Murka Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 Kajka już po sterylce, jest bardzo obolała, ale wszystko ok ;) Quote
Ulka18 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Jest duze ciecie, ze sunia obolała ? Noc przespala spokojnie? Quote
Murka Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 [quote name='Ulka18']Jest duze ciecie, ze sunia obolała ? Noc przespala spokojnie? Kajkę odebraliśmy dziś rano, noc spędziła w lecznicy (zabieg był wczoraj wieczorem). Taki mamy przeważnie system ciachania tu u nas (żeby odebrać psiaka dobrze wybudzonego). Cięcie ma kilka cm, sunia już czuje się lepiej. Quote
Ulka18 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Teraz juz bedzie lepiej...na pewno jednak rana ciagnie i swedzi. Wazne, ze sterylka jest juz zrobiona. Quote
Szerman Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Rana Kajki goi się bardzo ładnie. Mała Wira upodobała sobie Kaję i znęca się nad nią zaczepiając, podgryzając i obgryzając. Wczoraj poobgryzała jej ... troki od ubranka, więc dziś Kajka biega z gołym brzuchem, na szczęście nie interesuje się blizną. Quote
Ulka18 Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 To dobrze, ze Kajunia ladnie sie leczy, juz niedlugo ubranko nie bedzie potrzebne. Quote
Szerman Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Ubranko już niepotrzebne, i dobrze, bo ubranka już nie ma... ( Wira). Jak tylko sytuacja się nam trochę uspokoi, biorę Kaję na zdjęcie szwów ( miałem jechać dzisiaj, ale niestety nie wyszło). Quote
Ulka18 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Jesli Kajunia nie jest uczulona na szwy, to nic sie nie stanie, jesli je bedzie miala dzien dluzej. Dzisiaj najwazniejsza jest Murka i Murczatko. Quote
Szerman Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Wira juz całkowicie zajęła miejsce Kiki, na spacerach i w kuchni nie odłącza się od Kai. Planujemy trochę przesiedlić nasze pieski, i jeśli dziewczyny dalej będą żyć w takiej zgodzie to może trafią razem do kojca...? Quote
Szerman Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Jest szansa na bardzo miły domek dla Kai, w Lublinie, ale państwo jeszcze się nie zdecydowali. Quote
Ulka18 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Trzymam kciuki za ten domek, zeby sie zdecydowal :kciuki: Inne domki tez sie moga posypac, jest mnostwo psiakow w potrzebie :roll: Quote
Szerman Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Dzisiaj, jadąc do Murki będę nocował u tych ludzi więc myślę że powiedzą jaką decyzję podjęli. Quote
Szerman Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Dzisiejsze zdjęcie - Kaja tęskniaca za panią. Quote
Szerman Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Nie ma na razie szczęścia nasza malutka... Byłem z nią dzisiaj u sąsiadów Murki w Nisku. Wszyscy sie z nią pobawili...wszystkich radośnie przywitała... i wróciła ze mną do Krzemienia...:-(. Ale za to zdała pomyślnie test na dzieci. Roczna dziewczynka złapał Kajkę za włosy na uchu i pooociągnęła....A Kaja nic -zupełnie jakby nie czuła co dziecko z nią robi. Potem jakieś 15 minut chodziła obok kręcącego się bobasa, merdała ogonem i naweet nie skrzywiła się w stronę dziecka. Quote
Reno2001 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Taki to okres też przedwakacyjny...Nie sprzyja to adopcjom, niestety. Super, że malutka tak ładnie zachowuje sie przy dzieciach. To ważne. Quote
Szerman Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Możemy zmienić tytuł wątku... Kaja pojechała wczoraj do domku! Zamieszka w domu jednorodzinnym koło Biłgoraja, zajęcia jej nie zabraknie - jej nowi państwo mają klikuletnie dziecko :p. Nie będzie jedynym psem w domu - mieszka tam już seter. Nowi właściciele Kai nie odwiedzają Dogomanii, więc nowe wieści od niej przekażemy po wizycie poadopcyjnej. Quote
Ulka18 Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Oj, to sie luzno w hoteliku robi, Kaja, Ruda, niedlugo Fafik. Dobrze, ze Kaja ma juz swoj wlasny dom i kolege do towarzystwa. Quote
bianka0 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Bardzo się cieszę że ,,moja ,, Kaja znala dom.to teraz będę musiała wybrać się na kolejną wycieczkę do lasu i znowu przywieżć wyrzuconego pieska,a moze dwa. Wejdżcie na stronę o jamnikach.Chcę adoptować Tuptusia z padaczką,ale pewnie będą się opiekunki z państwem kontaktowały,bo przy jamniku Yokerze uznały mnie za osobę jeszcze niewiarygodną.Bardzo Wam dziękuję za przyjęcie Kaji i Kiki pod swój dach.Nie mogłam zabrać suczki z małym pieskiem do trzech psów bo skończyłoby się to olbrzymią awanturą.Jak tylko ustabilizuje się państwa sytuacja mogę zasponsorować kolejnego pieska.Jeszcze raz dziękuję. Quote
Ulka18 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Bianka0, uratowalas te dwie male sunieczki. Mozesz byc z siebie dumna, obie panny maja juz swoje domy :p Quote
Szerman Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Z rozliczeniem pobytu Kai zgłoszę się osobiście, może omówimy też kwestię wizyty poadopcyjnej. Panie od jamników kontaktowały się, niestety byłem na wyjeździe, i zanim odpisałem na ich post Yoker już poszedł do adopcji. To ja bardzo dziękuję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.