Kostek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 tylko ze jesli zaginie w warszawie bedziemy mieli mozliwosc go szukac a kto bedzie szukal psa na 2 koncu polski?wiesz ja nie wierze w to ze ktos obcy bedzie mi ganial za psem... jesli nie bedzie innego wyjscia psiak pojedzie pewnie gdzies dalej ale na razie probujemy szukac blisko Quote
Tigraa Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Kostek napisał(a): nie wierze w to ze ktos obcy bedzie mi ganial za psem... Kostek, nie obcy, tylko dogomaniaczka zaangażowana całym sercem i duszą w pomoc zwierzakom. Gdyby sie zgodziła, byłby pod najlepszą w świecie opieką. Gdyby nie daj Boże zaginął, szukała by go wszędzie. Quote
Kostek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Aniu ale jak juz pisalam nie ode mnie zalezy DT tak daleko...i prosze nie zastanawiajcie sie czy Agnieszka robi dobrze czy zle tylko jesli jestescie w stanie popytajcie kogos blizej czy da rade pomoc Jerremu Quote
gallegro Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 [quote name='Kostek']tylko ze jesli zaginie w warszawie bedziemy mieli mozliwosc go szukac a kto bedzie szukal psa na 2 koncu polski?wiesz ja nie wierze w to ze ktos obcy bedzie mi ganial za psem... Tak generalnie, to rozbawiłem się, czytając cytowany fragment. Już widzę te tłumy tropicieli, biegające po całej Warszawie... Poza tym, zwrot "obcy" nie wydaje mi się na miejscu. Każda osoba, proponująca DT czy DS, może poczuć uzasadniony dyskomfort... Pomyśl, jak to odbierze np. boniusia1, osoba, która oddałaby wszystko, żeby ratować każdego psiaka... Bardzo Cię proszę... staranniej dobieraj słowa... EDIT: Dwa poprzednie wpisy minęły się z moim... to tak dla lepszego zrozumienia moich intencji... Quote
gallegro Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 [quote name='Kostek']...i prosze nie zastanawiajcie sie czy Agnieszka robi dobrze czy zle tylko jesli jestescie w stanie popytajcie kogos blizej czy da rade pomoc Jerremu Przepraszam... może my się narzucamy? Quote
Kostek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 gallegro napisał(a):Tak generalnie, to rozbawiłem się, czytając cytowany fragment. Już widzę te tłumy tropicieli, biegające po całej Warszawie... Poza tym, zwrot "obcy" nie wydaje mi się na miejscu. Każda osoba, proponująca DT czy DS, może poczuć uzasadniony dyskomfort... Pomyśl, jak to odbierze np. boniusia1, osoba, która oddałaby wszystko, żeby ratować każdego psiaka... Bardzo Cię proszę... staranniej dobieraj słowa... EDIT: Dwa poprzednie wpisy minęły się z moim... to tak dla lepszego zrozumienia moich intencji... obcy tj nie zwiazany z azylem,dla mnie normalne jest ze dla "swojego" stac nas na wiecej niz dla zwierzecia ktore sie dopiero poznaje jesli bawi Cie to ze jakas organizacje stac na to aby latac po warszawie za swoim podopiecznym to ok,nikt przeciez nie ma obowiazku znac azylu i naszego podejscia ja Cie bardzo prosze zebys nie robil z wlascicielki Azylu osoby ktora nie chce pomoc psu,po prostu najpierw szukamy czegos blisko aby moc z psem pracowac i starac sie go wyadoptowac jesli juz na 100% bedzie mial byc oddany Quote
Kostek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 tak gallegro Ty zaczynasz bo nie wiesz co i jak a probujesz zrobic z nas osoby ktore nie chca pomoc psu...jesli nie potrafisz zrozumiec naszej polityki to trudno przekonywac Cie nie bede bo nie widze w tym sensu,tu nie chodzi o to aby upchnac psa i miec spokoj,z psem trzeba pracowac i wydac go do dobrego domu a nie zabrac i czekac na cud tak jak to sie dzieje z wiekszoscia psiakow na DT Ania-Tygrysiczka Twojemu DT a raczej Boniusi nie mowie nie,po prostu musimy sie zastanowic nad tym bardzo doglebnie Quote
