weszka Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Witaj Miga i zapraszamy na stałe - po sąsiedzku ;) A na dobranoc sucze zwłoki Sympulańska Dirulec ... Quote
weszka Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 i... Bunia i dla przypomnienia widok ogólny ;) na mnie gdzieś pomiędzy już niewiele miejsca zostaje Quote
ariss Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 ale cudne towarzystwo:loveu:ale wygodnickie to one są:diabloti: Quote
Doginka Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Widziałam walkę o drągala wielgachnego:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, ale zwłoki fajniejsze;):loveu: Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 To miał być fajny niedzielny popołudniowy spacer, a był do doopy :motz: Wzięłam frisbee, aparat, suki i poszłyśmy w pola. Po pierwsze było od cholery ludzi i psów co się bardzo rzadko zdarza (poobiednie spacerki se urządzili :angryy:) więc swoboda ruchu z Sympą i Bunią była średnia. Po drugie Dirki zgubiła piękną grawerowaną adresówkę :placz::angryy: Po trzecie wczoraj kupione frisbee przeżyło 3 (słownie: TRZY) rzuty i zostało rozszarpane przez dwie stare kretynki, a właściwie głównie przez Sympę :mad: Dirki nawet się nie załapała na rzut całością tylko jakimiś fragmentem. Jak kupię nowe to już wiem że Bunia i Sympa muszą iść na taki spacer w kagańcach, a najlepiej zabierać samą Dirki. Stare wariatki się nie nadają bo zdobycz jak się złapie należy zmasakrować. Po trzecie Sympa znalazła ćwiartkę zdechłego ptaka (od strony kupra), którego w*******iła razem z piórami :bad-word: i zagryzła za chwilę sarnim gównem :bad-word: Normalnie wziąć i się pociąć :grab: A to specjalnie dla Sympy, która wnerwiła mnie maksymalnie :2gunfire::snipersm: Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 Z uroczego spaceru kilka zdjęć bo z nerwa nawet mi się focić odechciało. Krótkie życie frisbee Quote
kiwi Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 hahahahaha hahahahaha Weszko :loveu: to ci sie spacer udał :D sarnie gowno mnie rozwalilo :D Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 kiwi napisał(a):hahahahaha hahahahaha Weszko :loveu: to ci sie spacer udał :D sarnie gowno mnie rozwalilo :D Tiaaaa było uroczo. Quote
anetta Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [quote name='weszka']To miał być fajny niedzielny popołudniowy spacer, a był do doopy :motz: Wzięłam frisbee, aparat, suki i poszłyśmy w pola. Po pierwsze było od cholery ludzi i psów co się bardzo rzadko zdarza (poobiednie spacerki se urządzili :angryy:) więc swoboda ruchu z Sympą i Bunią była średnia. Po drugie Dirki zgubiła piękną grawerowaną adresówkę :placz::angryy: Po trzecie wczoraj kupione frisbee przeżyło 3 (słownie: TRZY) rzuty i zostało rozszarpane przez dwie stare kretynki, a właściwie głównie przez Sympę :mad: Dirki nawet się nie załapała na rzut całością tylko jakimiś fragmentem. Jak kupię nowe to już wiem że Bunia i Sympa muszą iść na taki spacer w kagańcach, a najlepiej zabierać samą Dirki. Stare wariatki się nie nadają bo zdobycz jak się złapie należy zmasakrować. Po trzecie Sympa znalazła ćwiartkę zdechłego ptaka (od strony kupra), którego w*******iła razem z piórami :bad-word: i zagryzła za chwilę sarnim gównem :bad-word: Normalnie wziąć i się pociąć :grab: A to specjalnie dla Sympy, która wnerwiła mnie maksymalnie :2gunfire::snipersm: :crazyeye::mdleje: :mdleje: A to suki! :ekmm: Bleeeeeeeeeeeeeeeee. Współczuje. [quote name='monita']Nie nie, to nie dla mnie :shake: :diabloti: Ale zobacz jakie urocze :lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 łomatko! współczuję - wiem