Ulaa Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 A to małe cudeńko przywiozłyśmy wczoraj z Katowic :loveu: Ewa kochana przyjęła na tymczas :Rose: Mała ma ok 3 m-cy, jest wesołym szczeniaczkiem, jednak troszkę boi się dużych psów (została pogryziona, ma blizny na pyszczku i łapkach). Brzucholek jeszcze rozdęty, ale po odrobaczeniu powinno przejść. Wygląda jak mix husky, ma podobną (tylko nieco drodniejszą) budowę ciała oraz umaszczenie - biały ogonek, łapki i strzałka na pyszczku. To fotki ze schroniska: Quote
Ulaa Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Nie mogę na razie wstawić więcej fotek, coś serwer wywala :angryy: Quote
Ulaa Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Fotki już u mnie. Widać, że sunia ma bliznę na pyszczku. Quote
muro Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 podnosze, sliczna jest:) i te uszy no kosmos:) Quote
bea_m Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 :eating: Ale ciacho biszkoptowe. Pyyychaaaa :) Quote
ewadr Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Po pierwsze - prosze nie narażaj sie mojej Kindze. Sunia ma imię Szeira ( kto wie jak to sie pisze i skad ona bierze te imiona)Po drugie - czym karmia te psy w schronisku? Wczoraj jadła sucha karme i wcale nie wiedziała jak się za nia zabrać. Siedziała przy misce i patrzyła, dopiero jak koty zaczeły jejść to się rzuciła do miski. Dziś otwarłam mięsko w puszcze, podzieliłam na talerzyki i dałam każdemu. 4 sekundy i musiała ratowc talerzyk przed zjedzeniem i wyniesc ją z kuchni bo zjadłaby całe kilo.Ale jest bardzo fajna, wesoła, przyjacielska, broni domu. świetnie spi na boku, jak niemowle. I czeka je kapiel obie, dziś całe popołudnie bawiłay się Shila i Szeira w chowanego na weglu w piwnicy. Quote
Ulaa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 To, czym karmią w schronie miałam okazję zobaczyć w swoim samochodzie w drodze do domu :razz: Paskudztwa jakich nie powinien jeść dorosły pies, a co dopiero małe szczenię :smhair2: Kupuj szybko ten aparat, zabawa w węglu musiała być cudna!! :diabloti: Mój kot Krecik też uwielbia tarzać się w węglu i maskować swoje białe pończoszki, a potem koniecznie na pościel się wpakować :roll: Quote
bea_m Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 No ładnie. :mad: Ale zabawa. Takie futerko nieźle musi wyglądać po kąpieli węglowej. Quote
ewadr Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Ula Szeira ma kłopoty z moczem. Bardzo czesto sika, za czesto. Przywioze ja jutro do pracy, ale nie dam rady jechac do weta. Odbierzesz ja ode mnie z biura i podejdziesz do lecznicy? Quote
Ulaa Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 ewadr napisał(a):Ula Szeira ma kłopoty z moczem. Bardzo czesto sika, za czesto. Przywioze ja jutro do pracy, ale nie dam rady jechac do weta. Odbierzesz ja ode mnie z biura i podejdziesz do lecznicy? Spróbuję, ale o której? Może od razu bym z Majkim podjechała. Ona może tyle sikać dlatego, że w schronisku psy nie miały stałego dostępu do wody, aby nie sikały dużo :-o:angryy:. Teraz jak pije ile chce, to jej się kurek zepsuł... Może być także przeziębiona, albo mieć infekcję... Kurcze, a myślałam, że ona szybko do domku pójdzie :shake: Quote
Ulaa Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Szeira znów u mnie chwilowo. Wypiękniała bardzo, nawet urosła :cool3: I zbój z niej wyłazi :evil_lol: Zazdrosna o ludzi, nie wolno zajmować się innymi psami tylko nią. Ale jak jest sama to grzecznie siedzi. Chyba ma kaszel kenelowy... Taka wydzielina z oczek i krztusi się jak Fredek ("mój były" dalmat z tego samego schr.) Zaraz jedziemy do weta. Później wstawię fotki. Quote
