luka1 Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Szyszka, brawo dobra robota - cieszę się razem z tobą :multi: Quote
Szyszka Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 Ja jestem bezgranicznie szczęśliwa. Już są w domku. Misti napiła się wody i obwą****e kąty:loveu: Quote
Ayia Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Super!! ciesze sie bardzo ze juz dotarli!! :multi::multi: Quote
sacred PIRANHA Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Szyszka napisał(a):Ja jestem bezgranicznie szczęśliwa. fajne uczucie nie? wynagradza wszystkie stresy, niepowodzenia,ciezkie chwile ...lzy... :loveu::loveu::loveu: Quote
Szyszka Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 Jest cudnie. Warto było czekać. Misti bądź grzeczna:loveu: Quote
Szyszka Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 A o to wieści z Katowic od Sylwii i Michała: Po spokojnej podróży i zajechaniu pod dom Michał zabrał Mistunię na krótki rozpoznawczy spacerek,mieszkamy w centrum,baliśmy się reakcji na auta,hałas inne psy itp,a tu się okazało,że luz-blues,nie bardzo ciągnęła,bardzo się rozglądała i węszyła,ale siku,pewnie z podniecenia nie było.Po wejściu do domu wywąchała chyba każdy kącik,zwłaszcza ten pokój w którym mieszkamy na codzień.o dziwo nie zainteresowała się karmą w kuchni,za to wyjątkowo uważnie przyglądnęła się pralce(?!).jak Michał wyszedł po małego szampana w celu uczczenia jej przybycia do nas uwaliła się spokojnie przy drzwiach pokoju i patrzyła tęsknie na drzwi wejściowe.W TYM MOMENCIE JUZ Z AGĄ WIEDZIAŁYŚMY:MISTI WYBRAŁA SOBIE PAŃCIA! i chyba była to obustronna miłość od pierwszego wejrzenia!!! i tak już zostało,tzn gdzie by się pańcio nie ruszył sunieczka idzie za nim,a jak jest w kibelku,to piszczy pod drzwiami!nie ukrywam,że jestem ciutkę zazdrosna,ale to pewnie dlatego,że nie mieliśmy do tej pory wspólnego psiura,a moje psy,siłą rzeczy,kochały bardziej mnie.teraz będzie równowaga:)no.po wyjeżdzie Agi nakarmiliśmy Misti z ręki tym kurczakiem,jadła pięknie i delikatnie,apetyt wielki,ale tylko na kurkę,suche powąchała tylko-nie dziwota:)następnie znów spacerek,tym razem ze mną:była normalna sucha kupa i mały sik,trochę ciągnęła,ale tylko chwilkę.noc spokojna,Mistuśka cały czas na swoim kocyku,w nocu pierwszy raz szczeknęła jak ktoś wchodził po schodach(piękny bas!)a teraz uwaga:Misti nie chce wchodzić na łóżko!!! wabimy ją czym się da,a tu nic.może ona w ogóle nie wie co to i jakie przyjemne?niektórzy z tym walczą,my zachęcamy czym się da.a może ona jest po prostu dobrze wychowaną damą?:)dzisiaj spokojnie,normalny dzień z 3 spacerkami(grzeczna,w domu nie zrobiła NIC),aklimatyzacji część dalsza,kurka na obiad,adoracja pańcia,ja dostałam pierwszego buziaka(Misti nie jest na razie wylewna)i merdała jak wróciłam z z zakupów.ćwiczymy jak najczęściej przywoływanie na imię i siad,już po mału reaguje,przysmaki w nagrodę robią swoje.chcieliśmy dać jej więcej czasu na aklimatyzację więc Freduś przybędzie dopiero jutro,niech cioteczki trzymają kciuki.sesja zdjęciowa naszych "dzieciaczków" wkrótce.jutro wieczorkiem ciąg dalszy.pozdrawiam,ściskam i dla tych kochanych dziewczyn z Dogo podziękowania i szacunek wielki za serce i wytrwałość! Dziękuje Wam kochani, że możemy czytać takie cudne nowiny. Wiem, że Sylwia próbuje się zalogować na Dogo, podejrzewam, że potrwa to jeszcze chwile. Ale na pewno juz niedlugo będziemy mieli wiadomości z pierwszej ręki.:multi::multi::multi: Quote
Ayia Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 az sie poplakalam z wrazenia jak sunia ma super... :placz: jejku Misti ale trafilas superancko :placz: Oby tak kazdy piesek znalazl swoje miejsce i takich ludzi :placz: Quote
Szyszka Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Ja też ryczałam. Najgorzej, że w pracy:diabloti: Quote
sacred PIRANHA Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 czekam z niecierpliwoscia na fotki:) Quote
