Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

młody pies 4 mczy ONek podczas spacerow tarza się w roznego rodzaju smrodach:
- koopach,
- zdechlych ptakach,
- smieciach.

Jak go tego oduczyc? Czy ktoś ma doswiadczenie z walką z takim problemem?

Posted

Można starać się dopracować polecenie "do mnie" i "zostaw". Grunt to wydać je w porę, ZANIM pies zacznie się tarzać. No i nagroda za wykonanie polecenia musi być większa niż radość z tarzania. Tak czy siak szczeniak ma 4 miesiące a o bezwzględne posłuszeństwo w tym wieku jeszcze będzie ciężko.

Posted

to nie moj pies tylko kolezanki
z tego co wiem, nie byl jeszcze kapany - nie bylo takiej potrzeby
wylala na niego jedynie frontline i to wszystko, wiec opcja szamponu odpada

Posted

W takiej sytuacji mozna uzyć tzw. puszki-grzechotki. Zwyczajnej puszki po napoju z kilkunastoma drobnymi monetami w środku (zaklejonej plastrem oczywiście). Robi naprawdę dużo hałasu. Ważne, aby rzucić ją tak, by pies nie widział że kara pochodzi od właściciela.

  • 2 weeks later...
Posted

A mój yoorek kocha krowie placki, rotka kochała tylko sarnie odchody:eviltong:, ja nie mam talentu do wychowywania, ja wkurzona, burki szczęśliwe kiedy zdążyły.

  • 1 month later...
Posted

Ja się mogę na ten temat niestety wypowiedzieć. Psiur szczególnie gustuje w koopach ludzkich , zdechłych żabach , ptakach i rybach ( wszystko znajduje w parku). Kiedyś nawet rzucił sie na puszkę po sardynkach :eviltong: bo coś mu jeszcze zapachniało.
Fred wycwanił się na tyle, że żadne puszki-grzechotki nie przeszkodzą mu w wytarzaniu się. Zdechłego ptaszka bierze po prostu w zęby i ucieka tam, gdzie jest bezpiecznie. :shake:
Przywołanie w takich sytuacjach nie działa, chociaż mamy je dobrze opracowane - padlina jest bardziej atrakcyjna.

Posted

Bo puszką trzeba rzucić zanim pies dopadnie, najlepiej jak się zbliża. Padlina i ja blisko = coś spada z nieba. Osobiście bym nie zaryzykowała - bałabym się że psa zabije jak trafią:evil_lol:

Posted

Bardzo trudno wyczuć moment kiedy pies zacznie się tarzać, bo chodzimy na łąki, gdzie trawa jest wysoka a Fred chodzi cały czas z nosem przy ziemi, więc nie wiem, czy coś wyczuł czy nie. Najczęściej widać tylko skutki.....

Posted

To jest nierealne :-(:-(
Kiedy był młodszy łatwiej się z nim pracowało, nie miał takiego silnego popędu. Teraz wszystko, wszystko go rozprasza. W czasie ćwiczeń odbiega ode mnie by powąchać trawę, ostatnio w ogólne nawet nagród nie przyjmuje :shake:
A smaczki są atrakcyjne!! Kiełbasa, kabanos, zabawki których nie ma na co dzień, i wiele innych pyszności za którymi w domu da sie pokroić. W domu pracuje idealnie. Wszystkie ćwiczenia wykonuje perfekcyjnie.
Mam nadzieję, że kastracja pomoże choć trochę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...