Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Piekna ksiezniczka przespala dzis noc na tarasie, jakos nie moze sie przelamac zeby wejsc na pietro podeszla juz na ostatni schodek i spowrotem zeszla w dol. Ale ze to rano jak wyszla Megunia do niej to przywitaly sie bardzo przyjaznie i zaczely sie bawic, zeszly na trawke i zabawa trwalaby moze jeszcze dluzej ale glupi tatus Jeje im przeszkodzil, chyba byl zazdrosny o swoja Megi. O wersalce to juz tez pomyslalam bo jest jeszcze jedna w zapasie ze skory i ta nadaje sie bardziej bo nie wsiaka w nia wilgoc, tylko ze musialabym tez pomyslec o budzie ktora tez musialaby stanac na tarasie zeby sunia mogla sie schowac w razie deszczu. A tak wogole to ja sobie nie wyobrazam psa ktory ma mieszkac w budzie i na zewnatrz. Ja chce psa do domu :placz:

Powolutku ;) Niufki bardzo szybko przywykają do tego, że są rozpieszczane :) W dzień zostawiaj niunie na dworze a na noc do domu. W ten sposób powolutku przywyknie do domu. Karm ja też w domu tylko.

  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pysia poslucham twojej rady, dzis zostawie ja w domu, wlasnie jest teraz na dole i lezy na kaflach przy schodach ktore prowadza do gory. Dzis tez wyciagnelam jej jeszcze dwa kleszcze, ktore zapewne przyniosla ze soba probowalam ja tez troche czesac trymerem ktory mam dla Megi, wychodzi z niej sto razy wiecej martwej siersci anizeli z Megi, ona chyba nie byla nigdy szczotkowana. Pysia mowisz ze wystarczy ja szczotkowac raz na tydzien jedna godzine a ja mysle ze bede musiala codziennie godzine poswiecic zeby choc troche wyczesac tego martwego wlosa. Napisz mi jeszcze jak i czym ta ksiezniczke karmic, bo jak na razie je tylko sucha karme i to w nieduzych ilosciach do tego z reki a wogole to bardzo duzo pije, chyba postawie jej jakies wiaderko bo miske to musze napelniac kilka razy dziennie. Podalam jej wczoraj ryz z jarzynkami i kurczakiem ale niestety dzis zjadly to moje psy, pani Halinka gdzie byla Niunia przywieziona po wypadku mowila ze puszki tez nie tknela. Qurde ona jest naprawde z krolewskiej rodziny.:cool3:

Posted

One tak mają z tym piciem. Moje też... Nawet końskie wiadro za małe :roll:
A co jedzenia - złoty środek: przegłodzić. Stawiać michę o tych samych porach, jak nie tknie w ciągu kilku minut to zabierać i won. Nic dojedzenia aż do następnej pory karmienia.
Chuda nie jest, a jak się nauczy wybrzydzać na początku, to potem będzie jeszcze gorzej.

Dziwne to, że nie chce nic prócz suchej karmy. To drugi pies, jakiego znam w życiu, z takim upodobaniem :-o

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Pysia poslucham twojej rady, dzis zostawie ja w domu, wlasnie jest teraz na dole i lezy na kaflach przy schodach ktore prowadza do gory. Dzis tez wyciagnelam jej jeszcze dwa kleszcze, ktore zapewne przyniosla ze soba probowalam ja tez troche czesac trymerem ktory mam dla Megi, wychodzi z niej sto razy wiecej martwej siersci anizeli z Megi, ona chyba nie byla nigdy szczotkowana. Pysia mowisz ze wystarczy ja szczotkowac raz na tydzien jedna godzine a ja mysle ze bede musiala codziennie godzine poswiecic zeby choc troche wyczesac tego martwego wlosa. Napisz mi jeszcze jak i czym ta ksiezniczke karmic, bo jak na razie je tylko sucha karme i to w nieduzych ilosciach do tego z reki a wogole to bardzo duzo pije, chyba postawie jej jakies wiaderko bo miske to musze napelniac kilka razy dziennie. Podalam jej wczoraj ryz z jarzynkami i kurczakiem ale niestety dzis zjadly to moje psy, pani Halinka gdzie byla Niunia przywieziona po wypadku mowila ze puszki tez nie tknela. Qurde ona jest naprawde z krolewskiej rodziny.:cool3:

