Hala Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Jeśli on siętak zachowuje, to na pewno ma huska we krwi. :razz: Quote
irenaka Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Witajcie! O godz. 17 otrzymałam obraźliwy list od Pani która adoptowała Białego Kła, że podobno jeszcze się nie zgodziła na jego ogłaszanie i szukanie mu domu. To bardzo dziwne, ponieważ sama ze mną ustalała to w piątek i nawet była ciekawa jak szybko mi się uda to zrobić, dlatego prosiłam Was o pomoc w jego ogłaszaniu. Jedyną decyzję jaką mieli podjąć to decyzja, czy kiedy go oddadzą do hotelu. Treść listu jest następująca: " Witam, Myślałam, że jasne było dla Pani, bo dla mnie tak, że decyzję w sprawie losu psa podemujemy MY, najpóźniej dziś. Sama Pani prosiła o maila albo telefon w tej sprawie. Tym większy jest dla nas szok, że znajdujemy dziś naszego psa wystawionego na allegro! Ja nie dałam Pani zgody na umieszczanie go na allegro, tym bardziej bez informacji o tym, jak będzie wyglądało ogłoszenie i co Pani w nim umieści. Jestem zażenowana Pani postępowaniem i opisem, jaki Pani umieściła wraz ze zdjęciem, na którym jestem widoczna. Naruszyła Pani nasze dobra osobiste. Tą aukcję widziało już ponad 600 osób. Czy zdaje sobie Pani sprawę, na jakie nieprzyjemności i szykany nas Pani naraziła?? Przedstawiła nas Pani jako osoby nieodpowiedzialne, leniwe i wystawiające zwierzę na cierpienie. Rozumiem Pani zniecierpliwienie, troskę i obawę o los Rekasa, ale to jest nie fair. Pomimo troski o zwierzęta, powinno się liczyć z ludźmi Pani Ireno. Bardzo nieładnie Pani postąpiła, podjęła Pani decyzję za nas, wykorzystując wiedzę, jaką powierzyłam Pani w zaufaniu. Chciałam tylko pomocy w przystosowaniu pieska do życia z nami, nie spodziewałam się, że zostanie to wykorzystane przeciwko nam. Jeśli pani nas skreśliła jako ludzi kochających zwierzęta, to nie ma Pani prawa nas oczerniać na forum publicznym. Niech Pani sobie wyobrazi, że nie tylko Pani kocha zwierzęta. Czasem więcej robi ten kto nic nie mówi. Żądam natychmiastowego usunięcia tej aukcji" Zastosowałam się oczywiście do "prośby" tej Pani, ponieważ nadal formalnie jest właścicelką psa. Treść mojego listu z odpowiedzią również publikuję: " [SIZE=3]Informuję Panią, że aukcja allegro została usunięta. Ale to nie wszystko, informuję Panią, że zawiadamiam jutro TOZ, Krakowskie Schronisko oraz Schroniska w Mielcu o zaistniałej sytuacji. Dlaczego? 1. Poinformowała mnie Pani w środę, że musi Pani oddać psa bo sobie nie radzicie. W rozmowie ze mną pytała Pani czy może Pani oddać go do schroniska w Krakowie. Powiedziałam Pani, że musi Pani oddać do Mielca, ale lepszym rozwiązaniem będzie przewiezienie go do hotelu i praca z nim. O godz. 22,30 rozmawiała Pani z właścicielką hotelu i ustaliła, że przywiezie go rano. O godz. 23,10 wysłała Pani do mnie SMS informującego mnie o tej decyzji. 2. W czwartek o 7,10 zmieniła Pani zdanie : nie odwożę go do hotelu, tylko ustaliłam wstępnie z kierownikiem transport na sobotę. O godz. 17,50 odpowiedziałam Pani: „Przemyślałam dokładnie sytuację z Reksiem i myślę, że najlepiej jeżeli w sobotę zawiezie go Pani do hotelu do Niepołomic, skontaktuję się jutro z Panem Kierownikiem w Mielcu i umówię się z nim na spotkanie w Krakowie. Dzisiaj jeszcze zrobię ogłoszenia ze zdjęciami psiaka i będę mu intensywnie szukać domu. Szkoda go po prostu aby siedział cały czas na środkach uspakajających. Proszę tylko aby Pani zostawiła w Niepołomicach tą umowę adopcyjną którą Pani podpisała w Mielcu + zrzeczenie się psa (może być odręczne) oraz zaświadczenie o szczepieniu. > Chyba to będzie najrozsądniejsze. 