostaly wyhodowane welshe, jamniki, labradory, goldeny ............. Najgorsze co moze byc to demonizowanie czegos, czego sie nie widzialo lub sie do konca nie zna
pszym Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Jasne, człowiek też musiał kiedyś polować żeby jeść. teraz jednak ewoluował i już nie biega z dzidą za mamutami. Może tą ewolucję można też odnieść do psów? Oczywiście nie namawiam do oduczenia psów ich instynktów, ale chyba można i tak, i tak...
Nitencja Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 pszym napisał(a):Jasne, człowiek też musiał kiedyś polować żeby jeść. teraz jednak ewoluował i już nie biega z dzidą za mamutami. Może tą ewolucję można też odnieść do psów? Oczywiście nie namawiam do oduczenia psów ich instynktów, ale chyba można i tak, i tak... Pszym czlowiek teraz poluje w inny sposob. Faceci ganiaja za coraz lepszymi posadami , wiekszymi pieniedzmi itd itp....... to taka cywilizowana dzungla :evilbat: z gorszymi prawami niz byly kiedys.
Nitencja Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Pszym nie "uczlowieczaj" psow ! Moje chodza po tropie i jakos nie zauwazylam by byly zabijajacymi bestiami :evilbat: . To tak jak z opinimai by nie dawac surowego miesa ;-). A dlaczego on ma krew skojarzyc z pozywieniem?? Moze na koncu powinna byc czarnina to by sie nachleptal hihi.
AGO Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Co wym mówicie o nie uszkadzaniu ofiar??? Owszem Milo łbem częsie z gumową kaczką ale ona na pewno w całości nie zostaje. Mój pies z powodzeniem mógłby zostać rzeźnikiem i dzielić kury na porcje rosołowe. Kadłubek na ogrodzie, szyjka na łóżku, nogi w korytarzu. Jak by miał z żywą do czynienie nie byłoby co zjadać. To tak jak by jej granacik w ty....ek wsadzić i poczekać na efekt końcowy. Swoją drogą ciężko było by mi go po takim mordzie na czymś żywym wpuscic pod kołderkę gdzie z nie ukrywaną przyjemnością spędza noc. A po za tym Milo lubi rozbebeszać myszki i ptaszki zabite przez nasze koty. Ot i Pan obejścia, koty pracują na jego przyjemności. Jak widac terier kota sobie ułoży... :evilbat:
pszym Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Tak racja... Dla mnie nie ma problemu z polującymi psami - żeby była jasność. Chodzi mi bardziej o sam temat, kiedy na przykład ludzie chcą foksa czy innego teriera a nie maja ochoty polować i budzić ukrytych instynktów. Mi osobiście nie bardzo pasuje taki instynkt u psa, a temat wyszedł po moich doświadczeniach z ostatnich tygodni kiedy jeździłem na konkursy... Zdziwiło mnie, że pies który potrafi ganiać z nosem przy ziemi przez pół lasu nie ma ochoty na wąchanie krwi - najbardziej naturalnego dla niego zapachu...
pszym Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Nitencja napisał(a):Pszym nie "uczlowieczaj" psow ! Moje chodza po tropie i jakos nie zauwazylam by byly zabijajacymi bestiami :evilbat: . To tak jak z opinimai by nie dawac surowego miesa ;-). A dlaczego on ma krew skojarzyc z pozywieniem?? Moze na koncu powinna byc czarnina to by sie nachleptal hihi. A dlatego, że jak interesowałem się jak myśliwi uczą psy chodzenia po tropie to w większości przypadków psy głodowały najpierw jakiś czas ( na pewno dzień, dwa ) i potem po pracy na tropie - na końcu śladu dostawały smakołyk. Chodziło o kojarzenie pracy...
SengaSengana Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Pszym przeciez napisałam, że TERAZ inaczej wykorzystuje się psy, nie do mordowania ale wykorzystujac ich wrodzone instynkty i to jest ta ewolucja w wypadku psów... A pierwszy raz w życiu słyszę że psy szkoli sie głodne najlepiej :o :o :o Najgorsze co moze byc to demonizowanie czegos, czego sie nie widzialo lub sie do konca nie znaNitencja :modla: dzięki
SengaSengana Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Pszym! ja Cię proszę zgłoś się do kogoś normalnego ze swoim psem , jeśli chodzi o szkolenie, bo z tego co piszesz to na samych oszołomów trafiłeś, jestem w ciężkim szoku, po tym co przeczytałam :o
Recommended Posts