Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ada-jeje napisał(a):
jak do tej pory odnalazl sie tylko jeden raz wlasciel


Eee... trzeba oddać honor - bo trzech się zgłosiło :) Małego kundelka potrąconego na skrzyżowaniu koło maxa, małego czarnego z Jordana i "
borderka".

hanek napisał(a):
Wet Maciej mówił, że gdzieś koło stacji, na rozdrożu, w kierunku drogi na Żarki.


Tam to raczej nie ma wielu domów, a jest w pobliżu las, gdzie można psa porzucić :shake:

  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niufa napisał(a):
Pysia a może dać informację na portalu? Gdyby coś to wkleję tam link do wątku na dogo.


Niunia fajna panienka i rzeczywiście sądząc z futra w miarę zadbana. Jesli się błąkała to raczej niełdugo.Może rozwiesić informację o niuni w pobliżu miejsca potrącenia?
Martwią mnie trochę te kleszcze w połączeniu z osowiałością - oby nie była to bebeszioza (nie wiem jak na waszych terenach z występowaniem tej choroby). U nas w pierwszej kolejności wykonać trzeba by było morfologię z rozmazem w kierunku babeszii.

Dawaj wszędzie info !! Przecież tu chodzi o dobro psa!

hanek napisał(a):
U nas na szczęście nie występuje bebeszioza. Plakaty można powiesić, poprosimy Dominikę, ona mieszka w Libiążu.

Zgadza się :) Jesteśmy wolni od tej zarazy :multi:

Ada-jeje napisał(a):
Niufa ale my nie mamy nic przeciwko oglaszaniu niuni na portalu, im wiecej zainteresowanych tym lepiej z tym znalezieniem wlascieli to roznie bywa, jak do tej pory odnalazl sie tylko jeden raz wlasciel a inni ktorzy sie zglosili po odbior swoich psow to i tak nie oddalysmy bo trzymali psy w niewlasciwych warunkach, i lepiej bylo im szukac nowych domow. Co do wlasciela tej suni tez jest juz duzo watpliwosci skoro sunia zostala potracona przez samochod w nocy, to jakim prawem znalazla sie poza domem o tej porze. :mad:

Jezeli ma charakter niufowy to wcale by mnie to nie zdziwiło że sobie łaziła :cool1: Nie sa to haszczaki z problemem łazęgostwa ale za to moja jedna potrafi sobie otworzyć z klucza furtke i wybrać się na krótki rekonesans :mad: Zrobiliśmy ciężką brame suwaną ale jakoś nie mamy odwagi zostawiać jej otwartej z klucza bo wielokrotnie przekonaliśmy się, że Zmorka potrafi lepiej niż niejeden człowiek kombinować :crazyeye: Nie osądzajmy właściciela bo po suni widać, że zaniedbana nie jest. A widziałam już niejednego w strasznym stanie :-(

hanek napisał(a):
Wet Maciej mówił, że gdzieś koło stacji, na rozdrożu, w kierunku drogi na Żarki.

W tamtych okolicach jest kilka pseudohodowli. Może to produkt jednej z nich.... Nawet mam podejrzenie której bo tam takie niufki z głowami labków mają.

Posted

[quote name='Ulaa']Ale mnie korci, żeby powiedzieć coś....
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi:
Ula to mów nie trzymaj nas w niepewności:roll:

Posted

Jak Ada-jeje wejdzie do sama powie! Chociaż nie wiadomo, kiedy to nastąpi bo ma problemy z kompem...
ale nie ogłaszajcie nigdzie suni i wycofajcie te ogłoszenia, które już są :lol:

Byłyśmy oglądać psinkę. Bardzo utyka, strasznie ją ta łapka boli. Dzisiaj będzie miała RTG łapy i żeber, bo bardzo dyszy (miejmy nadzieję, że z gorąca, bo ma strasznie grube futro jakby mieszkała na polu). Podobno w wypadku ucierpiał także samochód, po uderzeniu w cielaczka... Bidulka, zdrowo zebrała. Dobrze, że taka duża i mocna.

Zgodnie z przypuszczeniami - jej charakter to kwintesencja ciapciusiowatości :loveu::loveu::loveu:

Posted

Wszystkie znaki na niebie i ziemi mowia ze sunia zostanie u mnie, czekam tylko na diagnoze wetow. Sunia jest ciapciusiowata jak pisze Ulka i o takiej myslalam patrzac na swoja ociezalosc a poza tym zyje w zgodzie z kotem a to jest bardzo wazne bo moj kocur od roku mieszka w piwnicy, bo Megi ktora ewntualnie mogla by u mnie zostac poluje na niego i dlatego Megi idzie do adopcji a ze jeden pies w domu to za malo to sunia dolaczy do niego. :lol:

Posted

No to jestem baardzo szczęśliwa :multi: Ale ogłoszeń nie wycofam bo mogą się przydać innej bidzie ;)
Futro niunia ma gęste bo widać ma dużo z niufa ;) Moje mieszkaja w domu i przebywają tam większość czasu a futro ( wyłączając okres wylinki :evil_lol:) mają baaaaaardzo gęste :razz:
Ada-jeje teraz trzymam kciuki za wytrwałość w sprzątaniu domu i czeasaniu psa :evil_lol:

Posted

Pysia sprzataniem to juz tak bardzo sie nie przejmuje, ostatecznie to jest domek ze zwierzaczkami, Megi tez potrafi ladnie sierc gubic bo tez jest szorstkowlosa, Najdorzej jest z Jeje jego siersc wbija sie wszedzie gdzie jest cos miekiego i to jest wlasnie problem ktory tak na marginesie olewam. Moje auto jak i moj dom sa dla mnie i dla zwierzat a nie odwrotnie. Tylko skad czasu wziasc na czesanie. :angryy::angryy::angryy:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Pysia sprzataniem to juz tak bardzo sie nie przejmuje, ostatecznie to jest domek ze zwierzaczkami, Megi tez potrafi ladnie sierc gubic bo tez jest szorstkowlosa, Najdorzej jest z Jeje jego siersc wbija sie wszedzie gdzie jest cos miekiego i to jest wlasnie problem ktory tak na marginesie olewam. Moje auto jak i moj dom sa dla mnie i dla zwierzat a nie odwrotnie. Tylko skad czasu wziasc na czesanie. :angryy::angryy::angryy:

Ja tez niby się nie przejmuję ale nie odpoczywam ani minuty :roll: A czesanie nie jest takie złe ;) Przyjedź to Ci pokażę jak to zrobić szybko i dokładnie ;) Wystarczy godzina tygodniowo jak się zna sposoby :p

Posted

Nie Buba, :shake: moze byc lalunia albo ksiezniczka albo jeszcze ladniej, no i weszla jakos na pietro a teraz nie moge jej zwabic na dol, trzeba przeciez zeby wyszla za swoja potrzeba. Megi diabelnie zazdrosna, tak samo jak kota chcialaby ja pozrec jak nie widze. Jeje jumu to jest obojetne i dawno spi. Najgorsza jest sytuacja wlasnie z Megi bo musze diabla pilnowac.:diabloti:

Posted

Megi juz dzis nie atakuje suni, ale pilnuje i zagradza jej dojscie do mnie, Jeje nie przyszedl na pietro przywitac nowa kolezanke, jest mu obojetna za to ja sie martwie bo niunia nie schodzi na siku. :placz: No i wyleguje sie na wersalce ktora jest w sam raz dla niej, no moze jeszcze zostaje troszeczke miejsca dla mnie zebym usiadla obok niunki :evil_lol: i ja wymiziala.

Posted

Dorixx o jakiego Bulbona pytasz, teraz mam niunie czyli Buba jak nazwala ja Ulka Jeje dosmiertnie i Megi jeszcze tez jest ale sa to jej ostatnie dni u mnie bo obawiam sie ze kiedys nie zdarze upilnowac kota, i to jest jedyny powod dla ktorego Megi odejdzie ale do bardzo dobrego domku gdzie w tej chwili jest Margolka na tymczasie i sunia z Stelli. Ja zas przymierzam sie do Buby zeby zostala bo toleruje koty i jest taki misiek jak psy od Ulki, czyli wolne spacery ktore jeszcze i ja moge sobie zafundowac.

Posted

bo tak napisałam, bo bardziej podoba mi sie Bulbonek niż Buba, to nic że to sunia :evil_lol:
a tak serio "Negrita" to takie dostojne jak dla księżniczki :loveu:
jak fajnie że adoptowalaś Bulbonke :multi::multi:

Posted

WIELKIE DZIEKI dla Uli i hanek, :loveu: przyszly i w minucie "Pola Negri" znalazla sie na parterze. :crazyeye: Weszla juz ponownie do domu i na polpietro tez juz wchodzi sama, ona uczy sie wchodzenia i schodzenia ze schodow, teraz jest na zewnatrz, taras bardzo jej pasuje i poczula sie tam bezpieczniej bo kiedy Megi wyszla do niej jak do tej pory pewnie ze ma nad nia przewage, Negrita wydala grozny dzwiek niezadowolenia, poczula sie juz pewniej, moim zdaniem nawet za pewnie. Dzis tez mniej kuleje, widocznie pomoglo jej wylegiwanie sie na wersalce.:evil_lol:

Posted

Ojjj napewno pomogło :evil_lol:
Ale po jej zachowaniu od razi widać, że mieszkała na zewnątrz i wprowadzenie do domu nastąpiło zbyt szybko. Za dużo zmian naraz nie zmieściło się w puchatej łepetynce.
Może by jej kanapę na taras wystawić :D Wilk syty i owca cała :eviltong:

Posted

Piekna ksiezniczka przespala dzis noc na tarasie, jakos nie moze sie przelamac zeby wejsc na pietro podeszla juz na ostatni schodek i spowrotem zeszla w dol. Ale ze to rano jak wyszla Megunia do niej to przywitaly sie bardzo przyjaznie i zaczely sie bawic, zeszly na trawke i zabawa trwalaby moze jeszcze dluzej ale glupi tatus Jeje im przeszkodzil, chyba byl zazdrosny o swoja Megi. O wersalce to juz tez pomyslalam bo jest jeszcze jedna w zapasie ze skory i ta nadaje sie bardziej bo nie wsiaka w nia wilgoc, tylko ze musialabym tez pomyslec o budzie ktora tez musialaby stanac na tarasie zeby sunia mogla sie schowac w razie deszczu. A tak wogole to ja sobie nie wyobrazam psa ktory ma mieszkac w budzie i na zewnatrz. Ja chce psa do domu :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...