_bubu_ Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 w końcu się udało Rudy - tylko bądź grzeczny ;) powodzenia piesku! :loveu: Quote
Hund Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 też mu tak powiedziałam -bądź grzeczny a państwo na to że on na razie jest spokojny ;) pewnie cicha woda brzegi rwie....;) Quote
Agnieszka Co. Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Ogromnie się cieszę :multi::multi::multi:. Takie zakończenie roku to myślę, że to dobry znak na przyszłość. Mam nadzieję, że po tych wszystkich mękach jakie przeszedł ten pies wreszcie mu się poszczęści. Długi spłacimy - nie martw się ;). Czy w tej chwili oprócz zadeklarowanych 50 przez Asię i 40 przeze mnie mamy coś jeszcze? Czy są szanse na wiadomości z nowego domu? Bo ja juz za nim tęsknię, ale moje serce skacze z radości, że się udało. Quote
Hund Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Jeśli Pan się nie odezwie ja zadzwonię ;) może 2,3 stycznia jak już trochę pobędzie w nowym domu. Jeśli chodzi o pieniążki to nie mamy więcej , mimo że prowadzę bazarki brakuje nam do faktur ( dostaŁam na koniec miesiąca ) już nie mówiąc o operacji Bajki :( ponownie ją przenosimy aż się uzbiera coś w portfelu. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Uf, cieszę się, że wszystko skończyło sie dobrze :) macie nosa do dobrych domów, Rudy trafił pod cudowne skrzydła :loveu: :loveu: :loveu: A dług uda się spłacić... nie ma innej możliwości! Quote
Asia & Ginger Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Dzisiaj dopiero wpłaciłam obiecane pieniądze. :oops: Quote
Hund Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Dziękuję za wpŁatę, jak tylko będzie na koncie zacznę spŁacać dŁug. Quote
Hund Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Rudy już pokazał co potrafi :( pogryzł nowego pana ....kilkakrotnie....jest agresywny. Na razie pan mu daje szanse.... Z ogonkiem nie było dobrze , trzeba było amputować kawałek. Nie takich wieści się spodziewałam :(:(:( Quote
Agnieszka Co. Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 Dziwne ... A czy Pan mówił w jakich okolicznościach Rudy się wkurza? Quote
Hund Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Rudy chce dominować i jak panu się to nie podoba np pan nie chce żeby Rudy spał w łóżku to atakuje.... Quote
Agnieszka Co. Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 No to próba sił. Jeśli pan się nie podda i na każdym kroku będzie podkreślał, że człowiek jest szefem np polecając wykonanie jakiejś komendy przed nakarmieniem, nagradzając za posłuszeństwo itp to powinno sie powieść. Może niech pies chodzi po domy w smyczy - wtedy ściągnąc psa z łóżka można przez szarpnięcie smyczą, będąc jednocześnie daleko od jego ząbków. Czy te ataki są mocnymi ugryzieniami czy tylko postraszaniem? Quote
Asia & Ginger Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Hund napisał(a):Rudy już pokazał co potrafi :( pogryzł nowego pana ....kilkakrotnie....jest agresywny. Na razie pan mu daje szanse.... Z ogonkiem nie było dobrze , trzeba było amputować kawałek. Nie takich wieści się spodziewałam :(:(:( :crazyeye: Jestem w szoku. :crazyeye: Trzeba koniecznie dowiedzieć się w jakich sytuacjach Rudy jest agresywny. Może behawiorysta by pomógł? :roll: Quote
Agnieszka Co. Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 Względem mnie i moich dzieci ani razu nie zachował się agresywnie, choć podczas spacerów podnosiłam go np za przednie łapy do góry, wyciągałam szwagry z uszu (co go na pewno ciągnęło) a nawet w ostatnią niedzielę wyciągnęłam mu z pyska znaleziony jakiś pachnący papier. Quote
Asia & Ginger Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):No to próba sił. Jeśli pan się nie podda i na każdym kroku będzie podkreślał, że człowiek jest szefem np polecając wykonanie jakiejś komendy przed nakarmieniem, nagradzając za posłuszeństwo itp to powinno sie powieść. Może niech pies chodzi po domy w smyczy - wtedy ściągnąc psa z łóżka można przez szarpnięcie smyczą, będąc jednocześnie daleko od jego ząbków. Czy te ataki są mocnymi ugryzieniami czy tylko postraszaniem? A ja myślę, że może lepiej zachęcić psa do np. zejścia z łóżka metodą pozytywną, bez używania jakiejkolwiek agresji, bo ściąganie na siłę, to jest w jakimś stopniu zachowanie agresywne. Miałam agresywnego spaniela ze schroniska i do wykonywania moich poleceń zachęcałam go smakołykami. W jego przypadku to podziałało. W schronie psiak został wykastrowany, nie zmienił się jednak od razu, musiało minąć kilka miesięcy, a stał się potulniejszy, złagodniał. Quote
