zintuch Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 W czwartek wieczorem zauwazylam ze ciezko oddycha. W poniedzialek... weterynarz z mojego opisu cos wywnioskowal i zlecil badania. We wtorek byly wyniki z badania krwi... tragiczne... w srode miala przeswietlenie pluc.... ostatnia nadzieja... prysla... Godzina 18... zdjecie i wyrok... Bez robienia nadziei... bedzie bardzo źle... jest źle z godziny na godzine... najgorzej wieczorem i w nocy... A na dworze taka wesola... bo jest zimno i latwiej jej sie oddycha... I czlowiek nie wierzy... nie, to nie prawda... przeciez ona taka wesola jest na dworze... Tylko w domu w cieplym... dusi sie... nieeeeeee... to nie moze byc prawda.... Dzisiaj jest piatek... pozwolilam jej odejsc... zeby sie juz nie meczyla... Nie nakochalam sie ciebie jeszecze.... nie nawachalam... nie naprzytulalam cie... dlaczego... dlaczego... dlaczego... dlaczego moglysmy byc ze soba tak krotko... dlaczego nie widzialam twej chory wczesniej.... dlaczego... dlaczego... Kocham cie "psie kudlaty", moj chrumkaczu... Pozosatwilas wielka pustke... Ale wiem... dalas mi co najlepsze... najpiekniejsze 1,5 roku zycia z toba... Jestes w mym sercu.... Zegnaj mala... sierpien 2006 sierpien 2007, Kopiec Kosciuszki, wykończona po spotkaniu z corcia Quote
szarotka11 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Witaj Piesku za Tęczowym Mostem. Tu masz wielu przyjaciół, którzy już chyba Cię serdecznie przyjęli. Tu będziesz zdrowa i wiecznie szczęśliwa. Zintuch wiem co czujesz. To jeszcze takie świeże. Jeszcze jest jej zapach w domu i wgniecenie na posłaniu. Musisz to przetrwać. Zdobyć się na decyzję o ostatnim zastrzyku jest b. trudno. I nigdy nie wiemy, czy to nastąpiło we właściwym czasie. Ale z tego co piszesz męczyła się bardzo i nie było już nadziei. Pozwoliłaś jej odejść, byłaś przy niej do końca....Dałaś jej miłość. Ona to wie. Piesku Quote
szajbus Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Tych "dlaczego?" jest i będzie coraz więcej. Pogódź sie z tym, ze nie uzyskasz na nie odpowiedzi. To boli, bardzo boli, wiemy o tym, ale musisz się otrząsnąć i iść przez życie dalej zachowując ja w sercu i pamięci- ona by tego chciała. Teraz jest zdrowa i szczęśliwa. Nadejdzie kiedyś taki dzień, że udasz sie w daleką podróż po łuku tęczy, a ona będzie tam na ciebie czekała. Póki co kochaj tak jak cie ona nauczyła - miłością czystą i bezwarunkową. Quote
zintuch Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 dziekuje za slowa wsparcia. Dziekuje ze jestescie ze mna... Jest ciezko... Quote
sarenka5 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Przed chwilą przeczytalam...i lzy plyna same. Nie wiem co napisac bo samo "przykro mi i takie tam" to za malo.... Calym sercem i każdą cząstką jesteśmy z Tobą. Jestem szczęśliwa,że mam za przyjaciela sunię,która miala tak cudowną mamę.Dziękuję. Smutno i boli. I pozostają wspomnienia...chociaż znalam Ją tylko chwilę to na zawsze będzie w moim sercu i myślach... Quote
Monia70 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Ja też się rozpłakałam.Tak strasznie ciężko jest żegnać przyjaciół.Lecz życie nierozłącznie powiązane jest ze śmiercią.W żaden sposób nie możemy tego zmienić.Nikt nie ma wplywu na śmierć. Trudno teraz ukoić Twój smutek, rozpacz i żal.Przecież to dopiero 2 dni :-(. Jak dobrze Cie rozumiem, jak wiem co czujesz.Nie powiem , że kiedyś będzie lżej.Nie będzie, bo pamięć i wspomnienia będą już na zawsze.Ale bądź szczęślwia, że dane Ci było przeżyc taką cudowna i niepowtarzalna miłość.MIŁOŚĆ jedyną w swoim rodzaju. Quote
zintuch Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Tesknie za mym WIELKIM ŁBEM... Za jej zapachem.... Za tymi oczami... madrymi, spokojnymi, pelnymi milosci... Za codziennym porannym drapankiem... Za jej cieplem... Za jej chrumkaniem...gadaniem... mruczeniem... Za jej bakami... Kiedy wleziesz mi pod koldre... Kiedy przyjdziesz zajrzec do miski, co ci tam wrzucilam... Kiedy... wleziesz mi na kolana... Jest mi tak cholernie smutno... Ty nie bylas zwyklym psem... bylas moja najwieksza przyjaciolka. I ... wiesz ze Andrzej tez teskni za toba...mimo ze taki twardziel... A dziewczyny... Karola wie ze jestes w niebie i... przyjdzie do ciebie jak bedzie juz stara... I Ola... I Pawel... Czekaj na nas mala... kiedys dolaczymy do ciebie. Quote
Monia70 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Chciałabym Cię pocieszyć, dodac sił ale jak??? Twoja rozpacz i tęsknota jest wielka , tak jak wielka jest wasza miłość. Tak pięknie piszesz o waszej miłóści.Na pewno przezyłyście cudowne lata z sobą. Ja dzis tez płacze.Jutro mija 5 lat od keidy moja jedyna Melusia zostawiła mnie i odeszła za Tm. Strasznie długie te 5 lat.Przepełnone nieustannym bólem i tęsknotą. Ta tęsknota jest trochę inna niż zaraz po śmierci,nie jest tak natężona i agresywna ale trwa cały czas . Nie ma dnia żebym o moim skarbie nie myślała.Ta tesknota nigdy sie nie skończy Quote
