Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 408
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ten czas tak szybko leci.
Halizo pokaż nam tych szczęściarzy! :)

W azylu mamy teraz taką bidę:

PILNIE SZUKAMY DOMU TYMCZASOWEGO DLA PIECZARKI!


Pieczarka jest starszym pudelkowatym psiakiem.

Kilka dni temu trafiła do schroniska – dla niej to wyrok, choć jest naprawdę ładnym psem, starość przekreśla szanse na kochający dom. Ze względu na wiek słabo słyszy i widzi, ale nie przeszkadza jej to w wiernym podążaniu za człowiekiem. Bardzo potrzebuje ludzkiej bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Ona tak bardzo kocha ludzi - po prostu zawsze chce być z kimś...

Czy musi być skazana na schronisko do końca swoich dni?


Jeśli szukasz wychowanego, spokojnego i dojrzałego psa - w zamian za ciepły kącik i odrobinę miłości, Pieczarka będzie Twoją najwierniejszą przyjaciółką!


http://www.dogomania.pl/threads/199172-%C5%9Alepawa-i-g%C5%82uchawa-babcia-w-typie-pudla-PILNIE-SZUKA-DOMU-TYMCZASOWEGO


  • 6 months later...
Posted

Zatęskniłam dzisiaj za Tobą :-( byleś taki cichutki i cierpliwy :loveu:- otwierałeś się pomalutku, ale śmierć brutalnie to przerwała :shake: moje kochane cudne futerko :-(

  • 4 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

11 listopad to nasza data -PAMIĘTASZ NASZE PIERWSZE SPOTKANIE - chodziliśmy po lasku obok przytuliska, bardzo chciałam dać Ci domek :p, żal, że na tak krótko :-(

  • 2 months later...
Posted

Witaj kochany, dzisiaj mam misję do spełnienia - odeszła nasz kochana Finusia, bardzo proszę opiekuj się nią razem z Cezarkiem i Krusiem. Niecz biega szczęśliwa za TM

  • 1 month later...
Posted

Wiesz malutki, jednak dziewczyny o nas nie zapomniały :p, Asia napisała do mnie, że chce napisać o Tobie, o tych strasznych dniach :-( i o naszej miłości i szczęściu :loveu::loveu::loveu: - na pewno mieliśmy za mało czasu dla nas :-(, ale Ty miałeś czas nabrać sił, odpocząć, zrozumieć, że jednak można być szczęśliwym i pójść tam za TM gdzie jest już tylko radość i nigdy to się już nie zmieni ......bardzo tęsknię za Tobą.....

Posted

O takich wspaniałych adopcjach nigdy się nie zapomina. Bardzo mi przykro z powodu kici :( Mam tyle wątków na dogo pozaznaczanych, że nie zauważyłam nowej wiadomości na wątku Stina.
Śmierć zwierzaków jest dla nas bardzo bolesna, ale musimy być silni aby nadal móc pomagać innym.