3. W piątek napisałam do Pani: > Chyba doszła Pani właśnie do tych samych wniosków co ja wcześniej. > Chcę zabrać Reksia do Niepołomic na własny koszt właśnie po to, aby uniknąć sytuacji, że wraca do schroniska. Dla mnie to jest nie do przyjęcia. On już zbyt dużo wycierpiał, aby teraz wracał do Mielca. Dlatego wybrałam "mniejsze" zło, czyli zabranie go do hotelu, gdzie wprawdzie będzie w kojcu ale z całą pewnością będzie miał co jeść i nie grozi mu zagryzienie. Wiem, że Państwo się staracie, robicie wszystko aby go przystosować do życia w bloku, ale boję się jednego: że oddacie go za np. dwa tygodnie kiedy on już Was tak pokocha, że oddanie go nawet do hotelu będzie dla niego prawdziwym dramatem.” Wydawało mi się że z naszej korespondencji jasno wynikają następujące wnioski; -chciała Pani Białego Kła na początku oddać do schroniska do Krakowa. -zmieniła Pani zdanie i postanowiła zostawić go w hotelu, ale przerosły Panią koszty, bo przecież łatwo policzyć, że skoro podano Pani koszt za dzień 25,00 to przy miesięcznym utrzymaniu to jest suma 750,00. Wiec zaczęła Pani załatwiać transport do Mielca z kierownikiem schroniska. Oczywiście bardzo się Pani to spodobało, że zaproponowałam zabranie go na własny koszt. A wie Pani dlaczego to zrobiłam? Bo już miałam dość słuchania gdzie Pani go chce oddać . Uważam, że ten pies nie może być przez Państwa faszerowany cały czas środkami uspakajającymi a na dodatek poszła Pani kolejny raz do weterynarza, na szczęście takiego który wybił Pani z głowy podawanie zamiast hydroxizinum jeszcze silniejszego luminalu. Pani nie może zrozumieć jednego: ten pies trafił nie tam gdzie powinien. Nie radzicie sobie z nim i to, że w tej chwili on się na dwie godziny uspakaja to „zasługa” środków. Gdzie Pani znalazła swoje dane personalne w ogłoszeniu na allegro? Gdzie Pani widzi ujawienie Pani wizerunku i naruszenie dóbr osobistych? Czy zdjęcie gdzie widać kurtkę i spodnie nazywa Pani swoim wizerunkiem? Myślę, że zabolało Panią to co napisałam, czyli, że nie radzicie sobie z psem i szukamy mu domu. Jeszcze jedna dla Pani informacja: uprzejmie Panią informuję, że nie tylko ujawiłam zdjęcia psa z Pani „obciętą” głową na allegro, ale również przekazuję, całą korespondencję którą z Panią prowadziłam, łącznie z informacjami SMS do wiadomości w/w instytucji , ponieważ to Oni teraz poprowadzą sprawę nieudanej adopcji Białego Kła. Informuję Panią również, że treść tego listu zostanie przesłana do informacji wolontariuszy zajmujących się adopcjami psów w celu uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości. A wie Pani co jest najgorsze? Że Kierownik z Mielca informował Państwa, że ten pies nie będzie sam zostawał w domu. Że boks demolował. Że on jest spokojny i grzeczny gdy ktoś z nim jest. To że Biały Kieł jest ładnym psem, jeszcze nie znaczy, że nadaję się każdego domu. Mimo wszystko, mam nadzieję, że Biały Kieł trafi do ludzi gdzie będzie miał odpowiednie warunki aby żyć. Życzę mu tego z całego serca. Pies nie jest winien, ale to właśnie on cierpi. Irena Ps. Nie będę więcej odbierała od Pani korespondencji więc proszę aby Pani do mnie nie pisała i nie dzwoniła. Jakakolwiek korespondencja od Pani będzie trafiała bezpośrednio do TOZ." Quote
Ulka18 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Dopiero teraz przeczytalam :angryy: Ku.... w pale sie nie miesci :angryy: co za beznadziejni ludzie... :mad: Wyslalam do tych panstwa list z adresu schroniska z żadaniem natychmiastowego zwrotu psa. Zgodnie z umowa mieli na to 7 dni. Albo do schroniska albo tymczasowo do hoteliku. Quote
Reno2001 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Szok. Tak włanie wygląda człowiek z urażona ambicją. Sami nie radzą sobie z psem a boli ich, że ktoś inny sobie z nim poradzi. Oni czują, że Reks jest ich własnością. To nie jest prawda. Jest ich tylko i wyłącznie na papierze. I to podawanie środków uspokajających... Jak długo zamierzaja faszerowac psiaka???? Dlaczego tak trudno przyznać się do porażki????? Koszmar. Nic godności. Irenko. Trzymaj się. Ja jestem z Toba całym sercem. Quote
