madzia828 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Rybcia zmień tytuł :p to szukamy transportu:cool3: Quote
masienka Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 W przyszla niedziele sunia moglaby byc dowieziona do Warszawy przez Ewelineg z malamuciego forum. Moze latwiej znajdzie sie polaczenie Warszawa-Krakow. Quote
madzia828 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 no to już mamy jakieś światełko w tunelu;) Quote
Rybc!a Posted November 11, 2007 Author Posted November 11, 2007 masienka napisał(a):Kochani! Sunieczka dostanie od wspanialych ludzi z malamuciego forum swoja szanse:loveu::loveu::loveu: Pojedzie do hotelu do Met z Naszej Szkapy http://www.nasza-szkapa.idl.pl/ i tam bedzie w koncu zdiagnozowana i zaczniemy jakies leczenie bo w schronisku nie ma na to szans. Przytulisko Met znajduje sie w Wojslawicach w gminie Kazimierza Wielka ale bylaby mozliwosc odebrania jej przez ludzi z fundacji w Krakowie lub Katowicach. Panienka mieszkalaby w pokoju w domu lub (w przypadku bardzo niszczycielskich zapedow) w kojcu. Wszystko juz z Met ugadane i mozemy przywozic suczydelko w kazdej chwili :loveu: Szukamy wiec transportu Elblag - Katowice badz Krakow Rybciu kochana:razz: moglabys zmienic tytul? O nieeeeeee... :shake: Ja wczoraj jechałam do Katowic z 3 psami. Gdybym wiedziała wcześniej, wzięłabym też malamutkę. Słuchajcie ja znowu jej nie widziałam. Chyba trzeba tam zadzwonić. Spytać ogólnie czy są jakieś psy w typie husky, malamut. Wątpię, że została zaadoptowana. Ostatnio było zimno, więc może siedziała w budynku, a tam nie mam dostępu. Ja w tygodniu nie jeżdżę do schroniska, więc nie mam jak sprawdzić. Quote
masienka Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Jakis telefon w takim razie podasz? Jutro zadzwonie i wypytam. Mam nadzieje, ze ona jeszcze jest...choc w takim stanie to nie wiem czy ktos by ja wzial Quote
madzia828 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 najlepiej zadzwonić mam nadzieje ze w schronie udzielą informacji:roll: Quote
masienka Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 niestety nie dalam dzisiaj rady ale bede dzwonic jutro Quote
Rybc!a Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 masienka napisał(a):niestety nie dalam dzisiaj rady ale bede dzwonic jutro Tylko nie mów, że dowiedziałaś się z Dogomanii. Spytaj ogólnie, czy są takie psy w schronisku. Quote
masienka Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Tak wlasnie spytam o psy w tym typie... mam nadzieje, ze czegos sie dowiem. Rybciu, moglabys, prosze, zmienic tytul, ze szukamy transportu do Krakowa, Katowic albo z Warszawy w weekend? Quote
madzia828 Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 masienka dodzwoniłaś się do schronu?:roll: Quote
Rybc!a Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 Dziewczyny, dodzwoniła się. Masieńko: sunia jest dalej w schronisku, tylko zmieniła boks. Byłam tam dzisiaj i sprawdziłam. Pozdrawiam. Quote
masienka Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 dziekuje ogromnie Rybciu. To zalatwiamy transport zeby ja jak najszybciej zabrac. Sa tam jakies oplaty adopcyjne? Quote
Rybc!a Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 Sama adopcja to koszt 100zł- bo będzie brana jako rasowiec... A do jakiego miasta potrzebny jest transport i kto by go finansował ? Quote
masienka Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Cos mnie trafi... ile dla Adminow dogomanii znaczy "kilka dni"?? Rybciu, moglabys, prosze, zmienic tytul, ze szukamy transportu? Potrzebujemy z Warszawy do Krakowa lub Katowic w weekend za tydzien. Jesli nie znajdzie sie ktos kto by jechal i mogl ja zabrac ze soba za zwrot kosztow to trzeba bedzie pomyslec inaczej. Quote
Rybc!a Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Sunia już w Warszawie. Potem dodam zdjęcia- teraz biorę się do referatów, bo dzisiejszy sprawdzian zawaliłam i nawet lekcji nie zrobiłam, przez tą podróż ;) Quote