Kiedy odszedł za Tęczowy Most mój ukochany Cezar, zapadła decyzja że to ostatni pies w moim domu. Zostały koty i niech tak pozostanie. Kiedy wracałam do domu ciągle tkwiła we mnie myśl że coś mam zrobić - wyprowadzić Cezarka (ostatnie tygodnie wynieść na rękach) ale nie, nie ma go już, został w naszych sercach. Trwało to dokładnie 2 lata - dzieci zostawiły mi komputer, zaczęłam przeglądać allegro i natrafiłam na banerek Stina, zaglądałam kilka dni coś ciągnęło mnie do tego psiaka - może nos Cezarkowy, może ten smutek który bił od niego. Rozmowy z dziećmi (oni przeciwni mamo jesteś sama, pracujesz, chodzisz na dyżury) nie dasz rady. Ale ja coraz bardziej tęskniłam za spacerkami, przytulankami a Stin potrzebował domu, spacerków i takiego osobistego człowieka. Mieliśmy wspólny cel - ja potrzebowałam psa (tego konkretnego) a on człowieka (który by go pokochał). Musiałam go zobaczyć był taki bezradny... wycofany nawet nie umiał prosić o lepszy los (może go nie miał, a może już zapomniał) ale wiedziałam, że zabiorę go za tydzień do domu - do jego domu. Nigdy nie miałam do czynienia z niewidomą istotą - pierwsze dni były dla nas ciężkie... bardzo ciężkie, Stin próbował odnaleźć się w nowej, nieznanej rzeczywistości a ja niewiele mogłam zrobić żeby mu to ułatwić. Byłam z nim przez kilka dni, miał swoje posłanko, miskę z jedzeniem, spacerki i ogromny paraliżujący go strach przed nieznanym. Powolutku wyciszył się, nauczył się poruszać po domu, chodzić po schodach z 2-ego piętra, rozkładać sie do spania, zostawać sam w domu przez kilka godzin. Pozwala się głaskać i nie wyrywa łebka z moich rąk, chodzimy na spacerki wywąchujemy cały świat i jest super.
Stin jest cudownym zwierzakiem - nie wymaga ode mnie wyprowadzania na długie spacery dużo śpi, nie potrzebuje dużo ruchu, zostaje sam w domu (razem z kotkami które zaakceptowały go po kilku dniach). Nawet czasami ma kocie towarzystwo na spaniu i w miseczce z wodą. Coraz częściej pozwala się przytulać, czesać - jeszcze nie merda ogonkiem ale stawia uszka kiedy coś do niego mówię, chyba wie że to ja. Myślę że jak uwierzy że to jego dom i jego człowiek zamerda... Kiedyś któraś z Was napisała, że świata nie zmienię, ale zmienię życie tego jednego a innym mogę pomóc. Stinki jest u mnie 5 miesięcy a ja mam wrażenie, że od bardzo dawna chociaż czasami jeszcze potrafię powiedzieć o nim Cezar ku radości moich dzieci.

Halina

---

Stinki odszedł za Tęczowy Most 04.05.2009
http://www.dogomania.pl/threads/112730-Niewidomy-Stinki-odszedł-za-TM-w-swoim-domku-(

Posted

Od czasu do czasu zaglądam do niego, ożywa tęsknota i żal przed nieuchronnym, ale i radość, że dzięki osobom z wielkim sercem jest szansa dla tych skrzywdzonych staruszków na lepszy los i odzyskanie wiary w człowieka......

  • 3 weeks later...
  • 6 months later...
Posted

I znowu przyszło się pożegnać z kolejnym zwierzątkiem, malutką jamniczką poznaną we wrześniu :-(, odchodzą od nas ale myślę że tam kiedyś się spotkamy, tęsknię Stinusiu :shake:

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

  • - kochane maleństwo...

  • [FONT=Georgia]Żal nasz bezmierny, cicha łza się sączy, [/FONT]

    [FONT=Georgia]ucichnie wtedy, kiedy Bóg nas złączy.[/FONT]

    Edited by haliza
    • 2 weeks later...
    • 1 month later...
    Posted

    I widzisz znowu minęły Święta a Ciebie z nami nie było :-(, myślę, że tam gdzie jesteś też panuje radość i szczęście :loveu:zawsze będę żałować, że nie mogłam Ci go dać więcej tutaj i teraz :-(

    • 1 month later...
    • 3 months later...
    Posted

    Stinusiu zaglądam do Ciebie żebyś zabrał Aresika pod swoją opiekę, odszedł dzisiaj i bardzo chcę wierzyć, że jest już szczęśliwy. Tęsknił za swoją mamą Finusią i dlatego nas opuścił

    Posted

    [quote name='siekowa']Ojej bardzo mi przykro, zbyt szybko te nasze zwierzaki odchodzą :([/QUOTE]
    Był ze mną 16 lat,to taka długa chwila, ale bardzo chciałabym go zatrzymać na dłużej :-(

    • 7 months later...
    Posted

    Tak, Stinusiu, kolejny rok minął :-(, zawsze ogarnia mnie smutek i tęsknota.....tyle Was przekroczyło granicę TM, rozum to rozumie ale serce nie chce zaakceptować :shake:. Tęsknię za Tobą i zawsze mam niedosyt i żal, że tyle mogliśmy jeszcze zrobić......oby to była prawda, że tam jest szczęśliwy świat .....

    • 1 month later...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...