Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

2.01.2008 Moja królewna odeszła na tęczowy most, została otruta:-(:-( Była moim aniołem, uratowała mi życie, a teraz ja nie potrafiłam jej już pomóc:-( Nie umiem sobie z tym poradzić, nie potrafię zrozumieć dlaczego ktoś zrobił tak straszną rzecz:placz: Jakim prawem skazał ją na śmierć a mnie na samotność i ból, jakiego nie da się opisać:-(:-(:-(;( Ona-Prawdziwy anioł, królowa, przyjaciółka jakiej nie można sobie wyobrazić... Moja kudłata miłość... Gdyby to mogło zwrócić jej życie oddałabym własne... ale nie mogę:-(:placz: Moge tylko napisać że nigdy o niej nie zapomnę, bo jeśli powiem że ją kochałam i kocham to skłamię, bo to co do niej czuję to duzo więcej niz miilość, uczucie nie do opisania:placz: MInęły dwa miesiące a ja wciąż nie umiem normalnie żyć:-( Proszę, jesli ktoś też stracił swego anioła niech o tym napisze...

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja już straciłam w swoim życiu 2 kochane pieski: Gawrę i Szatę. Wiem jak to potwornie boli :-( Spotkamy się kiedyś ze swoimi psiakami! Wierzę w to!

dla twojej psinki

Posted

Dziękuję Wam za ciepłe słowa:( Długo się zbierałam żeby tu napisać, nie byłam w stanie o tym mówić, ale wiem że tutaj są ludzie, którzy zrozumieją moje cierpienie... Moją sunieczkę ktoś otruł i odeszła bardzo szybko... Ale drugi kochany piesek męczy sie drugi miesiąc...Nie chodzi... ma paraliz tylnych łap i porażenia nerwowe:( Zaczęły się juz odleżyny, nie potrafię podjąć decyzji o uspieniu go, chociaż widzę jak bardzo cierpi:(

Posted

Ja pożegnałam Melę i Dżekusia ...
Miłości moje nie do opisania.Również brakuje mi słów na okreslenie tych uczuć.
Mela to pierwsza córcia, Dżeki -dostojny kawaler, pan domu.
Wraz z nimi odeszła część mnie.Nieodwarcalnie.
Długo, bardzo długo nie będziesz mogła normalnie funkcjonować.
Nie rozumiem dlaczego można krzywdzić inne istoty.Kto nam dał takie prawo? Prawo zabijać, karać....Nigdy tego nie zrozumię.

Jak ma na imię Twój aniołek?Pokaz nam ją....

Dla Ciebie niewinny aniołku skrzywdzony przez człowieka

Posted

Piękna Niufka. Pływa teraz w szmaragdowych jeziorach i biega po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem, jest szczęśliwa z innymi szczęśliwymi psiakami.

Ale drugi kochany piesek męczy sie drugi miesiąc...Nie chodzi... ma paraliz tylnych łap i porażenia nerwowe:-( Zaczęły się juz odleżyny, nie potrafię podjąć decyzji o uspieniu go, chociaż widzę jak bardzo cierpi:-(


:-( :-( :-(
A jakie są rokowania weta?

Posted

ursa81 napisał(a):
:-( :-( :-(
A jakie są rokowania weta?


Ehh... wet mówi, że on mu juz nie może pomóc:( i żebym zadzwoniła jak będziemy się już za bardzo męczyć:(

Dziękuję Wam w jej imieniu... naprawdę jest piekna...:( Tylko dlaczego ktoś zrobił tak straszną rzecz;(

Posted

A czy to tylko opinia jednego weta????
Może warto by było jeszcze z jakimś innym porozmawiać????
Może są szanse?????
Gdybym ja się opiearła tylko na jednym wecie to ...echhhh

A co dokładnie ten wet mówi? Co się z pieskiem dzieje?

Posted

Niufomanka ,skąd jesteś?Moja sunia nie chodziła miesiąc.A potem 4 lata biegała.Juz nieżyje,ale umarła na nowotwór płuc.Miałam psa ,który nie chodził rok,to było dawno ,10 lat temu.Wtedy nie było takich leków.Ale jakoś sobie z nim radziłam,nie miał odleżyn.To był collie.Napisz w jakimregionie mieszkasz.Mam dobrego weta,może ma tam jakiegoś kolegę godnego polecenia.

Posted

Mieszkam w Lubelskim, piesek nie chodzi od dwóch miesięcy... Na poczatku to były porazenia nerwowe występujące co jakiś czas, teraz całkowity niedowład tyłu i zanik mięsni... Co najgorsze nic sie nie polepsza a wręcz pogarsza z każdym dniem...:( teraz zaczynają się porażenia przednich łap:( WIdzę, jak bardzo go to bali, że cierpi przy każdej próbie najmniejszego ruchu i nie wiem juz co robić:(

Posted

napisz coś więcej co podejrzewają lekarze, ja sama pracuję w tym zawodzie (lek.wet.) może coś przynajmniej wirtualnie pomogę, co 2 głowy to nie jedna. A może to niezdjagnozowana borelioza?

Posted

vet_ka81 napisał(a):
napisz coś więcej co podejrzewają lekarze, ja sama pracuję w tym zawodzie (lek.wet.) może coś przynajmniej wirtualnie pomogę, co 2 głowy to nie jedna. A może to niezdjagnozowana borelioza?


Moja sunia została otruta i umarła bardzo szybko... w niemal tym samym czasie Hany zaczął chorować, to nie jest zbieg okoliczności. Trucizna zrobiła nieodwracalne zmiany i nic już nie poradzimy:( niestety...:placz:

Posted

Niufomanko, jestem z Tobą całym sercem!!! Trzymaj się dzielnie! A o pieska walcz, bo cuda się czasem zdarzają! Radziłabym skonsultować się z innymi wetami! Wiem, że to była trucizna, wiem, że dokonała nieodwracalnych zmian, ale...
Ucałuj Twoje dzielne psisko ode mnie!!! A tego, który to zrobił, zabiłabym gołą ręką, skazując na najgorsze tortury! Czy zgłosiłaś to na policję? Ten s...nie może być bezkarny!!!!!!!

Posted

Dla Funi, niech szczęśliwie biega po Teczowych Łąkach



Tak jak radzą ci inni, walcz o drugiego piesia. To, że zachorował w tym samym czasie co Funia nie musi byc działaniem trucizny, tylko zbiegiem okoliczności, i oby tak było!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...