Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 162
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kacperek jest już w nowym domku.:cunao::sweetCyb::Cool!:
Dzisiaj zadzwoniła do mnie bardzo sympatyczna Pani, która wypatrzyła Kacperka na allegro. Niedawno przeprowadziła sie z mężem do własnego domu i szukali małego towarzysza. Nie chcieli szczeniaczka, ani młodego psa, ponieważ te psiaki maja wiekszą szanse na adopcję. Dzisiaj po 16 Państwo zjawili się w schronisku i zabrali Kacperka do domu :lol::lol::lol::lol:

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Kacperek jest już w nowym domku.:cunao::sweetCyb::Cool!:
Dzisiaj zadzwoniła do mnie bardzo sympatyczna Pani, która wypatrzyła Kacperka na allegro. Niedawno przeprowadziła sie z mężem do własnego domu i szukali małego towarzysza. Nie chcieli szczeniaczka, ani młodego psa, ponieważ te psiaki maja wiekszą szanse na adopcję. Dzisiaj po 16 Państwo zjawili się w schronisku i zabrali Kacperka do domu :lol::lol::lol::lol:


Kochany psiaczku, wierzę, że bedziesz szczęśliwy, Państwu dziękuję za wielkie serce dla dojrzałych psiaków.:loveu::loveu::loveu:

:multi::multi::multi:

Posted

Kopiuję wiadomość przemiłej Pani Kacperka:
"Witam
Na wstępie chciałabym podziękować Pani za miłe słowa na forum. To ja dzwoniłam do Pani w sprawie Kacpra. Adoptowaliśmy go z mężem i powoli zadomawia się u nas. Chciałabym przekazać, że Kacper czuje się dobrze, już pierwszego dnia został wykąpany i co się okazało, że niestety zaniedbana gęsta sierść spowodowała rany na jego Ciele. Byliśmy u weterynarza, została niestety ścięta piękna sierść i narazie przypomina ogoloną owce a i okazało się że ma problem ze ścięgnem w tylniej łapce, przez co kulał, dostaje antybiotyk od niedzieli i miejmy nadzieję, że jak najszybciej dojdzie do siebie. Jest mu u nas dobrze, ma własny kąt i miłość. Mimo tego, że ja go karmię, nie odstępuje męża na krok:smile:
Już wniósł wiele radości do naszego życia.
Zwracam się do Pani z pytaniem, czy moze nam Pani podpowiedzieć jak rozwiązać problem z Kacprem. Mianowicie, nie toleruje, żadnych innych ludzi oprócz nas. Warczy, gryzie. Wiem, że on potrzebuje czasu ale nie ukrywam, że jest to problem dla nas. Chcemy go jakoś pokonać.

Pozdrawiamy Katarzyna Maciej
ps. Ma Pani racje Kacper nie szczeka, weterynarz powiedział, że jego ojciec musiał być chow chowem(Kacper ma tak samo gestą sierść) a one nie szczekają."

Kacperek jest zazdrosny o nowy domek.
W schronisku mieszkał z innymi psiakami, spotykał różnych ludzi, a teraz chce mieć wszystko dla siebie...
Sprostowanie, Pani rozmawiała z Ania, ale to nie znaczenia;).
Potem jeszcze "pogadałyśmy" sobie na gg.
Państwo Kacperka to b. wrażliwi ludzie, przejmują się jego wychowaniem, więć będzie dobrze.:lol:
W domu nie mają internetu, ale mają w pracy.
Zdjęcia będą...

Posted

Błyskotka napisał(a):
Dobrze że psiak znalazł nowy i kochający dom :multi:.
Jak dla mnie to mało ma z chow chowa a chow chowy szczekają ( taka ciekawostka);).

Ale nikt go nie oferował jako chow chow...
On jest schroniskowy , a nie z hodowli;).
I ma wyjątkowy urok!!!

Posted

Kopiuję naszą "rozmowę" na gg z 21.09.

"Witam. Wydaje nam się , że Kacper już wpełni zadomowił sie w nowym otoczeniu, ciągle pełna miska i chętna do głaskania dłoń przyniosły oczekiwany rezultat. Mimo swojego dorosłego wieku zachowuje się jak szczeniak, biega, podszczypuje, łasi sie jak kot i uwielbia siedzieć na kolanach i zwracać na siebie uwagę. Ma też swoje humorki Posłuszny jest wybiurczo, czasem narozrabia, a my nie potrafimy się na niego gniewać, słodki pyszczek, ogolony, prawie nie przypominajacy rudego, puszystego futrzaka ze schroniska sprawia, ze serce nam mieknie. No cóż, przecież to członek rodziny....."

Kacperek przed schroniskiem, w drodze do domu.



W gabiniecie kosmetycznym;)...



Nowy Kacperek...:razz:





Posted

Ale słodzki Rudzielec - a jak tak wpatrzyć się w tą mordeczke do faktycznie ma w sobie coś z chowa....
Futerko odrosnie i będzie z pewnie jeszcze piękniejsze!!!!:loveu:

I jak idzie wprowadzania znajomych do domku??? ja z moja bonieczko troszke miałam problemówe, ale nauczyłam jej komendy "na miejsce" i odsyłam żeby goście się na skojnie rozsiedli, a potem już jest ok :lol:

Posted


Zwracam się do Pani z pytaniem, czy moze nam Pani podpowiedzieć jak rozwiązać problem z Kacprem. Mianowicie, nie toleruje, żadnych innych ludzi oprócz nas. Warczy, gryzie. Wiem, że on potrzebuje czasu ale nie ukrywam, że jest to problem dla nas. Chcemy go jakoś pokonać.

Trzeba dac czas Kacperkowi. Polecam najnowszy numer Mojego Psa, gdzie jest duzo cennych porad dla osob adoptujacych psy po przejsciach. Trzeba Kacperka powolutku i cierpliwie przekonywac do obcych, zawsze za pomoca smakolykow i ostroznie, bez zbytniej natarczywosci i glaskania po glowie. I nie za duzo zmian na raz. Maly musi sobie to wszystko w glowie poukladac, ale jak to pies po przejsciach na pewno mocno bedzie bronil swoich Panciow i tego co ma.

Kacperek nie jest taki zly, skoro dal sie ostrzyc w gabinecie kosmetycznym, a to nawet dla przyzwyczajonego do tego typu czynnosci psa, jest duzy stres.

Trzy, cztery tygodnie od adopcji sa najwazniejsze. Nie trzeba pieskowi na wszystko pozwalac, ale wprowadzic zasady, ktore beda przestrzegane.
I okazywac mu duzo milosci i cierpliwosci.

Bardzo mi sie podoba ostrzyzony Kacperek :loveu::loveu::loveu: Na pewno odrosnie mu piekne, zdrowe futerko.

Posted

Ojej, jaki piękny i szczęśliwy piesio :loveu:
Z włoskami wyglądał ślicznie ale taki wygolony i wystrzyżony jest jeszcze piekniejszy!!!

Kacperku wszystkiego najlepszego w nowym domku u nowych kochanych właścicieli :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...