Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
euzebiusz

dysplazja

Recommended Posts

...zgadzam się z Asią...Nie rozumiem również kilku rzeczy...ale jest ranek, stosunku z "małą czarną" jeszcze nie odbyłem .BYc może dlatego nie rozumiem... Procedura nie przebiega w sposób opisany przez "Tongue"

Robi sie badanie ... dostaje sie fotkę a poniewaz na palcach jednej reki no może dwu raczek) można policzyc lekarzy uprawnionych do podbijania w rodowodach .. w związku z tym zdjęcia sie wysyła. Klinika wykonujaca fotke ..... wstepnie zdjecie opisuje również. Na fotce powienien byc widoczny numerek. System nie jest zbyt szczelny .... dlatego bez problemu mozna oczywiscie podłożyc cudzą fotke ...No ale po co? Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecyduje się na mnozenie szczeniat po rodzicach ze stwierdzonymi cechami dysplazji .... Przynajmniej żaden renomowany hodowca...Dlaczego ? Jeśli nie z uczciwości to ze wzgledów ekonomicznych. To mu sie po prostu nie opłaci.... Zaczną sie pojawiać szczeniaki dysplastyczne ....i co ? Nie żyjemy na odludziu i żadnemu hodowcy nie zalezy na takiej reklamie.... A ...tacy hodowcy z doskoku ....? No coż .... może sie to zdarzyć ...ale praktycznie ktoś kto kryje swoja suke 2-3 razy w zyciu ....nie będzie sobie głowy zaprzątał takim badaniem .....jeśli nie ma wymogu....Wiele do życzenia ..pozostawia temat samego opisu ..ponieważ rozbieżności w ocenie są spore.... Znam kilka przypadków opisu na A które gdzieś indziej były opisane na B.....Ale to szczegół...Co do samej dysplazji .....Dziedziczenie dysplazji ma charakter "poligeniczny" oznacza to że nie jest powiedzine że szczeniaki po rodzicach ze stwierdzoną dysplazją ...również bedą dysplastyczne... Różnice mieszczą sie poniżej 10 procent ....jesli mówimy o dziedziczeniu...Oznacza to że tak naprawdę ,... rodzice zdrowi mają szansę jedynie do 10 procent szans dać zdrowsze szczeniaki niż ci dysplastyczni... Co z kolei oznacza że to co prawda dziedziczne ale w bardzo znikomym stopniu...Nie jest to apel ,....aby zatem sie tym nie przejmowac i liczyć na statystyke ...no ale takie sa fakty...

Co do technik wykonywania badania ...jest tak jak Asia mówi ...

Co do mnie osobiscie to powiem że mojej Sarze to badanie wykonywano bez "jasia" i bez "uśpienia" ....lezała jak kłoda ....dała się układać i naciągać jak tylko wet mi kazał ..... Wet powiedział że pierwszy raz cos takiego widzi ..... I m proud of her : ). No ale takie sa mastify..... To ostatnie zdanie to "rekalama rasy ".... hahaha :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak wogóle to jestem zdania ....że powinny byc wprowadzone przepisy regulujace ten temat .... i powinna zostać zrobiona weryfiakcja hodowców pod tym względem i to we wszystkich rasach ...Jeśli ktoś para sie hodowlą zawodowo ,...powienien byc to obowiązek... Co sadzicie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Janusz, nie wszystkie mastify :) Hiobe miala narkoze wraz z przywiazaniem - nieciekawy widok :( Esta (fila) przy rtg lokcia tez lezala jak kloda - ale to lokiec.... no i sam pies mniejszy :) Przede mna jestcze rtg Filona. Dobrze, ze lek. wet. ma wyposazenie sali rtg ruchome, z przesuwanym i opuszczanym stolem, bo .... 'my' jestesmy duzi i dosc wazymy :D

A na powaznie uwazam, ze jednak to rtg, gdzie mierzy sie milimetry kazde minimalne poruszenie przy rtg juz wplywa na odczyt. Poza tym... jakosc foto ! To podstawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Janos napisał:

Na fotce powienien byc widoczny numerek.

