Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Natali@

O wyżle weimarskim.

Recommended Posts

Witam serdecznie,

Otóż za kilka miesięcy stanę się szczęśliwą posiadaczką pięknego psa rasy wyżeł weimarski. W związku z tym postanowiłam założyć o nim wątek, gdyż nie doczytałam się jeszcze wątku o weimarze ;)

Mój problem polega ta tym, że z tą rasą styczności nie miałam nigdy. Dopiero ok. 2 tygodnie temu, kiedy była u nas znajoma mamy, i przywiozła swoją 1,5 roczną wyżełkę, zakochaliśmy się w tej rasie. Już od dłuższego czasu rozglądaliśmy się za odpowiednim towarzyszem dla naszego 13,5 miesięcznego golden retrievera, ale odpowiedniej dla nas rasy nie mogliśmy znaleźć. Myślałam nawet nad zaadoptowaniem szczeniaka z tego forum, jednak mama nie wyraziła zgody... Nasz pies nie ma żadnych 'kolegów', więc poprosiliśmy, aby znajoma przywiozła na kilka godzin swoją psiurkę, aby się razem pobawiły. Są to dwie suczki (moja: Nika, znajomej: Lejla). O dziwo szybko się ze sobą zaprzyjaźniły, z czego byliśmy jednocześnie zadowoleni, i zaskoczeni, bo przecież są to dwie suczki, a suczki raczej za sobą nie przepadają... ;) Obydwie panienki bawiły się wspaniale, a kiedy doszło do rozstania, obydwie nie mogły się z tym pogodzić. Właścicielka wyżełki odpowadała, jakie to cudowne, przyjazne i łągodne pieski. Normalnie idealny towarzysz dla naszej psicy. Wad jednak nie wymieniła, a wszyscy wiemy, że każda rasa ma jakieś swoje wady. Dlatego was - forumowiczów i doświadczonych właścicieli wyżłow chciałabym prosić o opowiedzeniu troszkę o tej rasie, bo przecież relacja właściciela psa, a opis rasy w książce to zupełnie co innego :) Dodam jeszcze, że w naszym domu, oprócz psa jest również 7-letnia kotka Miziolka.

Już teraz zaczęłam rozglądać się za różnymi hodowlami (interesuje mnie wyłącznie rodowodowy pies), z czego znalazłam kilka (moim zdaniem) odpowiednich.


[COLOR=Blue] CIACH LINKI UMIESZCZAMY W LINKOWNI

Linki były do hodowli
Grey Fellow
Canis Fortna
A-Awa[/COLOR]

Co myślicie o tych hodowlach? A może możecie mi jakąć polecić? Dodam, że mieszkam w woj. lubuskim, więc hodowle wolałabym, aby były w tym województwie, ale mogę też jechać po pieska np. do Wrocławia, Leszna, Góry, i ogólnie do miast, które są koło woj. lubuskiego.

Pozdrawiam,
[email protected] :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Droga Natalio,

W Grey Fellow są aktualnie szczenięta ze wspaniałym pochodzeniem (rodowodem),bardzo rokujące także moim zdaniem do tych właśnie, a nie żadnych innych, drzwi powinnaś zapukać.

Pozdrawiam,

Ania

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ho ho ho, dziękujemy bardzo za polecanie naszej hodowli, ale Natalia coś pisze, że interesuje ją weimarek za kilka miesięcy, a u mnie będą do odbioru pod koniec czerwca.

Co do wad weimarów... Ja tam nie dostrzegam niemal żadnych. Chyba że ktoś jest mało aktywny, nie lubi długich spacerów... O, to wówczas byłaby męczarnia dla obu stron. Ma ogromna potrzebę ruchu, i jeśli jej nie zaspokoimy, to bywa destrukcyjny.

Weimara trzeba wychowywać. To za duży pies, i o zbyt silnej osobowości, aby zostawić go "au naturel". Ciągnie na smyczy, jeśli go nie nauczymy, że ma nie ciągnąć ;)

Co jeszcze? Ania, pomóż. Ja więcej wad nie znajduję...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sylrwia'][email protected] a gdzie mieszkasz?? Może Foryś miałby nową koleżankę do zabaw i szaleństw??[/quote]

Ja mieszkam w Szprotawie k/ Zielonej Góry. Z tego co wyczytałam na stronie Forysia, mieszka pani w Gorzowie Wlkp. =) Nie jest to aż tak daleko, a i my będziemy jechać tam na wystawę z naszym goldenem, więc przy okazji spotkam się bardzo chętnie : )

----------

[quote name='cisa&fritz']Droga Natalio,

W Grey Fellow są aktualnie szczenięta ze wspaniałym pochodzeniem (rodowodem),bardzo rokujące także moim zdaniem do tych właśnie, a nie żadnych innych, drzwi powinnaś zapukać.

Pozdrawiam,

Ania[/quote]

Mi właśnie najbardziej ta hodowla się spodobała. Strona internetowa oczywiście bardzo ładna, ale szczególnie spodobało mi się podejście hodowców do psów i szczeniąt. Widać, że bardzo angażują się w prawidłowe odchowanie szczeniąt, i dbają, aby i suczki i szczenięta wychowywały się w jak najlepszych warunkach. To wielki plus :)

-------------

Saskja, dobrze zrozumiałaś ;) Interesuje mnie szczeniaczek za kilka miesięcy, i właśnie chciałabym się dowiedzieć, czy np. na końcu kwietnia lub na początku maja 2009 roku miałaby pani szczeniaczki?

