iwa77 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Przyjacielu kochany to juz rok dzisiaj mija jak Cie nie ma , od kiedy spisz snem wiecznym... Przeżylismy razem ponad 15 lat. Te lata były , jak to w zyciu bywa, rozne. Jak byłes mlody , byles bardzo pogodnym , ciekawym świata , nieraz niesfornym psiakiem.Uwielbiales sie bawic i broic.Jak wydoroslales stales sie grzeczniejszy, spokojniejszy. Byles blisko ludzi i zyłes ich zyciem - nigdy obok.Tak wsluchiwales sie w to co sie do Ciebie mowi i starales sie jak najwiecej zrozumiec.Chetnie uczyles sie "naszych sztuczek" i nauczyles sie grzecznie jezdzic samochodem.Z upływem lat , gdy zaczela nadchodzic starosc i stawales sie coraz bardziej niezaradny i niesamodzielny (gluchota i slepota)przylgnąles jeszcze bardziej do ludzi i zdales sie na nich calkowicie.Tak bardzo zawierzyles i i zaufales.I tak płynęly lata i wspolnie przeżywalismy radosci i smutki. Razem oplakiwalismy smierc moich kochanych Rodzicow.My dwie sieroty odbudowywalismy nasz zawalony swiat, walczylismy z przeciwnosciami, starzelismy sie wspolnie i kuśtykalismy dalej przez to zycie.Marzec 2002 kiedy to Twoja wątroba przestała nagle pracowac i wlasciwie umierales mi na rekach myslalam , ze to juz koniec , ze Cie starciłam.Ale Ty kochałes zycie i nie poddales sie. Od tego czasu te ostatnie cztery lata Twojego zycia - to okres jednej , wielkiej niekonczacej sie historii Twojej choroby.Te kilogramy tabletek, kroplowki, zastrzyki , scisla dieta - niejdenokrotnie bol i cieprienie.Na Twojej mordce jednak goscil zawsze usmiech i ogonkiem pomerdales zawsze!Byłes Przyjacielu bardzo cierpliwym i wdziecznym pacjentem. Dzielnie znosiles wszystko i pokornie poddawales sie lekarzom.Pamietasz Swoja kochana doktor Magde - byłes ulubiencem lecznicy i do dzisiaj Cie wspominaja. Dla mnie te cztery ostatnie lata naszego wspolnego zycia to czas walki o kazdy kolejny dzien twojego zycia, walki o to by Cie nie bolalo, byś żył, byś po prostu był.Niestety dnia 04.12.2006 przegrałam ta najwazniejsza bitwe i musiałam pozwolic Ci Przyjacielu odejsc.Niech Bog mi kiedys wybaczy ta decyzje, bo ja sobie nigdy nie wybacze.Dzien Twojej smierci to dla mnie dzien , kiedy skonczyło sie cos bardzo waznego,cos co kochalam ponad zycie odeszlo bezpowrotnie, serce pękło z żalu , a w glowie pojawiła sie tylko jedna okrutna mysl - juz nigdy nie bedzie tak jak kiedys. Teraz pozostały mi tylko zdjecia i te piekne wspomnienia naszych wspolnych lat, ktore pielegnuje w pamieci jak najwiekszy skarb.Ten rok , ktory minąl od twojej smierci to czas tysiąca pytan , ktore pozostana bez odpowiedzi,wątpliwosci i wyrzutow sumienia - to czas ogromnego zalu, smutku i morza łez. Twoje wszystkie sweterki, obrózki, smyczki i zabaweczki przechowuje pieczolowicie i nieraz tylko jak jest mi juz tak bardzo żle - to otwieram ,delikatnie dotykam i wącham , bo one maja ciągle Twoj zapach. Przyjacielu kochany - mimo , ze jestes TAM a ja tutaj , pozostajemy razem , jak zawsze sobie wierni, w siebie zapatrzeni i w sobie zakochani.... Wierze w to,ze niedlugo sie spotkamy i dlatego powiem Ci (jak to zawsze mialam w zwyczaju mówic , gdy wychodziłam, a Ty zostawałes sam) Dżojuniu - czekusiaj na Iwcię grzeczniutko! Twoja na zawsze Iwcia Quote
Toska Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 pięknie napisałaś ! napewno się kiedyś spotkacie i Waszej radości nie będzie końca !!!! dla Twojego Przyjaciela [*] [*] [*] Quote
iwa77 Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Bardzo dziękuje za ciepłe słowa .To takie miłe i wzruszające , że ktos oprocz mnie pomyśli przez moment czytając ten tekst o tym biednym piesku , ktorego juz nie ma wsrod nas. Quote
Toska Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 I ja często wspominam mojego pieska , z którym byłam 11 lat -choć od jego odejścia minęło już 25 lat .... takie miłości żyją w nas zawsze ..... Quote
iwa77 Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Mimo uplywu 25 lat wspominasz - piękny dowód prawdziwej miłości.Masz rację , ze takie miłości zyja w nas zawsze i nikt i nic nie jest tego w stanie w nas zabic. Quote
Martyna_ Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 [B][SIZE=3]"takie miłości żyją w nas zawsze[/SIZE][/B]" :smile: Quote
Guest Elżbieta481 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Moja miłość trwa już 33 lata,bo tyle minęło od odejścia Sokratesa........ Elżbieta Quote
apple Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Szczerze się wzruszyłam- na prawde ! Pieknie o Was napisałaś. Przypomiał mi sie kwiecień tego roku kiedy to po 18 latach wspólnego życia pożegnałam mojego wiernego przyjaciela Dżekusia. Współczuję ci i wiem co przeżywasz! Trzymaj sie ciepło! Quote
szarotka11 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Wiem co czujesz. U mnie 2 stycznia minie rok, odkąd nie ma Moruska. też był z nami 16 lat. Czas nie leczy bólu. Ale tu wierzymy, że One są teraz szczęśliwe. Dzojuniu słodki biegaj radośnie po tęczowych łąkach [IMG]http://republika.pl/blog_qg_418782/699509/tr/swieccki.jpg[/IMG] Quote