Właśnie ja jako niedoświadczona właścicielka psa nie wiedziałam o tym oznaczeniu i nie dopilanowałam tego (nie musiałam wiedzieć o tym) i kiedy poprosiłam o potwierdzenie, że to jest zdjęcie mojego psa, okazało się to niemozliwe, bo nawet zdjęcie nie bylo wpisane do rejestru. Dlatego trzeba było zdjęcie zrobić drugi raz.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tak wogóle to jestem zdania ....że powinny byc wprowadzone przepisy regulujace ten temat .... i powinna zostać zrobiona weryfiakcja hodowców pod tym względem i to we wszystkich rasach ...Jeśli ktoś para sie hodowlą zawodowo ,...powienien byc to obowiązek... Co sadzicie ?

Moze 'zawodowo' to zle okreslenie, ale jesli ktos ma hodowle, albo... nawet bym poszla dalej... kazde zwierze zanim wpisze sie w rodowod mu uprawnienia hodowlane. Jednakze, jak to zogranizowac, aby naprawde nie bylo przekretow ??? Poza tym nalezy wyjasnic, ze legalnie nie tylko dopuszczalne sa kojarzenia psow z B i C, ale tez sporadycnzie, ale swiadome hodowca moze sie decydowac na takie krycie. Napewno z C, to juz dosc problemowe, jednak ze wzgledu na inne walory zwierzecia moze byc smialo rozwazane w kontekscie kryc z psem o super wynikach rtg, gdzy wiadomo, ze wczesniejszych analiz, ze mimo C, dalej nie niesie sie owa wada.

Brzmi to moze nieprawdopodobnie, ale hodowla, to nie tylko bioderka ;)

Pozdrawiam

Asia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierwsze zdjęcie było zrobione u weterynarza bez uprawnień do wpisu.

To naprawde nie ma znaczenia. Jak widzisz... taki nieuprawniony do wpisu robi foto i posyla sie je do uprawnionego.

Jednak skoro nie mialas tego numerka, to moze to bylo powodem odrzucenia rtg... moze... a rownie dobrze moglo byc nieczytelne (tu wlansie ta jakosc foto), jak rowniez pies mogl byc mimo wszystko zle ulozony. I mowiac o drugim przeswietleniu u uprawnionego, ten drugi wet Ci tylko delikatnie to zalecil, nie chcac komentowac niedociagniec pierwszego. Ale to tylko takie gdybanie ;)

Wazne, ze masz prawdziwa opinie o zdrowiu psa :)

Pozdrawiam

Asia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie tak ........ :D Z drugiej strony ...z ta dysplazją hahahah.

A może zacząć by tak weryfikowac ludzi .... przecież to Nas też dotyczy hahahahahahaha. No teraz żartuje oczywiście ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

podsumowujac temat przeswietlen i dopuszczanai do hodowli psow oznakowanych A, B czy C (pomijajac fakt, ze w jednym kraju pies co ma B dostanie w innym A a w jeszcze innym moze i nawet C) pozwole sobie przytoczyc fragment z ksiazki pt brytyjskie psy pasterskie i zeby nie przepisywac calej strony 27 podam tylko jedno zdanie

" W Swietle, tego co obecnie wiemy o dysplazjii stawow biodrowych i jej dziedziczeniu, system przyjety w Polsce ( i wiekszosci krajow europejskich), w ktorym wyklucza sie z hodowli wszystkie psy i suki, ktorych wynik badania jest gorszy od arbitralnie ustalonego jako graniczny (rozny dla roznych ras i w roznych krajach), nie znajduje uzasadnienia".

oraz "doskonaly dysplastyczny pies, ktorego 20potomkow na dobre wyniki jest z pewnoscia lepszym reproduktorem niz pies wolny od dysplazjii, ale eksterierowo przecietny (Wilis)"

rowniez na stronie 27 jest mowa o psie z dysplazja ktory dal prawie 50% zdrowych i o psie wolnym od dysplazjii ktorego tylko 30% jej nie mialo.

