Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ogromnie się cieszę :multi::multi::multi:. Takie zakończenie roku to myślę, że to dobry znak na przyszłość.
Mam nadzieję, że po tych wszystkich mękach jakie przeszedł ten pies wreszcie mu się poszczęści.
Długi spłacimy - nie martw się ;). Czy w tej chwili oprócz zadeklarowanych 50 przez Asię i 40 przeze mnie mamy coś jeszcze?

Czy są szanse na wiadomości z nowego domu? Bo ja juz za nim tęsknię, ale moje serce skacze z radości, że się udało.

Posted

Jeśli Pan się nie odezwie ja zadzwonię ;) może 2,3 stycznia jak już trochę pobędzie w nowym domu.
Jeśli chodzi o pieniążki to nie mamy więcej , mimo że prowadzę bazarki brakuje nam do faktur ( dostaŁam na koniec miesiąca ) już nie mówiąc o operacji Bajki :( ponownie ją przenosimy aż się uzbiera coś w portfelu.

Posted

Rudy już pokazał co potrafi :( pogryzł nowego pana ....kilkakrotnie....jest agresywny. Na razie pan mu daje szanse....
Z ogonkiem nie było dobrze , trzeba było amputować kawałek.
Nie takich wieści się spodziewałam :(:(:(

Posted

No to próba sił.
Jeśli pan się nie podda i na każdym kroku będzie podkreślał, że człowiek jest szefem np polecając wykonanie jakiejś komendy przed nakarmieniem, nagradzając za posłuszeństwo itp to powinno sie powieść.
Może niech pies chodzi po domy w smyczy - wtedy ściągnąc psa z łóżka można przez szarpnięcie smyczą, będąc jednocześnie daleko od jego ząbków.
Czy te ataki są mocnymi ugryzieniami czy tylko postraszaniem?

Posted

Hund napisał(a):
Rudy już pokazał co potrafi :( pogryzł nowego pana ....kilkakrotnie....jest agresywny. Na razie pan mu daje szanse....
Z ogonkiem nie było dobrze , trzeba było amputować kawałek.
Nie takich wieści się spodziewałam :(:(:(

:crazyeye: Jestem w szoku. :crazyeye:
Trzeba koniecznie dowiedzieć się w jakich sytuacjach Rudy jest agresywny.
Może behawiorysta by pomógł? :roll:

Posted

Względem mnie i moich dzieci ani razu nie zachował się agresywnie, choć podczas spacerów podnosiłam go np za przednie łapy do góry, wyciągałam szwagry z uszu (co go na pewno ciągnęło) a nawet w ostatnią niedzielę wyciągnęłam mu z pyska znaleziony jakiś pachnący papier.

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
No to próba sił.
Jeśli pan się nie podda i na każdym kroku będzie podkreślał, że człowiek jest szefem np polecając wykonanie jakiejś komendy przed nakarmieniem, nagradzając za posłuszeństwo itp to powinno sie powieść.
Może niech pies chodzi po domy w smyczy - wtedy ściągnąc psa z łóżka można przez szarpnięcie smyczą, będąc jednocześnie daleko od jego ząbków.
Czy te ataki są mocnymi ugryzieniami czy tylko postraszaniem?

A ja myślę, że może lepiej zachęcić psa do np. zejścia z łóżka metodą pozytywną, bez używania jakiejkolwiek agresji, bo ściąganie na siłę, to jest w jakimś stopniu zachowanie agresywne.
Miałam agresywnego spaniela ze schroniska i do wykonywania moich poleceń zachęcałam go smakołykami. W jego przypadku to podziałało.
W schronie psiak został wykastrowany, nie zmienił się jednak od razu, musiało minąć kilka miesięcy, a stał się potulniejszy, złagodniał.

