Jump to content
Dogomania

Oborniki Wlkp. Kremek - kremowy przyjaciel Dina. Już w nowym domu.


Recommended Posts

  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kasiu , piękny Kremuś na pięknych zdjęciach :loveu:, w pościeli się wyleguje , no , no...
Wiesz , życzyła bym sobie , żeby wszystkie adopcje tak szczęśliwie dla zwierząt się kończyły;)
Dziękuję Ci Kasiu:Rose:

  • 2 weeks later...
Posted

To ja Wam dziekuje,bo dzieki Wam moglam znalezdz Kremka w necie i zakochac sie w Jego mordeczce,a teraz cieszyc sie Jego szczesciem.Zreszta my z Kremkiem mamy wiele wspolnego jesli chodzi o zyciowe przejscia i moze dlatego tak dobrze sie rozumiemy.Pozdrawiam i zycze wielu udanych adopcji.
Ps.Halu masz nowego wirtualnego pupilka?
Napisz mi na gg bo zgubilam Twoj nr.;)

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Czesc.Pisze,bo pomyslalam ze moze chcialybyscie wiedziec co u Kremusia.Niestety nie mam dobrych wiesci,bylismy wczoraj wyciac nadziaslaka,ktory mu wyrusl na wardze i lekarz podejrzewa ze to jest nowotwor zlosliwy.Wyniki badania histopatologicznego beda ok srody wiec dam znac jesli bede w stanie bo szczerze mowiac jestem bardzo przybita ta informacja.Jeszcze przez 3 dni bedziemy chodzic na zastrzyki i dowiem sie co dalej.Jezeli bedzie to bardzo powaze to bede musiala go uspic:placz:przykro mi ze musze wam przekazac takie wiesci.Pozdrawiam.

Posted

Kaśka..spokojnie. Nie ma co podejmowwać pochopnych decyzji. Uspokój się kobieto i nie daj go tak odrazu uśpić. :mad: Nie po to wychodziłze schronu po tylu latach. Trzymajcie się.

Posted

Wiem ze nie po to wychodzil i ja nie po to go zabralam z tamtad.Bedziemy walczyc.Poza tym po nim wogole nie widac zeby byl tak powaznie chory,dzis bylismy na ostatnim zastrzyku i narazie wszystko goi sie dobrze,temperatury tez nie ma,apetyt ma za dwóch i na zabawy tez zawsze ma ochote wiec jestem dobrej mysli.Wyniki za tydzien.Pozdrawiam.

  • 2 weeks later...
Posted

Hej. Mam dobra i zla wiadomosc.Dobra guz nie jest zlosliwy,zla bedzie odrastac i juz po dwoch tygodniach nie jest dobrze i trzeba znow operowac ale lekarz mowi ze nie bedzie mozna tak czesto operowac i jak drogi raz nic nie wyjdzie to trzeba bedzie go niestety uspic.Przykro mi bo go kocham i nie chce tego ale nie bede miec wyjscia a i kasy tez na to potrzeba bo jedna operacja 150zl teraz druga,nie zaluje na niego kasy ale tez na niej nie spie.Przepraszam ze tak wyszlo.

Posted

Słuchaj , nie wiem do jakiego weta Ty chodzisz ale to co on opowiada to jakieś oczywiste bzdury. Jak już pisałam wcześniej mój pies też miał operowanego nadziąślaka . Guż oczywiście nie był złośliwy i wet zrobił to wyraźnie na moją prośbę bo się niepokoiłam i też mnie uprzedzał , że ten guż może odrastać i odrósł. W niedługim czasie z resztą. Dałam psu spokój , nie ingeruję bo Dżekuś już niemłody jak i Kremek z resztą , jego życiu to nie zagraża a to jest przecież najważniejsze!
Zaglądam regularnie do paszczaka czy się nie powiększa i nic się z nim nie dzieje ale do głowy by mi nie przyszła myśl żeby go z tego powodu uśpić!
Że tak powiem , będzie sobie z tym nadziąślakiem żył do śmierci , po prostu....
Może zmień lekarza? Ten coś nie bardzo mi się osobiście podoba, feruje takie wyroki na jakiej właściwie podstawie....?:shake:
Jesoo, dziewczyno są o wiele gorsze choróbska od tego nieszczęsnego nadziąślaka i też się psiaka ratuje.
Na ten przykład operwałam u mojego Dżeka guz w okolicy odbytu , na 100% był złośliwy, od operacji minęło już 3 lata , Dżekuś żyje , ma się dobrze a ja jestem szczęśliwa jak mało kto.
Warto psu dać szansę! A ja powiem więcej , będę mojego ratować jeżeli tylko będzie cień szansy że psiak wyjdzie z choroby /tfu, tfu/ , przecież to pełnoprawny członej mojej rodziny...

Posted

Słuchaj, ja mam świetny pomysł. Nie waż sieKremka uśpić. po prostu ja po niego przyjadę i go zabiorę. Wtedy nie bedzie to nic kosztować a pies będzie leczony. To jest mój nr kom 692 594 000, zadzwoń do mnie omówimy szczegóły.

Ale zadzwoń i nie rób głupot!! Bo jak Kremusia uśpisz to Cię odnajdę...:razz:

Posted

sory ale nie wiezdzajcie na mnie bo ostatnia rzecza jaka bym zrobila to uspienie go.Nie pracuje a jakos znajduje kase zeby go leczyc i kto jak kto on nie ma zle.A poza tym jesli tak ci Hala zalezy na nim to pomysl jaka mu zrobilabys krzywde gdyby go zabrala,jak on nie moze wytrzymac ani chwili przed sklepem jak mnie nie widzi.Daruj sobie takie teksty bo go lecze i zamierzam dalej walczyc a widze ze zyczliwosc powiadomienia was co sie z nim dzieje jednak nie jest dobrym pomyslem.Przykro mi po tym co przeczytalam.Narazie.A lekarza mam bardzo dobrego bo o uspieniu mowi w ostatecznosci i odradza mi je wiec zejdzcie z niego.Narazie.Nie wiem czy douslyszenia.

Posted

Tu się nie ma co denerwować. Nikt dla nikogo nie chce źle a na pewno nie dla Ciebie czy Kremka. Każdy chce pomóc. Jeśli chcesz i potrzebujesz jakieś pomocy to zadzwoń. Razem zawsze można coś wymyśleć :).
Trzymam za was kciuki i czekam na kontakt. :lol:

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...