Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hotel jest k. Częstochowy.
Hotel jest ale czy ma miejsce??
Ma m.in. rottki z fundacji Rottka.

Bulla Mixa z tego co ja wyczytałam bierze Kasia Misiuda - to hodowczyni Dziedzictwo Tudora.

  • Replies 185
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Masz do niej telefon?
Bo wspominałas, ze PW odczytuje nawet po miesiacu.

Dobra, tylko co jesli okaze sie, ze Mosii rowniez nie widzi dla niego szans, mamy jechac i go uśpić, opłacać mu hotel do końca życia?

Prosze o wypowiedz osoby, ktore do tej pory tak czynnie brały udziła w dyskusji.

Posted

hmmm...powiem tak - każdemu psu trzeba dać szansę - ale, zeby ją dać potrzebny ktoś, kto da miarodajną odpowiedź na to czy pies nadaje się do adopcji - jesli mosii sie zgodzi zabrac psa, poobserwować to znajac ja można uznac, ze zrobi to dobrze - jesli uzna, ze pies nieadopcyjny wtedy niestety TM, ale jeśli ten pies po prostu ma depresję z braku normalnych kontaktów z człowiekiem to może da się to "naprawić" - pytanie tylko czy jest u niej miejsce i skąd wziąć na to pieniądze...

Posted

No i kolejna rzecz, kto go do tej Czestochowy w razie co zawiezie?
Szczerze?
Ja tego wszystkiego nie widze, fundusze, odległość...
Pies jutro miał iść do uspienia, a Ci co najwiecej krzyczeli umilkli :roll:
Czy wszystkie akcje musza sie tak konczyc?

Posted

ja nie umilkłem tylko mam problemy z zalogowaniem sie na dogomanię.. więc tak niech OTOZ nie umywa ręce tylko weźmie sie za pomoc Dexterowi. Jesteście od tego. Przestańcie usypiać psy tylko stwórzcie jakiś program pomocy im. Chwalicie sie jak pomagacie ile wspaniałych rzeczy zrobiliście. Jeśli tak to na swoich ulotkach napiszcie też ile psów rocznie usypiacie. Niech ludzie wiedza ze to nie tak pięknie wygląda. Jestem wk..........

Posted

ytat: Napisał karolina1
Wypowiedź mojej mamy.

''Kochany Przemku byłeś 2-go w schronisku i wychodziłeś na spacerki tylko z małymi i spokojnymi pieskami.dlaczego nie dałeś szansy Detoxowi i nie zabrałeś Go na spacer?Potrafisz tylko siedzieć przed kompem i pisać jak to można pomóc wirtualnie.''

Pozdrowienia kierowniczka z Tczewa.

Dzieki Asiu :evil_lol:
Nic dodać, nic ująć...

natalia aa nie wiem z czego Ty sie śmiejesz. Tu nie ma z czego sie śmiać.

Asiu nie potrafię siedzieć tylko przed kompem i wirtualnie pomagać. Staramy się w Malborku coś robić choć jest nas tylko garstka. My oprócz tego pracujemy i tylko czas wolny możemy poświecić na pomoc zwierzętom. Wiem ze bronisz swojej decyzji choć pewnie głębi serca myślisz inaczej.

Posted

orzemek75 napisał(a):
ja nie umilkłem tylko mam problemy z zalogowaniem sie na dogomanię.. więc tak niech OTOZ nie umywa ręce tylko weźmie sie za pomoc Dexterowi. Jesteście od tego. Przestańcie usypiać psy tylko stwórzcie jakiś program pomocy im. Chwalicie sie jak pomagacie ile wspaniałych rzeczy zrobiliście. Jeśli tak to na swoich ulotkach napiszcie też ile psów rocznie usypiacie. Niech ludzie wiedza ze to nie tak pięknie wygląda. Jestem wk..........


OTOZ nie umywa rąk i wyobraź sobie, że statystyki uśpień w naszych (że tak mogę się wyrazić hehe) schroniskach są najniższe w Polsce. Usypiane są psy które nie mają szans lub cierpią. Myślisz sobie ktoś z nim wyjdzie raz czy dwa, oceni "psa da sie wyprowadzić na prostą" i ... i co?
Wpierw znajdź kogoś kto się tym zajmie, to jest Tczew, wolontariuszy jak na lekarstwo, a i to niewiele daje, bo jeśli psu się nie ufa to nie jest on spacerkowy. Nie można ratować psa kosztem ludzi muszących z nim przebywać, a uwierz że żadne z uśpień nie przychodzi łatwo.
Owszem, schronisko jest od pomocy Dexterowi. Uważasz że nawet, jeśli się z nim popracuje, będzie się nadawał do adopcji? Cuda się zdarzają, ale nie przesadzajmy z wymaganiami. Pies jest nieadopcyjny na długi czas i stwarza zagrożenie!! Jeśli w najbliższym czasie nie znajdzie się nikt kto będzie w stanie psu pomóc, niestety uśpienie będzie konieczne. Takie jest przynajmniej moje zdanie.
Jak jesteś taki mądry krzykaczu, to poudzielaj się w schronisku naprawdę, a nie wyprowadzając tylko najukochańsze fafiki, wtedy pogadamy.
Możesz we własnym zakresie niebo i ziemię poruszyć dla Detoxa. I co? Kto go zaadoptuje? Wpierw musi być wiadomo co dalej, by robić coś teraz.

