bianka0 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 To byłoby cudownie,przecież on już z niejednego pieca chleb jadł,nie musi Ptyś leżeć na puchowych poduszkach,byleby miał dobrego człowieka obok siebie.Samotnośc w schronisku to nic przyjemnego dla niego.Czekam na wiadomości z nadzieją. Quote
mysza 1 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 lilith27 napisał(a):Pan zrobił dobre wrażenie obojetne czy pies czy suka obojętne czy kastrat czy niewiek do 3 lat (no maksymalnie przystałby na pięciolatka) kolega bliski jest treserem więc on pomoże psa układać właśnie wysyłam maila z fotkami Pan przystał na wizytę przed i po Wspaniałe wieści.:multi: Quote
lilith27 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 mało tego.... Pan powiedział, że na razie psiak byłby na działce 3 tys. metrów sam w budce tam jest domek budowany znaczy niby sam rozmawiałam, że to niedobrze by było jakby on tam sam siedział a potem zjawili się nowi, bo mogłyby być problemy o ewentualną dominację psiak by ich przyjął na sój teren ale na swoich zasadach wyjaśniono, że tam ktoś codzienne jest a zimą już byłby w domu w środku ma synka w wieku 11 lat i dlatego nie chce starszego psiaka żeby za szybko nie zszedł rozmawiałam z kolegą (treserem) ma on m.in. mixa amstaffka (nie tylko rasowce) Pan chce ONka bo to psy łatwe do ułożenia A na koniec powiedziałam, że Ptyś jest teraz w Radomiu Czy zyczyłby sobie, żeby go dowieźć czy on sam by przyjechał Pan powiedział, że może sam przyjechać Co wy na to? wysłalam wszystkie fotki Ptysia spod bloku i Ptysia wyczesanego wyjaśniłam, że chce aby miał pełny obraz psa jak wyglądał też zaniedbany troszkę powiedziałam, że nie zna kompletnie komend i troszkę się ciągnie a i Pan powiedział, że nie ma takiej tragedii jakby piesek skakał na dziecko bo to już w zasadzie nastolatek a nie maleńki bączek wrażenia mam dobre ale ja jestem człowiekiem dobrej wiary Quote
bianka0 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Lilith chyba najbezpieczniej będzie jak poszukasz na dogo kogoś z Wyszkowa lub okolic i poprosisz o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej i osobistą rozmowę.Przez telefon ludzie czasami robią dobre wrażenie i dużo obiecują.To dla bezpieczeństwa Ptysia. Quote
mysza 1 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 bianka0 napisał(a):Lilith chyba najbezpieczniej będzie jak poszukasz na dogo kogoś z Wyszkowa lub okolic i poprosisz o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej i osobistą rozmowę.Przez telefon ludzie czasami robią dobre wrażenie i dużo obiecują.To dla bezpieczeństwa Ptysia. Ja pojadę jesli trzeba, to ok 60-70 km ode mnie. Quote
lilith27 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 bianka0 napisał(a):Lilith chyba najbezpieczniej będzie jak poszukasz na dogo kogoś z Wyszkowa lub okolic i poprosisz o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej i osobistą rozmowę.Przez telefon ludzie czasami robią dobre wrażenie i dużo obiecują.To dla bezpieczeństwa Ptysia. wiem wiem tyle, że fakt, iż Pan sam chce po niego przyjechać chyba stanowi dobry znak mysza 1 napisał(a):Ja pojadę jesli trzeba, to ok 60-70 km ode mnie. dziękuję ogromnie na razie czekam fotki dopiero wysłałam wieczorem późnym Quote
bianka0 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Lilith skorzystaj z propozycji Myszy1 i przeprowadż wizytę przedadopcyjną.Kiedy on przyjedzie i zabierze psa,być może nie będziesz miała już szansy sprawdzenia gdzie trafił,takie rzeczy niestety się zdarzają.Gdybyś sama zawiozła i zobaczyła że coś nie gra zawsze jeszcze możesz spokojnie go zpowrotem zabrać.Pamiętaj że jest ładny i niesterylizowany.W przypadku adopcji jego bezpieczeństwo jest priorytetem.W rozmowie telefonicznej możesz to zaznaczyć,on wstępnie zgodził się już na wizytę przedadopcyjną,więc nie powinno go to urazić. Quote
mysza 1 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 bianka0 napisał(a):Lilith skorzystaj z propozycji Myszy1 i przeprowadż wizytę przedadopcyjną.Kiedy on przyjedzie i zabierze psa,być może nie będziesz miała już szansy sprawdzenia gdzie trafił,takie rzeczy niestety się zdarzają.Gdybyś sama zawiozła i zobaczyła że coś nie gra zawsze jeszcze możesz spokojnie go zpowrotem zabrać.Pamiętaj że jest ładny i niesterylizowany.W przypadku adopcji jego bezpieczeństwo jest priorytetem.W rozmowie telefonicznej możesz to zaznaczyć,on wstępnie zgodził się już na wizytę przedadopcyjną,więc nie powinno go to urazić. Spokojnie, Lilith chyba od początku miała taki zamiar;) P.S> Mnie nie podobalo się, że ten Pan mówił, że na działce zawsze ktoś jest, bo pies powinien mieszkać dopiero kiedy i oni się przeprwadzą a nie z robotnikami budującymi dom. Tak samo mówił o moich Onkach. To minus moim zdaniem... Quote
