Jump to content
Dogomania

Dwa serduszka..Panna Jessi - Yorkowa księżniczka oraz Buffy - domowy postrach :D


Recommended Posts

  • Replies 13.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • tigrunia

    4442

  • Pegaza

    1351

  • Aga76

    1160

  • Kasia

    748

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Cześć laski :multi:
Trochu mnie nie było ale jakoś tak czasu przed urlopem nie mam.. za dużo spraw do załatwienia no i i tak się nie wyrobiliśmy. Wyjazd miał byc jutro a pewnie przesunie się do środy :roll: Muszę zacząć Ł przekonywać, żeby laptopa zabrał na wakacje bo z nim to różnie :shake:
No.. dziewczyny mają się dobrze, Jess wczoraj pół dnia na działce spędziła ale na moich kolanach zamiast gamoń sobie pobiegać trochę :shake: Buff miała wczoraj karę i została w domu.. :eviltong: Muszę ją dziś wykąpać :shake: Idę zaraz pranie wstawię i się za nią wezmę na razie korzystam z neta dopóki bateria się nie wyładuje bo nie wiem gdzie jest zasilacz :eviltong:
Aaa... przyszedł gorset ale.. nie wiem jak to zrobiłam, że zamówiłam L :shake: Musiałam odesłać z prośbą o wymianę na M .. Ale przynajmniej wiem, że jest prześliczny i to w nim się na wesele wybiorę :loveu: (chodzi o różowy).
Miałam dać wam zdjęcia Jess ale nie było czasu no a teraz nie zdążę więc jakoś później będą ;)
Zmykam teraz poczytać co tam u was i pędzę porządki robić, prać, kąpać..

Posted

tigrunia napisał(a):
Cześć laski :multi:
Trochu mnie nie było ale jakoś tak czasu przed urlopem nie mam.. za dużo spraw do załatwienia no i i tak się nie wyrobiliśmy. Wyjazd miał byc jutro a pewnie przesunie się do środy :roll: Muszę zacząć Ł przekonywać, żeby laptopa zabrał na wakacje bo z nim to różnie :shake:
No.. dziewczyny mają się dobrze, Jess wczoraj pół dnia na działce spędziła ale na moich kolanach zamiast gamoń sobie pobiegać trochę :shake: Buff miała wczoraj karę i została w domu.. :eviltong: Muszę ją dziś wykąpać :shake: Idę zaraz pranie wstawię i się za nią wezmę na razie korzystam z neta dopóki bateria się nie wyładuje bo nie wiem gdzie jest zasilacz :eviltong:
Aaa... przyszedł gorset ale.. nie wiem jak to zrobiłam, że zamówiłam L :shake: Musiałam odesłać z prośbą o wymianę na M .. Ale przynajmniej wiem, że jest prześliczny i to w nim się na wesele wybiorę :loveu: (chodzi o różowy).
Miałam dać wam zdjęcia Jess ale nie było czasu no a teraz nie zdążę więc jakoś później będą ;)
Zmykam teraz poczytać co tam u was i pędzę porządki robić, prać, kąpać..

Hej Be :)
U mnie też jest tak na działce ,że Luckuś leży cały czas na kolankach lub na łóżku wypoczywa ,a Grey szaleje w najlepsze :eviltong:
Po przyjeździe z działki chłopaki mają oczywiście zawsze obowiązkową kąpiel ;)

Posted

Laski sprawy mi się trochę pokomplikowały - jednak wyjeżdżamy jutro z rana :shake: Już w ogóle nie wiem w co ręce włożyć.. Łuki chociaż pomógł i posprzątał podłogi :crazyeye: Idę zaraz wstawić 4 pralkę :shake: Miały być 3 ale przy pakowaniu znalazłam parę rzeczy, które trzeba by odświeżyć bo dawno nie noszone a nie mam czasu na ręczne pranie :shake:
Jedziemy najpierw do Stegny a mieliśmy jechać na koniec urlopu i tak wszystko się powaliło.. na wystawę do Sopotu na 95% nie dojadę :placz: Szkoda, że nie zobaczę debiutu Bellusi :-( No ale cóż.. trzeba się cieszyć z urlopu a nie narzekać :p
Na dzień dobry zgubiłam spodnie :roll: Szukam i szukam i nigdzie nie ma :shake: A tak je lubiłam.. :placz: No nic.. wracam do prania, prasowania, segregowania, sprzątania..

Posted

Be a po Stegnie to gdzie jedziesz? bo ja chyba nie doczytalam..
Tobie Ł pomoze a ja musze wsio sama zapakowac zniesc rozpakowac..eh..bo M mi narazie w niczym nie pomoze..dopoki o kulach lazi..a brakuje pomocy bo nieraz musze znosic takie ciezkie rzeczy..

