Bonsai Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Interesuje mnie jak wygląda sytuacja w innych schroniskach prowadzonych przez TOZ: Celestynów Chorzów Częstochowa Dłużyna Górna Ełk Kalisz Konin Krotoszyn Mysłowice Nakło Ostrów Wielkopolski Piotrków Trybunalski Sopot Stargard Szczeciński Swarzędz Wrocław Zabrze Sytuacja schroniska w Kaliszu prowadzonego przez tę instytujcę wygląda tragicznie, o czym można poczytać choćby tutaj: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=84641 . Już sam fakt powstania w Kaliszu Stowarzyszenia „ Help Animals” świadczy o tym, że z TOZ – em coś było nie tak, skoro grupa ludzi chcąca pomagać zwierzakom musiała założyć bliźniaczą organizację. Wydawało się, że wiosenne wybory nowych władz TOZ w Kaliszu ożywią organizację. I Rzeczywiście, Pani Małgorzata Zalwert, która została prezesem, życzliwie odniosła się do nas (wolontariuszy). Chciała zaprowadzić porządek w administracji schroniska, ożywić adopcje, zlegalizować wolontariat i współpracować z "Help Animals". Tymczasem TOZ odwołał panią Zalwert z funkcji prezesa. Dlaczego? Bo zamierzała popsuć im dobrze prosperujący interes - ileż to da się zyskać na bezdomnych zwierzetach! Kolejne kontorle wykazywały coraz więcej nieprawidłowości - brak prowadzenia ewidencji zwierząt; kolosalne sumy pieniędzy za zabranie psa ze/do schroniska (150-200zł), z którymi nie wiadomo co się działo (brak pokwitowań); śmiertelność zwierząt sięgająca ponad 900 zwierząt w ciągu 2 lat, odkrycie kilku zwłok psówzakopanych na terenie schroniska. Udało się nam pozbyć kierownika, który grał sporą rolę w tym przedsięwzięciu, jednak pozostaje jeszcze sprawa Towarzystwa. Nie chcemy, aby ta organizacja sprawowała pieczę nad schroniskiem, bo jest to równoznaczne z dalszym bezprawiem. Największe "szychy" TOZu nadal sprawuja swoje funkcje i jeśli to się nie zmieni, nadal będzie trwał wewnętrzny konflikt, a my wolontariusze nadal nie będziemy mogli swobodnie pomagać zwierzętom (nawet nie mamy w tej chwili wstępu na teren schroniska). Czy u Was jest podobne bezprawie? Jak duża jest rola TOZu w zarządzaniu schroniskiem, czy są inne nieprawidłowości? Odwoływaliśmy się do TOZ w Warszawie, jednak odpowiada nam jedynie głucha cisza. Stąd moje przypuszczenia, że sytuacja innych placówek prowadzonych przez tę organizację również pozostawia wiele do życzenia. Quote
pati_zabrze Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Bonsai Zabrzańskie schronisko jest prowadzone przez TOZ od 1999 roku. Ja jestem wolontariuszką w tym schronisku od roku 2000, więc mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że u nas wszystko jest w jak najlepszym porządku. Zabrzański TOZ to grupa naprawdę wspaniałych ludzi, która kocha zwierzęta i nie pozwala na to żeby działa im się jakakolwiek krzywda. Psiakom trafiającym do schroniska starają się zapewnić jak najlesze warunki. Wszystkie zwierzaki są szczepione, odrobaczone i odpchlone, suczki sterylizowane i duży procent psów kastrowanych. Zwierzęta są pod stałą opieką weterynaryjną. Schronisko prowadzi również ewidencję (karzdy "pensjonariusz" ma swoją kartotekę ze zdjęciem :cool3:) A jeżeli chodzi o wolontariuszy, to Zabrzańskie schronisko bardzo chętnie z nimi współpracuje i nie przypominam sobie żeby kiedykolweik było inaczej ;) Quote
Mysia_ Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 warto też zauważyc, że od kiedy TOZ o/Zabrze zaczął prowadzić w 1999 roku zabrzańakim schroniskiem do dopiero zaczeła się tam pomoc dla bezdomnych zwierząt z prawdziwego zdarzenia. Przez te 8 lat wiele sie zmieniło i to na dobre ;) Quote
