Jump to content
Dogomania

jedyny, niepowtarzalny Daniś. Historia tego czemu popłyneły mi łzy.... MA DOM! :)


Recommended Posts

  • Replies 218
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochany Święty Mikołaju!
W tym roku nie proszę Cię o nic dla siebie, tylko o dom dla mojego przyjaciela.
On teraz nie ma domu ani kochających go bliskich, a bardzo tego pragnie!
Mój przyjaciel także prosi, ale nie może napisać do Ciebie, bo nigdy nie nauczył się pisać.
To nie znaczy jednak, że jest gorszy albo głupi. On potrafi bezgranicznie kochać i gotów jest oddać życie za swój dom i swoich bliskich. Jest wierny i lojalny aż po kres swego życia.
Mój przyjaciel pies… Daniś...
Proszę Cię, spraw, by każdy na świecie dostał to, czego najbardziej potrzebuje!

Posted

Czy Daniś ma allegro? jeśli nie mogę wystawić, potrzebuję tylko więcej danych, gdzie jest piesek, w jakim jest wieku, jak zachowuje się wobec innych psów, czy jest wykastrowany? I prosiłabym o ułożenie tekstu bo nie jestem w tym dobra ;)

Posted

Esiu, z tego co mi wiadomo to nie ma Allegro :roll: Wydaje mi się, że najwazniejsze jest na pierwszej stronie.... Wiek około 4 lat, średniej wielkości (gdzieś do kolana), akceptuje inne psy, jest wykastrowany..... Jest w schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Zabrzu - Biskupicach przy ul. Bytomskiej 133 :cool3: Kontakt na mnie.... Ale niestety jesli chodzi o układanie tekstów to noga jestem :roll:

Posted

Dani nie zwraca może uwagi na siebie, kiedy ludzie przechodzą obok schroniskowych boksów w poszukiwaniu pięknoty, której zaproponują swoją kanapę… Nie jest ani przepiękny, ani przymilny. Nie robi odpowiednich min, nie ma „maślanych” oczu, nie merda szaleńczo ogonem na widok człowieka. W schronisku jest raczej niewidzialnym psem. Na spacerach poza nim także woli biegać niż przymilać się wolontariuszom jak to mają w zwyczaju inne schroniskowe biedy, te złaknione czułości.
Zapewniam jednak, iż Dani zyskuje przy bliższym poznaniu! Kiedy przez przypadek został zamknięty w innym niż zwykle boksie i psy poturbowały go straszliwie, trafił do schroniskowego szpitaliku. W czasie leczenia i rekonwalescencji wolontariuszka miała okazję bliżej poznać i zakochać się w tym psiaku. Dlaczego? Bo Dani nie załatwiał się pod siebie, jak inne psy, trzymał po kilkanaście godzin aż ktoś zlitował się i wyprowadził go na zewnątrz. Kiedy więc „Myszunia” to zauważyła, z litości zaczęła zabierać go na indywidualne spacery. I wtedy okazało się, iż Dani ma nie tylko swoją psia godność, ale też to coś, co powoduje, że pies staje się ulubionym towarzyszem człowieka, ba! Staje się najwierniejszym przyjacielem, jeśli tylko dać mu szansę i okazać odrobinę serca. Dani pięknie chodzi na smyczy, trzyma się nogi człowieka, śledzi każdy jego gest z uwagą, umie być radosnym psiakiem, który zachęca do zabawy.
Niestety, chwile szczęśliwego kontaktu sama na sam z człowiekiem skończyły się, gdy tylko Dani doszedł do siebie na tyle, że mógł już wrócić do boksu i swoich towarzyszy niedoli. I wtedy Dani popatrzył na „swoją” panią z ogromnym żalem.
Chyba zrozumiał, jak wielka jest cena przywiązania do człowieka, zrozumiał, iż przez tydzień miał kogoś, kto okazywał mu zainteresowanie, zrozumiał, iż przez chwilę miał namiastkę domu i… właśnie ją traci… być może na zawsze…
Bo kto by tam chciał zwykłego kundelka, który nie potrafi się łasić i błagać o dom i pieszczotę? Kto zainteresuje się psem, który ma jedynie swoją psią godność?...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...