Agnieszka Co. Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 Asia & Ginger napisał(a):A ja myślę, że może lepiej zachęcić psa do np. zejścia z łóżka metodą pozytywną, bez używania jakiejkolwiek agresji, bo ściąganie na siłę, to jest w jakimś stopniu zachowanie agresywne. Miałam agresywnego spaniela ze schroniska i do wykonywania moich poleceń zachęcałam go smakołykami. W jego przypadku to podziałało. W schronie psiak został wykastrowany, nie zmienił się jednak od razu, musiało minąć kilka miesięcy, a stał się potulniejszy, złagodniał. To już trzeba wypracować samemu co będzie lepiej działało na psa. Ja jestem jak najbardziej za metodą nagradzania, ale czasem gdy trwa "walka o dominację" to tak jak w wilczym stadzie zwycięża silniejszy. O tym kto "wygra" decydują nieraz zachowania, z których nie zdajemy sobie sprawy np omijanie psa ( gzieś czytałam, że podczas ustalania hierarchii powinnismy zarządać aby to pies sie przesunął) itp. A takie sytuacje jak karmienie przy stole, dawanie smakołyków "za nic" powodują, że to pies czuje się dominantem. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Ojej, niedobre wieści :-( Ja jechałam z Rudym samochodem - chciał co chwilę włazić na tylne oparcie fotela, ściągałam go za każdym razem - za łapy, za obrożę, za smycz... Odwracał się tylko i lizał mnie po twarzy... I to jeszcze po kastracji takie zachowanie? Mam nadzieję, że Pan po wcześniejszych przygodach z nadpobudliwym cockerem nie odpuści szybko, będzie cierpliwy i... uda się. Trzymamy mocno kciuki! A może skonsultowałby się z jakimś treserem? Quote
Agnieszka Co. Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Ojej, niedobre wieści :-( Ja jechałam z Rudym samochodem - chciał co chwilę włazić na tylne oparcie fotela, ściągałam go za każdym razem - za łapy, za obrożę, za smycz... Odwracał się tylko i lizał mnie po twarzy... I to jeszcze po kastracji takie zachowanie? Mam nadzieję, że Pan po wcześniejszych przygodach z nadpobudliwym cockerem nie odpuści szybko, będzie cierpliwy i... uda się. Trzymamy mocno kciuki! A może skonsultowałby się z jakimś treserem? Właśnie - my znamy go od tej słodkiej strony, i aż trudno w to uwierzyć. Ja także wierzę, że Pan łatwo się nie podda. A co do kastracji, to poziom męskich hormonów obniża się stopniowo i to może potrwać kilka tygodni. Quote
Hund Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 No właśnie to potrwa , mam nadzieję że pan w tym czasie się nie podda ... Quote
Agnieszka Co. Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Czy wiadomo jak się sprawy mają? Quote
Hund Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Na razie cisza , dostaŁam dziś pieniążki za kastrację od Agnieszki CO i od Asi i Ginger, bardzo dziękuję ! Quote
_bubu_ Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Pozdrowienia od Rudiego :) Rudi ma sie bardzo dobrze, chociaż początki łatwe nie były. Jednak bardzo szybko obie strony poznały swoje zwyczaje i "ustaliły reguły". Rudzielec bardzo szybko przybrał na wadze. Z czasem stał się bardziej ufny. Jest wspaniałym psiakiem. Jest bardzo wesoły i przyjazny chociaż czasem pokazuje swój spanielowy charakterek:-) Rudi uwielbia zabawę i długie spacery. Może godzinami biegać po lesie i pływać. A to zdjęcia z wczasów: :) mysle ze warto zmienic tytul ;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Piękne zdjęcia i niesamowite wieści :) Kolejna wspaniała adopcja! :loveu: Quote
Asia & Ginger Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Rudy, Ty szczęściarzu. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Agnieszka Co. Posted July 1, 2008 Author Posted July 1, 2008 Ogromnie się cieszę, że wszystko się poukładało :multi:. Widzę, że ogonek solidnie przycięty, nie tylko końcówka (- krótkoogonowe mi się bardziej podobają) pewnie tak na wszelki wypadek żeby znowu gdzieś ogona nie rozwalił:evil_lol:. Quote
Asia & Ginger Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 [quote name='Agnieszka Co.']Ogromnie się cieszę, że wszystko się poukładało :multi:. Widzę, że ogonek solidnie przycięty, nie tylko końcówka (- krótkoogonowe mi się bardziej podobają) pewnie tak na wszelki wypadek żeby znowu gdzieś ogona nie rozwalił:evil_lol:. http://img361.imageshack.us/img361/6461/s5002850vd3.jpg No właśnie też mi się wydawało, że czegoś brakuje. :roll: Szkoda że mu tak skrócili, bo spanielki mają piękne pióro na ogonku. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.