Patia Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Człowiek się stara , che pomóc a oni nie dość , ze nie pomagają szukać nowego domu , to jeszcze sprawę utrudniają , beznadzieja :shake: Quote
jotpeg Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 a cóż to za ludzie??? co za egoizm i nieumiejętność przyznania się do błędów :shake: i to podawanie środków uspokających :angryy: Quote
irenaka Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Witajcie! Od wczoraj płacze i nie mogę opanować nerwów. Przysięgam, że coś takiego mnie jeszcze nie spotakło. A wiecie co jest najgorsze? Że pies cierpi i ja nie mogę nic. Dziękuję Wam za wparcie, chociaż to mała ulga, boję się o niego. Dzisiaj dostałam od tej Pani kolejnego mail'a ponieważ napisała uprzedzając mnie w działaniu do TOZ do Krakowskiego Schroniska oraz do Mielca."Najfajniejsze" jest to, że przy rozmowie wstępnej jak byłam u nich w domu to nic o Białym Kle nie mówiłam a tym bardziej o jego zachowaniu w boksie ponieważ o tym nie wiedziałam, nawet nie widziałam jego zdjęcia, dopiero u nich zobaczyłam "tapetkę" w ich komputerze z jego zdjęciem. O jego zachowaniu dowiedziałam się dużo później i próbowałam pomóc. Fakt, że teraz ta Pani usiłuje mi wmówić, że coś wiedziałam a nie powiedziałam jest dla mne nie do przyjęcia. Ale poczytajcie same mam nadzieję, że informacja zawarta wtym mail'u, że pies już nie dostaje środków uspakajających jest prawdziwa: " Witam, Bardzo przepraszam za tak długą lekturę, ale bardzo proszę o przeczytanie tego maila. Bardzo proszę o przeczytanie całej poniższej korespondencji w sprawie i po adopcji Białego Kła. Piszę odnosząc się głównie do zarzutów jakie stawia mi wolontariuszka Pani Irena Karcz. Po pierwsze, nie otrzymałam informacji, że pies demoluje boks. Powiedziano mi, że jest łagodny i uwielbia przebywać w mieszkaniu, że napewno nie będzie sprawiał żadnych problemów. Taki był również opis psa na stronie schroniska w Mielcu. Skąd Pani Irena dziś wzięła informację, że uprzedzono mnie o tym,że pies nie może siedzieć zamknięty?!! A skoro Pani Irena ją uprzednio miała, to dlaczego mówi to teraz!!!! Pani Irena była u nas, widziała jak mieszkamy. Dlaczego wówczas nic nie wspomniała o zachowaniu psa, tym bardziej że od naszej rozmowy do adopcji minął tydzień?? Proszę zobaczyć poniżej mail z Mielca: "Dnia 17 listopada 2007 13:18 [email protected] napisaĹ(a): > >> Witamy, >> BiaĹy Kiel bÄdzie miaĹ szczepienie. >> >> Zapytalismy Pani Irenki i Pani Beatki czy moze znalazlyby chwile, >> zeby odebrac Bialego Kla z Wieliczki, zebyscie Panstwo nie musieli >> jechac pociagiem. >> Mamy nadzieje, ze pies bedzie grzeczny i nie sprawi klopotow >> adopcyjnych. >> Gdyby takie sie pojawily, to prosimy o wiadomosc. Wspolnie zaradzimy, >> ale odpukac Bialy Kiel to typowy domowy pupilek, na pewno szybko sie >> przyzwyczai. >> >> Pozdrowienia" To prawda, że w obiczu problemu z psem próbowałam uzyskać pomoc i informację zarówno u Pani wolontariuszki, w hotelu dla psów w Niepołomicach, który mi poleciła a także w obu schroniskach. W krytycznym dniu, jakim był dla nas wtorek, ustaliłam z właścicielką hotelu, że zawiozę psa w środę rano, jednak w środę poinformowałam ją oraz Panią Irenę, że spróbuję jakoś psa uspokoić, popracuję z nim i nie zrezygnuję. Weterynarz przepisał środki uspokajające, Pani Irena była ze mną, słyszała że problem może potrwać nawet kilka miesięcy. Po tej wizycie powiedziała mi, że mam jej dać odpowiedź, czy psa oddaję do