Jump to content
Dogomania

SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!


-  

36 members have voted

  1. 1. -

    • -
      20
    • -
      7


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To miał być fajny niedzielny popołudniowy spacer, a był do doopy :motz:
Wzięłam frisbee, aparat, suki i poszłyśmy w pola.
Po pierwsze było od cholery ludzi i psów co się bardzo rzadko zdarza (poobiednie spacerki se urządzili :angryy:) więc swoboda ruchu z Sympą i Bunią była średnia.
Po drugie Dirki zgubiła piękną grawerowaną adresówkę :placz::angryy:
Po trzecie wczoraj kupione frisbee przeżyło 3 (słownie: TRZY) rzuty i zostało rozszarpane przez dwie stare kretynki, a właściwie głównie przez Sympę :mad: Dirki nawet się nie załapała na rzut całością tylko jakimiś fragmentem. Jak kupię nowe to już wiem że Bunia i Sympa muszą iść na taki spacer w kagańcach, a najlepiej zabierać samą Dirki. Stare wariatki się nie nadają bo zdobycz jak się złapie należy zmasakrować.
Po trzecie Sympa znalazła ćwiartkę zdechłego ptaka (od strony kupra), którego w*******iła razem z piórami :bad-word: i zagryzła za chwilę sarnim gównem :bad-word:
Normalnie wziąć i się pociąć :grab:
A to specjalnie dla Sympy, która wnerwiła mnie maksymalnie :2gunfire::snipersm:

Posted

[quote name='weszka']To miał być fajny niedzielny popołudniowy spacer, a był do doopy :motz:
Wzięłam frisbee, aparat, suki i poszłyśmy w pola.
Po pierwsze było od cholery ludzi i psów co się bardzo rzadko zdarza (poobiednie spacerki se urządzili :angryy:) więc swoboda ruchu z Sympą i Bunią była średnia.
Po drugie Dirki zgubiła piękną grawerowaną adresówkę :placz::angryy:
Po trzecie wczoraj kupione frisbee przeżyło 3 (słownie: TRZY) rzuty i zostało rozszarpane przez dwie stare kretynki, a właściwie głównie przez Sympę :mad: Dirki nawet się nie załapała na rzut całością tylko jakimiś fragmentem. Jak kupię nowe to już wiem że Bunia i Sympa muszą iść na taki spacer w kagańcach, a najlepiej zabierać samą Dirki. Stare wariatki się nie nadają bo zdobycz jak się złapie należy zmasakrować.
Po trzecie Sympa znalazła ćwiartkę zdechłego ptaka (od strony kupra), którego w*******iła razem z piórami :bad-word: i zagryzła za chwilę sarnim gównem :bad-word:
Normalnie wziąć i się pociąć :grab:
A to specjalnie dla Sympy, która wnerwiła mnie maksymalnie :2gunfire::snipersm:
:crazyeye::mdleje: :mdleje: A to suki! :ekmm:
Bleeeeeeeeeeeeeeeee. Współczuje.


[quote name='monita']Nie nie, to nie dla mnie :shake: :diabloti:
Ale zobacz jakie urocze :lol:



:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

łomatko! współczuję - wiem jak to jest jak się zaplanuje fajny spacer, ma się nadzieję na relaks i odpoczynek a tu qndle coś wymyślą i plany biorą w łeb :shake::mad: u mnie to zwykle jest goowniana uczta Lunety :mad::lol:

Posted

Ja tam sobie chyba kaloszki kupię. Już jakiś czas sie noszę z tym zamiarem. Chodzić zbytnio nie lubię ale to jednak dobra sprawa na psie spacery po łąkach i błotach. Te pasiaste są fajne :)

Posted

malawaszka napisał(a):
łomatko! współczuję - wiem jak to jest jak się zaplanuje fajny spacer, ma się nadzieję na relaks i odpoczynek a tu qndle coś wymyślą i plany biorą w łeb :shake::mad: u mnie to zwykle jest goowniana uczta Lunety :mad::lol:


Dziękuję za wsparcie :) W moim przypadku też przeważnie goowna grają kluczową rolę. Ewentulanie jakaś fajna padlinka :diabloti: Poza ucztowaniem niestety dziewczęta lubią też sobie zrobić maseczkę :mad: Już wolę jak jedzą bo przynajmniej kąpać nie trzeba :evil_lol:

Posted

No brodę się tam jakoś przetrze, a najgorzej jak całą ociekającą gooownem poczwarę trzeba wsadzać do wanny. Następnie wysprzątać łazienkę, pół mieszkania i można się powiesić ze złości. A ryja od środka przecież i tak nie wykąpiesz. Jak coś zje i popije to smród słabnie ;)

Posted

tu takie znajome tematy :roll::roll:

Gumiaczki mam -ale dziurawe już :evil_lol: widocznie nie są stworzone na tak ekstremalne warunki w jakie chodze:evil_lol: muszę kupić koniecznie nowe,bo bez gumiaków nie ma co się wybierać w pole w błotnisty dzień.


o kurcze ale mieliście spacer !!!! :shake: mój też był połączony z płaczem i zgrzytaniem zębów jak łoś przyszedł z całą mordą w rzepach:placz:

Posted

No właśnie dlatego chyba jednak na lato kaloszki konieczne. Jak zacznie padać to u mnie na łąkach ciężko się chodzi w innych butach. Mam takie trekkingowe ale one jednak nie powinny być co chwila prane. Muszę poszukać odpałowych kaloszków :)

A rzepów nie zazdroszczę. To fatalna sprawa.

Posted

oj bidulo,wiem że strasznie zezłościła Cię ta sytuacja,bo jak ja mam podobne to wychodze z sebie staje obok i licze do 100 żeby ochłonąć:angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...