Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no niestety, dałam d..y jak był mały widocznie i teraz płacę. Ćwiczymy cały czas, ale raczej jeśli chodzi o psy na osiedlu. Ludzi to ma swoich dwóch na osiedlu których uwielbia i zaraz pędzi się witać (o dziwo obaj to mężczyźni ). Także żadnych pogaduszek na spacerku nie uskuteczniamy a pańcia ma oczy i uszy naokoło głowy :shake: .

  • Replies 638
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to nie za fajnie :shake: Z psami tez sie nie chce zakumplowac?
Czy przychodzi ci do glowy dlaczego taki jest?Tzn co zle robilas gdy byl szczenieciem?
Moja Lala to sobie wybiera kogo lubi a kogo nie :cool1:

Posted

z psami tylko jeśli chodzi o samce, panny uwielbia, szczeniaki też zawsze lubił, teraz mu tylko smarkaczy z dala pokazuję albo chwila na przywitanie bo on bidula wpada w panikę jak mu takie cóś małe skacze z dziesięciu stron naraz. Już nie te latka he he.
A co do ludzi, psów, hmm nie wiem, długo mi to nie dawało spokoju i tak sobie wymyśliłam, że złożyło się na to kilka rzeczy :
- opiekuję się nim tylko ja - w sensie -spacery,karmienie,wyjazdy,dużo czasu w domu, szkolenia.
- chciałam iść z nim na szkolenie jak był glut mały bo był dosyć pobudliwy tzn. szybko nakręcał się w zabawie, jak chciał coś wymusić chwytał rękaw albo ciuch i nie puszczał - nie piszę o agresji !!!- według niego była to świetna zabawa. A kilkudziesięcio kilogramowego doga nie da się szkolić czy choćby ignorować jak innego małego szczeniaka - a tak wszędzie radzili. Niestety jak dzwoniłam do związku, później do szkoleniowców przez nich poleconych to słyszałam że do szóstego miesiąca życia nie ma nawet co myśleć o szkoleniu, bo będzie się chciał bawić a nie szkolić, poza tym dog w tym wieku tylko fiu bzdziu w głowie itd. :cool1:
- Jak już w końcu nas przyjęli to pies był na tyle silny i niewychowany że zatrzymać go mogły tylko kolce:shake: i to chyba przelało czarę goryczy. to był ten najważniejszy czas - 6 do 12 miesiąc.Oczywiście kiedy zorientowałam się co jest grane , byłam już też na forum, więc usłyszałam o czymś takim jak kantarek, później kliker to zaraz kolce poszły do kosza. I jakoś sobie radzimy. Zaliczyliśmy też szkolenie klikerowe w Alteri ale spodziewałam się czegoś innego, tzn. szkolenie super ale instruktor wiedział że ma do czynienia z trudnym psem i pod tym kątem miał być ćwiczony, a zostało na tym że szkolenie się skończyło a gościu nawet do nas podszedł. Nijak nie chciał z psem nawiązać kontaktu.

Ax ma swoje ukochane osoby - rodzina, znajomi, sąsiedzi, nowe osoby super wprowadza się na spacerach np. z suczkami, wtedy jest o.k. - bo jest zadowolony, zajęty.
aaaa i zapomniałabym - wpuści do mieszkania każdego! może rano obburkać kogoś na dworze a popołudniu wpuści tą osobę do domu, pół godziny będzie wariował ze szczęścia a później nie da jej spokoju przez całą wizytę.
W domu jest niesamowitym przytulasem, chodzi za człowiekiem kroczek w kroczek, wisi na nas cały czas.
Z tego co zauważyłam zmienia się jak się tracę a zostaje z kimś innym, jest w takim szoku, że zupełnie inaczej się zachowuje.
Przepraszam rozpisałam się jak nigdy, ale myślę , że wszystko po troszku miało na to wpływ. Napewno nie jest typowym dogiem opisywanym we wzorcu, ale na każdym wyjściu mamy ciacha i ćwiczymy. Jakoś to jest.

Posted

hehehhe no tak to wyglada :evil_lol:
Ciesze sie ze pracujecie nad tym problemem i trzymam kciuki za poprawe :lol:
Lala tez chodzila na kolczatce i to dosc dlugo bo tak nam radzono :shake: Ale przynajmniej przy nastepnym dogu bede wiedziala jakich bledow nie popelniac ;)

Posted

[quote name='simbik']Molosy się mi wykrzaczyły na amen :shake:, więc tu podaję link dla niecierpliwie czekających na fotki z Torunia :lol::

http://www.manteufel.kylos.pl/Listy/torun02_08/torun02_08_1.html

Zdjęć mam ciut więcej, więc resztę wstawię do wątku wystawy toruńskiej na Molosach...jak zaczną działać :razz:.
to mnie pocieszyłas. juz myslałam, ze to tylko u mnie cos sie podziało :mad:
a chciałam fotki z n-targu zobaczyc:-(

  • 1 month later...
Posted

PANGEA napisał(a):
hop hop hop
Jest tu ktoś??
hop hop, echo!!
Miesiąc od poprzedniego postu minął :shake: Żyjecie??


Ja tak, ale wciąż jeszcze jestem przed hospitalizacją.

Za miesiąc spróbuję potwierdzić ponownie swoje istnienie :lol:

Posted

Sylvia_76 napisał(a):
Ja tak, ale wciąż jeszcze jestem przed hospitalizacją.

Za miesiąc spróbuję potwierdzić ponownie swoje istnienie :lol:


ale rączki masz sprawne, nic nie przeszkadza Ci pisac

Posted

PANGEA napisał(a):
alerączki masz sprawne, nic nie przeszkadza Ci pisac


Pisać przeszkadza mi Duży, bo wrzeszczy, że za długo siedzę przed kompem :diabloti:

... ale niedługo znów wyjedzie do pracy :diabloti:

Posted

Ja niestety w transporcie nie mogę pomóc, trzymam kciuki żeby sunia szybciutko do domku trafiła i żeby to już był ten ostatni :shake:

Halo! czy jest tu jeszcze ktoś?
wstawiam kilka zdjęć reszta już niedługo jak Kaśka się spręży na stronie :p





Posted

Asica - wystraszyła się, bo miała wstawić zdjęcia i wyparowała :mad: Może na wiosce internetu nie ma :roll: Mam nadzieję, że u nich wszystko wporządku

Moonku dzięki za komplementa :loveu:

A co do futrzaków mrowy - to jak zwykle psy cyrkowe :evil_lol: Co je widzę to w powietrzu :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...