Figa Bez Maku Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 kaja555 napisał(a):to faktycznie lepsza niż Houdini - spróbuj z łańcuchami i kłódką :evil_lol:, potem do skrzyni i całość do akwarium :evil_lol: Dzwonię na niebieska kocia linię:mad: Quote
Agnie Koty Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Tak się przysłuchiwałem ich rozmowie, że aż zasnąłem... Quote
kaja555 Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Septolete mu dajesz? :evil_lol: Figa - dzwoń na niebieską linię!!! :evil_lol: Quote
zasadzkas Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 O. matulu, upili nieletniego kociaka :roll: Quote
Agnie Koty Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Moje tymczasowe kocie towarzystwo piątek-sobota jedzie do swoich domów, ufff. Ale... w lecznicy czekają dwa usmarkane kociaki, :placz:. Białe z szarymi znaczeniami, jeden syczący lekko. Kurcze, obawiam się ze ja już wyczerpałam limit szczęścia z adopcjami na ten rok... Quote
Figa Bez Maku Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Agnie Koty napisał(a):Moje tymczasowe kocie towarzystwo piątek-sobota jedzie do swoich domów, ufff. Ale... w lecznicy czekają dwa usmarkane kociaki, :placz:. Białe z szarymi znaczeniami, jeden syczący lekko. Kurcze, obawiam się ze ja już wyczerpałam limit szczęścia z adopcjami na ten rok... Agnie Ty ciągle wyjeżdżasz z tym limitem:shake:...To są zasoby odnawialne i nieskończone:cool1:...Tylko nie upijaj smarkaczy:p...bo to karalne a przynajmniej nieetyczne:roll::shake::diabloti: Quote
Agnie Koty Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Hania, ja się zawsze boję, że te kociaki u mnie zostaną!:-( Quote
Figa Bez Maku Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Oj matko jedyna....:cool1: to zostaną ..dwa kotki więcej:p...( uczciwie odpukuję):diabloti: Quote
Agnie Koty Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 To juz jakiś koci horror...Właśnie dzwoniła wetka nasza kochana z informacją, ze przed jej domem, w ten paskudny deszczowy wieczór siedział 6 tyg. kociak. Cholera jasna, ktoś go tam celowo podrzucił. Na szczęście, rudy jest....:evil_lol: Quote
Agnie Koty Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Może ktoś marzy o takim puchatym? :cool3: Quote
Agnie Koty Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Albo o wersji przylizanej... Te kociaki są aktualnie w lecznicy. Quote
Jowita Poznań Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Aga, my z kolezanka znalazlysmy 10 tyg kociaki ktore mieszkaly na drzewie :-( takie biedniutkie, teraz cala trojka jest u Karotki plus ich mama b. ciezko chora. jeden prawdopodobnie bedzie mial dom na ogloszenie mojej Bananki, drugi trafi do mnie szukac domu a trzeci u kumpelki bedzie szukal. Ale popyt na male jest. Quote
Agnie Koty Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Z kociakami dam sobie jakoś radę... A dzisiaj, dzisiaj.... Aż mnie głowa rozbolała. W południe kotka po sterylce wróciła na swój teren a kilka minut potem telefon.:placz::placz: Ktoś postawił na śmietniku kontener z kotką w środku. Kocica miała w nim kilka saszetek z kocią karmą i kartkę "Kot zdrowy, wysterylizowany, odpchlony i odrobaczony". Jest dorosła, dobrze utrzymana, tłuściutka, ma 3-5 lat, zęby przyzwoite, milutka. Biało czarna. Leżała na lnianym obrusie. Obrus upiorę i będzie jak znalazł na stół :evil_lol: a kontener stanowi jej posag. Jeśli znajdzie dom, :-( Quote
Figa Bez Maku Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Agnie Koty napisał(a): Ktoś postawił na śmietniku kontener z kotką w środku. Kocica miała w nim kilka saszetek z kocią karmą i kartkę "Kot zdrowy, wysterylizowany, odpchlony i odrobaczony":-( No tego jeszcze nie było:crazyeye:..I ta kicia tak leżała spokojnie w tym kontenerku?:shake: Witaj Jowitko,:loveu: pokaż czasem Majeczkę na Fiśczynym wątku:multi: Quote
Agnie Koty Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Ona jest bardzo spokojna, taka ufna. :-( Na razie siedzi w klatce bo te rudaski mam ale jutro wypuszczę ją żeby pochodziła wreszcie. Rude mają jechać. Przyznam szczerze, ze ta historia mocna mnie zdołowała. W zasadzie zdołowałam sie dopiero wieczorem bo wcześniej nie miałam czasu. Intuicja mi podpowiada, , że ona jest po kimś kto umarł, poszedł do domu opieki czy jakoś tak..Tak mi szkoda tej kociny bo nie zasłużyła na taką poniewierkę. Tego nie robi się kotu! :angryy: A ja widziałam Majeczkę latem chyba, na Miau, z pewna kocią tymczaską... Quote
