Niufomanka:) Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 2.01.2008 Moja królewna odeszła na tęczowy most, została otruta:-(:-( Była moim aniołem, uratowała mi życie, a teraz ja nie potrafiłam jej już pomóc:-( Nie umiem sobie z tym poradzić, nie potrafię zrozumieć dlaczego ktoś zrobił tak straszną rzecz:placz: Jakim prawem skazał ją na śmierć a mnie na samotność i ból, jakiego nie da się opisać:-(:-(:-(;( Ona-Prawdziwy anioł, królowa, przyjaciółka jakiej nie można sobie wyobrazić... Moja kudłata miłość... Gdyby to mogło zwrócić jej życie oddałabym własne... ale nie mogę:-(:placz: Moge tylko napisać że nigdy o niej nie zapomnę, bo jeśli powiem że ją kochałam i kocham to skłamię, bo to co do niej czuję to duzo więcej niz miilość, uczucie nie do opisania:placz: MInęły dwa miesiące a ja wciąż nie umiem normalnie żyć:-( Proszę, jesli ktoś też stracił swego anioła niech o tym napisze... Quote
Aga76 Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Teraz jest już bezpieczna wśród nowych przyjaciół, w tęczowej krainie... Bardzo mi przykro :-( Quote
sota36 Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Teraz jest prawdziwym cudownym Aniolkiem! Aniolkiem storzem Twoim i nosic ja bedziesz zawsze z serduchu! Quote
Guest ursa81 Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Ja już straciłam w swoim życiu 2 kochane pieski: Gawrę i Szatę. Wiem jak to potwornie boli :-( Spotkamy się kiedyś ze swoimi psiakami! Wierzę w to! dla twojej psinki Quote
Niufomanka:) Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Dziękuję Wam za ciepłe słowa:( Długo się zbierałam żeby tu napisać, nie byłam w stanie o tym mówić, ale wiem że tutaj są ludzie, którzy zrozumieją moje cierpienie... Moją sunieczkę ktoś otruł i odeszła bardzo szybko... Ale drugi kochany piesek męczy sie drugi miesiąc...Nie chodzi... ma paraliz tylnych łap i porażenia nerwowe:( Zaczęły się juz odleżyny, nie potrafię podjąć decyzji o uspieniu go, chociaż widzę jak bardzo cierpi:( Quote
Monia70 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Ja pożegnałam Melę i Dżekusia ... Miłości moje nie do opisania.Również brakuje mi słów na okreslenie tych uczuć. Mela to pierwsza córcia, Dżeki -dostojny kawaler, pan domu. Wraz z nimi odeszła część mnie.Nieodwarcalnie. Długo, bardzo długo nie będziesz mogła normalnie funkcjonować. Nie rozumiem dlaczego można krzywdzić inne istoty.Kto nam dał takie prawo? Prawo zabijać, karać....Nigdy tego nie zrozumię. Jak ma na imię Twój aniołek?Pokaz nam ją.... Dla Ciebie niewinny aniołku skrzywdzony przez człowieka Quote
Niufomanka:) Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Mam problem z dodaniem zdjęcia, ale będę próbować nadal... ta pani na avatarku to własnie ona... Funieczka moja kochana:( miała wtedy 6 miesięcy... :( Quote
sota36 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Daj mi na maila fotke suniatka, a ja ja Ci tu wkleje. Quote
sota36 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Wlasnie w skrzynce pojawily sie 4 foty niufeczki. oto Ona! Znajdz za TM mojego Tonia i powiedz, zebysie nie martwil! Zekocham i tesknie! Quote
Guest ursa81 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Piękna Niufka. Pływa teraz w szmaragdowych jeziorach i biega po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem, jest szczęśliwa z innymi szczęśliwymi psiakami. Ale drugi kochany piesek męczy sie drugi miesiąc...Nie chodzi... ma paraliz tylnych łap i porażenia nerwowe:-( Zaczęły się juz odleżyny, nie potrafię podjąć decyzji o uspieniu go, chociaż widzę jak bardzo cierpi:-( :-( :-( :-( A jakie są rokowania weta? Quote
Monia70 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Cudowna Niufinka ........................... Quote
