Tengusia Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 czemu tu nagle tak cicho ??? co dzieje sie z psiakiem ??? Quote
emdziolek Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 Witajcie! Nic nam nie wiadomo, pani która przygarnęła pieska nic nam nie pisze, musimy sie do niej wybrać w odwiedziny:roll: Quote
Greven Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Ale ja nie rozumiem... jakaś pani przygarnia psa i jak pies szybko nie znajdzie domu, to go uśpi? Bo tak wynika z poprzednich postów :roll: P.S. Pies nie wygląda młodo, ale skąd wiadomo, ile ma lat? No i na pitbulla też nie wygląda... Quote
desdemona Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 mam nadzieje, ze pies zyje i nie zostal uspiony. czekamy na wiesci. poki co podnosze, zeby ktos go w koncu w tym tlumie wypatrzyl. Quote
emdziolek Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 [quote name='Greven']Ale ja nie rozumiem... jakaś pani przygarnia psa i jak pies szybko nie znajdzie domu, to go uśpi? Bo tak wynika z poprzednich postów :roll: P.S. Pies nie wygląda młodo, ale skąd wiadomo, ile ma lat? No i na pitbulla też nie wygląda... Więc jego historia wygląda tak. Kiedys gdzies sąsiad tej Pani która go przygarnęła kupił sobie szczeniaka "pittbulla", ( szczerze to i mi on wyglada na buraska troche bullowatego), po 11 wspólnie spędzonyc latach pan wyrzuca Dżeka na podwórko i nastpęknego dnia wjeżdża. Przygarnęła go ta Pani ale jest bardzo biedna i niestety pieska zatrzymać nie może, w schronisku go nie chcą więc powiedziała że jak nie znajdzie domku to niestety go uśpi bo nie ma za co utrzymać. TO naprawde wspaniała kobieta, nie każdemu w życiu sie udaje.... a Dżek to jednak wielki piesek i sporo kosztuje utrzymanie takiego psa w domu.. Pani ta dobrze zna Dżeka, piesek ma o 11-12 lat i to podobno mix pittbula. tyle wiemy na jego temat... [quote name='desdemona']mam nadzieje, ze pies zyje i nie zostal uspiony. czekamy na wiesci. poki co podnosze, zeby ktos go w koncu w tym tlumie wypatrzyl. My także mamy taką nadzieje. Najprawdobodobniej jutro jedziemy z Ewą sie tego dowiedzieć jeżeli dżek jes u tej pani to zrobimy nowe zdjęcia. pozdro Quote
Tengusia Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Jak mozna tak poprostu po tylu latach pozbyc sie psa :angryy: (mam oczywiscie na mysli wlasciciela) Quote
emdziolek Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 [quote name='Tengusia']Jak mozna tak poprostu po tylu latach pozbyc sie psa :angryy: (mam oczywiscie na mysli wlasciciela) Widzisz.. można...:-( Ludzie są podli!:angryy: Quote
Greven Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Jeżeli pani jest w trudnej sytuacji, ale ma chęć zaopiekować się psem, to może zorganizujecie jakąś zbiórke, jak dla płatnego tymczasu, kupicie jedzenie, dostarczycie jej i na spokojnie będziemy szukać dla Dżeka domu...? Quote
emdziolek Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 [quote name='Greven']Jeżeli pani jest w trudnej sytuacji, ale ma chęć zaopiekować się psem, to może zorganizujecie jakąś zbiórke, jak dla płatnego tymczasu, kupicie jedzenie, dostarczycie jej i na spokojnie będziemy szukać dla Dżeka domu...? Myśle ze to dobry pomysł. Spróbujemy sie jutro dowiedzieć czy pani będzie tym zainteresowana.pozdro Quote
Beata_Dorobczyńska Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Chyba najprościej jest zorganizować dla tej Pani pomoc . Jezeli pies jej nie przeszkadza a problemem jest tylko skad ma wziąć pienaidze na utrzymanie go to chyba nie jest to problem. I zamiast pisac , jak tak mozna , ble, ble ( patrząc na posty na dogo, mozna ) szybko zorganizować pieniądze na utrzymanie psa. Quote
desdemona Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 [quote name='emdziolek']Widzisz.. można...:-( Ludzie są podli!:angryy:znam podobny przypadek. kobieta wyjechala z kraju a psa, ktorego miala przez 12 lat po prostu zostawila na ulicy. jakas sasiadka tej kobiety wziela go do siebie. mnie po prostu brak slow. postawila bym takich pod sciane i dala na odstrzal. Quote
Greven Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='emdziolek']Myśle ze to dobry pomysł. Spróbujemy sie jutro dowiedzieć czy pani będzie tym zainteresowana.pozdro Udało się już pogadać z panią? Jak sytuacja? Quote
DuDziaczek Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 O Matko!!! nie dlaczego.... nie ma tymaczasu szybko potrzebny???!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.