GameBoy Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 młody pies 4 mczy ONek podczas spacerow tarza się w roznego rodzaju smrodach: - koopach, - zdechlych ptakach, - smieciach. Jak go tego oduczyc? Czy ktoś ma doswiadczenie z walką z takim problemem? Quote
WŁADCZYNI Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 normalne zachowanie - chce zamaskować swój zapach. W czy go kąpiesz? Może ten szampon/mydło pachnie zbyt intensywnie dla psa i wystarczy zmiana na inny? Quote
Martens Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Można starać się dopracować polecenie "do mnie" i "zostaw". Grunt to wydać je w porę, ZANIM pies zacznie się tarzać. No i nagroda za wykonanie polecenia musi być większa niż radość z tarzania. Tak czy siak szczeniak ma 4 miesiące a o bezwzględne posłuszeństwo w tym wieku jeszcze będzie ciężko. Quote
GameBoy Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 to nie moj pies tylko kolezanki z tego co wiem, nie byl jeszcze kapany - nie bylo takiej potrzeby wylala na niego jedynie frontline i to wszystko, wiec opcja szamponu odpada Quote
WŁADCZYNI Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 frontline też pachnie i to dosyć intensywnie może na początku psu przeszkadzać. A kąpała go po tarzaniu? Quote
GameBoy Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 no tak a wyobrazasz sobe inna sytuacje skoro pies w polowie byl umazany g**** i to najprawdopodobniej ludzkim ?? Quote
WŁADCZYNI Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 nie, rozumiem kąpiel, ale w czym - bo jak pachnie to może psa prowokować do tarzania się w świnstwach. Moja suka lubi takie nadgniłe mięsko:evil_lol: Quote
GameBoy Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 kąpała go w szamponie dla szczeniat jakims kupionym w zoologicznym w zdechlych myszkach i ptaszkach podobno tez sie lubuje :oops: Quote
WŁADCZYNI Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 jeśli nie pachnie intensywnie to chyba nie o zapach chodzi. Czyli zostają oczy dookoła głowy, przywołanie i komenda przerwania zachowania. Quote
GameBoy Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 tak tez myslalam, ze poprostu trzeba pilnowac, wolalam jednak zapytac :p Quote
moon_light Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 a ja bym w niego czymś rzuciła(obok niego coś co wyda duży huk):p Quote
GameBoy Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 tylko, ze on to robi glownie na lace, a rzucajac czyms o trawe ciezko o huk chyba, ze jakies klucze razemw duzej ilosci:roll: Quote
Martens Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 W takiej sytuacji mozna uzyć tzw. puszki-grzechotki. Zwyczajnej puszki po napoju z kilkunastoma drobnymi monetami w środku (zaklejonej plastrem oczywiście). Robi naprawdę dużo hałasu. Ważne, aby rzucić ją tak, by pies nie widział że kara pochodzi od właściciela. Quote
Erazm Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 A mój yoorek kocha krowie placki, rotka kochała tylko sarnie odchody:eviltong:, ja nie mam talentu do wychowywania, ja wkurzona, burki szczęśliwe kiedy zdążyły. Quote
Ank@ Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Ja się mogę na ten temat niestety wypowiedzieć. Psiur szczególnie gustuje w koopach ludzkich , zdechłych żabach , ptakach i rybach ( wszystko znajduje w parku). Kiedyś nawet rzucił sie na puszkę po sardynkach :eviltong: bo coś mu jeszcze zapachniało. Fred wycwanił się na tyle, że żadne puszki-grzechotki nie przeszkodzą mu w wytarzaniu się. Zdechłego ptaszka bierze po prostu w zęby i ucieka tam, gdzie jest bezpiecznie. :shake: Przywołanie w takich sytuacjach nie działa, chociaż mamy je dobrze opracowane - padlina jest bardziej atrakcyjna. Quote
WŁADCZYNI Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Bo puszką trzeba rzucić zanim pies dopadnie, najlepiej jak się zbliża. Padlina i ja blisko = coś spada z nieba. Osobiście bym nie zaryzykowała - bałabym się że psa zabije jak trafią:evil_lol: Quote
Ank@ Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Bardzo trudno wyczuć moment kiedy pies zacznie się tarzać, bo chodzimy na łąki, gdzie trawa jest wysoka a Fred chodzi cały czas z nosem przy ziemi, więc nie wiem, czy coś wyczuł czy nie. Najczęściej widać tylko skutki..... Quote
WŁADCZYNI Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Zajmij go czymś, tak żeby nie miał czasu węszyć. :evil_lol: Quote
Ank@ Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 To jest nierealne :-(:-( Kiedy był młodszy łatwiej się z nim pracowało, nie miał takiego silnego popędu. Teraz wszystko, wszystko go rozprasza. W czasie ćwiczeń odbiega ode mnie by powąchać trawę, ostatnio w ogólne nawet nagród nie przyjmuje :shake: A smaczki są atrakcyjne!! Kiełbasa, kabanos, zabawki których nie ma na co dzień, i wiele innych pyszności za którymi w domu da sie pokroić. W domu pracuje idealnie. Wszystkie ćwiczenia wykonuje perfekcyjnie. Mam nadzieję, że kastracja pomoże choć trochę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.