wiec niech sobie ZK robi co chce z ta informacja i jak tak dalej pojdzie, ze nei bedzie sluchal co mowia specjalisci to hodowle wielu ras beda wygladac co raz gorzej , a takie piekne psy mielismy 10 lat temu :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

a co do hodowcow to powinni zapewnic szczenietom optymalne warunki rozwoju i zrobic wszystko, zeby nie mialy czy tez nie mialy gorszej dysplazjii niz maja miec wg genow, a nie tylko odkarmic , zaszczepic i do nowego domu i zapewniac , ze peis bedzie super, a przedewszystkim nie trzymac szczeniat na plytkach z terrakoty nawet jezeli caly dom maja tymi plytkami to chociaz tam gdzie maja szczeniaki maja obowiazek czyms wylozyc, i karmic odpowiednio a nie np eukanuba , ktora rozwala trzustke i co tam jeszcze (choc sa i tacy co karmia chappi a mowia, ze eukanuba i potem sie przychodzi do domu i pies eukanuby nie chce jesc, dostaje rozwolnienia, nie osiaga swoich rozmiarow dla danego wieku itd itp) no i chyba hodowca ma obowiazek nie rpzekarmic szczeniat , zwlaszcza, jezeli jest hodowca z 15 czy 20 letnim stazem i to ras , u ktorych dysplazja jest bardzo czesta

Share this post


Link to post
Share on other sites
i karmic odpowiednio a nie np eukanuba , ktora rozwala trzustke i co tam jeszcze

A mgolabys przyblizyc mi temat szkodliwosci eukanuby ? Wesprzec jakimis wiarygodnymi danymi ?

Bo opinie i o tej karmie, jak i jej podobnym, ktore szkodza portfelom to znam ;)

(choc sa i tacy co karmia chappi a mowia, ze eukanuba i potem sie przychodzi do domu i pies eukanuby nie chce jesc, dostaje rozwolnienia, nie osiaga swoich rozmiarow dla danego wieku itd itp)

Nie przecze, ze i takie fakty sie zdarzaja :( Jednak pies czasami zwyczajnie w ten sposob odreagowuje zmiane otoczenie, niejedzeniem, rozwolnieniem itp. Dlatego tez szczegolny nacisk powinno sie polozyc przy przekazywaniu szczeniecia, aby nowy wlasciciel karmil psa tym samym, co dawal hodowca. Nawet, jesli z jakis wzgledow nie odpowiada nam stosowane pozywienie, przechodzimy na uznane przez nas za dobre bardzo powoli.

no i chyba hodowca ma obowiazek nie rpzekarmic szczeniat , zwlaszcza, jezeli jest hodowca z 15 czy 20 letnim stazem i to ras , u ktorych dysplazja jest bardzo czesta

To juz chyba sprawa rozsadku kazdego posiadacza (i hodowcy i wlasciciela), zaden obowiazek. Inna sprawa jest poglad, ze gruby szczeniaczek, to zdrowy szczeniaczek :-?

A staz hodowlany nie ma tu znaczenia.

Tak naprawde, to wiele zalezy od nabywcy. Jesli odwiedzajac hodowle, rozmawiajac z hodowca cos mu sie nie podoba, widzi zle odchowane (jego zdaniem szczenieta) - za chude, za grube itp, i cala mase innych spraw, to... no niestety... zawsze mozna zrezygnowac.

I argument o pokochaniu pulchnego maluszka i uratowaniu mu zdrowia jest tu tylko - przepraszam za okreslenie - wyciskaczem lez.

Mozna by kontynulowac wypowiedz, ale to juz bylby zupelnie inny temat.

Pozdrawiam

Asia

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie wiem co mam sadzic o tym, ze hodowca z 20letnim stazem uwaza, ze gruby szczeniaczek to zdrowy szczeniaczek :/

w kazdym razie uwazam, ze hodowca zniszczyl tego psa pod wzgledem zdrowotnym i tyle

Nie znam sprawy, tego konkretnego przypadku, na podstawie ktorego sa Twe spostrzezenia. Moje wypowiedzi wczesniejsze mialy i maja charakter czysto ogolny, co nie znaczy, ze tylko teoretyczny.

