Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 292
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W schronisku nie było nikogo więc nie miałam jak sie dopytać, ale przy najbliższej okazji chce sie dowiedziec.

Łatek jest wychudzony, a tłumaczyłam pani ,że on miał trudne życie i potrzebuje więcej czasu i zaangażowania w aklimatyzacje.
Pewnie wył , nie chciał jeść, to najłatwiej pozbyć sie problemu:angryy:

Posted

Łatek tak się cieszyłam , że masz fatra i znalałes domek.... szkoda, że nie wyszło, ale może lepiej, że teraz a nie za miesiąc czy pół roku... byłoby ci jeszcze gorzej.

Znajdziesz dom, ten właściwy i taki do końca. Zobaczysz.

Posted

jestem_wredna napisał(a):
Czy można coś zrobić dla Łatka?
Przysłać jakąś zabaweczkę/smakołyk/...?



Myśle, że tak.
Smakołyk na pewno poprawiłby mu humor.
W tym tygodniu i tak musze zjechać do domu, więc od razu bym mu dała, zdjęcia oczywiście by były;)

Posted

Szczurosława napisał(a):
Myśle, że tak.
Smakołyk na pewno poprawiłby mu humor.
W tym tygodniu i tak musze zjechać do domu, więc od razu bym mu dała, zdjęcia oczywiście by były;)


To poprosilabym o jakis adresik i moze sugestie co mogloby mu sie spodobac ;)

  • 4 weeks later...
Posted

Zakupiłam dla Łaciatego na tym bazarku ciasteczka wątrobiane.
Pomyślałam sobie, że upiekę 2 pieczenie przy jednym ogniu - bo i Łatek sobie pociamka i pomogę innemu psiakowi dogo.
Mam nadzieję, że to ok, że adresem wysyłki będzie ten, który mi wcześniej podałaś, Szczurosławo?

Sama też postaram się w najbliższym czasie przygotować jakąś przesyłeczkę dla Łaciatego. W ogóle przepraszam, że nic nie dotarło do tej pory, ale kiepsko finansowo było :/
Czy Łaciaty ma może na chwilę obecną jakieś specjalne życzenia? ;)

A tak z innej beczki: przeglądałam foty Łatka i przeglądałam i nie mam pojęcia jakiej on jest wielkości. Niby w tytule pisze, że jamnikowaty, ale on mi wygląda na psiaka wielkości beagle. Jak to z nim naprawdę?

Posted

Gdybym była zainteresowana zabraniem tego psa do swojego domu, po przeglądnięciu 3 - 4 stron tego wątku... poszłabym szukać innego..:cool1:
Usunęłam ok. 500 postów - hopków, z czego przerażająca większość to jakieś idiotyczne kropki.
Czy w taki sposób chcecie znaleźć psu dom??
Ktoś, kogo on zainteresuje - odstraszą setki stron, z których nic nie wynika. Kropki? to jakiś szyfr?
Gdzieś tam pomiędzy utrafi się jakieś zdjęcie. Ale tego pewnie już żaden z potencjalnych właścicieli nie zobaczy, bo się znudzi...

Ręce opadają...:cool1: Zamiast zająć się porządnym ogłaszaniem gdzie się da - wy klepiecie setki stron kropek... Dla mnie to zaśmiecanie wątku i pisanie nie na temat ---> patrz regulamin.
Gratuluję pomysłu.:cool1:
I życzę powodzenia. Na pewno znajdziecie mu dom.

Posted

[quote name='jestem_wredna']
A tak z innej beczki: przeglądałam foty Łatka i przeglądałam i nie mam pojęcia jakiej on jest wielkości. Niby w tytule pisze, że jamnikowaty, ale on mi wygląda na psiaka wielkości beagle. Jak to z nim naprawdę?[/quote]

To jakiej on jest wielkości? ;)

Posted

[quote name='jestem_wredna']To jakiej on jest wielkości? ;)[/quote]


A bo ja wiem, taki koło 10-12 kg jamnik będzie.
Dostałam tel,że Łatka nie ma w schronisku, a był z dużą, agresywną suką...
Podobno facet Napalmem robi "czystki" w schronisku:-(
Nie wiem co o tym myśleć...