Agga Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Cudowna mordusia. Biegaj po zielonych łakach TM Quote
Niufomanka:) Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 ursa81 napisał(a)::-( :-( :-( A jakie są rokowania weta? Ehh... wet mówi, że on mu juz nie może pomóc:( i żebym zadzwoniła jak będziemy się już za bardzo męczyć:( Dziękuję Wam w jej imieniu... naprawdę jest piekna...:( Tylko dlaczego ktoś zrobił tak straszną rzecz;( Quote
Monia70 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 A czy to tylko opinia jednego weta???? Może warto by było jeszcze z jakimś innym porozmawiać???? Może są szanse????? Gdybym ja się opiearła tylko na jednym wecie to ...echhhh A co dokładnie ten wet mówi? Co się z pieskiem dzieje? Quote
HAMLET Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Niufomanka ,skąd jesteś?Moja sunia nie chodziła miesiąc.A potem 4 lata biegała.Juz nieżyje,ale umarła na nowotwór płuc.Miałam psa ,który nie chodził rok,to było dawno ,10 lat temu.Wtedy nie było takich leków.Ale jakoś sobie z nim radziłam,nie miał odleżyn.To był collie.Napisz w jakimregionie mieszkasz.Mam dobrego weta,może ma tam jakiegoś kolegę godnego polecenia. Quote
Niufomanka:) Posted February 25, 2008 Author Posted February 25, 2008 Mieszkam w Lubelskim, piesek nie chodzi od dwóch miesięcy... Na poczatku to były porazenia nerwowe występujące co jakiś czas, teraz całkowity niedowład tyłu i zanik mięsni... Co najgorsze nic sie nie polepsza a wręcz pogarsza z każdym dniem...:( teraz zaczynają się porażenia przednich łap:( WIdzę, jak bardzo go to bali, że cierpi przy każdej próbie najmniejszego ruchu i nie wiem juz co robić:( Quote
vet_ka81 Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 napisz coś więcej co podejrzewają lekarze, ja sama pracuję w tym zawodzie (lek.wet.) może coś przynajmniej wirtualnie pomogę, co 2 głowy to nie jedna. A może to niezdjagnozowana borelioza? Quote
Niufomanka:) Posted February 25, 2008 Author Posted February 25, 2008 vet_ka81 napisał(a):napisz coś więcej co podejrzewają lekarze, ja sama pracuję w tym zawodzie (lek.wet.) może coś przynajmniej wirtualnie pomogę, co 2 głowy to nie jedna. A może to niezdjagnozowana borelioza? Moja sunia została otruta i umarła bardzo szybko... w niemal tym samym czasie Hany zaczął chorować, to nie jest zbieg okoliczności. Trucizna zrobiła nieodwracalne zmiany i nic już nie poradzimy:( niestety...:placz: Quote
Dinka Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Nie mozesz sie poddawac!!! Trzymaj sie! Walcz o niego! Quote
agastaffbull Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Niufomanko, jestem z Tobą całym sercem!!! Trzymaj się dzielnie! A o pieska walcz, bo cuda się czasem zdarzają! Radziłabym skonsultować się z innymi wetami! Wiem, że to była trucizna, wiem, że dokonała nieodwracalnych zmian, ale... Ucałuj Twoje dzielne psisko ode mnie!!! A tego, który to zrobił, zabiłabym gołą ręką, skazując na najgorsze tortury! Czy zgłosiłaś to na policję? Ten s...nie może być bezkarny!!!!!!! Quote
HAMLET Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 A byłaś w Lublinie w klinice weterynaryjnej?Tej przy uczelni. Quote
szajbus Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Dla Funi, niech szczęśliwie biega po Teczowych Łąkach Tak jak radzą ci inni, walcz o drugiego piesia. To, że zachorował w tym samym czasie co Funia nie musi byc działaniem trucizny, tylko zbiegiem okoliczności, i oby tak było! Quote
Atkaaaa Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Funia sliczna mordeczko...(*)(*)(*) O drugiego pieska trzeba walczyc! Nie poddawaj się! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.