Wioletat Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Witam,prosze zatem przeslijcie jakies zdjecie bym mogla dzisiaj szybciutko o tej suni kudlatej poinformowac.Ja powiedzialam w czwartek,ze Dianka znalazla domek i na stronie niemieckiej juz jest ten opis ale ta pani co zakochala sie w Diance sadze ,ze na obrazenia i to, ze sunia jest w gorszej sytuacji wiec serce pewnie jej zapika.Prosze jeszcze raz o jakas wiadomosc. Quote
zulugula Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Wysyłam zdjęcia Effi z Elbląga. Siedziw schronie i raczej ma marne szanse na domek, jeśli jej nie pomożemy: A tutaj link do strony z ogłoszeniem: http://www.polskastrefa.eu/ogloszenia/effimalenka_sunia_po_przejsciach_133707_13340.html Ogłoszenie z grudnia 2007, ale nie wiadomo, czy znalazła domek. Szukam tej kudłatej. Ona była wystawiona na allegro. Teraz nie mogę jej znaleźć. To taka maciupeńka suńka, kudłata, koloru szaro-czarnego. Siedziała na zdjęciu za kratami i tak żałośnie patrzyła. Ona mieszkała gdzieś na wsi w stodole. Ratowała swoje szczeniaki z pożaru. Wydaje mi się, że były to okolice Poznania. Ma 5 lat. Czy ktoś coś wie na temat suńki, której opis jest powyżej? Bardzo proszę o pomoc w szukaniu :roll: Quote
Wioletat Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 moi kochani znalazlam nr schronu z Elblaga to tez schron jak w Gorzowie nalezacy do ZGM.Zadzwonilam i zapytalam czy jest effi jeszcze w schronie odp.nie juz dawno nie ma .Mam dziwne odczucie ,bo wiem jak pracownicy pracuja.Na moje powiedzenie ,ze moze ma fajny domek zapadla cisza nie wiem co z nia biedaczka sie stalo.Szkoda,ze nie widzialam tego odrazu w grudniu.Przykra sprawa juz sie nie dowiemy o jej losie chyba,ze jest ktos kto ma dobry kontakt i moze sam osobiscie podpytac o jej nowy domek .Bede sledzila moze ktos pomoze cos sie dowiedziec,oby byla to dobra odp.Jednak nadal interesuje mnie jakis przypadek podobny do Dianki najlepiej suni,gdyz oni tu wola nie wiem czemu dziewczyny,moze ze wzgledu na ogrod.Cieszyc sie bede jesli komus bede w stanie pomoc.Pozdrawiam Quote
zulugula Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Niestety nie udało mi się odnaleźć na allegro ogłoszenia małej kudłatej. Mam nadzieję, że znalazła już domek... Wysyłam poniżej link do innych piesków, dla których zycie nie było łatwe: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=60936&page=132 http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75858 Quote
zulugula Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Bardzo szkoda mi tego biedaka: http://www.allegro.pl/item392497573_..._leczenie.html On też szuka domku. Jest w trakcie leczeia. Można go adoptować lub chociaż pomóc w finansowaniu leczenia. Quote
Lemoniada Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Effi z Elbląga znajduje się teraz w przytulisku w Łomiankach i ma się znakomicie. Tylko domku wciąż brak. Zaraz wkleję link do wątku. PS. Dziewczyny, słyszałyście już o oblanym denaturatem i żywcem spalonym szczeniaku husky z okolic Lublina?:( Quote
