Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moje tymczasowe kocie towarzystwo piątek-sobota jedzie do swoich domów, ufff.
Ale... w lecznicy czekają dwa usmarkane kociaki, :placz:.
Białe z szarymi znaczeniami, jeden syczący lekko.
Kurcze, obawiam się ze ja już wyczerpałam limit szczęścia z adopcjami na ten rok...

Posted

Agnie Koty napisał(a):
Moje tymczasowe kocie towarzystwo piątek-sobota jedzie do swoich domów, ufff.
Ale... w lecznicy czekają dwa usmarkane kociaki, :placz:.
Białe z szarymi znaczeniami, jeden syczący lekko.
Kurcze, obawiam się ze ja już wyczerpałam limit szczęścia z adopcjami na ten rok...

Agnie Ty ciągle wyjeżdżasz z tym limitem:shake:...To są zasoby odnawialne i nieskończone:cool1:...Tylko nie upijaj smarkaczy:p...bo to karalne a przynajmniej nieetyczne:roll::shake::diabloti:

Posted

To juz jakiś koci horror...Właśnie dzwoniła wetka nasza kochana z informacją, ze przed jej domem, w ten paskudny deszczowy wieczór siedział 6 tyg. kociak.
Cholera jasna, ktoś go tam celowo podrzucił. Na szczęście, rudy jest....:evil_lol:

Posted

Aga, my z kolezanka znalazlysmy 10 tyg kociaki ktore mieszkaly na drzewie :-(
takie biedniutkie, teraz cala trojka jest u Karotki plus ich mama b. ciezko chora.
jeden prawdopodobnie bedzie mial dom na ogloszenie mojej Bananki, drugi trafi do mnie szukac domu a trzeci u kumpelki bedzie szukal.
Ale popyt na male jest.

Posted

Z kociakami dam sobie jakoś radę...
A dzisiaj, dzisiaj.... Aż mnie głowa rozbolała. W południe kotka po sterylce wróciła na swój teren a kilka minut potem telefon.:placz::placz:
Ktoś postawił na śmietniku kontener z kotką w środku. Kocica miała w nim kilka saszetek z kocią karmą i kartkę "Kot zdrowy, wysterylizowany, odpchlony i odrobaczony". Jest dorosła, dobrze utrzymana, tłuściutka, ma 3-5 lat, zęby przyzwoite, milutka. Biało czarna. Leżała na lnianym obrusie. Obrus upiorę i będzie jak znalazł na stół :evil_lol: a kontener stanowi jej posag. Jeśli znajdzie dom, :-(

Posted

Agnie Koty napisał(a):

Ktoś postawił na śmietniku kontener z kotką w środku. Kocica miała w nim kilka saszetek z kocią karmą i kartkę "Kot zdrowy, wysterylizowany, odpchlony i odrobaczony":-(

No tego jeszcze nie było:crazyeye:..I ta kicia tak leżała spokojnie w tym kontenerku?:shake:
Witaj Jowitko,:loveu: pokaż czasem Majeczkę na Fiśczynym wątku:multi:

Posted

Ona jest bardzo spokojna, taka ufna. :-( Na razie siedzi w klatce bo te rudaski mam ale jutro wypuszczę ją żeby pochodziła wreszcie. Rude mają jechać.
Przyznam szczerze, ze ta historia mocna mnie zdołowała. W zasadzie zdołowałam sie dopiero wieczorem bo wcześniej nie miałam czasu.
Intuicja mi podpowiada, , że ona jest po kimś kto umarł, poszedł do domu opieki czy jakoś tak..Tak mi szkoda tej kociny bo nie zasłużyła na taką poniewierkę. Tego nie robi się kotu! :angryy:
A ja widziałam Majeczkę latem chyba, na Miau, z pewna kocią tymczaską...

