Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sprawa jest wiecej niz powazna:(..jamniczek ma bardzo chorą prostatę..ze zmianami juz bardzo niebezpiecznymi:(...kolejna sprawa, to ciezko chore serce...sapka, brak tchu i niedomykalnosc zastawek co praktycznie moze uniemozliwic zabieg kastracji plus poprawa tej prostaty/nie znam okreslenia medycznego/..to jeszcze nie jest wszystko...przez zaniedbana prostate Malutki ma powiekszony pecherz i problem z moczem:(..grozi mu mocznica....podsumowujac...psiak nie ma wielkich szans :(:(:(...tymczas jest rozwiazaniem ale na chwilke...boje sie, ze ciezko bedzie o domek dla tak chorego psiaka:(.nie poddaje sie latwo jak wiecie, tylko ten moj wyjazd troche mi wszystko miesza...Jamnis potrzebuje domku z kims kto poswieci dla Niego duzo czasu, cierpliwosci i pieniedzy na leczenie..dr Rak to wspanialy czlowiek podaje psiakowi juz lekarstwa..choc na kwarantannie nie musi..bo te chore przepisy tak stanowia...obserwacja itd...dzieki Bogu jest wrazliwy na cierpienie i maly dostal to co trzeba...powiem uczciwie nie wiem co dalej robic...porozmawiam na pewno uczciwie z "domkiem tymczsowym" i przedstawie sytuacje...jak sie podejma ..wyciagamy...

  • Replies 78
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeżeli nie zostanie zabrany ze schroniska, to zostanie uśpiony:-(dr Rak powiedział, ze możne jeszcze troszke pozyc przy bardzo oddanej i troskliwej opiece..ale nie w schronisku...:roll:

Posted

Negri napisał(a):
Oferuje ogł ale potrzebuje gotowy tekst :roll:

Dziękuję.....
Postanowiliśmy go zabrać, jak nic się nie zmieni, to jutro już pojedzie do domku tymczasowego...ktory moze byc jego ostatnim domem...

Posted

Negri napisał(a):
Potrzebuje tylko tekst i fajne zdj - im ładniejsze tym większa szansa :roll:

Nie smuć się proszę, czytałas stronę wcześniej co napisałam?:razz:

Posted

Jestem w pracy, ale mam obiecane, że jamnis zostanie dzisiaj zabrany...do domku tymczasowego, kory pewnie będzie już stałym...mam nadzieję, że nic się nie wydarzy nieoczekiwanego..Pan dr Rak z tego co mówił podejmie się kastracji, ale wcześniej musi mieć dodatkowe badania, wyleczony stan zapalny prostaty...zobaczymy co się da zrobić jeszzce dla tego Bidusia...proszę o ciepłe mysli...zrobiłam wszystko aby mu pomóc...reszta juz w rękach moich Przyjaciół, którzy zaproponowali pomoc...Wyjeżdżam w niedzielę, ale będę miała dostęp do dogo.

Posted

Jamniś/chyba Edek:evil_lol:/pojechał do DT, w którym może zostać na zawsze jak nie znajdzie innego domku;)...jest grzeczniutki, kochany...pięknie wsiadł do autka i zaczął się uśmiechać;)

Posted

zapomniałam napisać;) Edek ma antybiotyk na 10 dni aby zlikwidować stan zapalny prostaty, potem badania serduszka u dr Pasławskiej i jak będzie w miarę ok, to kastracja i "poprawa" tej prostaty..
Mój Przyjacieł , który odbierał Edka stwierdził, że nie jest tak źle jak sobie wyobrażał..Dziadzia Edek daje radę:evil_lol:

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
Cudownie :multi::multi::multi:
Bea. Jestes niezastapiona.

a nie mówiłam??
Jamniki w potrzebie, Bea1 wróciła! :loveu:

Posted

Boże kolejny Staruszek uratowany...:multi::multi:..Beatko wielkie Buziaki a Ty Edwardzie:diabloti:-miej się dobrze..buziaki od mego Staruszka Atosika :loveu::loveu:...ode mnie i oczywiście pozostałej dwójki jamniorków-moje też wiedzą-co schron, opuszczenie, strach...

Posted

Celina12 napisał(a):
Boże kolejny Staruszek uratowany...:multi::multi:..Beatko wielkie Buziaki a Ty Edwardzie:diabloti:-miej się dobrze..buziaki od mego Staruszka Atosika :loveu::loveu:...ode mnie i oczywiście pozostałej dwójki jamniorków-moje też wiedzą-co schron, opuszczenie, strach...


Buziaczki i ode mnie, Rambiego i Alfika.
Psiaki które wiedzą co to opuszczenie, schron ... inaczej się zachowują i to trzeba mieć na uwadze. Mój tymczasik 10 letni Alfik jest rozbrajający. Jak wracam z pracy on "pada" mi do nóg i wydaje z siebie takie pipipi. Te psiaki są tak niesamowicie oddane, że nie sposób określić. I tak głodne każdego dotyku człowieka, aż wzrusza.

Posted

dostałam smsa z DT;) Edek jest bardzo kochanym Dziudziusiem...ogonkim merda na okrągło, dziękuję najpiękniej jak potrafi za uratowanie życia..:loveu:bardzo malutko je, ale pije dość sporo..podsumowując, to taki 100% "Edek":evil_lol:

Posted

Przed wyjazdem rozmawialam z DT;)..Edek siurkal w domu jeden dzien, ale juz to sie zmienilo...:loveu: Maly jest przemilym i kochanym jamniorkiem i jak na razie bezproblemowym. Nie bede miala nowych informacji az do powrotu..czyli do ok 2 czerwca;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...