Asia_Klero Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Popieram Was moje schroniskowe towarzyszki oczywiscie:):):)Wiele się w schronisku dzieje teraz dobrego:) Quote
rotek_ Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 myślę ze tutaj nie ma problemu jaka oraganizacja prowadzi schronisko... ale jacy ludzie siedzą w tej organizacji... Quote
pati_zabrze Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 rotek_ napisał(a):myślę ze tutaj nie ma problemu jaka oraganizacja prowadzi schronisko... ale jacy ludzie siedzą w tej organizacji... Też tak sądzę ;) Quote
Mysia_ Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 no, ale w sumie wszyscy podlegaja zarządowi głównemu w Warszawie, więc nie rozumię czemu oni nic z tym nie robią :shake: Quote
monikusf Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 jezde do celestynowa od wielu lat i tam rowniez pobierane sa oplaty w/w wysokoksci za wysterylizowane i zaszczepione osobniki i nie widze w tym nic nagannego bo wkoncu nedzne dofinasowania nie starczaja na pensje 18 osob i utrzymanie samochodu oraz 1300 psow.wolontaraiat jest dla osob ktore umieja wspolparcowac i uzgodnic chociaz tekst pod zdjeciami z osobami na codzien zajmujacymi sie psem,/pisze bo bylby nieudane proby ostanio/bo generalnie oporzadzeniem psow zajmuja sie pracownicy etatowi,czesc psow jest wypuszczna i biega grupami,z klatek wychodza niektore.wszystkie sa sterylizowane,struszki nie usypiane.stare znane schonisko i wciaz przywozone nowe psy.,ktore przywozone sa nawet z daleka i nikomu nie mozna odmowic pomimo zatloczenia bo pies inaczej wyladuje w pobliskim lesie.adoppcji za ubr okolo 236.nie wiem co sie dzieje w kaiszu ale w celestynowie nie widze zeby pani Iza dorabiala sie czegos na psach,chociaz siedzi tam sozotami i w niedziele. Quote
Mecka Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 A ja się napatrzyłam od co najmniej dwóch lat na Mysłowice, ale to nie jest sprawa na wątek, pozdrawiam. Quote
Kostek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 monikusf napisał(a):jezde do celestynowa od wielu lat i tam rowniez pobierane sa oplaty w/w wysokoksci za wysterylizowane i zaszczepione osobniki i nie widze w tym nic nagannego bo wkoncu nedzne dofinasowania nie starczaja na pensje 18 osob i utrzymanie samochodu oraz 1300 psow.wolontaraiat jest dla osob ktore umieja wspolparcowac i uzgodnic chociaz tekst pod zdjeciami z osobami na codzien zajmujacymi sie psem,/pisze bo bylby nieudane proby ostanio/bo generalnie oporzadzeniem psow zajmuja sie pracownicy etatowi,czesc psow jest wypuszczna i biega grupami,z klatek wychodza niektore.wszystkie sa sterylizowane,struszki nie usypiane.stare znane schonisko i wciaz przywozone nowe psy.,ktore przywozone sa nawet z daleka i nikomu nie mozna odmowic pomimo zatloczenia bo pies inaczej wyladuje w pobliskim lesie.adoppcji za ubr okolo 236.nie wiem co sie dzieje w kaiszu ale w celestynowie nie widze zeby pani Iza dorabiala sie czegos na psach,chociaz siedzi tam sozotami i w niedziele. a powiesz mi cos na temat panleukopenii w celestynowie? Quote
mtf zalesie Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 prosze o pytania to powiem,bywam tam co 4 tygodnie. Quote
Kostek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 zastanawia mnie jak sobie daje schronisko rade z tak zakazna choroba...kobieta wyciagnela z celestynowa 2 kociaki padly po 3 dniach,p.Dzialak mowi wszem i wobec ze wszystko jest ok a jak moze byc ok skoro ma chorobe zakazna i zero jakichkolwiek oddzielnych pomieszczec do izolacji?no chyba ze nie wie iz ma u siebie panleukopenie ktora jest tyum samym wirusem co parwo.... Quote
Mysia_ Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 panleukopania to okropna choroba, dziesiątkuje koty :shake: Quote
