Jump to content
Dogomania

Starachowice! Wiksa terierowata suńka, córka foksterierki Lilki, ma dom!


Recommended Posts

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BożenaG napisał(a):
Kurcze tyle potrzeb!!! Nie ma pieniędzy ,nie ma ludzi do pomocy,nie ma domków tymczasowych i prawie żadnych adopcji

i jak sprawy będą przybierały taki obrót, jak w tej chwili, to będzie jeszcze gorzej .....

Tymczas nie jest płatny na szczęście, ale warunki hmmmmm .... takie sobie ..........

Posted

saga_86 napisał(a):
A może by tak z tej okazji zrobić jej kilka domowych świeżutkich zdjątek?:cool3:

Trochę podobno zrobionych
Aparat jest u Rajmunda, ale baterie padły w międzyczasie
Ładuję baterie na jutro !

Posted

Już piszę ....
Wiksę mieliśmy dzisiaj odwieźć z powrotem do DT ale wcześniej pojechaliśmy ją zaszczepić i na wizytę posterylkową i wet powiedział nam, że dzisiaj ktoś Mu mowił, że będzie chciał małego psa do domu. Od słowa do słowa i mniej więcej wskazał nam, który to dom ... na mojej wsi :cool3:
Ludzie faktycznie chcieli psa, ale myśleli o tym, żeby za jakiś czas wziąść psiaka. Ale kiedy powiedziałam Im, że przyjechaliśmy pokazać suńkę, bo nie bardzo chcemy ją wykąpaną, oswojoną, wywieźć z powrotem do tego kojca, w którym mieszkała (w tym wypadku mogłam sobie pozwolić na takie stwierdzenia) , to właściwie się nie zastanawiali, a wręcz próbowali przekonać (zdecydowaną zresztą od początku) córkę do adopcji Wiksy, argumentami typu: "temu psu trzeba pomóc, a nie kupować pekińczyka niewiadomo skąd".
Oczywiście to, co napisałam może brzmieć, jak całkowicie nieodpowiedzialna adopcja z naszej strony, ale uwierzcie mi ... jadąc tam nie wiedzieliśmy, do kogo jedziemy, a potem okazało się, że w myśl starego porzekadła "góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem zawsze" ...
W skrócie powiem tak: członkowie tej rodziny pomagali wielu psom (wiem z relacji Rajmunda z czasów, kiedy kazdy z nas działał na własną rękę), a i ze mną mieli styczność pośrednio, bo mieli "zasługi" w wielu ustaleniach w zakresie podrzuconego do mnie husky'ego (o ile, ktoś go pamięta jeszcze)
Domek uważam za bardzo fajny i mam nadzieję, że żadne okoliczności nie spowodują, że stanie się inaczej i Wiksa będzie mogła tam być do końca swych dni!

Posted

... no i byłam ............
Oni Wiksę podmienili ! Napewno! :cool3: Bo to kompletnie nie ten sam pies !
Na smyczce juz chodzi! W domku czystość zachowuje ! Bardzo szybko uczy się wszystkiego ...
Ma jeszcze trochę lęków - w sytuacjach domowych opowiadane było mi wiele o tym - nie sposób przelać tego na forum
Dzisiaj się sama przekonałam jednak, że to jednak nie ten sam pies. Suczka mnie zawsze kojarzyła z wetem, wyjazdem w nieznane itp. ... bała się mnie, ale po paru minutach sama podeszła do mnie ... wystawiając mnie na próby .....
Po kolejnych paru chwilach .... zachowywala się tak, jakby dziękowała (nigdy do mnie wcześniej, ani też podobno do nowych opiekunów się tak nie zachowywała) zalizanie, wyrażanie potrzby akceptacji, mizianka itp .
Łezka mi sie kręciła w oku
Cieszę się,ze jest szczęsliwa i wnosi szczęście i radość nowym opiekunom w Ich życie!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...