Posted

Cześć Be :)
te s
No to fest roboty Ci się nawaliło. Mnie niedługo też pracowite spędzanie czasu czeka, od jutra (a właściwie od dziś) zaczynam praktyki, a rodzinka wyjechała w góry, więc mam wszystkie psy i koty pod opieką, a korzystając z ich nieobecności chciałam trochę w domu ogarnąć. Nie wiem jak ja się ze wszystkim w jeden tydzień wyrobię...

Posted

Cześć laski :loveu:
Wakacje w Stegnie się skończyły :-( Jesteśmy właśnie w drodze do Łeby ;) Zasięg mi ucieka więc napiszę coś wieczorkiem.. buziaki :loveu:

Posted

Viky i Ja napisał(a):
Już jest wieczór a Ciebie nie ma :(

A bo Łuki się dopadł do kompa a ja z nudów o 21 poszłam spać :roll:


No więc :cool3: Do Stegny droga była długa i męcząca..ciągle jakieś korki, roboty drogowe no i jak na Polskie drogi przystało 200 km zrobiliśmy w prawie 4 godziny :angryy: Zajechaliśmy na obiadek. Pudziul nic się nie zmienił od ostatniej wizyty :eviltong: Pogoda była średnia - mieliśmy zrobić grilla ale jakoś mocy nie było :evil_lol: We wtorek ruszyłyśmy z Aśką do Galerii Bałtyckiej w Gdańsku :multi: Droga znów fatalna.. korki, roboty drogowe it.d. w Galerii spędziłyśmy 5 godzin :crazyeye: Opłata za parking 17 zł :mdleje: a już nie wspomnę, że na ciuchy wydałam ponad 200 zł ale kupiłam dużo różnych pierdół :loveu: Parę koszulek, dwie koszule, szorty, koszulkę dla Ł, piękna byla marynarka w Zarze ale trochę mi było kasy szkoda. Co prawda była przeceniona na 100 zł z chyba 300 no i teraz żałuję, ze jej nie kupiłam. Mam nadzieję, że w Bydgoszczy będzie ;) Wróciłyśmy o 21 bo w drodze powrotnej też korki no i do tego deszcz :shake: Pierwszy raz jechałam Łukiego autem w deszczu i nie mogłam się nadziwić jakie jego wycieraczki są rewelacyjne :crazyeye: W aucie Ł jest czujnik deszczu no i te wycieraczki same chodzą w miarę potrzeb to szybciej to wolniej :crazyeye: Bajera na maxa :evil_lol: No.. grill we wtorek też odpadł z racji deszczu. W środę chłopaki do Krynicy się wybrali, wreszcie słonko wyszło więc ja na leżaczek, Aśka sprzątała pokoje bo 3 się zwolniły tego dnia. Po obiedzie pojechaliśmy na plażę na 3 godzinki. No i wieczorkiem wreszcie był grill. W czwartek już wszyscy razem pojechaliśmy do Krynicy na spacerek też po plażowaniu i po obiadku. A może to w czwartek był grill :roll: Hmm.. już mi się miesza :eviltong: W piątek śniadanko, pakowanko i w drogę :-( Pieski zostały w Stegnie, wieczorkiem przyjechała moja mama, jest tam do teraz. Chyba wieczorem dopiero pojadą do domu jak nie jutro. No a my jesteśmy w Łebie :cool3:
I koniec opowiadania. Zabieram się za śniadanie i na plażę bo widzę słonko nieśmiało wygląda zza chmurek ;)

Posted

No to masz wesołe urlopowanko:)u nas dzisiaj jak na razie brzydka pogoda,słońca raczej nie widać:(...i nic się nie chce,idę zrobić sobie kawusię a Ty Be wypoczywaj na maxa a po powrocie napiszesz nam opowiadanie cz.2:cool3:

Posted

Be ja poprosze wiecej takich opowiadan hehe
a ze korki w Gdansku to ja wiem ja tego przezyc nie umialam jak tam mozna tak jezdzic heh
no to wczasuj ile wlezie:eviltong:
a paciemu ty psow nie wziela do Leby?
aa i fotki wakacyjne musza byc!!!

Posted

agamewa napisał(a):
No to masz wesołe urlopowanko:)u nas dzisiaj jak na razie brzydka pogoda,słońca raczej nie widać:(...i nic się nie chce,idę zrobić sobie kawusię a Ty Be wypoczywaj na maxa a po powrocie napiszesz nam opowiadanie cz.2:cool3:

Aż do końca wczasów chcesz czekać na cz.2? :eviltong:
Pegaza napisał(a):
Be ja poprosze wiecej takich opowiadan hehe
a ze korki w Gdansku to ja wiem ja tego przezyc nie umialam jak tam mozna tak jezdzic heh
no to wczasuj ile wlezie:eviltong:
a paciemu ty psow nie wziela do Leby?
aa i fotki wakacyjne musza byc!!!