bea_m Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 No ładnie. Mam nadzieje że na dziewczynki choroba znowu nie przejdzie. Ulaa nie dawajcie się. Powodzenia. Quote
ewadr Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Lezy na sofie w goscinnym Shila z Kingą, koty na wszelki wypadek w sypialnie.Ledwie oddycha. widać, że bardzo chora. Wziełam ją na ręce, żeby dać wody to normalnie leci przez rece. A łapka puchnie dalej. Oby rano było lepiej. Quote
Ulaa Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Rany boskie :placz: Oby do rana!! Ja jutro czekam od 6:00 już, miejsce będzie mieć w górnej łazience, już do tego kojca nie pójdzie... Może jej stan to reakcja na taką ilość leków... Biedactwo, to jakiś koszmar! Quote
Ulaa Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Rano wyglądała całkiem dobrze, nawet moją Zuzinkę maleńką zaatakowała :mad: Tak wypiękniała u Ewy przez te dni... i gdyby nie kaszel w pewnym momencie, nikt by chyba na pierwszy rzyt oka nie uwierzył, że coś jej jest... Quote
Ulaa Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 A tu w lecznicy, jeszcze przed badaniem - czekamy na panią doktor Anie. Quote
Katie Blackss Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Biedna psinka. Jak się teraz czuje? Quote
Ulaa Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 maciaszek napisał(a):Jak mała? Masz jakieś świeższe wieści? Nie, mała jest u Ewy, a Ewcia napewno już śpi, bo jutro jedzie wcześnie rano do Katowic po Paróweczkę. Quote
maciaszek Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Jak maleństwo? Ulu, coś takiego napisała Jaaga: Odnośnie suni z pod. nosówki. Zróbcie jej test, bo niekoniecznie musi to być wirus nosówki. Właśnie mam u siebie 10 kotów z kat. schroniska, wszystkie miały takie objawy, jak sunia. Leczyłam je miesiąc. Teraz już wychodzą z tego. Takie paskudne bakterie. Najlepiej działa tetracyklina, erytromycyna i Ceklor. Wypróbowywałam wiele antybiotyków, zmienialiśmy je co kilka dni i koty były jednocześnie na 2 lub 3 różnych. Udało się. Odszedł tylko jeden najsłabszy. Pozostałe 12 żyje. Zróbcie suczce wymaz z gardła lub nosa. Będziecie wiedzieć, co tam siedzi i czym to zwalczyć. Najgorsze, że wyniki bedą dopiero za ok 5 dni. Inne koty, które są w innych DT też chorują. U jednych idzie bardziej na drogi oddechowe, u innych na przewód pokarmowy. Szczenięta wsadzane są do tych samych klatek, co koty, więc o roznoszenie chorób nie trudno. A szczepienie tym przypadku w niczym nie pomoże. Trzymam kciuki za zrowie suni. Może to jednak nie nosówka? Quote
bunia Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Czy wiadomo już co z sunią? Mam nadzieję,że ciut lepiej się czuje. Quote
Ulaa Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 Chyba jednak nie :lol: Sunia czuje się dziś dużo lepiej. Na kroplówce spała grzecznie, obudziła się tylko na siku (prosto na stół, chyba z 10 litrów :roll:). Dostała też antybiotyk i zastrzyk na podniesienie odporności. Doszła z lecznicy sama, bawiła się i zaczepiała ludzi po drodze. W domu rozrabia. Także siłki ma :multi: Misiek ją pomęczył, ona w rewanżu męczy Zuzię :diabloti: Zazdrosna jest o wszystko: o człowieka, o jedzenie, o zabawki. Kontrolowanie otoczenia spowodowane niepewnością. Dzisiaj wieczorem jedzie do znajomej na noc i jutro znowu kroplówka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.