zulugula Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Kopiuję treść z allegro: Prosimy o pomoc finansową w diagnozowaniu i leczeniu pieska. Mały zaniedbany Foksterierek został znaleziony na wsi. Zataczał się na poboczu drogi... Okazało się, że ma rozwaloną głowę. Widać mu kości czaszki i miazgę. Z prawej strony główka spuchnięta tak, że oczka nie może otworzyć i dodatkowo skleja je ropa... Uderzenie ciężkim ostrym narzędziem. Wetka stawia na siekierę... Foksik ma spiłowane zęby. Równiutko. Młode ładne ząbki. Całkiem równy każdy jeden ząbek, nawet te z tyłu. Może gonił kury i "pan gospodarz" szukał na to rady? Bo że miał "pana gospodarza" nie ma żadnych wątpliwości. To wiejski, pozlepiany i zaniedbany psiak, który w życiu nie widział grzebienia, a co dopiero fryzjera. "Pan gospodarz" nie był dobry dla Foksika, bo psiak sam to pokazał. Na widok mężczyzn boi się panicznie. Zresztą cały czas się boi... Trzęsie się i warczy, nie wiemy czy to szok spowodowany obrażeniami, czy efekt rozpaczliwej chęci obrony resztkami sił... Bo w gruncie rzeczy już mu obojętne. Tępo stoi albo ledwo co drepta, nie reagując na nic. Ma coś z pupą. Albo jest bardzo chory, albo ktoś mu tam coś wkładał i pupa jest czerwona, wygląda jakby była pokryta krwią ze śluzem. Obydwie łapki są poranione, zdarta jest z nich skora. Na szyjce "obroża": jakiś plastik z kawałkiem drutu, niewiadomego pochodzenia ani przeznaczenia (choć łatwo się domyśleć). Wypił wiadro wody, jakby wody w życiu nie widział, a potem sikał, sikał, sikał... Jedzenia też w życiu nie widział. I cały czas zionął otwartą raną z kościami czaszki na wierzchu... Jest malutki, dużo mniejszy niż normalne foksteriery. Gdyby wyzdrowiał, poszedł do fryzjera, byłby ślicznym pieskiem i z pewnością znalazłby dobry, kochający domek - zasługuje na tą szansę. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym, jednak z braku środków finansowych została zszyta tylko rana na główce. Potrzebne są dokładne badania i leki, na które nas nie stać - mamy pod opieką kilkadziesiąt psów w potrzebie. Prosimy - pomóż małemu Bobikowi... Każdy grosz jest na wagę życia! [SIZE=3][SIZE=2]Fundacja Pro Animals - Na Pomoc Zwierzętom, ul. Żeromskiego 6, 32-500 Chrzanów PKO BP Oddz. 1 w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717 [SIZE=3][SIZE=2]IBAN-PL ,SWIFT- BPKOPLPW <FONT size=3><B><FONT size=3><B><FONT size=3><B>z dopiskiem "foksik Bobik" MOŻESZ TAKŻE ZAADOPTOWAĆ PIESKA Więcej informacji: <FONT size=5><SPAN style="COLOR: rgb(255,22,22)">Tel. Quote
Lemoniada Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111759&highlight=%C5%82omiankach Effi jest w czwartym poście. Quote
zulugula Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Dodano 2008-06-27 11:11 Nowe wieści o stanie pieska: Chodzi cały czas w kołnierzu, bo trze główką gdzie się da - ale to akurat dobrze, bo znaczy że rana się goi i nie ma martwicy. Nie da się wyczesać ani wogóle dotykać :shake: Jest cały obolały i posiniaczony. Przez te zęby spiłowane nie może jeść, wszystko miękkie albo rozdrobione, jedzenie niemal na siłę ma wpychane, bo wciąż tylko się rozgląda i szuka zagrożenia. Z psychiką tragicznie. Ignoruje w zasadzie wszystko - wie, że jak ma dostać, to i tak dostanie (takie coś występuje u psów długotrwale maltretowanych :placz:). Zanim się położy, stoi w tym miejscu z 15 min!!!!! I sprawdza czy jest bezpiecznie. Nie zna kocyka ani żadnego posłanka, chce spać tylko na betonie i po chwili cały się trzęsie. Z innymi psami dogaduje się dobrze, a raczej traktuje je obojętnie. To człowiek jest dla niego obiektem przerażenia... Brak mi słów. To jeden z najbardziej skrzywdzonych psów z jakimi przyszło nam się spotkać... Dodano 2008-06-30 18:28 [FONT=Arial]Foksik w dalszym ciągu jest bardzo zestresowany, jednak nabrał sił i zaczął warczeć na inne psy na tymczasie. Trzęsie się, nadal, być może pomogą mu kropelki ziołowe na uspokojenie. Oczko wygląda znacznie lepiej, nie ropieje. Jest mniejsze od drugiego. Rana nad oczkiem sucha i pięknie sie goi. Wkrótce będą zdjete szwy. Bobik warczy czasami na p. Kasie, kiedy