Borówka16 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Hej Beatka :loveu: Zapraszam na wakacyjne fotki :) Quote
tigrunia Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 Cześć laski :multi: Trochu mnie nie było ale jakoś tak czasu przed urlopem nie mam.. za dużo spraw do załatwienia no i i tak się nie wyrobiliśmy. Wyjazd miał byc jutro a pewnie przesunie się do środy :roll: Muszę zacząć Ł przekonywać, żeby laptopa zabrał na wakacje bo z nim to różnie :shake: No.. dziewczyny mają się dobrze, Jess wczoraj pół dnia na działce spędziła ale na moich kolanach zamiast gamoń sobie pobiegać trochę :shake: Buff miała wczoraj karę i została w domu.. :eviltong: Muszę ją dziś wykąpać :shake: Idę zaraz pranie wstawię i się za nią wezmę na razie korzystam z neta dopóki bateria się nie wyładuje bo nie wiem gdzie jest zasilacz :eviltong: Aaa... przyszedł gorset ale.. nie wiem jak to zrobiłam, że zamówiłam L :shake: Musiałam odesłać z prośbą o wymianę na M .. Ale przynajmniej wiem, że jest prześliczny i to w nim się na wesele wybiorę :loveu: (chodzi o różowy). Miałam dać wam zdjęcia Jess ale nie było czasu no a teraz nie zdążę więc jakoś później będą ;) Zmykam teraz poczytać co tam u was i pędzę porządki robić, prać, kąpać.. Quote
Borówka16 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 tigrunia napisał(a):Cześć laski :multi: Trochu mnie nie było ale jakoś tak czasu przed urlopem nie mam.. za dużo spraw do załatwienia no i i tak się nie wyrobiliśmy. Wyjazd miał byc jutro a pewnie przesunie się do środy :roll: Muszę zacząć Ł przekonywać, żeby laptopa zabrał na wakacje bo z nim to różnie :shake: No.. dziewczyny mają się dobrze, Jess wczoraj pół dnia na działce spędziła ale na moich kolanach zamiast gamoń sobie pobiegać trochę :shake: Buff miała wczoraj karę i została w domu.. :eviltong: Muszę ją dziś wykąpać :shake: Idę zaraz pranie wstawię i się za nią wezmę na razie korzystam z neta dopóki bateria się nie wyładuje bo nie wiem gdzie jest zasilacz :eviltong: Aaa... przyszedł gorset ale.. nie wiem jak to zrobiłam, że zamówiłam L :shake: Musiałam odesłać z prośbą o wymianę na M .. Ale przynajmniej wiem, że jest prześliczny i to w nim się na wesele wybiorę :loveu: (chodzi o różowy). Miałam dać wam zdjęcia Jess ale nie było czasu no a teraz nie zdążę więc jakoś później będą ;) Zmykam teraz poczytać co tam u was i pędzę porządki robić, prać, kąpać.. Hej Be :) U mnie też jest tak na działce ,że Luckuś leży cały czas na kolankach lub na łóżku wypoczywa ,a Grey szaleje w najlepsze :eviltong: Po przyjeździe z działki chłopaki mają oczywiście zawsze obowiązkową kąpiel ;) Quote
Yoko2009 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Witam, pozdrawiam i na foteczki zapraszam No i oczywiście czekam na wiecej fotek Jess w nowej fryzurze:) Quote
Borówka16 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Yoko2009 napisał(a):Witam, pozdrawiam i na foteczki zapraszam No i oczywiście czekam na wiecej fotek Jess w nowej fryzurze:) Czekamy z niecierpliwością :loveu: Quote
Pegaza Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Jeee Be takie wlosy dalas sciac Jess... ale teraz tez fajnie wyglada wlasnie jak ktos pisal szczeniaco;) a gdzie sie Be wybrala na urlop? Quote
tigrunia Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 Laski sprawy mi się trochę pokomplikowały - jednak wyjeżdżamy jutro z rana :shake: Już w ogóle nie wiem w co ręce włożyć.. Łuki chociaż pomógł i posprzątał podłogi :crazyeye: Idę zaraz wstawić 4 pralkę :shake: Miały być 3 ale przy pakowaniu znalazłam parę rzeczy, które trzeba by odświeżyć bo dawno nie noszone a nie mam czasu na ręczne pranie :shake: Jedziemy najpierw do Stegny a mieliśmy jechać na koniec urlopu i tak wszystko się powaliło.. na wystawę do Sopotu na 95% nie dojadę :placz: Szkoda, że nie zobaczę debiutu Bellusi :-( No ale cóż.. trzeba się cieszyć z urlopu a nie narzekać :p Na dzień dobry zgubiłam spodnie :roll: Szukam i szukam i nigdzie nie ma :shake: A tak je lubiłam.. :placz: No nic.. wracam do prania, prasowania, segregowania, sprzątania.. Quote
*Agnieszka* Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Oj no to masz teraz trochę szykowania co????ale przynajmniej pózniej sobie odbijesz i odpoczniesz:) Quote