Oczywiście, że na razie powinnaś ja wyczesywać codziennie i bardzo dokładnie. Zaczynamy od samego dołu i centymetr po centymetrze szarpiemy dość niedelikatnie aby powyrywać martwy podszerstek. I nie trymerem, tylko grzebieniem metalowym.... Najprawdopodobniej ona - jak 99% niufków teraz-po prostu linieje ;) A wtedy trzeba codziennie... Jak już wszystko wyleci będzie łatwiej ;)
Co do karmy to u niuefów najlepiej Royal Giant się sprawdza. Ma wszystkie potrzebne witamy dla olbrzymów i przy tym system ochrony stawów i serca :) Jakbyś potrzebowała taniej karmy to napisz na PW ;) Jeżeli będzie jadła tylko to to nic jej nie będzie. Myślę, ze jej niejadztwo wiąże sie ze stresem. Szelma też to miała a teraz obżartuch typowo niufowy :evil_lol: Co do picia to.... Nalewaj jej do miski tak do 2 cm. wody i dolewaj stale bo inaczej to będzie moczyła pysk non stop i roznosiła Ci wodę po całym mieszkaniu :diabloti:
I nie karm jej z ręki kochana. Ona nie wygląda na zagłodzoną, więc jak nie zje kilka dni to nie padnie ;)

Posted

No to najpierw musze sie zaopatrzyc w grzebin metalowy, bo takiego nie mam. Dzisiejsza noc spedzila w domu, rano zarelka nie chciala, zauwazylam ze jezeli juz ma ochote cos zjesc to tylko poznym wieczorem.
Dowiem sie tez ile kosztuje karma ktora podalas w churtowni i podam ci cene bedziesz mogla porownac czy ty kupujesz taniej. Bo juz teraz faktycznie tez szukam karm gdzie moge kupic taniej, utrzymac cztery zwierzaki w tym trzy dosc spore to nielada wydatek a jeszcze w dalszym ciagu chcialabym tak jak do tej pory wspierac fundacje.

Posted

Royal Giant jadła moja Abra przed zmianą diety na antyalergiczną. Kupowałam ją za 179 zł na Allegro, co miesiąc. Jednak Buba jest chyba wagi Megi (mojej), z tego co ją podnosiłam, i niekoniecznie musi mieć Giant, bo ona Giant nie jest tylko Maxi. Od Gianta mogłaby utyć za bardzo...
Dobrze, że Buba jest zdrowa, bo odpadają u niej preparaty chondropatyczne i inne "przyjemności" dużych klusek.

A grzebień metalowy i wszystko co potrzeba do takiej sierści mam (oprócz trymera do włosów przy uszach), mogę pożyczyć na parę dni.
Ada-jeje, ten szlak jest już przetarty :evil_lol:

A Bubci trzeba wyciąć całe kudły za uszami, bo ma tam ogromne kołtuny.

Posted

Ulaa napisał(a):
Royal Giant jadła moja Abra przed zmianą diety na antyalergiczną. Kupowałam ją za 179 zł na Allegro, co miesiąc. Jednak Buba jest chyba wagi Megi (mojej), z tego co ją podnosiłam, i niekoniecznie musi mieć Giant, bo ona Giant nie jest tylko Maxi. Od Gianta mogłaby utyć za bardzo...
Dobrze, że Buba jest zdrowa, bo odpadają u niej preparaty chondropatyczne i inne "przyjemności" dużych klusek.

A grzebień metalowy i wszystko co potrzeba do takiej sierści mam (oprócz trymera do włosów przy uszach), mogę pożyczyć na parę dni.
Ada-jeje, ten szlak jest już przetarty :evil_lol:

A Bubci trzeba wyciąć całe kudły za uszami, bo ma tam ogromne kołtuny.

Od Gianta nie utyje bo...jest mniej kaloryczny ;) Maxi jest dla mniejszych psów a przy tym bardziej ruchliwych ;) Czyli bardziej kaloryczny :diabloti:
Ja swoim dwóm ( łączna waga niufek to 125 kg) kupuję 17 kg na 5 tygodni za 165 zł ( Royal Giant Adult ) ;) Niufkowi wystarczy kubek Royala dziennie :) Moje do przetrąconych nie należą, spaceruja codziennie po polach przynajmniej 2 godz., biegają po placu i...nie są chude. Muszę uważać wręcz na tłuszczyk.... Niufki nie są ruchliwe więc muszą dostawać niewiele i niskokalorycznej karmy. Za to w Giancie jest więcej na ochrone stawów co jest bardzo istotne ...