ona go chce poczesać lub wytrzeć kołnierz po jedzeniu. Będzie stopniowo przyzwyczajany do zabiegów pielegnącyjnych. Do mnie podszedł i polizał po ręce jak kucalam do niego i bardzo delikatnie podsuwałam rekę. Je z ręki, z miski nie potrafi. Załatwia sie na zewnatrz. Bobiczek ma stan zapalny siurka, jest przemywany. Z pozytywnych rzeczy to to, że Bobik często wywala sie "kołami do góry: i lubi kiedy mizia się go po brzuszku, robi wtedy słodką minkę i zamyka oczka. Uwieczniłam to na fotach. A i zaczął podnosić łapkę podczas sikoo[/FONT] Quote
zulugula Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Nie jestem w stanie obejrzeć tego filmu. Pokazywali urywek w wiadomościach... :-( Quote
Wioletat Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Dziekuje za adresy w sprawie Effi,bardzo sie ciesze ,ze zyje i cudownie wyglada.Bede dzwonila po poludniu do tej pani by jej o Effi powiedziec.Straszna sprawa z tym mix foksia bede sledzila ten watek chce jednak poczekac jak bedzie on za kilka dni reagowal na inne pieski,gdyz jesli proponuje je to jak sami wiecie tutaj kazdy kto nawet na tymczas przygarnia woli wiedziec jaki stosunek maja do innych .Te inne 2 watki obejrzalam i ten pierwszy jest zamkniety co sie stalo z Karunia nie wiadomo.Ta druga gwalcona w jakim schronie przebywa? Quote
zulugula Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 zulugula napisał(a):Niestety nie udało mi się odnaleźć na allegro ogłoszenia małej kudłatej. Mam nadzieję, że znalazła już domek... Wysyłam poniżej link do innych piesków, dla których zycie nie było łatwe: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=60936&page=132 http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75858 Przesyłam link do nowego wątku Karusi: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103118&highlight=karusia&page=39 Molestowana sunia to Lonli. Sunia ma okolo 1,5 roku , przepiękne mądre oczy Przeżyła dramat została bardzo skrzywdzona przez czlowieka była gwałcona po interwencji znalazla się w schronisku w Ostródzie cytuję o suni: "wg mnie sunia nastawiona do ludzi jest pozytywnie, zawsze jak podchodzę do bosku i cmokam tak no wiesz jak tak jak do psów to merda ogonkiem i patrzy tymi swoimi oczkami.." przez godzinę przekopywałam watek Lonli :evil_lol: zebrałam fakty lipiec 2007 - wypatrzyłam ją na zdjęciu psów schroniska Ostródy info od wolontariusza stamtąd- gwałcona młoda spokojna około 1,5 roczna suczka( w ksiazeczce ma ponoc 7 wpisane) nie miałą nawet imienia teraz ma chociaż imię Lonli lipiec 2007 liczne ogloszenia allegro i inne, plakaty wieszane w wielu miejscowosciach nei przynosza rezultatu w postaci domu sunia dobrze dogaduje sie z inymi psami wrzesien 2007 pada pomysł zbiorki pieniedzy na DT lub hotelik platny listopad 2007 Lonli trafia do platnego hoteliku ( 15 zł doab ) do kojca by polepszyc warunki Lonli w tym samym miesiacu trafia do hoteliku z warunkami domowymi - 20 zl doba zostaje wysterylizowana styczen 2008 - przypadkiem wychodzi na jaw zw osoba prowadzaca hotelik domowy ( pani L ) pobierala pieniadze a Lonli oddała do schroniska w Milanowku nieskladnie wiem ale oszczedzi to przekopywania watku komus kto zgrabnie opisze ;-) odp3. loni nie wykazywała w hoteliku większej chęci kontaktu z człowiekiem. Natomiast wolontariusze ze schroniska potwierdzają łagodność loni, która na widok człowieka za każdym razem macha ogonem. Ma tendencje do kopania dołów. odp4 jest zdrowa odp5 loni nie wykazuje strachu ani agresji wobec mężczyzn. domek musi wykazać się dużą cierpliwością w wychowywaniu loni. odp6 do ludzi łagodna...reszta chyba nie sprawdzona Wątek Lonli: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75858&page=161 Quote