Pegaza Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Be a po Stegnie to gdzie jedziesz? bo ja chyba nie doczytalam.. Tobie Ł pomoze a ja musze wsio sama zapakowac zniesc rozpakowac..eh..bo M mi narazie w niczym nie pomoze..dopoki o kulach lazi..a brakuje pomocy bo nieraz musze znosic takie ciezkie rzeczy.. Quote
*kleo* Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Cześć Be :) te s No to fest roboty Ci się nawaliło. Mnie niedługo też pracowite spędzanie czasu czeka, od jutra (a właściwie od dziś) zaczynam praktyki, a rodzinka wyjechała w góry, więc mam wszystkie psy i koty pod opieką, a korzystając z ich nieobecności chciałam trochę w domu ogarnąć. Nie wiem jak ja się ze wszystkim w jeden tydzień wyrobię... Quote
Marzena* Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 karkakarka napisał(a):Hej Be przyszłam odświeżyć :) A ja Ci pomogę ;) Quote
tigrunia Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 Cześć laski :loveu: Wakacje w Stegnie się skończyły :-( Jesteśmy właśnie w drodze do Łeby ;) Zasięg mi ucieka więc napiszę coś wieczorkiem.. buziaki :loveu: Quote
tigrunia Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Viky i Ja napisał(a):Już jest wieczór a Ciebie nie ma :( A bo Łuki się dopadł do kompa a ja z nudów o 21 poszłam spać :roll: No więc :cool3: Do Stegny droga była długa i męcząca..ciągle jakieś korki, roboty drogowe no i jak na Polskie drogi przystało 200 km zrobiliśmy w prawie 4 godziny :angryy: Zajechaliśmy na obiadek. Pudziul nic się nie zmienił od ostatniej wizyty :eviltong: Pogoda była średnia - mieliśmy zrobić grilla ale jakoś mocy nie było :evil_lol: We wtorek ruszyłyśmy z Aśką do Galerii Bałtyckiej w Gdańsku :multi: Droga znów fatalna.. korki, roboty drogowe it.d. w Galerii spędziłyśmy 5 godzin :crazyeye: Opłata za parking 17 zł :mdleje: a już nie wspomnę, że na ciuchy wydałam ponad 200 zł ale kupiłam dużo różnych pierdół :loveu: Parę koszulek, dwie koszule, szorty, koszulkę dla Ł, piękna byla marynarka w Zarze ale trochę mi było kasy szkoda. Co prawda była przeceniona na 100 zł z chyba 300 no i teraz żałuję, ze jej nie kupiłam. Mam nadzieję, że w Bydgoszczy będzie ;) Wróciłyśmy o 21 bo w drodze powrotnej też korki no i do tego deszcz :shake: Pierwszy raz jechałam Łukiego autem w deszczu i nie mogłam się nadziwić jakie jego wycieraczki są rewelacyjne :crazyeye: W aucie Ł jest czujnik deszczu no i te wycieraczki same chodzą w miarę potrzeb to szybciej to wolniej :crazyeye: Bajera na maxa :evil_lol: No.. grill we wtorek też odpadł z racji deszczu. W środę chłopaki do Krynicy się wybrali, wreszcie słonko wyszło więc ja na leżaczek, Aśka sprzątała pokoje bo 3 się zwolniły tego dnia. Po obiedzie pojechaliśmy na plażę na 3 godzinki. No i wieczorkiem wreszcie był grill. W czwartek już wszyscy razem pojechaliśmy do Krynicy na spacerek też po plażowaniu i po obiadku. A może to w czwartek był grill :roll: Hmm.. już mi się miesza :eviltong: W piątek śniadanko, pakowanko i w drogę :-( Pieski zostały w Stegnie, wieczorkiem przyjechała moja mama, jest tam do teraz. Chyba wieczorem dopiero pojadą do domu jak nie jutro. No a my jesteśmy w Łebie :cool3: I koniec opowiadania. Zabieram się za śniadanie i na plażę bo widzę słonko nieśmiało wygląda zza chmurek ;) Quote
*Agnieszka* Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 No to masz wesołe urlopowanko:)u nas dzisiaj jak na razie brzydka pogoda,słońca raczej nie widać:(...i nic się nie chce,idę zrobić sobie kawusię a Ty Be wypoczywaj na maxa a po powrocie napiszesz nam opowiadanie cz.2:cool3: Quote
Pegaza Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Be ja poprosze wiecej takich opowiadan hehe a ze korki w Gdansku to ja wiem ja tego przezyc nie umialam jak tam mozna tak jezdzic heh no to wczasuj ile wlezie:eviltong: a paciemu ty psow nie wziela do Leby? aa i fotki wakacyjne musza byc!!! Quote