Posted

fajnie mnie nazwałeś.. krzykacz.. dziękuję. fenris nie brałem na spacer tylko jak Ty to mówisz najukochańsze fafiki bo ostatnio miałem na spacerze też łagodnego amstafa. wiec jak nie wiesz to nie pisz kłamstw. po drugie bardzo sie ciesze że napisałem o Detoxie na Dogomanii bo przynajmniej świat o nim usłyszał i o problemie psów z ras uważanych za agresywne które w większości są skazywane na zagładę. Tylko Ty, natalia aa nie rozumiecie jednej rzeczy. nic nie zrobiono w sprawie Detoxa tylko od razu wydaje sie wyrok. Tak nie może być. zrozumiane.

Posted

Nie chce mi sie kłócic, bo i tak żadne argumenty do Ciebie nie docieraja.
Z reszta nie o to chodzi w tym watku.

Natomiast jesli masz tak wielkie uwagi dotyczace pracy OTOZ Animals to porozmawiaj o tym z odpowiednimi ludzmi, a nie wykrzykujesz bzdury na forum.
Dowiedz sie jakie fundusze dostajemy na ratowanie zwierzat... :roll:

Kasia podala namiary na hotel, nawet nie zwrociles na to uwagi, bo co?
Bo trzeba zaplacic, bo trzeba psa zawiezc?
Jesli tak strasznie zalezy Ci na losie Detoxa (nie Dextera...) to zaproponuj plan dzialania, wykaz troche wlasnej inicjatywy, a nie oskarzaj wszystkich wokol samemu nie robiac nic...

Jesli Twoja pomoc konczy sie na krzyczeniu i robieniu afery, to naprawde jest ona zbedna.

Posted

Tylko nie idźmy na łatwiznę. Psu trzeba spróbować pomóc, jeżeli się nie uda, to czeka go niestety TM. Ale spróbować trzeba. A pieniądze i odległość nie są takim wielkim problemem- można zebrać kasę na bazarkach (na hotelik i na zwrot kosztów paliwa [założywszy, że pies pojedzie do hoteliku]), każdy wystawi na bazarek coś od siebie i myślę, że damy radę.
A tak poza tym to co z psem, wiadomo już coś?

Posted

Poniewaz mnie nie bedzie az do wieczora, prosze osoby zainteresowne pomoca Detoxowi o deklaracje, co i kto jest w stanie psu zaoferowac.

Czy decydujemy sie na hotel w Czestochowie, kto go bedzie oplacal?
Bo trzeba sie liczyc z tym, ze nie wiadomo jak dlugo pies w nim bedzie... oraz z tym, ze na bazarkach takich pieniedzy by pokryly transport i pobyt w hotelu raczej sie nie uzbiera...
Jedno jest pewne Asia nie pokryje tego z pieniedzy schroniska, ani z wlasnych funduszy...

Czy jest jakis inny plan?
Konkrety, ja lubie konkrety, a nie uzalanie sie nad tym jakie to schronisko jest beee.
Asia odroczyla psu wyrok, wiec albo wykorzystujemy ta szanse, albo dajemy psu przekroczyc TM.

Posted

natalia aa OTOZ Animals jest organizacją która ma pomagac psom. jezeli ta organizacja tak rozwiązuje problemy z agresywnymi rasami to do kogo ja mam sie zgłosic. ja proszę OTOZ Animals który jest do tego powołany aby zapewnił pomoc Detoxowi. Czy ja o tak dużo proszę.

Posted

orzemek75 napisał(a):
natalia aa OTOZ Animals jest organizacją która ma pomagac psom. jezeli ta organizacja tak rozwiązuje problemy z agresywnymi rasami to do kogo ja mam sie zgłosic. ja proszę OTOZ Animals który jest do tego powołany aby zapewnił pomoc Detoxowi. Czy ja o tak dużo proszę.


