masienka Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Kielce Kopiuje z miau: "Bezdomny kocurek...nic w tym nadzwyczajnego. Na osiedlach jest całe mnóstwo bezdomnych kotów. Nie było tak tragicznie... kocurek mieszkał w śmietniku miał tam domek z kartomu zawsze dostawał michę... Do wczoraj wydawało mi się, ze nie jet tak źle...niestety. Wieczorem wyszłam wyrzucic śmieci...kiniu nie przybiegł na kolację. Zaczekałam chwilkę, rozejrzałam się wokół... zauważyłam go niedaleko smietnika na trawniku. Nawet się ucieszyłam kiedy zobaczyłam jak tarza się w trawie...zakiciałam do niego i nic...ciągle się tarzał...zakiciałam znów...nic. Podeszłam do niego i dopireo zobaczyłam, że om dostał ataku... Biegiem do lekarza...zanim dobiegłam padaczka już ustępowała. Kitek dostał jakiś zastrzyk i wrócił pod śmietnik... On musi dostawać leki i być pod stała opieką... Zupełnie nie mamy go gdzie umieściĆ...ON BARDZO POTRZEBUJE DOMKU !!! Jest starszym kocurkiem, miziastym, oswojonym- widać, ze z domu ktoś go wywalił. Lubi się przytulac...czarny z małą białą plamką... Domek to dla niego jedyna szansa. Ja nie pójdę go uśpic chociaż tak zasugerował lekarz ponieważ bezdomny kot z padaczką nie ma większych szans... Nie mówię już o wolno biegających psach... CZY MA KTOŚ MOŻLIWOŚĆ, WARUNKI ZEBY MU POMÓC ??? (...) Kocurek wczoraj był taki jakiś dziwny... Wydaje mi się, że był albo po ataku albo przed. Siedział sobie na trawniku, w ogóle nie reagował na wołanie...tak jakby oguchł. Ani jeść ani pić tylko tak siedział. Czekałam dość długo bałam się go samego zostawic.... Posiedział tak bez ruchu jeszcze troche a potem zaczął odwracać się do tyłu (nie wiem jak to opisać) i tak jakby warczał na swój ogon... W ogóle nie reagował na otoczenie. Tak jakby zamknął się gdzieś w swoim świecie... Tak strasznie mi żal tego staruszka... nigdy wcześniej nie zauważyłam u niego takich zachowań. Możliwe, że zachorował na podaczkę tak szybko ?" http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=66508&postdays=0&postorder=asc&start=0 Kochani pomozcie!!! on nie ma tam szans na przezycie! Jesli nie zabije go padaczka to cos go po prostu napadnie w czasie ataku! Pilnie poszukiwany jest dom tymczasowy, ktory przyjmie kocurka i bedzie w stanie zapewnic mu leczenie i odpowiednia opieke. Wszelkie zabiegi weterynaryjne sfinansuje ja czyli dt musi sie liczyc jedynie z kosztami wyzywienia a i w tym postaram sie pomoc. Kocio jest miziasty i z cala pewnosci byl domowy. Ma okolo 10-12 lat.:placz: Quote
Fiona.22 Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Dziś rano kiedy biegłam na Parade Zwierząt, konio znów się pokazał. Siedział pod balkonem...pyzior lekko uchylony, biedak strasznie sie slinił. Dziś na paradzie rozmawiałam z wetką, doradziła tak na już aby podać mu magnaz i wit B6. Rzeczywiście jest podejrzenie, ze skoro ataki nastąpiły tak nagle może to być spowodowane jakimś urazem...jutro wieczorem wybieramy się z min do weta...zobaczymy co powiedzą. Mam nadzieję, ze zostanie w szpitaliku. Quote
mulinka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 masienko, napisz może inny tytuł (ten jest ciekawy ale chodzi o czas, to bardzo pilne), np. bezdomny starszy kot z padaczką-bezradny-zagrożony-Pilnie DOM TYMCZASOWY (nie wiem czy to się zmieści) Quote
masienka Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 zmieniliam... koto pilnie szuka DT Quote
graszka_gn Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Banner podlinkowany na miau, kod: [noparse][/noparse] ... i na dogo: [noparse][/noparse] Quote
mulinka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 fiona napisała na miau, ze spróbuje dzisiaj wziąć kota do transporterka i do mieszkania a jutro gem zawiezie ją z kotem do weta dom tymczasowy pilnie potrzebny !!! Quote
masienka Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 Graszko:loveu: dziekuje:loveu: probowalam juz wczesniej wkleic do podpisu ;) ale widze, ze cos zmienilas i teraz juz dziala:loveu: Quote
Fiona.22 Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Nia ma go...nie wiem gdzie się podział...przeszukałam całe osiedle...nie ma go :placz: Quote
AśkaK Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Może gdzieś się zaszył i jutro wyjdzie.:oops:Jak długo go już nie ma? Quote
Fiona.22 Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 AśkaK napisał(a):Może gdzieś się zaszył i jutro wyjdzie.:oops:Jak długo go już nie ma? Dzisiaj go nie ma...nie przeszedł na kolację Quote
AśkaK Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Strasznie smutne to wszystko :-( - bezdomny, z padaczką.:placz:Nie mogę wziąć kota nawet na tymczas, nie wiem jak psy zareagują. Tak mi go żal.:-( Quote
mulinka Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 kot jest już w klinice i czeka na podróż do domu tymczasowego :) więcej można przeczytać tutaj: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=66508&postdays=0&postorder=asc&start=75 czyli można zmienić tytuł :) Quote
masienka Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 juz zmianiam :) z wielka radoscia i dodam tylko, ze kocio jedzie na DT do Katowic pod opieke Fundacji ProAnimal! Dziekujemy :) Quote
masienka Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 Podniose! Makus nadal szuka domu. Ataki jak na razie sie nie zdazaja i miejmy nadzieje, ze tak zostanie. Quote
Fiona.22 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mak szuka domku...dzięki fundacji żyje w godziwych warunkach...nie musi umierać jako bezdomny, niechciany... Quote
masienka Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 w gore kochanie, pokaz sie wszystkim... moze ktos sie zlituje nad staruszkiem? ataki nie pojawily sie odkad Mak trafil do domu tymczasowego. Jest niesamowitym miziakiem i przytulakiem. Quote
masienka Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Makus nadal w DT czeka na Ludzia, ktory go pokocha... Quote
Fiona.22 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Mak odkąd przebywa w Dt miał tylko jeden bardzi któtki atak... Kiciuch czeka na kogoś, kto przyjmie go pod swój dach !!! Quote
Mraulina Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Ataki quasipadaczkowe bywają wynikiem infekcji. Quote
Fiona.22 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Początkowo tez były podejrzenia, ze mogą być wynikiem np niedożywienia lub infekcji. Nie znam sie na padaczkach... Ale teraz maluch odżywiony, zadbany... i atak był tylko jeden bardzo krótki Quote
irysek Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 ja mialam sunke z padaczka, troche jestem na to za wrazliwa, ale zyla u mnie tak dlugo jak sie dalo. byla kochana. makus tez jest super, widzialam go juz na watku kotkow kieleckich, gdzie ten domek...??? Quote
Fiona.22 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Podnosimy do skutku...Makuś musi w końcu znaleźć domek !!! Quote
masienka Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 Dlaczego nikt nie chce pokochac takiego przytulaska? :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.