Szyszka Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 Mamy następne wieści jeszcze cieplutkie:cool3:: Bardzo dobrze się stało,że jak przyjechała ze Zgierza,to w mieszkaniu nie było Freda.Dzięki temu mogła się i zorientować i rozejrzeć i poniuchać-słowem poczuć się u siebie.tak jak myślałam,tak się stało i to w mega szybkim tempie,bo: 1)wczoraj Miśka zaczęła bawić się piłeczką!(wzgardziła nową,lepsza okazała się łysa i obgryziona:)) 2)wlazła przednimi łapkami na łóżko,a potem,jak jej się podsadziło dupkę,to i cała,ale boi się zchodzić-narazie:) 3)nauczyła się siadać i reagować na imię!!!!!!!SŁOWO starego psiarza-UMIE I REAGUJE, 4)na początku bała się śliskich paneli i kafli:jak rozłożyliśmy dywaniki i koce,okazało się,że to nie problem;poza tym:goni gołębie(trzeba być czujnym jak ważka,bo jak pociągnie,to łoj...,ręka pańcia nadwyrężona troszku:)),czochra się nadal mimo pchlego preparatu od Was,założylam jej jeszcze obroże przeciwpch. 5)moim zdaniem najważniejsze:JAK ŚPI,TO CHRAPIE I BIEGA(dawno temu stary,mądry weterynarz powiedział mi,że jak tak się dzieje,to pies się czuje BEZPIECZNIE,a ponieważ wszystkie moje psiaki tak właśnie robiły,to...nie zapeszajmy). A teraz o SPOTKANIU Z FREDUSIEM.Słuchaj,nie wiem o co chodzi,ale ten 7 letni dziadek dostał po prostu przyjacielsko-seksualnego szału.pierwsze minuty ok:obwąchiwanie,ogonki,tralala kurtuazje...i nagle:jak na nią naskoczył z nienacka! sex,sex,sex w łebku goldena,co to nigdy panny nie miał,a zwłaszcza tak ładnej...no dobra,ale przestało nam być do śmiechu kiedy Misti warknęła i rzuciła się na niego z konkretnym szczekiem!fred odszczeknął,ale go odciągnęłam,Misti wystraszona w pisk i za pańcia.oddalenie na 10 metrów i...merdanie do siebie z odległości,i taka sama sytuacja jeszcze 2 razy.napisałam natychmiast do psiego psychologa(Fred już bywał zboczkiem,ale nigdy nie z dużymi suniami),jutro spotkanie na lotnisku,czyli neutralny grunt-lepsze poznanie na neutralnym terenie-takie zalecenie.a potem dalsza praca.a kto powiedział,że ma być łatwo?! co na to Ty i Ciotki?pozdro wielkie! Quote
sacred PIRANHA Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 o rany...Fred sie zakochal i nie potrafi opanowac tego uczucia...to trzeba mu wybic z łebka pare mysli:):):) on jest wykastrowany? Quote
Szyszka Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 Nie wiem, ale Misti jest wysterylizowana:cool3: Quote
Szyszka Posted November 11, 2007 Author Posted November 11, 2007 Wiadomości od Misti i Freda: Misti z Fredkiem coraz lepiej,czyli:spokój i bez agresji na spacerkach,merdanie i niuchanie na powitanie,zabawowy skok Misti na Freda(wreszcie w drugą stronę i bez strachu).w domu jeszcze nie całkiem spokojnie,a właściwie mały Sajgon,wszystko fruwało i nie reagowały na komendy żadne,dopiero po jakichś 2 godz w miarę się uspokoiło i to na chwilkę. Ale postępy widać i to naważniejsze,w końcu już się parę psiaków wychowało i w parach też.Tak więc Ty się naprawdę niczym nie martw A teraz ostatnia i najlepsza wiadomość,o której nie wspomniałam na wstępie-MISTUNIA WSKAKUJE NA ŁÓŻKO NICZYM JELONEK BAMBI!(wedle fantazji swojej i na zawołanie.4 dzień pobytu w domku:) Quote
Szyszka Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 Wiesci z domku: Piesiowa integracja postępuje jak najlepiej,już jest spokój,tzn od czasu do czasu muszę Fredusiowi zwrócić uwagę na to i owo(zbytni entuzjazm,Mistunia jest oazą spokoju,a Fred przeżywa "drugą młość"-mam wrażenie,że to zupełnie jak w życiu z niektórymi mężczyznami...eh..). A dziś trzymaj kciuki za dobre zachowanie naszych psiaków-robię urodziny,będzie 10 osób i mam nadzieję,że zachowają się godnie:)jedni i drudzy he,he.w przyszłym tygodniu więcej info i wreszcie fotki. Quote
Szyszka Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 Misti i Fred zaprzyjaźnili się ze sobą. Misti się zadomowiła, spójrzcie sami: A tu zabawy na dworku, Misti uwielbia wodę, żadnej sadzawki sobie nie odpusći: Quote
madziorna Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Cudnie ogląda się takie foteczki. Widać, że Misti wspaniale trafiła :-) Quote
Szyszka Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Misti jest najszczęśliwym psem na ziemi :) Quote
mistifreda1 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Witam wszyskich na stronie moich psiaków Misti i Freda:lol:.mam nadzieję,że będziecie tu zaglądać od czasu do czasu i że będziemy mogły powymieniać się uwagami na temat tych dwóch cudownych gagatków.a także innych psiaczków:bidusiów w potrzebie i Waszych domowych ulubieńców.pozdrawiam najserdeczniej,zwłaszcza Szyszkę,Ayję,Niki-Lidkę i Madziornę:lol:.piszcie!!!Sylwia Quote
Szyszka Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 No jesteś!!!!!! Jak ja się cieszę, że wreszcie Ci się udało.:multi::multi: Dziękuję za pozdrowienia. Quote
Ayia Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 :multi::multi::multi: juz sie ciesze ze wrescie wiadomosci beda z 1 reki :multi::multi: wymiziajcie Misti i Freda.. :loveu: Quote
Szyszka Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 Cos Ci się nie podobało w wiadomościach z mojej. "drugiej" ręki?:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.