jak to jest jak się zaplanuje fajny spacer, ma się nadzieję na relaks i odpoczynek a tu qndle coś wymyślą i plany biorą w łeb :shake::mad: u mnie to zwykle jest goowniana uczta Lunety :mad::lol: Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 Ja tam sobie chyba kaloszki kupię. Już jakiś czas sie noszę z tym zamiarem. Chodzić zbytnio nie lubię ale to jednak dobra sprawa na psie spacery po łąkach i błotach. Te pasiaste są fajne :) Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 malawaszka napisał(a):łomatko! współczuję - wiem jak to jest jak się zaplanuje fajny spacer, ma się nadzieję na relaks i odpoczynek a tu qndle coś wymyślą i plany biorą w łeb :shake::mad: u mnie to zwykle jest goowniana uczta Lunety :mad::lol: Dziękuję za wsparcie :) W moim przypadku też przeważnie goowna grają kluczową rolę. Ewentulanie jakaś fajna padlinka :diabloti: Poza ucztowaniem niestety dziewczęta lubią też sobie zrobić maseczkę :mad: Już wolę jak jedzą bo przynajmniej kąpać nie trzeba :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 nooo u mnie też full serwis zawsze :mad: no i jak to nie trzeba kąpać jak broda uflogana i z ryja cuchnie :angryy: na samą myśl mi ciśnienie skacze :lol: Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 No brodę się tam jakoś przetrze, a najgorzej jak całą ociekającą gooownem poczwarę trzeba wsadzać do wanny. Następnie wysprzątać łazienkę, pół mieszkania i można się powiesić ze złości. A ryja od środka przecież i tak nie wykąpiesz. Jak coś zje i popije to smród słabnie ;) Quote
malawaszka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 hahaha ja już nie raz w rękawiczkach i ryja od środka szorowałam - oczywiście wodą albo psią pastą :evil_lol: Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 Buahahhha :D tego jeszcze nie brałam :D Quote
eria Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 tu takie znajome tematy :roll::roll: Gumiaczki mam -ale dziurawe już :evil_lol: widocznie nie są stworzone na tak ekstremalne warunki w jakie chodze:evil_lol: muszę kupić koniecznie nowe,bo bez gumiaków nie ma co się wybierać w pole w błotnisty dzień. o kurcze ale mieliście spacer !!!! :shake: mój też był połączony z płaczem i zgrzytaniem zębów jak łoś przyszedł z całą mordą w rzepach:placz: Quote
weszka Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 No właśnie dlatego chyba jednak na lato kaloszki konieczne. Jak zacznie padać to u mnie na łąkach ciężko się chodzi w innych butach. Mam takie trekkingowe ale one jednak nie powinny być co chwila prane. Muszę poszukać odpałowych kaloszków :) A rzepów nie zazdroszczę. To fatalna sprawa. Quote
Doginka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Wpadłam na fotki i trafiłam na goowniane tematy:evil_lol::evil_lol::diabloti: Quote
ariss Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 oj bidulo,wiem że strasznie zezłościła Cię ta sytuacja,bo jak ja mam podobne to wychodze z sebie staje obok i licze do 100 żeby ochłonąć:angryy: Quote
weszka Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 Dzisiaj spokój i sielanka. Żadnych goowien, zwłok, zniszczeń i zgub. Nuuuda ;) Quote
ariss Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 a ja przyszłam z karaluchami które masz schować pod poduchę;) Quote
weszka Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Cieszę się że byłyście. Mnie dawno nie było bo tydzień jak przeważnie miałam zakręcony. Teraz przez weekend troszkę ponadrabiam :) Quote
eria Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 jesteśmy i pamietamy ! Wiedziałam że się zjawisz w ten weekend :eviltong::lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.