Posted

Tak. Abra świetnie na nim funkcjonowała kilka lat (chociaż ma problemy ze stawami). Niestety okazało się, że w końcu się uczuliła :shake:
Zostało mi coś na dnie wiadra. Mogę dać parę kulek na spróbowanie, razem z tymi grzebieniami.

Posted

Z dalszych obserwacji suni Giny, ma cieczke dosc trudno zauwazyc bo bardzo sie wylizuje i bardzo malo plamek zostawia. Wczoraj tez zakopala twarda gumowa zabawke a pozniej dosc dlugo nie pozwolila do tego miejsca podejsc pozostalym czworonogom, chociaz chyba w ktoryms momencie Jeje ja przechytrzyl bo przataszczyl ta zabawke. A oprocz tego zachowywala sie wczraj dosc niezrozumiale dla mnie, zauwazyla przez plot z dwoch stron sasiadow i biegala jak oszalala pomiedzy jedna stona plotu i druga zatrzymujac sie na moment i wspinjac sie na plot.

Posted

Ciekawie to wszystko zaczyna wygladac bo zglosil sie wlasciel suni, i juz myslalam ze musze ja pozegnac i oddac, ale jednak zostaje u mnie. Jak facet uslyszal ze napewno bedzie musial pokryc interwencje policji, interwencje wetow i leczenie suni przez pierwsze trzy dni ktore spedzila w lecznicy i do tego napewno zglosi sie obywatel uszkodzonego auta to stwierdzil ze nie stac go na pokrycie wszystkich kosztow i w takim razie zrzeka sie suni bo i tak ma jeszcze dwa psy typu jamniki. Uff a mnie sie lzej zrobilo bo juz pogodzilam sie z mysla ze sunia moja.

Posted

Mimo wszystko mam zamiar zlozyc wizyte bylemu wlascielowi suni i przyjrzec sie warunkom w jakich mieszkala sunia. :angryy: A sunia ktorej faktyczne imie jest Funia i niech juz tak zostanie po co mieszac jej w glowie wchodzi juz bez problemu na pietro a pozniej do kazdego pokoju jak oczywiscie jest otwarty. :crazyeye: Wygryzla tez Megi z poslania na korytarzu.:mad: Przylepa juz taka bo ona najwieksza to i najwazniejsza, pierwsza musi mnie witac a ze jest mini cielaczkiem to i Jeje potrafi odsunac i byc pierwsza przy mnie. :evil_lol: Fantastycznie dogaduja sie z Megi z Jeje bywa to roznie, ma tez swoja miske i jedza wszyscy razem w trojke kazdy ze swojej miski, rano i wieczorem. W mig zjada wszystko nie tak jak na poczatku chyba w obawie zeby jej nie podjadly pozostali. No i jeszcze malpuje juz dokladnie swoich pobratancow w szczekaniu i pilnowaniu swojej posesji.:evil_lol:

Posted

Bylam wczoraj odebrac ks. zdrowia Funi ma dopiero 14 miesiecy i u mnie dostala pierwszej cieczki tak ze w czerwcu bedzie sterylka. Warunki miala tam wysmienite bo i swoj staw do dyspozycji miala ale jej buda i miejsce od domu byly oddalone okolo 50 m. a do domu zaden pies tam nie ma wstepu. Dla mnie to proste zyla samotnie bez kontaktu z czlowiekiem.
Oprocz suni byl tam jeszcze jaminik ktory tez nie ma wstepu do domu tylko w lecie buda a w zimie budynek gospodarczy. Na miejsce suni podobno 2 maja przyjezdza juz nowa sunia niufka a trzy dni temu zawital w domu szczeniak Podchalan. Pan kocha psy jak powiedzial :mad::mad::mad: ale wyczulam ze to czlowiek o usposobieniu tyrana. Psy nie sa glodne dostaja jedzenie gotowane kasza lub ryz z gotowanymi pluckami sa szczepione i to chyba wszystko co mozna dobrego o tym czlowieku powiedziec.