Posted

Asia & Ginger napisał(a):
A ja myślę, że może lepiej zachęcić psa do np. zejścia z łóżka metodą pozytywną, bez używania jakiejkolwiek agresji, bo ściąganie na siłę, to jest w jakimś stopniu zachowanie agresywne.
Miałam agresywnego spaniela ze schroniska i do wykonywania moich poleceń zachęcałam go smakołykami. W jego przypadku to podziałało.
W schronie psiak został wykastrowany, nie zmienił się jednak od razu, musiało minąć kilka miesięcy, a stał się potulniejszy, złagodniał.


To już trzeba wypracować samemu co będzie lepiej działało na psa. Ja jestem jak najbardziej za metodą nagradzania, ale czasem gdy trwa "walka o dominację" to tak jak w wilczym stadzie zwycięża silniejszy. O tym kto "wygra" decydują nieraz zachowania, z których nie zdajemy sobie sprawy np omijanie psa ( gzieś czytałam, że podczas ustalania hierarchii powinnismy zarządać aby to pies sie przesunął) itp. A takie sytuacje jak karmienie przy stole, dawanie smakołyków "za nic" powodują, że to pies czuje się dominantem.

Posted

Ojej, niedobre wieści :-(

Ja jechałam z Rudym samochodem - chciał co chwilę włazić na tylne oparcie fotela, ściągałam go za każdym razem - za łapy, za obrożę, za smycz... Odwracał się tylko i lizał mnie po twarzy...

I to jeszcze po kastracji takie zachowanie?

Mam nadzieję, że Pan po wcześniejszych przygodach z nadpobudliwym cockerem nie odpuści szybko, będzie cierpliwy i... uda się.

Trzymamy mocno kciuki!


A może skonsultowałby się z jakimś treserem?

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Ojej, niedobre wieści :-(

Ja jechałam z Rudym samochodem - chciał co chwilę włazić na tylne oparcie fotela, ściągałam go za każdym razem - za łapy, za obrożę, za smycz... Odwracał się tylko i lizał mnie po twarzy...

I to jeszcze po kastracji takie zachowanie?

Mam nadzieję, że Pan po wcześniejszych przygodach z nadpobudliwym cockerem nie odpuści szybko, będzie cierpliwy i... uda się.

Trzymamy mocno kciuki!


A może skonsultowałby się z jakimś treserem?


Właśnie - my znamy go od tej słodkiej strony, i aż trudno w to uwierzyć.

Ja także wierzę, że Pan łatwo się nie podda. A co do kastracji, to poziom męskich hormonów obniża się stopniowo i to może potrwać kilka tygodni.

  • 5 months later...
Posted

Pozdrowienia od Rudiego :)
Rudi ma sie bardzo dobrze, chociaż początki łatwe nie były. Jednak bardzo szybko obie strony poznały swoje zwyczaje i "ustaliły reguły". Rudzielec bardzo szybko przybrał na wadze. Z czasem stał się bardziej ufny. Jest wspaniałym psiakiem. Jest bardzo wesoły i przyjazny chociaż czasem pokazuje swój spanielowy charakterek:-) Rudi uwielbia zabawę i długie spacery. Może godzinami biegać po lesie i pływać.
A to zdjęcia z wczasów: :)






mysle ze warto zmienic tytul ;)

Posted

Ogromnie się cieszę, że wszystko się poukładało :multi:. Widzę, że ogonek solidnie przycięty, nie tylko końcówka (- krótkoogonowe mi się bardziej podobają) pewnie tak na wszelki wypadek żeby znowu gdzieś ogona nie rozwalił:evil_lol:.

Posted

[quote name='Agnieszka Co.']Ogromnie się cieszę, że wszystko się poukładało :multi:. Widzę, że ogonek solidnie przycięty, nie tylko końcówka (- krótkoogonowe mi się bardziej podobają) pewnie tak na wszelki wypadek żeby znowu gdzieś ogona nie rozwalił:evil_lol:.
http://img361.imageshack.us/img361/6461/s5002850vd3.jpg
No właśnie też mi się wydawało, że czegoś brakuje. :roll:
Szkoda że mu tak skrócili, bo spanielki mają piękne pióro na ogonku. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...