tigrunia Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 agamewa napisał(a):No to masz wesołe urlopowanko:)u nas dzisiaj jak na razie brzydka pogoda,słońca raczej nie widać:(...i nic się nie chce,idę zrobić sobie kawusię a Ty Be wypoczywaj na maxa a po powrocie napiszesz nam opowiadanie cz.2:cool3: Aż do końca wczasów chcesz czekać na cz.2? :eviltong: Pegaza napisał(a):Be ja poprosze wiecej takich opowiadan hehe a ze korki w Gdansku to ja wiem ja tego przezyc nie umialam jak tam mozna tak jezdzic heh no to wczasuj ile wlezie:eviltong: a paciemu ty psow nie wziela do Leby? aa i fotki wakacyjne musza byc!!! Już się robi.. Spędziłyśmy w sumie 2 h w tych korkach :shake: Żal mi tych ludzi co w nich codziennie stoją do pracy np. :shake: W Bydgoszczy co prawda też są nie lepsze ale u siebie to wiadomo - albo się nie jeździ w tych godzinach co są albo się je jakoś omija. Psów nie wzięłam, żeby za nie nie płacić :evil_lol: Zresztą jesteśmy w Łebie a tu pełno ludzi, innych piesów, samochodów, ogólnie niezbyt przyjazne psom miasteczko :shake: Na plaże z psem nie wolno to co one by tu robiły a tak mają wakacje z babcią :multi: Dziś w drodze do domu pojechały do Szymbarka na wycieczkę :evil_lol: Wpiszcie sobie w google kto nie był ;) Opowiem wam jeszcze jedną historię tym bardziej na maxa przytłaczającą :-( W środę kiedy chłopacy byli w Krynicy chwilę przed ich przyjazdem samochód potrącił Yorka. Yorka znajomej Aśki i Radka.. Potrącił go niestety śmiertelnie :-( Pies był bez smyczy. Jego Pani stała przy straganie znajomej, on przy niej. Na drugiej stronie ulicy stał Pan z psem no i Yorex puścił się do tego psa.. nie zdążył nawet jednego pasa przebiec :-( Byliśmy dwa dni później w Krynicy i spotkaliśmy tą dziewczynę. Wyglądała okropnie - zapłakana, oczy spuchnięte, przekrwione :shake: Pies miał 3 lata. Ona niecały rok wcześniej urodziła córeczkę. Zanim mała pojawiła się na swiecie pies był całym jej życiem.. Nie wyobrażam sobie przeżyć takiej tragedii :-( Psiak był rasowy. Z hodowli w Grudziądzu - może Klaudia będzie wiedzieć (?) - nie był to Heldar. Pies miał na imię Lopez. Jego mama w środę urodziła szczeniaki no i ta laska oczywiście już zamówiła następnego.. ;) Ale dramatu, który przeżyła nikomu nie życzę :shake: I by było.. jutro napiszę wam o naszej dzisiejszej wycieczce :crazyeye: Quote
dzasta Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 No to BE wypoczywasz sobie :) Zazdroszczę Ci bo ja urobiona po pachy ale chociaż często gęsto gówniana robota to chociaż mi te słodkie minki wszystko wynagrodzą :D A jedziecie gdzieś jeszcze? Czy to już ostateczne miejsce wypoczynku ? No to dziewczyna miała bardzo przykrą przygodę i straciła bezpowrotnie przyjaciela....ale ja nie popieram chodzenia z psami bez smyczy przy ulicy...zawsze się może czegoś przestraszyć a potem są takie skutki.... Quote
tigrunia Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 dzasta napisał(a):No to BE wypoczywasz sobie :) Zazdroszczę Ci bo ja urobiona po pachy ale chociaż często gęsto gówniana robota to chociaż mi te słodkie minki wszystko wynagrodzą :D A jedziecie gdzieś jeszcze? Czy to już ostateczne miejsce wypoczynku ? No to dziewczyna miała bardzo przykrą przygodę i straciła bezpowrotnie przyjaciela....ale ja nie popieram chodzenia z psami bez smyczy przy ulicy...zawsze się może czegoś przestraszyć a potem są takie skutki.... Odbijesz to sobie ;) Chyba pojedziemy jeszcze do Ustki. Tu mamy nocleg do wtorku. Pewnie dałoby radę przedłużyć ale nie lubię tyle czasu w jednym miejscu siedzieć :shake: Ona tłumaczyła to tak, że psiak się słuchał, zawsze chodził bez smyczy i zawsze przy nodze no ale przecież do licha to pies! Nie można mu tak ufać ! :shake: Przykra sprawa i tyle.. :-( A ja sobie właśnie ładuję Hachiko i będziemy oglądać jak się skończy na TVN film. Łuki ruszył do sklepu po piffko i chipsy :loveu: Quote
*kleo* Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 tigrunia napisał(a): Psiak był rasowy. Z hodowli w Grudziądzu - może Klaudia będzie wiedzieć (?) A pewnie, że będę wiedziała. Jeśli nie Heldar to zapewne Yorkowa Frajda. U nas nie ma dużo hodowli yorek, jesteśmy tylko my, Heldary, Yorkowa Frajda właśnie i to chyba wsio. Quote
tigrunia Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 [quote name='*kleo*']A pewnie, że będę wiedziała. Jeśli nie Heldar to zapewne Yorkowa Frajda. U nas nie ma dużo hodowli yorek, jesteśmy tylko my, Heldary, Yorkowa Frajda właśnie i to chyba wsio. Najlepsza :loveu: Znalazłam dziubka małego :-( http://www.yorkowafrajda.za.pl/fany_1miot.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.