Co do wad weimarków, jak widać pieski te raczej wad nie mają, co mnie bardzo cieszy =) Jeśli chodzi o spacery, to jesteśmy jak najbardziej za, szczególnie, jeśli do towarzystwa mamy dwa psy (mojego, i znajomych) :-)
Ale jednak wiem, że niewychowywanie tego psa staje się w przyszłości uciążliwe, dlatego też, zobowiązuję się pieska szkolić : )

Pozdrawiam,
Natalia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Natalia, dziękujemy za miłe słowa. Angażujemy się, a jakże, i uwielbiamy to robić :-)

Właśnie dziś nasze maluchy otworzyły oczęta, i nie możemy się napatrzeć :loveu: Wyobrażacie sobie, że ledwie im się otworzyły ślepka, natychmiast zaczęły broić? Bawią się, gryzą się nawzajem w uszka, po prostu rewelacja!

Co do szczeniąt w maju 2009, to chyba tak, planujemy miot, być może już ostatni po Grzance. Ale to daleka przyszłość, w międzyczasie narodzi się wiele maluszków w innych hodowlach. Na przykład niezadługo będą śliczne szczeniaczki w hodowli Fenomena, ale to takie chyba bardziej dla myśliwych, co, Ania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='[email protected]']J
Co do wad weimarków, jak widać pieski te raczej wad nie mają, co mnie bardzo cieszy =) Jeśli chodzi o spacery, to jesteśmy jak najbardziej za, szczególnie, jeśli do towarzystwa mamy dwa psy (mojego, i znajomych) :-)
Ale jednak wiem, że niewychowywanie tego psa staje się w przyszłości uciążliwe, dlatego też, zobowiązuję się pieska szkolić : )

Pozdrawiam,
Natalia :)[/quote]

Wady zdarzają się w każdej rasie i mówienie, że wyżeł weimarski to rasa bez wad jest brawurą...mówiącego.
Charaktery, dysplazja, zgryzy, oczy, serce....na to wszystko warto zwrócić uwagę wybierając swojego przyszłego szarego przyjaciela.

Saskja...wygląda na to, że małe Cisonie się pojawią:diabloti:...a czy dla myśliwych....hmm....na pewno dla [B]zdecydowanie[/B] aktywnych:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

[CENTER][LEFT][B]A oto miss Cisa i małe misy Cisy w wieku 3 tygodni[/B];):
[IMG]http://i35.photobucket.com/albums/d192/annamus/DSC01263.jpg[/IMG]


Pozdrawiam,
Ania
[/LEFT]
[/CENTER]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Samce weimary często bywają dominujące co może być nie lada problemem w zapsionym mieście gdzie rzadko kto pilnuje własnego psa. Ja na przykład mam z tym kłopot.

Poza tym weimar to pies raczej pobudliwy, co niektórym może sprawiać kłopot. Fajne to jest przy szkoleniu (zazwyczaj ;) ) ale w normalnym życiu niekoniecznie.

No i ta energia - jest naprawdę niewyczerpywalna. Wyżly są jak normlane psy, tylko na środkach dopingujących :evil_lol: Wyżeł musi tą energię mieć gdzie zostawiać.

To są cechy które mogą być zaletą i wadą :cool1:

Dla mnie wadą jest to że mój pies źle znosi samotnośc, nie wiem czy można to uznać za cechę rasy, ale gdzieś wyczytałam że weimary tak mają, dlatego pisze o tym.

PS. cisa&fritz
Fajny ten tatuś cisowych dzieci, Cisa zresztą też :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Problem z pozostawaniem w domu raczej nie jest wadą wrodzoną. Ot po prostu pies zabrany od matki i rodzeństwa, traci stado, następnie ma pańciów na stałe (biorą urlop, nie pracują, albo mają prace w domu) i po jakimś czasie sielanka po raz kolejny jest zburzona i znów traci stado, choć czasowo ale "lęk" przed całkowita stratą myślę, że w psie pozostaje.
To moje prywatne zdanie. Może jestem za twarda i uważam, że należy od razu psa przyzwyczaić. Hmm... ktoś by powiedział - zimny chów. Ale wydaje mi się, że o wiele łatwiej będzie psu przystosować się po pierwszej stracie stada (matki i rodzeństwa) niż jakby raz stracił, potem zasypany nasza obecnością w ramach rekompensaty za stratę mamy i później powtórka z rozrywki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba masz rację, to raczej cecha osobnicza a nie rasy. Ale źle sie wyraziłam, nie chodzi mi o problem z zostawaniem w domu tylko o zbytnie uzależnienie od 'pana', a konsekwencja jest wlasnie minn to, że źle znosi rozłąkę.


[SIZE=1]Mój osobisty psiak odrazu, stopniowo zostawał sam w domu (hmm właściwie to nie sam bo zawsze z drugim psem), a mimo to wciąż ma z tym mały problem. [/SIZE]
[SIZE=1]Drugi pies podobnie - i żadnych problemów z tym nie ma. [/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×