muzułmanka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Pies moj mlody wychowywany w towarzystwie kotow, usmiercil nowoprzybylego kotka! Pies na kota reagowal ogromnym "podnieceniem" dlatego byl od niego izolowany ale chwila nieuwagi domownikow sprawila, ze kot zginal w paszczy psa! Nastapila panika, ktorej rezultatem bylo sprawienie "staremu" kotu "wakacji". Jednak ciezko rozstac sie z ukochanym kotem na dlugo, dlatego tez chcialabym wiedziec, czy wg Was istnieje szansa na bezpieczny powrot kota do jego domu, w ktorym jest pies! Relacje psa z kotem przebiegaly poprawnie, choc pies warczal gdy kot zblizal sie do miski, czasami pogonil go z kanapy, ewidentnie zazdrosny o to miejsce. Czasami kota zaczepial, raczej z zabawowymi intencjami, ale wowczas dostawal od kota po nosie! Teraz kota nie ma, pies jest sam! Czy pamieta, ze niegdys mieszkal z kotem i umial go ignorowac! Czy gdyby kot wrocil nie potraktowal by go jak intruza? Czy jest mozliwe zapewnienie kotu bezpieczenstwa w towarzystwie psa, ktory ma juz kota na swoim sumieniu? Quote
Eve-linka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 muzułmanka napisał(a): Nastapila panika, ktorej rezultatem bylo sprawienie "staremu" kotu "wakacji". Niepotrzebnie. Są psy które chetnie natychmiast chcą sie zaprzyjaźnić z kazdym przybyszem, jednak naturalnym zachowaniem jest niechęc do obcego i obrona przed nim swojego stada i/albo terytorium.Twój pies ma widac silny instynkt terytorialny, więc spacyfikował obcego na swoim terenie i prawdopodobnie zrobiłby tak samo gdyby chodziło o kazde inne zwierzę. "Stary" kot nalezy do domowego stada i jak sama piszesz radzi sobie doskonale więc nie powinno byc problemów Quote
muzułmanka Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Kot wyjechal glownie dlatego bym ja sie uspokoila. Wpadalam bowiem w jakas obsesje pilnowania kota! Nosilam go wszedzie ze soba, krzyczalam na psa jak tylko szedl w kierunku kota, mimo tego, ze pozniej okazywalo sie, ze wcale nie szedl do kota! Ale czy jesli Stary kot wroci, przesiakniety innym zapachem, po chwilowej nieobecnosci, pies nie bedzie go traktowal jako nowego przybysza? Quote
Eve-linka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='muzułmanka']Kot wyjechal glownie dlatego bym ja sie uspokoila. Wpadalam bowiem w jakas obsesje pilnowania kota! Nosilam go wszedzie ze soba, krzyczalam na psa jak tylko szedl w kierunku kota, mimo tego, ze pozniej okazywalo sie, ze wcale nie szedl do kota! To akurat bardzo skuteczny sposób na wypracowanie w psie negatywnych skojarzeń związanych z kotem. :cool1: Jezeli podobnie wyglądało pilnowanie "nowego" kota to jest znaczne prawdopodobienstwo ze przyczyniło sie to do jego smierci. Im bardziej pies był izolowany i karany za próby zainteresowania, tym bardziej narastała jego ciekawość, frustracja i dezorientacja. Ale czy jesli Stary kot wroci, przesiakniety innym zapachem, po chwilowej nieobecnosci, pies nie bedzie go traktowal jako nowego przybysza? A czy jezeli członkowie rodziny wracaja po dłuzszej lub krótszej nieobecności to pies traktuje ich jak domowników czy jak obcych? Quote
muzułmanka Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Eve-linka napisał(a):To akurat bardzo skuteczny sposób na wypracowanie w psie negatywnych skojarzeń związanych z kotem. :cool1: Jezeli podobnie wyglądało pilnowanie "nowego" kota to jest znaczne prawdopodobienstwo ze przyczyniło sie to do jego smierci. Im bardziej pies był izolowany i karany za próby zainteresowania, tym bardziej narastała jego ciekawość, frustracja i dezorientacja. Eve-linka, masz racje, choc nie ukrywam, ze ona jest dla mnie przykra! Zdaje sobie takze sprawe z tego, ze smierc kotka byla glownie, nasza, ludzka wina. Po prostu sie wystraszylam! Co mam uczynic po powrocie kota by bylo okej, by znowu czegos nie zepsuc?! Moze warto by bylo by kot pobyl chwile w domu sam, bez psa, by od nowa przejsc moim i domu zapachem..... Quote
Martens Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Mogłoby to pewnie pomóc, aczkolwiek myślę, że lepiej by przy pierwszym spotkaniu pies był pod kontrolą, np. na smyczy, by móc bezpiecznie sprawdzić jak zareaguje. Z tym że nie może to być dla psa w żaden sposób nieprzyjemne, aby nie nabrał złych skojarzeń z powrotem kota. Najlepiej spokojnie odwracać w tym czasie jego uwagę smakołykami, zabawą.. Quote
muzułmanka Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Martens, dzieki za rade! Tez msyalalm o smyczy, nawet kagancu, ale kaganca pies nie lubi. Jesli chodzi o smakolyki, to pies jest teraz w takim szalenczym okresie swego zycia, ze jak sie czyms nakreci to zaden smakolyk nie jest w stanie odwrocic jego uwagi :-( Quote
Martens Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Myślę, że jeśli pies długo mieszkał z tym kotem, to nie powinno być żadnego problemu. Owszem, na początku może okazywać większe zainteresowanie, ale jeśli do tej pory kot radził sobie w takich sytuacjach, to myślę, że zwierzaki same się dogadają. Im mniej Waszej ingerencji, tym lepiej. Natomiast przy wprowadzaniu ewentualnych obcych kotów byłabym na przyszłość bardzo ostrożna. P.S. Kaganiec nie stanowi rozwiązania, bo nim też pies może zrobić kotu niezłą krzywdę.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.