zulugula Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Wioletat - działaj, działaj, bo cała nadzieja dla nich teraz w Tobie :diabloti: :happy1: :iloveyou: Quote
zulugula Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 zulugula napisał(a):Dodano 2008-06-27 11:11 Nowe wieści o stanie pieska: Chodzi cały czas w kołnierzu, bo trze główką gdzie się da - ale to akurat dobrze, bo znaczy że rana się goi i nie ma martwicy. Nie da się wyczesać ani wogóle dotykać :shake: Jest cały obolały i posiniaczony. Przez te zęby spiłowane nie może jeść, wszystko miękkie albo rozdrobione, jedzenie niemal na siłę ma wpychane, bo wciąż tylko się rozgląda i szuka zagrożenia. Z psychiką tragicznie. Ignoruje w zasadzie wszystko - wie, że jak ma dostać, to i tak dostanie (takie coś występuje u psów długotrwale maltretowanych :placz:). Zanim się położy, stoi w tym miejscu z 15 min!!!!! I sprawdza czy jest bezpiecznie. Nie zna kocyka ani żadnego posłanka, chce spać tylko na betonie i po chwili cały się trzęsie. Z innymi psami dogaduje się dobrze, a raczej traktuje je obojętnie. To człowiek jest dla niego obiektem przerażenia... Brak mi słów. To jeden z najbardziej skrzywdzonych psów z jakimi przyszło nam się spotkać... Dodano 2008-06-30 18:28 [FONT=Arial]Foksik w dalszym ciągu jest bardzo zestresowany, jednak nabrał sił i zaczął warczeć na inne psy na tymczasie. Trzęsie się, nadal, być może pomogą mu kropelki ziołowe na uspokojenie. Oczko wygląda znacznie lepiej, nie ropieje. Jest mniejsze od drugiego. Rana nad oczkiem sucha i pięknie sie goi. Wkrótce będą zdjete szwy. Bobik warczy czasami na p. Kasie, kiedy ona go chce poczesać lub wytrzeć kołnierz po jedzeniu. Będzie stopniowo przyzwyczajany do zabiegów pielegnącyjnych. Do mnie podszedł i polizał po ręce jak kucalam do niego i bardzo delikatnie podsuwałam rekę.[/FONT] [FONT=Arial]Je z ręki, z miski nie potrafi. Załatwia sie na zewnatrz.[/FONT] [FONT=Arial]Bobiczek ma stan zapalny siurka, jest przemywany.[/FONT] [FONT=Arial]Z pozytywnych rzeczy to to, że Bobik często wywala sie "kołami do góry: i lubi kiedy mizia się go po brzuszku, robi wtedy słodką minkę i zamyka oczka. Uwieczniłam to na fotach. A i zaczął podnosić łapkę podczas sikoo[/FONT] Podkreśliłam na czerwono co ważniejsze informacje odnoscie tego małego "szorstka". On ma DT, jest szukany dla niego domek stały. W sprawie adopcji foksterierka proszę się kontaktować pod nr tel.: 0 510 846 660. Quote
zulugula Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Foksik ma swój watek na dogo: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113104 Ponoć nie nadaje się do domu z dziećmi i innymi psami. Jest za bardzo zestresowany :shake: Quote
Wioletat Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Witam wczoraj telefonowlam z Tosi mamusia (wspaniala z niej kobieta)i prosilam by przyslac jakies zdjecia ja szczerze powie ,ze do niedawna komp byl moim wrogiem a wiec nie mam czasu sie wszystkiego odrazu nauczyc poprostu nie umialam przeslac wczoraj tych nowych zdjec.Przeslijcie je prosze na moja poczte a wtedy juz sobie poradze ;[email protected] miec taka mame ,ktora pomaga z pieskom i kotkom dajac im miejsce i opieke w takim przytulisku.Zazdroszcze.Dziekuje za zaufanie bede dalej przekazywac losy tych najbardzej potrzebujacych . Quote