Figa Bez Maku Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Agnie Koty napisał(a):Ona jest bardzo spokojna, taka ufna. :-( Na razie siedzi w klatce bo te rudaski mam ale jutro wypuszczę ją żeby pochodziła wreszcie. Rude mają jechać. Przyznam szczerze, ze ta historia mocna mnie zdołowała. W zasadzie zdołowałam sie dopiero wieczorem bo wcześniej nie miałam czasu. Intuicja mi podpowiada, , że ona jest po kimś kto umarł, poszedł do domu opieki czy jakoś tak..Tak mi szkoda tej kociny bo nie zasłużyła na taką poniewierkę. Tego nie robi się kotu! :angryy: A ja widziałam Majeczkę latem chyba, na Miau, z pewna kocią tymczaską... Spadła jak Manna z nieba...ta kicia ...hmmm..a jak ona do dzieci?boi się ? ucieka czy z pazurami? Będę pytać ludzi, może się skuszą na spokojnego kota....:-( Quote
Agnie Koty Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Może być i Manna :evil_lol:. Drań nie napisał jak się nazywa. Nie wiem jak do dzieci i innych kotów. Jutro będziemy ją testować na Nince i Malineczce. :lol: Mam nadzieję, że ich nie uszkodzi. Ona musi znaleźć dom! Innym dorosłym się udaje to i jej musi. Howgh! A teraz anegdota. Zauważyłam, że jak ludzie biorą ode mnie kociaka i Ninka asystuje przy adopcji to często mówią do niej : " Nie martw się, będziemy dobrze opiekować się kotkiem.Nie smuć się, że odjeżdża". A Nina zwykle wyjeżdża z tekstem: "Ale ja się nie smucę, ja się cieszę! A zresztą i tak będą nowe." :evil_lol: Quote
Figa Bez Maku Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Agnie Koty napisał(a):Może być i Manna :evil_lol:. Drań nie napisał jak się nazywa. Nie wiem jak do dzieci i innych kotów. Jutro będziemy ją testować na Nince i Malineczce. :lol: Mam nadzieję, że ich nie uszkodzi. Ona musi znaleźć dom! Innym dorosłym się udaje to i jej musi. Howgh! A teraz anegdota. Zauważyłam, że jak ludzie biorą ode mnie kociaka i Ninka asystuje przy adopcji to często mówią do niej : " Nie martw się, będziemy dobrze opiekować się kotkiem.Nie smuć się, że odjeżdża". A Nina zwykle wyjeżdża z tekstem: "Ale ja się nie smucę, ja się cieszę! A zresztą i tak będą nowe." :evil_lol::evil_lol::lol: Dobre podsumowanie.....widać ,że Ninka zna Cie od podszewki:diabloti: Quote
Agnie Koty Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 Jeżyna w końcu nie pojechała, psiakrew. Po prostu nie przyjechal do G. jej potencjalny dom. Może w przyszłą sobotę się uda... Za to pojechały razem rudaski, Pańcia Imperatora nieco się zdziwiła że jej się dwoi w oczach ale wzięła obydwa. Dostałam już zdjęcie z komóry jak leżą u niej przytulony i chrapią. A tak chrapały i mruczały u mnie.... Quote
Figa Bez Maku Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Agnie ..tak z ciekawości..czy prowadzisz jakąś ewidencję czy masz to wszystko w ..mózgu bez wspomagaczy?:crazyeye:kiedy , który, kot pojechał i dlaczego nie pojechał za to pojechały obydwa choć był jeden. jesteś geniuszem matemakotycznym:cool1::diabloti: Quote
Agnie Koty Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 Zastanawiam się tylko czy ja jeszcze mam mózg.:diabloti: Wszystkie umowy adopcyjne mam w segregatorze, czasami jednak te koty mi się mylą. Wczoraj pani w gabinecie wmawiała mi ze wzięła ode mnie kota i że są bardzo zadowoleni... Trochę mi było wstyd bo nie pamiętałam osoby ani kota.... Ale potem mi się wszystko się wyjaśniło.:evil_lol: To była po prostu błyskawiczna adopcja, :lol: Quote
Agnie Koty Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 Cóż, jakąś kocia pięknością to ona nie jest, ta Manna znaczy :cool1:. Pochodziła po mieszkaniu, pozaglądała w kąty. Kiedy przyszła moja przyjaciółka uwaliła jej się na kolanach i tak trwała w swoim kocim jestestwie. Widać, ze była dobrze traktowana, nie jest zalękniona , trochę tylko zagubiona. Niny mi nie zagryzła. Taka mi się wydaje stateczna....:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.