modliszka84 Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 sie troche poprzestawiało i wyjazd dopiero w czwartek... Quote
modliszka84 Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 morfologia - tragiczna EKG - tragiczne Nikuś wychodzi na spacerki, a reszte dnia spi i odpoczywa na swoim posłaniu w pokoju. Wreszcie w schronisku trafil iw jego upodobania kulinarne, bo był jakis czas temu okres, że nie chciał nic jeśc - ani suche, ani puszka, nawet eukanuba, purina, z ryzem nie, z makaronem nie, sama puszka tez nie... nic mu nie podchodziło. tylko wędlinka z kanapki, chleb z masłem , nawet jajka miał gotowane :p Wreszcie przypadkiem odkryto ... Chappi mięsne roladki :evil_lol: i dziadek zwariował na ich punkcie - zaczął mieć apetyt! W czwartek wyjazd... Quote
Olena84 Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Ale nasz staruszek ma wymagania;), Niki juz niedlugo! Quote
modliszka84 Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 jutro sie dowiem, będę w schronie, zobacze co i jak Quote
modliszka84 Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 Dziadzius nie pojechał.Niestety w jego stanie taka podróz to bezpośrednie zagrożenie życia. Z dnia na dzien jest z nim coraz gorzej. Ostatnie 3 dni to były tragedia. Nie chciał wychodzic, na spacerze sie przewracał, nie chciał jeść. Leżał całe dnie i charczał. Już mieli w schronisku mu ulżyć ostatnim zastrzykiem... Dzisiaj jest troszkę lepiej, zjadł trochę i wyszedł na spacerek. Więc sobie zyje w pokoju... Niestety, na wiek nie ma lekarstwa, on cały czas ma kaszel, prawdopodobnie od serca, bo wyniki fatalne. Quote
Psiutka380 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Biedaczek...:placz: Jak ja chcę aby mu się poświęciło. :-( Quote
kasia14 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 :(..... dobrze, że chociaż żyje z pracownikami, w biurze... nie jest sam...:( Quote
Psiutka380 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Dobre i to. Proszę znajdź domek. :placz: Quote
pidzej Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Czyli domek tylko wŁodzi? ile najdalej móglby pojechać? Quote
Olena84 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Może w takim razie DT w Łodzi? Mogę szepnąć paru osobom z innego wątku chętnych na innego pieska Quote
modliszka84 Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 Domek w Łodzi najlepiej, okolice takze, nawet Warszawa... Domek musi sie liczyc z tym, że jego dni są naprawde policzone, on może pozyc miesiąc, a może i tydzień... Ostatnio było tak źle że w schronisku poważnie była brana pod uwage eutanazja. Quote
pidzej Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Napisałam pw, czekam niecierpliwie na odpowiedź... nie wiem czy to co mogę zaoferować jest dobrym rozwiązaniem, na pewno ryzykownym, niestety. Nie chcę też skazywać go 'niepotrzebnie' na stres związany z transportem, przy jego słabym serduszku. Spoglądam co chwilę na zdjęcia z pierwszego postu, straszna bida, a dopiero teraz doczytałam że właściciel umarł:-( nie wyobrażam sobie co psy- staruszki muszą w takich sytuacjach przeżywać. A ludzie przechodzą obok nich obojętnie, bez najmniejszej empatii. Trzymaj się, Niki. Zobaczymy, co powie Modliszka:razz: Quote
kasia14 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Nikuś mam nadzieję, że dziewczyny coś wykombinują.... jak mi go zal strasznie... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.