sota36 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Wiesz - ja pisze list do mojego Przyjaciela od maja.Nie potrafie, poprostu - nie potrafie! Quote
iwa77 Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Sota36 - wiesz wydaje mi sie , ze przyjdzie taki czas kiedy sama poczujesz , ze to jest ten moment ... On nadejdzie na pewno - tylko potrzeba upływu czasu by "oswoic" swoj wielki smutek na tyle , by moc o nim mowic czy pisac. Wierzmy w to kochana , ze i Twoj i moj Przyjaciel bawią sie razem gdzies tam hen za Teczowym Mostkiem i sa szczesliwi i czekaja na nas "grzeczniutko" :calus: Quote
iwa77 Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Kochani - dziękuje za slowa otuchy. Wy nasi kochani Przyjaciele : Sokrates [*] Dżekus [*] Morusek [*] badzcie aniołeczki szczesliwi za Teczowym Mostkiem ! Quote
iwa77 Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Dżojcius - wczoraj Mikołaj był a Ciebie kochany Przyjacielu zabrakło..... Pamiętam i tęsknię Quote
apple Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Wiem że to przykre obchodzić takie święta bez najlepszego przyjaciela ale głowa do góry za Teczowym Mostem cały rok przychodzi Mikołaj i prezentów tam co niemiara - same pyszności Quote
iwa77 Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Dżojciuś - malenstwo moje tak mi strasznie Ciebie brak . Boże co ja bym dala , zeby móc Cie znow przytulic ..... Czekaj na mnie , prosze czekaj ! Quote
iwa77 Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Dżojciuś - zbliżaja sie Swieta a Ty kochany tak daleko .Myślę o Tobie i tak bardzo mi smutno - wiem , ze nie lubiles jak placze ale nie moge sie z tym pogodzic.Malenstwo moje czekaj na mnie ! Quote
apple Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Jesteśmy z tobą on na pewno też! Pamiętaj! Dżojciuś [*] Quote
Toska Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Iwa , bądź spokojna -On nad Tobą czuwa i napewno nie chce , żebyś była smutna i płakała........ Dżojciuś już szczęśliwy za Tęczowym Mostem , ale tu na ziemi tyle psiego nieszczęścia ....... a może właśnie teraz , przed Świętami , mogłabyś pomóc jakiejś psiej biedzie ? pomyśl o tym ...... Quote
szajbus Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Iwcia, ryczę jak diabli. Nie mogę powstrzymać łez. W swym liście zawarłaś wszystko, miłość, ból, tęsknotę. Piesku byłes taki kochany, wręcz uwielbiany. Dlaczego na tym świecie chociaż wy nie możecie żyć spokojnie bez tych paskudnych chorób, które zabierają was zbyt szybko na tamta strone? [img]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Inne/OzzyCandle.gif[/img] Quote
iwa77 Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Joy , Dżojuś , Dżojcius , Dżojciunio - nie wiem jak zawołac byś kochany usłyszał?! Tyle chce ci powiedziec i nie wiem jak... Chciałabym wiedziec , ze jest ci tam ,gdzie jestes maleńki , dobrze - że dajesz sobie jakos sam rade.Może to smieszne ale cały czas martwie sie , że może boisz sie nadal duzych pieskow, że może marzniesz jak zwykle szybko i że w ogole jestes beze mnie zagubiony i bezradny.Przeciez ty prawie nie widziałes i niewiele słyszales .Byłes przeciez zawsze obok mnie tak blisko i wtedy tylko czułes sie bezpiecznie. A teraz .... Dżojuniu pamietaj dla mnie pozostanie tak : NA ZAWSZE SOBIE WIERNI , W SIEBIE ZAPATRZENI I W SOBIE ZAKOCHANI !!!! Quote
iwa77 Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 Dzojcius - wiesz u nas tutaj zawitaly juz Swieta. Choinka, prezenty , jedzonko niby wszystko w porzadku , tak jak zwykle - a jednak inaczej , bo bez ciebie Bylam w sklepie po prezencik dla Maksika i odruchowo chcialam kupic ci smakolyczki i zabaweczke i tak mi sie smutno zrobilo i pocieklo znowu troche po policzkach....Mam nadzieje ze tam gdzie jestes tez sa Swieta.. i ze nie jestes sam i masz choc troche radosci.Kocham cie malenstwo moje i tesknie za toba . :tree1::x-mas: Quote
szajbus Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 [COLOR=DarkGreen][I][B]Wesołych Świąt psinko - PAMIĘTAMY [/B][/I][/COLOR][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/844/kartkaswiatecznajj3.gif[/IMG] Quote
iwa77 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Dzojcius konczy sie nam stary rok - dlugi rok bez ciebie anioleczku moj. Tesknie za toba niezmiennie i bardzo mi ciebie brakuje. Wchodze w ten Nowy Rok z przekonaniem , ze bedzie wszystko dobrze - wiem , ze ty czuwasz nade mna i opiekujesz sie mna. Bardzo tego potrzebuje i prosze badz przy mnie! Niech ten Nowy Rok bedzie tam za Teczowym Mostkiem dla ciebie szczesliwy malenstwo moje.Trzymaj sie przyjacielu i czekaj na mnie grzeczniutko ! Quote
iwa77 Posted January 8, 2008 Author Posted January 8, 2008 Dzojuniu tak bardzo cie kocham i tesknie . Malenstwo moje badz przy mnie prosze i dodaj mi sily ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.