Tigraa Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Kochani, proponuję rozejm. To nie miejsce na kłótnie, skupmy się na tym, jak pomóc psu. Kostek, Boniusia jeszcze nie powiedziała "nie" ani "tak". Dziewczyna musi to przemyśleć, bo jest osobą bardzo odpowiedzialną. Jeśli by się zdecydowała, będziemy mogli wszyscy spać spokojnie. Za Boniusię ręczę własną głową. Ja tylko podesłałam jej link, a decyzja będzie należała do niej. Szukajcie oczywiście domku bliżej, ale wydaje mi się, że trzeba brać tu pod uwagę przede wszystkim dobro psa. Czy lepszy tymczas bliżej ale pełen psiaków, czy tymczas dalej ale taki, w którym Człowiek poświęci cały swój czas Jerry'emu. Proponuję wszystkie animozje, dotychczasowe doświadczenia i przyzwyczajenia schować do kieszeni i skupić się na tym, co DLA PSA będzie najlepszym rozwiązaniem. Mamy mało czasu, tylko 2-3 dni... Quote
gallegro Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Tak na marginesie... nie zapominaj, że dramatyczny tytuł wątku jest Twojego autorstwa... "pomocy!!!potrzebuje DT na juz-inaczej pies mi zamarznie" Quote
Kostek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Aniu 2-3 dni powiedzieli mi wczoraj ale wierze w dziewczyne i wiem ze bedzie sie starala tez ze swojej strony cos znalezc i dadza mu pare dni wiecej...DT szukam juz zeby miec alternatywe bo w 5 minut nic dobrego sie nie znajdzie...zalezy nam na dobru psa i przez to ze go znamy tyle czasu wolimy miec go blizej ale tak jak pisalam nie mowimy nie,tak jak Bonusia musimy sie zastanowic jak ten problem rozwiazac...Boniusia mieszka w Katowicach? gallegro jak ci sie nie podoba to wyjdz bo nie mamy o czym rozmawiac mozesz sie czepiac na innym watku mam wazniejsze sprawy niz odpisywanie na twoje zaczepki Quote
Tigraa Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Tak, Boniusia mieszka w Katowicach. Kostek, źle oceniasz gallegro. Jego po prostu dziwi i wkurza fakt, że gdy psu grozi schronisko, wybrzydza się bliżej czy dalej. Nie dziw się, po prostu mamy na codzien mnóstwo problemów z bezdomnymi psiakami, czasami zastanawiamy się gdzie je umieścic i dokonujemy cudów upychając dodatkowego psa w już i tak pękającym w szwach maleńkim domku gallegro. Dlatego dziwi nas takie podejście po prostu. Quote
Kostek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 ja nie oceniam-przepraszam po prostu mam dosyc gadania dla gadania...mamy taka polityke i jej nie zmienimy za duzo razy sie spazylismy jesli tylko mozemy oddajemy psy blisko...kazdy ma na codzien mnostwo problemow a tym bardziej w takim okresie rozumiem ze dla Was kazdy DT bylby dobry ale my nie chcemy pchac psiaka gdzies za wszelka cene...nie wiem moze ja oddam swoje psy do chlopa a wezme jerrego,nie dziwcie sie ze boimy sie oddac psa daleko to nie jest dla nas jeden pies z wielu,nie jestemy schroniskiem takim jak wieksza wiekszosc schronisk Quote
siekowa Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Nie wierze,mój kochany Jerry. :placz: Quote
pumcia02 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 siek ja tez przed chwila dowiedzialam sie z grona... nie wierze... Quote
Kostek Posted January 1, 2008 Author Posted January 1, 2008 Jerrynio zamieszka w domku u wlascicielki azylu,wszystkim bardzo dziekuje za chec pomocy-jestescie kochani Quote
MaxSta Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Biedny Jerryś tyle razy ludzie go zawiedli. Quote
Esia Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Kostek napisał(a):Jerrynio zamieszka w domku u wlascicielki azylu,wszystkim bardzo dziekuje za chec pomocy-jestescie kochani Super, kolejny pies ma dom! Quote
pumcia02 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 ale wlascicielka mieszka w schronisku... Quote
Esia Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 uhm, czyli docelowy domek to nie jest, nadal szukamy DS ?? Quote
Kostek Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 pies jest w schronisku ale zamiast mieszkac na dworzu w boksie przezimuje w domu a na wiosne wroci na wybieg...wiec domek staly jak najbardziej potrzebny Quote
pumcia02 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 dzisiaj bylismy na spacerku :) jest taki wpatrzony w czlowieka... i porzucony! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.