A czego Ty od nich oczekujesz?
Co oni moga z tym psem zdzialac w warunkach schroniskowych?
Czy Ty nie rozumiesz, ze jego trzeba wyciagnac, jak chce mu sie pomoc...

Posted

a czy Ty nie rozumiesz że jeżeli stowarzyszenie, w tym przypadku OTOZ Animals bierze na swoje barki pomoc dla bezdomnych zwierząt musi być a raczej powinno być przygotowane na takie przypadki. czy tak trudno przewidzieć ze taki pies do schroniska trafi. a niestety nic sie w tym przypadku nie robi. nie mam pretensji do Pani Asi bo to dopiero początek jej pracy w schronisku w Tczewie ale na przyszłość warto nad tym pomyśleć.

Posted

natalia_aa napisał(a):
Poniewaz mnie nie bedzie az do wieczora, prosze osoby zainteresowne pomoca Detoxowi o deklaracje, co i kto jest w stanie psu zaoferowac.

Czy decydujemy sie na hotel w Czestochowie, kto go bedzie oplacal?
Bo trzeba sie liczyc z tym, ze nie wiadomo jak dlugo pies w nim bedzie... oraz z tym, ze na bazarkach takich pieniedzy by pokryly transport i pobyt w hotelu raczej sie nie uzbiera...
Jedno jest pewne Asia nie pokryje tego z pieniedzy schroniska, ani z wlasnych funduszy...

Czy jest jakis inny plan?
Konkrety, ja lubie konkrety, a nie uzalanie sie nad tym jakie to schronisko jest beee.
Asia odroczyla psu wyrok, wiec albo wykorzystujemy ta szanse, albo dajemy psu przekroczyc TM.



Natalia zejdż trochę z tonu, emocje biorą górę nad rozsądkiem , Krzykaczy na dogo mamy dosyć. Wiemy kto to OTOZ Animals i nikt nie neguje ich zasług. Rozmawialam dziś z konkretnym hotelem, też nie przyjmą takiego psa. Po prostu nikt nie chce mieć klopotu. Tu musi być fanatyk, milośnik , czy takiego znajdziemy ?

Posted

Dobra. Ja sie wypowiem z góry, za schroniskowców. Popracujcie ludzie w takich warunkach, a pogadamy. Zróbcie dwa etaty, daleko od swojego miasta, zapomnijcie o życiu. Będzie fajnie, chciałbym was krzykaczy zobaczyć. Ale dobra, na tym kończmy. Każdy schroniskowiec niestety musi być nauczony wybierać. Dobro psa, czy ludzkie ręce w całości. Prosta sprawa. Dla was chyba nie. Pies ma wyrok odroczony, to jest czas, uwierzcie, czy chcecie czy nie, w Tczewie nie ma zabawy w schronisko tylko JEST schronisko. I TO JEST schronisko. Tyle że pies w nim przebywający nie może sprawiać zagrożenia dla siebie samego i wszystkich wokół.
Owszem pies został przetrzymany ... i co teraz ?
A koleś chyba nie wie z kim rozmawia :shake: Ja się nie zamierzam kłucić bez sensu. Niektóre psy niestety nie mają wyjścia, jak zejść z tego padołu, bo człowiek je tak skrzywdził że nie są adopcyjne. A na tym przecież polega schronisko, by doprowadzić psa do adopcji. Więc skoro pies jest nie adopcyjny, to ja pytam, i co teraz ? Sam moge do niego dupsko zwlec, ale co? że niby go uratujemy? Naprawde mnóstwo psów czeka na taki ratunek ... a Asia nie decyduje ot tak sobie totolotek. Pies ładnie nabroił i wsio, nie może to sie skończyć tak, by pracownicy sie bali.

Posted

basia0607 napisał(a):
Tu musi być fanatyk, milośnik , czy takiego znajdziemy ?


Jest hotel Mosii, o ktorym wspomniala Kasia.
To w tej chwili jedyna osoba, ktora moze psu pomoc.
Ja moge dzisiaj do niej zadzwonic, czy wogole ma miejsce i podejmie sie pracy nad nim.
Ale co dalej?

PS: Orzemek75 nadal tylko pisze, ze trzeba psu pomoc, trzeba psu pomoc, szkoda tylko, ze z tego gadania nic nie wynika.
Jesli chodzi o prace OTOZ'u i Tczewskiego schroniska, nie ma znaczenia czy Asia tu jest pol roku czy 2 lata, trafia agresywny pies, ktorego boja sie pracownicy, ktory potrafi zrobic krzywde czlowiekowi...
Co OTOZ ma z takim psem zrobic?
W warunkach schroniskowych jego agresja bedzie sie tylko pogłębiać, a ten pies już stanowi zagrożenie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...