bianka0 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 No cóż,to rzeczywiście niepokojąco dla mnie też zabrzmiało.Ale być może że chce w ten sposób zabezpieczyć kończącą się budowę i rzeczy już tam będące przed ewentualną kradzieżą,to byłby interes wiązany.Jeżeli to trwałoby krótko ,a potem zaowocowało dobrym domem to chyba można to przełknąć.Ale to chyba trzeba sprawdzić. Quote
lilith27 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 mysza tak to minus Pan też powiedział, że teraz to budka a potem "w domu przy kominku" może to różnie być interpretowane może Pan marzy o kominku własnie i o wilku być może to niewłasciwy dobór słów tylko a nie jakiś sarkazm, ironia czy zapowiedź czegoś złego Mi się też nie podobało, że pies ma czekać na dom i ludzi ale treser dobrze się wypowiadał Pan też..... nawet powiedział mi, że chce drugiego potomka dał maila firmowego nie jakieś niewiadomo co z jakimś dziwnym adresem podobało mi się to, że obojętne mu czy kastrat czy nie z jednej strony mam wrażenie, że kolega treser doradził mu ONka jako psiaka do ułożenia łatwiejszego niż inne rasy spytałam najpierw o pewne rzeczy dopiero potem (jak mysza radziłaś) powiedziałam, że mam psiaka takiego co nic kompletnie nie umie i nie zna komend Quote
mysza 1 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Może i on jest w porzadku, może mysli, że powinien szybko wziąc psa, żeby mu "nie przepadł" w sensie ktoś nie adoptował i zalezy mu na czasie, ale myślę, że mozna z nim się w razie czego dogadać zeby pojechał po psa jak juz sie sprowadzą i już Trochę sobie przeczy, bo mówił o budzie i kojcu a teraz o kominku:roll: sam nie wie co mówi chyba, czasem ludzi stresują takie pytania, co jest zrozumiałe. Quote
lilith27 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 tzn. miej na uwadze mysza tez to, że ja sama niewątpliwie też nie byłam zorganizowana w rozmowienie nie wiem jak się rozmawia o psach do adopcji starałam się dostosować do wskazówek i porad zaczęrpięnietych właśnie z forum ale wiadomo, że nie przeprowadzę rozmowy tak dobrze i trafnie ijak ktoś kto się tym zajmował wczesniej mysza 1 napisał(a):Może i on jest w porzadku, może mysli, że powinien szybko wziąc psa, żeby mu "nie przepadł" w sensie ktoś nie adoptował i zalezy mu na czasie wiesz co w tym jest na pewno Quote
lilith27 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 tak za kratkami się prezentowałem Quote
lilith27 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 [SIZE="3"]a taki dostojny jestem poza boksem ja tu przycupnę sobie na noc poczekam na rozwój wydarzeń wszystkim dobrej nocy życzę i kolorowych snów Quote
lilith27 Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 właśnie z Panem rozmawiałam Ptyś się podobał Pan się zgodził na wizytę potem chce przyjechać Ptyśka obejrzeć Quote
lilith27 Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 przygarną trawożercę? pokochają? dadzą dom? Quote
lilith27 Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 przed spacerem z pakówką moją Ptysia wyprowadzę dobranoc Quote
danka1234 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Trzymamy kciuki aby wszystko było dobrze. Quote
lilith27 Posted September 5, 2008 Author Posted September 5, 2008 właśnie ze schroniska wróciłam Ptysiek przytył normalnie beka jest grubszy niż mój Pako uszy troszkę mu muchy przygryzły i ma końce uszków takie brzydkie troszkę ale to sie zagoi na pewno wyczesałam go pospacerowaliśmy siad go uczyłam a jaką sznurówę puścił przykucnął i normalnie z minutę sikał a i jest pewien domek na widoku dla niego tutaj w okolicy(tzn. nic oczywiście pewnego jeszcze) a i ważna informacja!!!!!!!! podobno Ptyś zamknięty w boksie zareagował agresywnie do pozostałych zwierzaków pani pracownik ze schroniska mówi, że nie akceptuje innych zwierząt i żeby szukać domku bez innych psiaków troszkę mnie to zaskoczyło, na smyczy do innych zwierzaków był spokojny no cóż przynajmniej wiadomo, iż pani z allegro nie może Ptysia przygarnąć Quote
lilith27 Posted September 5, 2008 Author Posted September 5, 2008 podnoszę sirotkę i dobranoc mówię dziś troszkę wczesniej niż zazwyczaj Quote
bianka0 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Może ta agresja do innych psiaków to jednorazowy wyskok Ptysia spowodowany czymś konkretnym.Jeżeli wcześniej był spokojny, to mogła się w tym boksie zdarzyć jakaś nielubiana przez niego sytuacja. Czekam z niepokojem na sprawozdanie z wizyty przedadopcyjnej i Twoje Lilith relacje ze spotkania z panem.Mocno trzymam kciuki. Quote
lilith27 Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 oj nawet nie wiesz bianka jak ja za niego kciuki trzymam Quote
lilith27 Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 [SIZE="4"]kuper na pożeganie idę spać do boksu pa pa na spokojnie poczekam na moja szanszę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.