masienka Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 dzieki ogromne :) to czekamy az sie odrobisz z lekcjami ;) Quote
madzia828 Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 super ze niunia już bezpieczna:multi: czekamy na fotki:razz: Quote
Rybc!a Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Zdjęcia dodam jutro albo w piątek- dziś nie dam rady. Quote
masienka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Jakby co to zawsze mozesz podrzucic mi na maila:cool3: Quote
Rybc!a Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 masienka napisał(a):Jakby co to zawsze mozesz podrzucic mi na maila:cool3: Masieńko, proszę poczekaj do jutra- ja ich nawet nie zrzuciłam na kompa- wróciłam przed chwilą z imprezy, muszę się jeszcze pouczyć, jutro mam ważny egzamin, jeden już przez ten transport zawaliłam- muszę nad tym posiedzieć, pozatym muszę dograć sprawę jutrzejszego i pojutrzejszego transportu... Quote
masienka Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Rybciu ;) przeciez czekam grzecznie ;) a tu dzisiejsze wiesc od Hope: "Witam, Byłam z Hope wczoraj u weta. Wieści sa powiedzmy niezłe. Przede wszystkim Hope na 95% nie ma dysplazji Ma tylko trochę niesymetryczne biodra, prawdopodobnie od urodzenia. Ma to wpływ na harmonię ruchu, ale nie na zdrowie. Na pewno można to stwierdzić po RTG Ale z jej zdrowiem są problemy. Przede wszystkim Hope ma reumatyzm i stąd sa problemy z łapkami. Chroba nie jest niestety w pełni wyleczalna, ale w dobrych warunkach bytowych objawy powinny ustąpic. W okresie jesiennym i wilgotnej, chłodnej pogody może mieć dolegliwości bólowe i być może bedzie wymagała leków przeciwzapalnych. Wydaje mi się że jest to bardzo prawdopodobne, bo przez dwa dni w domu, mimo że stawy są zaognione, to Hope bez problemy chodzi po schodach, bawi sie i skacze. Od wczoraj bierze leki przeciwbólowe i za dwa tygodnie mamy kontrolę. Na wizytę, leki przeciwbólowe i na robale poszło 99 PLN. Wziełam fakturę i umówiłam sie na płatnosć przelewem. Niestety to nie koniec problemów. Hope musi mieć operację. Ma guzki w sutku, potrzebna będzie mastektomia i serylizacja ze względów medycznych. Każda cieczka pogorszy zmiany w sutkach. Poza tym Hope ma małego guzka (prawdopodobnie kaszaka lub włókniaka) pod skórą. Wszystkie te zabiegi możnaby wykonać jednocześnie. Można wtedy też zrobić RTG. Dziś poproszę o szacowany koszt takiej operacji, ale pewnie nie są małe (dlatego również że to Warszawa). Przydałoby sie również badanie histopatologiczne skrawków. Podejrzewam że pieniedzy nie starczy na wszystko. Trzeba bedzie z czegos zrezygnować. Wiek Hope weterynarz ocenił na ok 6 lat. W tej chwili jest za szczupła, ale to da sie naprawić Hope jest również matką wielu szczeniat, mała wiele miotów Stąd trochę obwisly brzuszek, trzeba bedzie popracować nad muskulaturą Podsumowujac, Hope ma szanse na normalne zycie. Nie bedzie nadawała sie do sportów, ale jako towarzysz życia przecietnej osoby jest idealną sunią. Spokojna, miła, nie niszcząca. To taki kanapowy malamut Umie brzebywać w zamknietych pomieszczeniach, nie histeryzuje i nie niszczy. Teraz ma przymusową izolacje od mojego kundla, ale dogadują się świetnie, choć to Hope rządzi. Ruch jest jak najbardziej wskazany , ale raczej sopkojny, beż gwałtownych zrywów - najlepsze spacery lub spokojne bieganie. Teraz czeka je operacja i rekonwalescencja, musimy zdecydować w jakim zakresie. A potem trzeba jej poszukać domu... Pozdrawiam " Quote
madzia828 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 kurcze no to trzeba bedzie zbierac kasę na operację bo trochę tego bedzie:roll: dobrze ze ona nie jest już w schronie :p bedzie dobrze;) jakie ma ładne imię Hope nadzieja:loveu::loveu: Quote
Rybc!a Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 Dodam zdjęcia jak tato wróci z Łodzi- wiózł Centa i Moriska i wziął aparat. Jak kochacie to poczekacie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.