Posted

Niunia Funia robi dalsze postepy, bez problemu wchodzi na pietro i kladzie sie na wersalce, :angryy: odstawia przed kastratem Jeje sextance :angryy: ale jest za wysoka i biedny Jeje nie moze sobie podskoczyc. :evil_lol: Futerka juz tez polowa wyczesana a tym samym okazuje sie ze sunia wcale nie jest taka gruba :shake: wrecz przeciwnie powiedzialabym ze na tym chlebie i plucach gotowanych z ryzem czy makaronem jest dosc chuda, widac zapadniete boki. Mysle ze za tydzien powinnismy skonczyc wyczesywanie pozniej kapiel i chyba jednak fryzjer do podgolenia brzucha i lap bo mam wrazenie ze w domu piaskownica przejezdza :evil_lol: a zmiotka i mop sa ciagle w moich rekach.:mad:

Posted

Funiaczek:loveu: Jak tak wyczesywałam Lenkę, że aż zbrzydła i ma rzadkie włosy teraz i nie jest taka puchata, więc niech pani uważa;)

Posted

Wiem Aniu ale ona ma koltuny a wsrod nich znalazlam jeszcze cztery kleszcze na szczescie juz martwe bo w lecznicy byla popryskana Fiprexem i trzeba ja wyczesac, a pozniej to juz bedzie tylko kosmetyka.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Niunia Funia robi dalsze postepy, bez problemu wchodzi na pietro i kladzie sie na wersalce, :angryy: odstawia przed kastratem Jeje sextance :angryy: ale jest za wysoka i biedny Jeje nie moze sobie podskoczyc. :evil_lol: Futerka juz tez polowa wyczesana a tym samym okazuje sie ze sunia wcale nie jest taka gruba :shake: wrecz przeciwnie powiedzialabym ze na tym chlebie i plucach gotowanych z ryzem czy makaronem jest dosc chuda, widac zapadniete boki. Mysle ze za tydzien powinnismy skonczyc wyczesywanie pozniej kapiel i chyba jednak fryzjer do podgolenia brzucha i lap bo mam wrazenie ze w domu piaskownica przejezdza :evil_lol: a zmiotka i mop sa ciagle w moich rekach.:mad:

Do rozczesywania dobry jest tzw filcak. A włoski na brzuchu nie gól tylko podetnij, bo niufy nie są przyzwyczajone do braku futra ;) Masz niufa więc i będziesz miała piaskownice :evil_lol: Takie są uroki posiadania kudłacza :) A sunia linieje bo ma cieczke - to normalne ... Co do chudości - zawsze lepszy chudy niuf niż zatuczony....

Posted

Jolu!
Ja dopiero teraz znalazłam ten wątek! Cieszę się,że ta cudna panienka u Ciebie zostaje:lol:
Jest przepiękna!! No,to teraz i Ty masz pełne ręce roboty-wyczesywanie!:evil_lol:
Zazdroszczę Ci,że to sunia! Kocham Krystiana,ale sunie są fajniejsze,zwłaszcza na spacerach- chodzi mi o obsikiwanie!
Funia nie mogła lepiej trafić!! Ma szczęście:lol:

Posted

Funia ma szczescie ze trafila do mnie tylko ja mam pecha ze sie w niej zakochalam i ze pozwalam psom na glowe mi wchodzic i normalnie nie wyrabiam, czesanie zmiatanie i zmywanie i tak w kolko.:evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Do rozczesywania dobry jest tzw filcak. A włoski na brzuchu nie gól tylko podetnij, bo niufy nie są przyzwyczajone do braku futra ;) Masz niufa więc i będziesz miała piaskownice :evil_lol: Takie są uroki posiadania kudłacza :) A sunia linieje bo ma cieczke - to normalne ... Co do chudości - zawsze lepszy chudy niuf niż zatuczony....



Berneńczyki też nie są "przyzwyczajone" do braku futra, a jednak często goli się im brzuchy, by lepiej znosiły upały.
Moja Abra zawsze ma udar, gdy ma latem kudłaty brzuszek :shake:

  • 2 weeks later...
Posted

Pysia czy to normalne, Funia juz nie chce byc na dworze tylko pcha sie do domu, zreszta na jej zyczenie jest w domu ona chce byc tam gdzie ja i nawet Megi ktora jest juz od roku nie chodzi za mna krok w krok jak Funia. Najlepiej podoba mi sie na wersalce bo zajmuje ja cala a jak spi to chrapie. Dogadala sie cala trojka, momentami musza sobie tylko cos wyjanic ale tez potrafia sie chwilami bardzo ladnie bawic, jest co podziwiac. Nie wykapalam jej jeszcze bo nie jest jeszcze calkiem wyczesana, to byl naprawde jeden filc zbity z kurzem i brudem i troszeczke jeszcze zostalo a tylko dlatego ze Funka wcale nie jest taka chetna do zabiegow kosmetycznych, wierci sie i po chwili juz zmyka, zauwazylam tez ze boi sie grzmotow, bez paniki ale mozna to zauwazyc.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Pysia czy to normalne, Funia juz nie chce byc na dworze tylko pcha sie do domu, zreszta na jej zyczenie jest w domu ona chce byc tam gdzie ja i nawet Megi ktora jest juz od roku nie chodzi za mna krok w krok jak Funia. Najlepiej podoba mi sie na wersalce bo zajmuje ja cala a jak spi to chrapie. Dogadala sie cala trojka, momentami musza sobie tylko cos wyjanic ale tez potrafia sie chwilami bardzo ladnie bawic, jest co podziwiac. Nie wykapalam jej jeszcze bo nie jest jeszcze calkiem wyczesana, to byl naprawde jeden filc zbity z kurzem i brudem i troszeczke jeszcze zostalo a tylko dlatego ze Funka wcale nie jest taka chetna do zabiegow kosmetycznych, wierci sie i po chwili juz zmyka, zauwazylam tez ze boi sie grzmotow, bez paniki ale mozna to zauwazyc.

Przecież Ci pisałam juz, ze niufki błyskawicznie przywykaja do tego co dobre ;)
Tak - to normalne. Tylko nie folguj jej bardziej niz innym bo jej się w główce poprzewraca :diabloti: Szelma psem domowym nie była a teraz pozostawiona na podwórku wrzeszczy basem ile skala głosności pozwala :mad: Nawet 5 minut sama nie zostanie na dworze :crazyeye: Za to w domu sama moze być.... Zadziwiajace jest to zjawisko ale prawdziwe ;)
Czy posiadasz już odciski od wyczesywania? :evil_lol: Bo ja mam ręce jak chłop rolny :diabloti: Mimo że moje filców nie miewają....;)

Posted

Pysiu tak jak piszesz nie jest laskawiej od pozostalych traktowana moze nawet czasami surowiej bo robi sie bezczelna, pozostale dwa psy w miere sa posluszne a ona dosc oporna, podchodzi do stolu i czeka zeby jej cos dac. Nie lubie tego i moje posluchaja mnie i odchodza, a do niej to nie dociera, naprawde musze ostrzejszym tonem do niej powiedziec i zauwazylam ze chyba jednak razy zaliczyla bo kiedy leciutenko uderzylam ja w ogon, mozna to poglaskaniem nazwac to ona jednak lekki przysiad zrobila. Rece to juz mnie nie bola bo tylko (galoty) czyli spodnie jeszcze zostaly i ogon ale to jest dosc czule miejsce i ucieka szybciutko a ja nie daje za wygrana i po trochu a dosc czesto lapie ja i dawaj rozczesywac. Ale sprawia tez duzo radosci bo jak wskoczy na mnie z przodu to tak jakbym niedzwiadka zaliczyla. Ciekawi mnie jak sie bedzie w kapieli zachowywac. Napisze jak bedzie po wszystkim.
A na ogrodzie to juz tez troche spustoszenia zrobila ale powyciagalam kilka roslin zeby mogla sobie lezec bo lubi sobie pokopac a pozniej na chlodnym brzuch polozyc, chociaz to bylo na poczatku bo teraz to juz tylko w domu, chyba ze ja wychodze, no to naturalnie ona tez musi a kosiarke to tez obszczekac musiala. Acha no i wskakuju na blat i stol chyba chetnie by cos ukradala gdyby bylo blisko lub gdybym nie widziala.

Posted

Powoli zyczynamy krotkie spacerki, na ktorych Funia ladnie chodzi faktycznie nie ciagnie i przyjemnie z nia na spacerek isc ale za to jak wracamy pod bramke nie chce wchodzic spowrotem na podworko szelma jedna, dzis mi miedzy nogami spowrotem wybiegla:mad: zdarzyłam jednak zlapac i na podworko wciagnac, chetnie by sobie jeszcze dluzej pospacerowala :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...