Mielca. Potem dostałam maila z sugestią o oddaniu psa do hotelu. Proszę prześledzić tę korespondencję. Mam jednak pytanie,czy jest coś w tym złego, że próbowałam otrzymać pomoc, radę i wsparcie? czy od razu oznacza to że się nie nadaję na właściela, czy można od razu decydować za mnie a następnie manipulować mną i wiedzą o całej sprawie? Jeszcze jedno, najlepszym dowodem na to, że nie podobał mi się pomysł dot. utrzymania psa przez Panią Irenę w hotelu jest to,że zdecydowałam się go zatrzymać. Wypraszam sobie wszelkie sugestie dotyczące tego, że rzekomo spodobało mi się, że ktoś za swoje pieniądze utrzyma psa w hotelu. To mnie obraża. To Pani Irena przekroczyła wszystkie możliwe granice przyzwoitości umieszczając na ALLEGRO nie swojego psa i strasząc mnie w poniższym mailu. Nigdzie w żadnym z poniższych maili nie znajdziecie Państwo mojej decyzji i pozwolenia na oddanie psa, chcę zauważyć, że nie ma również i rezygnacji, którą Pani Irena sugerowała złożyć w hotelu. Natomiast jak widać poniżej wyraźnie, prowadziłam z Panią Ireną szczerą korespondencję, w której jasno widać, że waham się, co zrobić i los psa leży mi na sercu. I jeszcze jedno, pies nie był faszerowany środkami, uspokajającymi,przestrzegałam zaleconą przez weterynarza dawkę, a od wczoraj nie bierze leków wogóle. Zgodna jestem co do tego, że już będę się kontaktowała w tej sprawie ze schroniskiem w Mielcu, schroniskiem w Krakowie oraz TOZ. A pierwszym mailem w tej sprawie będzie właśnie ten, żeby nie było wątpliwości co wynika z mojej korespondencji z Panią Ireną. Jest mi bardzo przykro, że spotyka mnie tyle nieprzyjemności, że pomimo tego, że podjęłam trud adopcji psa ze schroniska, ciągle słyszę, że nie powinien do mnie trafić. Pozdrawiam i życzlwie proszę o odpowiedź" Quote
Hotel KADIF Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Przepraszam za offa :loveu: Czy możecie coś powiedzieć na temat tej suni? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9012379#post9012379 Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 DIF napisał(a):Przepraszam za offa :loveu: Czy możecie coś powiedzieć na temat tej suni? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9012379#post9012379 Maj ma ogolny watek niewidomych psiakow z mielca ale ladnie z twojej strony ,ze zalozylaś jej osobny . Tutaj znajdziesz o niej informacje:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=67281&highlight=mielec&page=30 Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Irenka nie denerwuj sie wszyscy jestesmy z Toba i Bialym klem. Juz napisalm maila do kierownika naszego schroniska z informacja o Bialym Kle,a zaraz bede rozmawiala z inspektorką Tozu. Ja nie rozumiem o co im chodzi przeciez maja parawo go zwrocic jak sobie z nim nie radzą ,a czepiaja sie że szukamy mu domku. jednoznacznie z tego wynika że ubodla ich prawda ,ze nie radza sobie z psem. I prawda jest ,że nas interesuje los psa i wcale nie obchodza ludzi bo to oni podjeli decyzje o adopcji ,a cierpi na tym pies, Quote
Ulka18 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Irenka, odpisalam tej pani z kopia do Ciebie. Niech sie okresli co chce zrobic z Bialym Klem. Ta Pani sie czepia, ze nikt jej nie powiedzial, ze pies nie umie zostawac w domu, ze na stronie nie bylo napisane. A czy w schronisku da sie sprawdzic co pies zrobi w mieszkaniu :???: Da sie sprawdzic, ze w boksie zle sie czuje. [SIZE=3][SIZE=3][SIZE=3]Musiał mieszkać w domu, bo nienawidzi kojca.P.Kierownik przy adopcji mowil wyraznie, ze pies nie umie sam zostawac, ze lubi jak ktos jest obok. Jest na to swiadek Halcia z Rzeszowa. Panstwo odpowiedzieli, ze dadza sobie rade z psem. Quote