Pozdrawiam

Asia

Share this post


Link to post
Share on other sites

BRIARDS-

Myślę że nie można całej winy zwalać na hodowcę.

Gdyby sprawa dysplazji była taka prosta jak tu opisujesz i zależna w 100 % od hodowcy -nie bylo by tematu i tej jakże ciężkiej do wyeliminowania choroby.

Problem dyspalzji niestety jest problemem bardziej złożonym.Dysplazja poczęści jest dzidziczna ale również w dużym stopniu może być nabyta.

Kupując szczeniaczka nikt o zdrowych zmysłach nie da gwarancji na 100% zdrowie pieska.Hodowca ma za zadanie kryć psami wolnymi od tego schożenia (nie chodzi tu tylko o rodziców ale i dalsze pokolenia) potem starannie odchować pieski ,poszczepić aby nie przywineło sie inne swiństwo a potem to już jest w dużej mierze sprawa osoby która kupi co daje jest jakie podaje preparaty zabezpieczające czy pies nie ma za wiele ruchu itp.

Na dysplazję składa się wiele czynników-niestety.

Piszesz że kupiłeś suke pod hodowlę.

Niestety kupiłeś szczeniaczka z której może wyrośnie sunia pod hodowlę .

Jeżeli się chce kupić suke pod hodowlę to trzeba niestety kupic dorosłą sukę -wykształconą i pobadaną wtedy masz pewnośc że kupiłes to co chciałeś.

Ja jakiś czas temu kupiłam sunię i tez mam nadzieje że pod przyszłą hodowle -ale jak będzie czas pokaże !!!

Kiedyś zadzwonił do mnie Pan który chciał kupić u mnie szczeniaczka ,ale on określił że chce kupić Championa !!!-powiedziałam wtedy że ja hoduję rodowodowe szczenieta po doskonałych rodzicach -ale jeżeli chce Championa to niech sobie kupi dorosłego z takim tytułem.

Przecież to czy ze szczeniaczka bedzie Champion-to długa droga i wiele zeleży od przyszłego nabywcy(niektórzy to myślą że 3 wystawy i Champion) :P

A ci co jeżdzą z psami na wystawy dobrze wiedzą że to nie takie proste jeszcze przy rasach co ich jest na ringach więcej niż 5.

Powróce jeszcze do twoich wypowiedzi.

mówiłaś coś że suka ma C -czyli bardzo prawdopodobne że będzie hodowlana czyli poszukać reproduktora zupełnie czystego i zrobić wszystko aby szczeniaczki z 1 miotu były w dużym stopniu przebadane pod tym kontem.

Znam sukę co miała C i szczeniaki były zupełnie czyste i znam suke A u której w miotach zdażyły się C a nawet D.

Tak że jest to wielka loteria.

Jeżeli chodzi o prześwietlenia to mam wrażenia że u nas i w Czechach są bardziej restrykcyjne -i całe szczeście.

Czasem psy które u nas albo w czechach miały dysplazję dyskwalifikującą do hodowli -robią w Niemczech i tam jest ta dysplazja dopuszczająca.

Ale uważam że jest to nieuczciwe w stosunku do przyszłych nabywców maluszków.

Tak że gdybyć szukała reproduktora to dobrze się przyjżyj gdzie była robiona dyspalzja - i najlepiej jak jest u P.Siembiedy.

Czy do czasu robienia następnego zdjęcia kazano ci podawać cos suni np. Caniviton albo Artroflex?

Możesz również gotowac szłapki kurze one zawieraja dużo kalogenu który dobrze wpływa na kości i chrząstki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli chodzi o prześwietlenia to mam wrażenia że u nas i w Czechach są bardziej restrykcyjne -i całe szczeście.
A ja mam inne wrażenie - że na zachodzie (nie wiem, czy konkretnie w Niemczech - moje doświadczenie jest z USA) psy są lepiej do zdjęć układane. I znam przypadek, gdy dwa zdjęcia tego samego psa, jedno z Polski, jedno z za granicy, były odczytane bardzo różnie przez tego samego polskiego weta. Zdjęcia były tak różne, że trudno było uwierzyć, że to ten sam pies (a ten sam był na pewno).