zulugula Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Witam. Prowadzimy akcje sprzeciwiajaca sie decyzji Sądu dotyczacej SPALENIA PSA przez nieletnich oprawców! W związku z tym każdy kto pragnie przyłaczyc sie do akcji niech wysle ten list na adres [email protected] Jest to adres Towarzystwa Ochrony Zwierząt które będzie pełniło role oskarzyciela posiłkowego w procesie przeciw tej decyzji tegoz Sądu. Każde stanowisko w tej sprawie bedzie dołączone do materiału sądowego jako głos opinii publicznej. Oto list: Mój głos w sprawie decyzji sądu/sprawa spalonego zwierzęcia: Ja, niżej podpisana/y jako obywatel/ka tego kraju, wyrażam głęboka gorycz i rozczarowanie z powodu decyzji Sądu Dla Nieletnich w Lublinie w sprawie, która to dotyczyła zamordowania w bestialski sposób żywego zwierzęcia! "Niska szkodliwość czynu..."Czy jest nią zabicie niewinego stworzenia i rozpowszechnianie nagrań z tego okropnego czynu?! Sąd wydajac taka decyzję przyczynia sie do propagowania podobnych czynów wśród młodych ludzi być może w przyszłości z ofiarami w ludziach... Z powazaniem ............ adres: [email protected] wiadomośc mozna przesyłac dalej. Quote
Wioletat Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Witam,wczoraj wrociłam póżno i nie napisałam już nic.Chciałam podziękować Ewie (pseudo nie znam)za wspaniałe opisy i zdjęcia ja to dzisiaj prześlę dalej.W poniedziałek odpowiedziałam na tego e-meila,lecz dostałam powiadomienie iż był problem z wysłaniem.Nie wiem czemu ,a więc piszę na forum może to ktoś z Was.Muszę na forum wyznać ,że zazdroszczę jeśli się ma taką mamę,która stwarza taki przytułek i się nimi opiekuje.Są to pojedyncze osoby,gdyż tu w okolicy znam tylko tą Niemkę,która ma ok 30 psów (starych chorych ze schronów)a mieszka dopiero 10 lat w Polsce.Dla takich ludzi mam duże poważanie to jest wspaniała misja w życiu . A ten list do TOZ rownież prześlę jest to szok by tacy zwyrodnialcy żyli wśród nas.Pozdrawiam jak będę coś wiedziała to odrazu odp. Quote
Agata69 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Uwaga! Pilnie potrzebna pomoc w formie tymczasów! Pieski sa we Włocławku. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10465282#post10465282 Quote
Wioletat Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Witam ,ciesze się,że moge Wam cos miłego napiać.Sprawa Karusi poruszyła Astrid i ona chce bym ja za 2 tygodnie przywiozła.Wyslałam jej cała kolekcję zdjęć z tego wątku ,cieszyla się,że jest taka duża pozytywna zmiana.Teraz to reszta w naszych rekach.Nie wiem czy Karusia jest po sterylce jeśli nie to ja chciałabym tu na miejscu w Gorzowie 1 dzień przed zawiezieniem Karusi do Berlina zrobić w klinice 24 h czynnej,ja do nich mam duże zaufanie i myślę,że dalsza opieka po sterylce jest wazna.A sadzę tak gdyż w schronie jest z tm różnie.TRANSPORT????????Jak moglibyśmy to załatwić?Ja lub kolezanka po 21 lipca będziemy w Warszawie to połowa drogi a może ktoś z dogo mógłby nam w tym problemie pomóc?Ja jestem sklonna specjalnie wyjechać w tereny Poznania ją odebrać.Może ktos ma kogoś zaufanego kto jedzie służbowo to bym się cieszyła.Prosz piszcie jeśli cos ustalicie.Ja cieszę się ,że ja mozemy wyciągną ze schronu u nas w Polsce chorym Skórne schorzenia)cieżko znależć domek, a przykładem jest piesek u nas w klinice ,który dzieki TOZ jest leczony na nużyce.Wyobrazcie sobie ktos wywala szczenię 3 miesięczne tzn przywiązuje gdzieś na sznurku by zdechł(Strona TOZ Gorzow).Tacy zwyrodnialcy!Zatem czekam na Waszą pomoc.Pozdrawiam:multi: Quote
zulugula Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Wioletat, dziewczyno jesteś niesamowita :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.