morisowa Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 miałam w planach codzienne wizyty u Jazonka, to akurat "urlop" mi się trafił. Odwiedzę miśka dopiero w sobotę, no chyba że w piątek się uda :p Quote
SZPiLKA23 Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 No to Jazonek teraz bedzie miał odwiedziny :) Quote
Ziutka Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Szukamy domku na nocnym wirtualnym spacerku z ciocią Ziutką ;) Quote
Ziutka Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Mam nadzieję, że Jazonek mnie nie capnie swoją wielkąąąą paszczą :cool3: i zabieram go na nocny spacerek na siuu i koopkę ;) Quote
Ziutka Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 SZPiLKA23 napisał(a):Trzymamy kciuki :D Jestem cała i zdrowa - jakoś mnie nie capnął :diabloti: Quote
Ziutka Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 SZPiLKA23 napisał(a):Nie no ekstra :D :eviltong: :eviltong: :eviltong: Quote
morisowa Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Jazon jest już po kastracji, ale jeszcze dostaje antybiotyki (trochę sobie rozlizuje). Dziś opuścił mikro-klatkę szpitala zakaźnego i dostał "apartament" w pawilonie VIII :eviltong: Jazon jest nadal mocno zestresowany i nawet taka zmiana boksu to było "coś". Zapiąć go na smycz, przeprowadzić przez schronisko, wprowadzić do pawilonu... ale mnie nie zjadł :p Choć nie było dziś jego opiekunki, którą lubi, udało się. Teraz Generalnie można go reklamować jako misia dla kobiety :razz: bo póki co wychodzi na to, że on preferuje piękną płeć :evil_lol: Quote
Ziutka Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 morisowa napisał(a): wychodzi na to, że on preferuje piękną płeć :evil_lol: Mmmm....to prawdziwy facet :loveu: :cool3: Quote
SZPiLKA23 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Jeden z nielicznych :D brac nie zastanawiac sie :D Quote
morisowa Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 a mnie tylko jedno ciekawi... jak będzie z chodzeniem na zastrzyki..? bo jakoś nie mam ochoty na kolejne blizny ;) Quote
KWL Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 Jazonku :-) Proszę się zaprzyjaźniać z Morisową i to natychmiast. I żadnego kłapania ! ;-) Quote
morisowa Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Jestem cała :p Wczoraj jednak poprosiłam jego ulubioną opiekunkę, żeby poszła z nami na zastrzyk. W sobotę już pójdę z nim sama. Jazon nie umie chodzić na smyczy, ale da się go prowadzić. Zwłaszcza, gdy zna osobę na drugim końcu smyczy ;) Bez problemu można mu założyć kaganiec, ale potem pies ma problem z poruszaniem się. Dopóki nie zdejmie kagańca. Aśce daje się nawet na grzbiet połozyć (gdy ma kaganiec lub kołnierz, bo to go tak stresuje, że się sam rozwala na trawie). Niestety biedak sobie mocno rozlizał (rozwalił kołnierz), boli go, przeszkadza mu. Wczoraj poza antybiotykiem dostał przeciwbólowe i Asia posmarowała mu te jajca maścią. Jak nie rozwali sobie kołonierza znowu, to powinno być dobrze. Quote
morisowa Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 na razie ma tak spuchnięte, że wygląda, jakby nadal jajka miał Quote
KWL Posted August 7, 2008 Author Posted August 7, 2008 To rozlizywanie to jakaś prawidłowość u kaukazowatych chyba. Bo to nie pierwszy przypadek uporczywego wylizywania ran. Mam nadzieję że po smarowaniu się choć trochę uspokoi. Quote
SZPiLKA23 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Chyba wiekszosc psow lize rany po skarbach :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.