Już się robi..
Spędziłyśmy w sumie 2 h w tych korkach :shake: Żal mi tych ludzi co w nich codziennie stoją do pracy np. :shake: W Bydgoszczy co prawda też są nie lepsze ale u siebie to wiadomo - albo się nie jeździ w tych godzinach co są albo się je jakoś omija.
Psów nie wzięłam, żeby za nie nie płacić :evil_lol: Zresztą jesteśmy w Łebie a tu pełno ludzi, innych piesów, samochodów, ogólnie niezbyt przyjazne psom miasteczko :shake: Na plaże z psem nie wolno to co one by tu robiły a tak mają wakacje z babcią :multi: Dziś w drodze do domu pojechały do Szymbarka na wycieczkę :evil_lol: Wpiszcie sobie w google kto nie był ;)


Opowiem wam jeszcze jedną historię tym bardziej na maxa przytłaczającą :-( W środę kiedy chłopacy byli w Krynicy chwilę przed ich przyjazdem samochód potrącił Yorka. Yorka znajomej Aśki i Radka.. Potrącił go niestety śmiertelnie :-( Pies był bez smyczy. Jego Pani stała przy straganie znajomej, on przy niej. Na drugiej stronie ulicy stał Pan z psem no i Yorex puścił się do tego psa.. nie zdążył nawet jednego pasa przebiec :-( Byliśmy dwa dni później w Krynicy i spotkaliśmy tą dziewczynę. Wyglądała okropnie - zapłakana, oczy spuchnięte, przekrwione :shake: Pies miał 3 lata. Ona niecały rok wcześniej urodziła córeczkę. Zanim mała pojawiła się na swiecie pies był całym jej życiem.. Nie wyobrażam sobie przeżyć takiej tragedii :-(
Psiak był rasowy. Z hodowli w Grudziądzu - może Klaudia będzie wiedzieć (?) - nie był to Heldar. Pies miał na imię Lopez. Jego mama w środę urodziła szczeniaki no i ta laska oczywiście już zamówiła następnego.. ;) Ale dramatu, który przeżyła nikomu nie życzę :shake:
I by było.. jutro napiszę wam o naszej dzisiejszej wycieczce :crazyeye:

Posted

No to BE wypoczywasz sobie :)
Zazdroszczę Ci bo ja urobiona po pachy ale chociaż często gęsto gówniana robota to chociaż mi te słodkie minki wszystko wynagrodzą :D
A jedziecie gdzieś jeszcze? Czy to już ostateczne miejsce wypoczynku ?
No to dziewczyna miała bardzo przykrą przygodę i straciła bezpowrotnie przyjaciela....ale ja nie popieram chodzenia z psami bez smyczy przy ulicy...zawsze się może czegoś przestraszyć a potem są takie skutki....

Posted

dzasta napisał(a):
No to BE wypoczywasz sobie :)
Zazdroszczę Ci bo ja urobiona po pachy ale chociaż często gęsto gówniana robota to chociaż mi te słodkie minki wszystko wynagrodzą :D
A jedziecie gdzieś jeszcze? Czy to już ostateczne miejsce wypoczynku ?
No to dziewczyna miała bardzo przykrą przygodę i straciła bezpowrotnie przyjaciela....ale ja nie popieram chodzenia z psami bez smyczy przy ulicy...zawsze się może czegoś przestraszyć a potem są takie skutki....

Odbijesz to sobie ;)
Chyba pojedziemy jeszcze do Ustki. Tu mamy nocleg do wtorku. Pewnie dałoby radę przedłużyć ale nie lubię tyle czasu w jednym miejscu siedzieć :shake:
Ona tłumaczyła to tak, że psiak się słuchał, zawsze chodził bez smyczy i zawsze przy nodze no ale przecież do licha to pies! Nie można mu tak ufać ! :shake: Przykra sprawa i tyle.. :-(
A ja sobie właśnie ładuję Hachiko i będziemy oglądać jak się skończy na TVN film. Łuki ruszył do sklepu po piffko i chipsy :loveu:

Posted

tigrunia napisał(a):

Psiak był rasowy. Z hodowli w Grudziądzu - może Klaudia będzie wiedzieć (?)

A pewnie, że będę wiedziała. Jeśli nie Heldar to zapewne Yorkowa Frajda.

U nas nie ma dużo hodowli yorek, jesteśmy tylko my, Heldary, Yorkowa Frajda właśnie i to chyba wsio.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...