Wielu wetów powiedziało mi, że chorego psa nie da się prześwietlić tak, żeby wyglądał na zdrowego. Natomiast na pewno można prześwietlić zdrowego psa tak, żeby wyglądał na chorego. Dla osób czytających po angielsku, polecam tę stronkę, na które znajdziecie artykuł o tym, jak ważne jest odpowiednie ułożenie psa do zdjęcia, który obfituje w przykłady zdjęć źle ułożonych psów.

Jeszcze na temat brakującego zęba u szczeniaka: nie wiem, o który ząb chodziło, ale pies ma mniej zębów mlecznych niż stałych, więc o niektórych przynajmniej zębach w ogóle nic nie można powiedzieć, dopóki szczeniak nie ma stałych.

Na pewno zgadzam się z opinią, że jeśli chce się być pewnym, że kupuje się psa hodowlanego, to należy kupić tylko i wyłącznie sprawdzonego, dorosłego psa, najlepiej takiego, który już ma na swoim koncie potomstwo. Nawet wtedy, pewności sukcesu nie ma, ale przynjamniej szansa jest większa. Kupno szczeniaka "do hodowli" to totalna ruletka i właśnie dlatego cena szczeniąt jest tak znacznie niższa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie tej dysplazji i tego że u nas i w Czechach są bardziej restrykcyjne oceny zdjęć pisze na podstawie mojej rasy.Słyszałam o psach które w Polsce i w Czechach miały C/D a potem robiły w Niemczech miały A/B.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odnośnie tej dysplazji i tego że u nas i w Czechach są bardziej restrykcyjne oceny zdjęć pisze na podstawie mojej rasy.Słyszałam o psach które w Polsce i w Czechach miały C/D a potem robiły w Niemczech miały A/B.
Rozumiem, ale pytanie jest, co to znaczy "robiły"? Czy to samo zdjęcie było oceniane w Polsce na C/D, a w Niemczech na A/B, czy też w Niemczech miały również robione kolejne zdjęcie? Bo jeżeli to samo zdjęcie, to masz rację, że w Polsce bardziej restrykcyjnie. Ale jeżeli te oceny były na podstawie różnych zdjęć, a szczególnie - polska ocena na podstawie zdjęcia polskiego, a niemiecka - niemieckiego, to może to być znów kwestia lepszej techonologii zdjęć w Niemczech, tak jak to miało miejsce w przypadku w USA, o którym pisałam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
briards napisał:
nie chce zakladac nowego tematu a mam pytanie takie : o czym (jezeli wogole o czyms) moze swiadczyc "krecenie tylkiem"(kolysanie biodrami) gdy pies chodzi?

******************
Niestety musze stwierdzić, że "kręcenie tyłkiem" u mojego Sumka było rozpoznane przez weta jako jedna z oznak dysplazji (+kulawizna oczywiście). nie wiem czy to faktycznie w każdym przypadku świadczy o dysplazji, ale podobno u Goldenów tak [Colie np. "kręcą" z natury ;) ]

Pozdrawiamy Pancia i Sumek

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='PANKA']Niestety musze stwierdzić, że "kręcenie tyłkiem" u mojego Sumka było rozpoznane przez weta jako jedna z oznak dysplazji (+kulawizna oczywiście). [/quote]"Kręcenie tyłkiem" samo w sobie niewiele znaczy. Ogólnie rzecz biorąc uważa się, że dysplacji bez zdjęcia RTG diagnozować nie należy. Natomiast w przypadku zdiagnozowanej dysplazji, dziwny chód może być właśnie dysplazją spowodowany - ale tu raczej rozpoznajemy skutki diagnozy, raczej niż używamy tych objawów, aby diagnozę postawić.

NB. suki ciężarne często "kręcą tyłkami" :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...