zintuch Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 :placz: "Malutka"... tesknie za Toba. Za Twoim spokojem... Za Twoimi oczami... Za Twoim zapachem... Za Twoim głosem... Za Twoim cieplem... Za Twoim towarzystwem... Za Toba... Nadal nie umie pogodzic sie z Twym odejsciem... Nie umie tego zaakceptowac... Nie chce... :placz: Quote
zintuch Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 Znalazlam ja dzisiaj na www.bokserywpotrzebie.pl dla Stefanka, ktory tez odszedl... moze juz sie spotkaliscie... Przepraszam ze chce ja powiedziec tez i mojej suni ale... prosze... Panie Boże, nie jestem aniołem, dzis niewielu jest takich na swiecie, może ci, co na ziemskim padole pokochali zwierzęta i dzieci. Panie Boże, powiedziałes "Proscie", rzekłes "Proscie, a będzie wam dane". Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moscie szedł do Ciebie mój pies ukochany? Panie Boże, poznasz go z łatwoscia, miał siersć jedwabista, cztery łapki, krotki ogon, proszę, o Panie, zawołaj go głosno, bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo. Panie Boże, nie proszę dla siebie, znajdz mu jakas osobę przyjazna, by głodny i smutny nie był i żeby przy kims bezpiecznie mógł zasnać. Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i mnie zabrać stad będzie trzeba, pozwól, by wyszedł mi na spotkanie, kiedy będę wędrować do nieba... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Agga Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Tak pięknie piszesz. Chyba każdy z nas tęskni za tymi wszystkimi rzeczami.:-( Quote
sota36 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pytasz " dlaczego musialas odejsc..." Tez moj Pies odszedl. Odszedl 3 lata temu, to beda 4 swieta bez Niego fizycznie, a z Nim w sercu. Rowniez zadawalam sobie " to" pytanie - dlaczego?! Z wyrzutem, bolem i ogromnym zalem do ...Boga. Ale chyba ( pisze " chyba" mimo tych 3 lat) wiem! Wiem - dlaczego " to" sie stalo. Wiem, dlaczego moj Atos sprawil, ze zdecydowalismy, iz Go pozegnamy. Przychodzi Taki Dzien, kiedy Stworca pragnie miec naszego Przyjaciela obok siebie. Taki Dzien, kiedy Stworca chce sie Nim nacieszc i wynagrodzic Mu wszystko , co nasz Przyjaciel uczynil dla nas. I sadze, ze to jest Ten Dzien. Dzien odejscia, by nasz Przyjaciel mogl byc uwolniony z trosk ziemskiego padolu,by cieszyl sie zyciem po tamtej stronie Teczy. I czekal... na nas :) Quote
szarotka11 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 [...] Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i mnie zabrać stad będzie trzeba, pozwól, by wyszedł mi na spotkanie, kiedy będę wędrować do nieba... Myślę, że razem z naszymi wszystkimi bliskimi, równiez nasz Pies wyjdzie nam na spotkanie.... Quote
Monia70 Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Przepiękna , galopuj szczęśliwa wśród tęczowych chmur, daj znak Twojej pani, że jest Ci dobrez, że czeaksz na spotkanie.Przyśnij się.... Quote
zintuch Posted December 20, 2007 Author Posted December 20, 2007 tesknie malutka za Toba... :placz: Karolcia wciaz sie pyta kiedy do nas wrocisz... Malutka, twoj synus jest taaki do ciebie podobny :) Patrzy na mnie twymi oczami i wtula swoj wielki łeb. Tesknimy... :placz: :placz: :placz: Quote
Ola164 Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Ta pustka tak boli, tak beznadziejnie życ bez tych którzy byli dla nas tak ważni! Quote
Monia70 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Radosnych i szczęśliwych Świąt !!!!! :tree1::tree1: Quote
zintuch Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 Jest srodek nocy... Siedze przy kompie i slucham muzyki... lampka wina przy mnie i ... ten maly "glut" pilnie obserwujacy kazdy moj ruch. Zamieszkal z nami... szczeniak. Felerny... bo jakze mogloby byc inaczej... Ale wspolczuje mu, bo zawsze bedzie porownywany do Ciebie malenka... Nigdy nie uda mu sie zastapic Ciebie... A ja nie umie przestac myslec o Tobie i nie umie przestac porownywac go... To maly bullik, wariat, uparty jak osiol, "tylko dla koneserow"... Ale nie moge chodzi w twoje miejsca... nie mozemy... bo... bo Ty tam lubilas, ty tam plywalas... "a pamietacie, balismy sie czy ona umie plywac". Karola pyta czy dobrze Ci w niebie? Czy dbaja o Ciebie? Co tam robisz? Czy patrzysz na nas? I... dlaczego Pan Bog musial Cie zabrac? Bylismy znowu w Mragowie... bez Ciebie... Maleńka, kiedy wyplacze juz wszystkie łzy za Toba? Quote
sota36 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Bdaja, Patrzy na Was, jest Jej dobrze. Wierz mi! Lez nie osuszysz nigdy, bo kochasz. A malutki bullik zapadnie Wam rownie mocno w serducho - serducho bedzie podzielone na dwie czesc. Pozdrawiam Cie serdecznie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.