Posted

[quote name='Szczurosława']A bo ja wiem, taki koło 10-12 kg jamnik będzie.
Dostałam tel,że Łatka nie ma w schronisku, a był z dużą, agresywną suką...
Podobno facet Napalmem robi "czystki" w schronisku:-(
Nie wiem co o tym myśleć...[/quote]

No nie mów! Jak to nie ma :placz:
Chcieliśmy go adoptować :placz: Powoli przymierzaliśmy się do tego z TZem, ale niestety moglibyśmy dopiero za jakieś pół roku, bo remontujemy mieszkanie i będziemy się wyprowadzać. Mogłabyś podzwonić, poszukać go? Jeśli trzeba to na czas tych paru miesięcy zaadoptujemy go wirtualnie. Matko, jak trzeba to nawet stanę na głowie, żeby go gdzieś upchnąć, byle nie był dalej w tym parszywym miejscu! Tylko niech nikt go nie zabija :( Proszę... Nie zabijajcie mi pieska...

Posted

Błagam, niech ktoś pomoże - podjedzie tam i zabierze go jeśli on wciąż tam jest! Zapłacę za wszystko: transport do Lublina, Warszawy (gdziekolwiek bliżej mnie) albo ewentualny tymczas, cokolwiek - tylko wyciągnijmy go stamtąd. Sama nie mogę pojechać :(

Posted

Na razie wieści są takie, że Izmir zaoferowała mi swą pomoc, za co ogromnie dziękuję.
Jak tylko czegoś się dowiem, to oczywiście będę tu pisać.

Jeśli to prawda, co o sytuacji w schronisku pisze Szczurosława, to należy zrobić im tam sajgon.

Posted

Ja nie wiem nic więcej ponad to co już napisałam:-(

Teraz sama mam zawirowania, bo właśnie wymówiono mi pokój, nie wiem kiedy będę w wielkopolsce, musze się tu poukładać.


Jeśli sie coś dowiem dam znać...

Posted

[quote name='jestem_wredna']A od kogo miałaś w ogóle ten telefon i czy to wiarygodne informacje? Aż nie chce mi się wierzyć w takie okrucieństwo... :([/quote]


Znajomy dzwonił,
nie wiem czy to pewne, póki sama nie zobacze nie będę miała pewności:-(

Posted

Izmir ma pojechać w weekend. Jeśli Łatek będzie - przywiezie go do mnie i chłopak już u mnie zostanie.
Jeśli nie... to nie chciałabym być w skórze tego właściciela.

Kurczę, na wątku Napalma z wypowiedzi Ani+Milvy i Ulvera nie wynikało, że jest aż tak źle...

[quote name='Ania+Milva i Ulver']Byłam tam wczoraj- odbierałam suke ze szczeniakami do mnie do hotelu.

To przytulisko składa sie z paru kojców i miesci sie w wiosce, gdzie bardzo trudno trafić.
Przytuliskiem opiekuje sie teraz taki dziadek...przyjał mnie dośc miło-sprawiał dobre wrażenie. Nie wiem czy taki jest czy tylko zamydlał oczy. Opowiadał o swoich psach i o tym jak sie reszta opiekuje. Wiadział astka...siedzi sam w boksie-nie szczekał , dał sie pogłaskać. Psiak miał słome w budzie i na chudego nie wyglądał. Dziadek im gotuje....szczeniaki jednak robia kupe zjakąs pszenica, wiec jedzenie tam nie jest zbyt wartościowe. Mysle ,że przydałaby sie tam pomoc z sucha karma.

Najgorsze,ze tam może przyjśc każdy po psa. Dziadek moze wydac astka kazdemu oszołomowi:-(

Nie wiem jak z tym zakazem z wolontariatem i zdjeciami....może dziadek nie zna internetu, zdjęc i tego w szusykiego i dlatego sie obawia:roll:Nie wiem ...[/quote]

Czy ten znajomy albo ktoś inny nie mógłby podskoczyć do schronu i tylko zorientować się czy mały tam jest? :( Ja dzisiejszego dnia nie mogłam przeżyć, a co tu mówić wytrzymać do weekendu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...