rufusowa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 muody napisał(a):Dobra... zobaczę co się da zrobić, ale nadziei sobie nie róbcie, proszę... bo gdyby to zależało tylko odemnie i miałbym już nareszcie swój własny dom z działką, to nie byłoby problemu... a narazie jest jeno działka... :shake: Mimo wszystko popytam co i jak to widzą pozostali domownicy... Ja i brat napewno jesteśmy na tak... :cool3: spece od trudnych przypadków :diabloti: Quote
muody Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Wczoraj próbowałem po raz pierwszy zaszczepić w świadomości domowników możliwośc adopcji Fąfla... Nasza dwójka jak już pisałem, jest jak najbardziej za... :cool3: co do ojca... to poprosił mnie żebym mu pokazał o jakiego SP chodzi... więc być może jest jakiś postęp...:evil_lol: natomiast moja mamcia jest stanowczo przeciw... zobaczymy co będzie z czasem... W końcu mam duże doświadczenie perswazyjne... :diabloti: W górę Fąfel... Quote
eliza_sk Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 muody napisał(a):Wczoraj próbowałem po raz pierwszy zaszczepić w świadomości domowników możliwośc adopcji Fąfla... Nasza dwójka jak już pisałem, jest jak najbardziej za... :cool3: co do ojca... to poprosił mnie żebym mu pokazał o jakiego SP chodzi... więc być może jest jakiś postęp...:evil_lol: natomiast moja mamcia jest stanowczo przeciw... zobaczymy co będzie z czasem... W końcu mam duże doświadczenie perswazyjne... :diabloti: W górę Fąfel... Bo mamunia pewnie zdjęć naszego przystojniaka nie widziała i dlatego przeciwna jest :cool3: Quote
eliza_sk Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Na stronie 66 są najbardziej aktualne Fąflowe fotki :) Quote
eliza_sk Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Nie mogłam się powstrzymać przed wklejeniem tego. Oto treść maila, jaki przyszedł z allegro Fąfla: "dzinie dobry mam takie pytanie odnosinie shar peia bo mam suke sharpeia a nie moge nigdzie znalesc psa bo chcialby dopusicic czy u panistwa byla by taka mozliwosc?? dopuszczenia mojej suki z waszym psaem??" Muszę poważnie przemyśleć co jej odpisać :evil_lol:. W allegro wyraźnie pisze, że Fąfel jest wykastrowany, a poza tym zastanowiła by się do kogo pisze w takiej sprawie :crazyeye: To już drugi w dniu dzisiejszym mail z serii NIEDORZECZNE. Pierwszy dotyczył Kaja i brzmiał tak: "Witam i mam do was prośbę czy możecie zmienić nazwę tego uroczego psiaka na inną Kajo do niego nie pasuje ,wymyślcie coś bardziej oryginalnego to może się zdecydujemy z synem,serdecznie pozdrawiam Rafcio" Quote
ewelinka_m Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 ludzie są nie poważni :mad: jak zmienicie imię to może się zdecydujemy :crazyeye: nie wiedziałam, że psa dobiera się pod względem nadanego imienia, ale cóż widocznie za mało obeznana jestem. ale przecież jak imię się zmieni tabuny chętnych będą, ba nawet sam Rafcio się oryginalniej przemianował to i pies musi pasować a nie jakiś zwykły Kajo :mad: Quote
rufusowa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 moja mamuśka tez nie ma takich porywów serca ale jak juz psina w domu sie znajdzie i wymaga szczegolnego traktowania to bardzo sie stara pomóc i oczywiście miłość sama przychodzi :diabloti: no ale...to juz sam będziesz wiedział czy można zaryzykować czy nie Quote
eliza_sk Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 wstawilam bestie wczoraj na metro, do kupsprzedaj.pl, mają allegro, gratkę i cisza :( Quote
Potter Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Niestety z Fąflem jest gorzej :shake:. Kilka dni temu alergia bardzo mu się pogłębiła - zauważyłam, że skórę ma bardzo zaognioną, z wykwitami, chyba też w grę wchodził świąd, bo miał na ciele kilka małych ranek (a raczej już strupów), powstałych prawdopodobnie po czochraniu się o ogrodzenie w boksie. Wyglądał bardzo żałośnie. Poza tym, nie wydaje się żeby cierpiał - oddycha normalnie, tzn. tak jak to zawsze on (gotujący się czajnik), nie ma wycieków z oczu i nosa, ładnie je, robi ładne kupki, na wybiegach wesoły. Ale oczywiście od razu wzięłam go do weta. Tam dostał ok. 300 zastrzyków, specjalny spray do pryskania, od niedzieli ma zaplanowane sterydy (encorton 10 mg). Dzisiaj jest już o niebo lepiej, chyba leki zadziałały. Zobaczymy jak po sterydach. Wet twierdzi, że jeśli Fąfel nadal je to samo co wcześniej (a je) i w boksie nie ma nic, co by go uczulało (nie ma), to przyczyną tak nagłego ataku alergii jest najprawdopodobniej pylenie jakiejś rośliny (tak samo, jak u ludzi). Pylenie się skończy i skóra powinna się uspokoić. I tak do następnej wiosny... Aha, nie jest to oczywiście zaraźliwe, ani dla ludzi, ani dla innych psów. Quote
Potter Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 I tak się zastanawiam - dlaczego niby te przypałości Fąfla i koszty z nimi związane, tak bardzo odstraszają ludzi? Jeśli ja sama jakoś tam sobie z tym radzę, i to w warunkach azylowych, czyli bojowych, przy 42 innych, niekoniecznie będących okazami zdrowia, psach, wożę je wszystkie do weta moim prywatnym samochodem (małym, osobowym, nie ciężarowym), a płacę pieniędzmi uciułanymi z datków - to dlaczego ktoś nie miałby poradzić sobie z jednym Fąflem, który oprócz tej głupiej alergii jest generalnie zdrowy?:hmmmm: :???: Spotkałam się już z bardziej schorowanymi psami. Quote
rufusowa Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 bidulek :shake: dobrze, ze juz sie troche polepszyło.... ja tez nie rozumiem takiego podejscia...pies jest chory to kupuje mu tabletki i wliczam jako koszt stały...mysle ze jest wiele osob zamozniejszych niz ja, dla ktorych nie bedzie to problem...tylko zeby sie taka osoba znalazła... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.