Posted

Agnie Koty napisał(a):
Ona jest bardzo spokojna, taka ufna. :-( Na razie siedzi w klatce bo te rudaski mam ale jutro wypuszczę ją żeby pochodziła wreszcie. Rude mają jechać.
Przyznam szczerze, ze ta historia mocna mnie zdołowała. W zasadzie zdołowałam sie dopiero wieczorem bo wcześniej nie miałam czasu.
Intuicja mi podpowiada, , że ona jest po kimś kto umarł, poszedł do domu opieki czy jakoś tak..Tak mi szkoda tej kociny bo nie zasłużyła na taką poniewierkę. Tego nie robi się kotu! :angryy:
A ja widziałam Majeczkę latem chyba, na Miau, z pewna kocią tymczaską...

Spadła jak Manna z nieba...ta kicia ...hmmm..a jak ona do dzieci?boi się ? ucieka czy z pazurami? Będę pytać ludzi, może się skuszą na spokojnego kota....:-(

Posted

Może być i Manna :evil_lol:. Drań nie napisał jak się nazywa. Nie wiem jak do dzieci i innych kotów. Jutro będziemy ją testować na Nince i Malineczce. :lol: Mam nadzieję, że ich nie uszkodzi.
Ona musi znaleźć dom! Innym dorosłym się udaje to i jej musi. Howgh!

A teraz anegdota. Zauważyłam, że jak ludzie biorą ode mnie kociaka i Ninka asystuje przy adopcji to często mówią do niej : " Nie martw się, będziemy dobrze opiekować się kotkiem.Nie smuć się, że odjeżdża". A Nina zwykle wyjeżdża z tekstem: "Ale ja się nie smucę, ja się cieszę! A zresztą i tak będą nowe." :evil_lol:

Posted

Agnie Koty napisał(a):
Może być i Manna :evil_lol:. Drań nie napisał jak się nazywa. Nie wiem jak do dzieci i innych kotów. Jutro będziemy ją testować na Nince i Malineczce. :lol: Mam nadzieję, że ich nie uszkodzi.
Ona musi znaleźć dom! Innym dorosłym się udaje to i jej musi. Howgh!

A teraz anegdota. Zauważyłam, że jak ludzie biorą ode mnie kociaka i Ninka asystuje przy adopcji to często mówią do niej : " Nie martw się, będziemy dobrze opiekować się kotkiem.Nie smuć się, że odjeżdża". A Nina zwykle wyjeżdża z tekstem: "Ale ja się nie smucę, ja się cieszę! A zresztą i tak będą nowe." :evil_lol:
:evil_lol::lol:
Dobre podsumowanie.....widać ,że Ninka zna Cie od podszewki:diabloti:

Posted

Jeżyna w końcu nie pojechała, psiakrew. Po prostu nie przyjechal do G. jej potencjalny dom. Może w przyszłą sobotę się uda...
Za to pojechały razem rudaski, Pańcia Imperatora nieco się zdziwiła że jej się dwoi w oczach ale wzięła obydwa. Dostałam już zdjęcie z komóry jak leżą u niej przytulony i chrapią. A tak chrapały i mruczały u mnie....

Posted

Agnie ..tak z ciekawości..czy prowadzisz jakąś ewidencję czy masz to wszystko w ..mózgu bez wspomagaczy?:crazyeye:kiedy , który, kot pojechał i dlaczego nie pojechał za to pojechały obydwa choć był jeden. jesteś geniuszem matemakotycznym:cool1::diabloti:

Posted

Zastanawiam się tylko czy ja jeszcze mam mózg.:diabloti: Wszystkie umowy adopcyjne mam w segregatorze, czasami jednak te koty mi się mylą. Wczoraj pani w gabinecie wmawiała mi ze wzięła ode mnie kota i że są bardzo zadowoleni... Trochę mi było wstyd bo nie pamiętałam osoby ani kota.... Ale potem mi się wszystko się wyjaśniło.:evil_lol: To była po prostu błyskawiczna adopcja, :lol:

Posted



Cóż, jakąś kocia pięknością to ona nie jest, ta Manna znaczy :cool1:. Pochodziła po mieszkaniu, pozaglądała w kąty. Kiedy przyszła moja przyjaciółka uwaliła jej się na kolanach i tak trwała w swoim kocim jestestwie. Widać, ze była dobrze traktowana, nie jest zalękniona , trochę tylko zagubiona. Niny mi nie zagryzła.
Taka mi się wydaje stateczna....:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...