Kostek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 dlatego wlasnie zastanawiam sie jak p.Dzialak sobie z tym poradzila bo kto sie nie zapyta to zawsze jest wszystko ladnie pieknie i w ogole cacy Quote
mtf zalesie Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 pomagalam w adopcjach 8 psow z ktorymi mam kontakt,jeden byl chory ale nie panlukopenie,szczeniaki nadal widze te same co w pazdzierniku,jest klika psow20 letnich.napewno sa zawsze jakies slabsze psy i moze sie to zdarzyc i jesli sugerujesz ze jest to siedlisko chorob z powodu zageszczenia i zapraszam moge cie zabrac z grochowa specjalnie- chociaz co drugi miesiac- i wtedy bedziesz miala/la postawy do opiniowania.teraz sa dwa dogi argentynskie dla ktorych nie ma miejsca przed zima i pani dzialak bardzo sie martwi. znam rowniez przytulisko dla kotow w konstancinie gdzie bardzo dba sie o kwarantanny nowych osobnikow a mimo to choroby sie zdarzaja,dwa razy w tygodniu sa weci a w przytulisku 200 kotow. Quote
Kostek Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 nie dziwne ze pies nie byl chory na panleuko skoro to choroba kocia... ja nic nie sugeruje po prostu wiem ze w celestynowie jest panleukopenia i wcale nie musisz mnie tam zabierac...straszne w tym wszystkim jest to ze ludzie przychodzacy po zwierzeta nie sa o tym fakcie informowani i przenosza wirusy dalej! Quote
Asia_Klero Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Ehh no ktos powinien cos z tym zrobic.....:(jak dla mnie masakra Quote
mtf zalesie Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 skoro nie jezdzisz i wiesz lepiej to gratulacje podejscia do spraw i nie bede zasmiecac watku dalsza dyskusja. bo i tak wiesz lepiej odemnie .do twojej wiadomosci jestem lekarzem ale nie weterynarzem . Quote
Kostek Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 chyba pisze Ci wyraznie ze kobieta wyciagnela 2 kociaki i mialy panleukopenie! na oko nie stwierdzisz czy kot umarl na wirusowke,kociaki mialy testy i wskazaly jednoznacznie!i tak w tej kwestii mam rzetelniejsze info od Ciebie... do twojej wiadomosci osoba pomagajaca w schronisku podstawowe choroby powinna znac zeby w razie czego wylapywac niepokojace sygnaly i alarmowac... zamiast sie tak obruszac sprobuj pogadac z p.Dzialak zeby chociaz informowala ludzi ktorzy zabieraja od niej zwierzaki,odrobine przyzwoitosci raczej kazdy posiada... Quote
volontariuszka Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 hm... czy nikt z innych TOZowskich schronisk nie wypowie się na ten temat?:cool1: Quote
nelonik Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 http://www.boz.org.pl/org/toz/czy.htm Tutaj jest zestawienie wynikow wszystkich schronisk prowadzonych przez TOZ. Jakis obraz to daje. Schronisko w Sopocie slusznie w czolowce - na plus. Quote
Asia_Klero Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 No niektore dane mnie wrecz przerazaja;/coz;/Ale uwazam ze schronisko w Zabrzu jest wporzadku i polecam je serdecznie;) Quote
Bonsai Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 nelonik, dziękuję za link! Trafnie (niestety) określa sytuację TOZowskich schronisk... Quote
nelonik Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 http://www.boz.org.pl/schroniska.ht Obawiam sie ze tak samo okresla tez sytuacje w nie-TOZowych schroniskach. Jezeli przyjac procent psow "utraconych" za pewien wskaznik jakosci opieki to wedlug zebranych tam danych srednia krajowa wynosi 24%. Quote
ata Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 w Koninie wszystkie suki sterylizowane, a od tego roku podobno rowniez i psy, organizuja koncerty itp... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.