irenaka Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Aga! Jestem po rozmowie z Krakowskim TOZ oraz naszym schroniskiem. TOZ zgadza się ze stanowiskiem Mielca-pies musi wrócicić do Was, bo to gwarantuje umowa adopcyjna. Natomiast schronisko ma zdjęcie psa i nie może go nie przyjąć ponieważ ta Pani jest zameldowana w Krakowie, natomiast jedyne co mogą zrobić gdyby jednak do nich go przywiozła to "czystka" na jej głowie oraz informacja do Was i do mnie, że pies jest u nich. Przy okazji mam informację, że jest w schronisku kolejny kolaczek-pies ma ok. 3lat. Jutro mam mieć jego zdjęcie, to poproszę Cię o allegro dla niego. Quote
Ulka18 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Irenko, zrobilas co w Twojej mocy, tak samo Beatka. Ja tez napisalam dzisiaj rano w miare stanowczo i rzeczowo. Teraz musimy czekac :no-no-no: Co do krakowskiego kolaczka to oczywiscie wystawie go na allegro. A nie wiesz jak tam orzechowski kolak w nowym domu? Quote
irenaka Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Oczywiście, że wiem jak kolak w nowym domu bo go wczoraj zabierałam od Beatki z Rzeszowa i zawoziłam do domu w Krakowie. Rodzinka super (aż się boję tego pisać). Będzie miał na imię Czester i na "dzień dobry" ugryzł swoją nową właścicielkę, ale nie zrobiło to na niej najmiejszego wrażenia. Podejrzewam, że może to być sprawa jakiegoś urazu poduszki w łapie lub ból stawów bo stało się to podczas zabawy i Pani Grażyna mogła go nieświadomie urazić. Będą w środę u wetrynarza to sprawdzą. Daj mi znać lub wpisz na wątku jakie będą decyzje właścicieli Białego Kła. Quote
Ulka18 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Dobre wiesci przynajmniej o kolaczku z Orzechowcow :klacz: A co do Bialego Kla to nie mam jednoznacznej odpowiedzi, za to stek bzdur na temat schroniska :angryy: Cd korespondencji trwa ;) Quote
Ulka18 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Wiadomosc nt. Bialego Kla : Reks, bo tak ma na imię teraz Biały Kieł zostaje z nami, co już wczoraj stanowczo powiedzieliśmy. Z każdym dniem jest coraz lepiej, jest już spokojny, wesoły i ufny. Jego największym problemem uwidaczniającym się na początku tamtego tygodnia było to, że był bardzo niespokojny. W rezultacie nie chciał pozostawać sam w domu. Nie wiem, czy Reks przyzwyczai się zostawać sam, napewno damy mu czas. Quote
irenaka Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 No to super, pełna mobilizacja domu i urażone ambicje podziałały.!!! Ale nad kontrolą domu za jakiś czas trzeba chyba pomyśleć. Quote
irenaka Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Przenoszę Białego Kła do działu już w nowym domu. Quote
Ulka18 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 W związku z powyższym myślę,że dalsza korespondencja nie ma najmniejszego sensu. Przedłuża tylko wzajemne słowne przepychanki, kto co miał na myśli i jakie miał intencje. Pani sie chyba obrazila, bo juz nic nie pisze. Mam nadzieje, ze pies jest szczesliwy w tym domu :roll: Quote
irenaka Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Aga! Myślę, że powinniście jako schronisko wystąpić do Krakowskiego TOZ za miesiąc czy dwa aby wysłali inspektora. A czy napisała Ci ta Pani co z odpchleniem i zaszczepieniem? Quote
Ulka18 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Nic nie napisala. Glownie to takie ble, ble, ble, w temacie urażonej dumy. Quote
Reno2001 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ulka18 napisał(a):Nic nie napisala. Glownie to takie ble, ble, ble, w temacie urażonej dumy. ...:roll: Oby tylko psu wyszło na dobre... Quote
terra Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ma nadzieję, że pani za kilka dni ochłonie i będzie można zadać pytaie o Białego Kła oraz uzyskać jakieś konkrety. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.