dariaopole Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Olus domku szukaj, nie obijaj się !! Quote
Madziek Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Olo kilka dni temu poszedl do nowego domu, ale nie jestem pewna czy do dobrego domu... Pan powiedzial, ze bedzie na podworku luzem biegal no i to by bylo dla niego dobre. Ale ogolne wrazenie jakie na mnie zrobil bylo srednie. przyniosl obroze chyba po swoim poprzednim psie i chcial ja zapiac Olo, ale jedna dziurka byla za luzna, a druga bardzo ciasna. on sie uparl zeby mu zapiac ta obroze na ta za ciasna dziurke, na co ja mu powiedziala, ze nie ma mowy, bo sie udusi. zaczal sie ze mna klocic i zapinac ta obroze, wiec mu wyrwalam ta obroze i powiedzialam, ze jej mu nie zalozy i koniec. Olo w ogole probowal go ugryzc (pierwszy raz widzialam, zeby Olo chcial gryzc). Pan co prawda mial nieskoordynowane ruchy, chyba po wylewie byl, wiec Olo sie tego pewnie przestraszyl. No ale i tak mnie to zaniepokolilo. Trzeba bedzie podjechac i sprawdzic ten dom, jak Olo tam bedzie mial. Zal mi strasznie, ze nie udalo sie dla niego znalezc kogos lepszego ... Quote
Franca81 Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Madziek napisał(a):Olo kilka dni temu poszedl do nowego domu, ale nie jestem pewna czy do dobrego domu... Pan powiedzial, ze bedzie na podworku luzem biegal no i to by bylo dla niego dobre. Ale ogolne wrazenie jakie na mnie zrobil bylo srednie. przyniosl obroze chyba po swoim poprzednim psie i chcial ja zapiac Olo, ale jedna dziurka byla za luzna, a druga bardzo ciasna. on sie uparl zeby mu zapiac ta obroze na ta za ciasna dziurke, na co ja mu powiedziala, ze nie ma mowy, bo sie udusi. zaczal sie ze mna klocic i zapinac ta obroze, wiec mu wyrwalam ta obroze i powiedzialam, ze jej mu nie zalozy i koniec. Olo w ogole probowal go ugryzc (pierwszy raz widzialam, zeby Olo chcial gryzc). Pan co prawda mial nieskoordynowane ruchy, chyba po wylewie byl, wiec Olo sie tego pewnie przestraszyl. No ale i tak mnie to zaniepokolilo. Trzeba bedzie podjechac i sprawdzic ten dom, jak Olo tam bedzie mial. Zal mi strasznie, ze nie udalo sie dla niego znalezc kogos lepszego ... Czasem nie na wszystko mamy wpływ... Może tam będzie wszystko w porządku... Quote
dariaopole Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 ja spóźniona w temacie opolskich bidulek niestety :shake: kurcze nie wiem co mysleć o tym facecie. Oluś to taki kochany psiak, no ale pewnie ma lepiej niż w boksie !! Quote
Madziek Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 No i byłyśmy i sprawdziłyśmy jak się Olo ma i niestety moje przeczucia się sprawdziły. Olo mieszka w kojcu, który może nie jest jakiś najgorszy, nie było tam też bardzo brudno. Ale bude miał taką, że pożal się Boże... wody nie miał, w brudnym garnku stare ziemniaki. Bardzo się drapał, więc pewnie zapchlony. No i bardzo wystraszony... Nikogo nie było wtedy w domu, więc zostawiłyśmy kartkę, że w ciągu 7 dni mają poprawić psu warunki - postawić porządną budę, włożyć do środka słomę, zapewnić stały dostęp do wody. Po tygodniu pojechałyśmy jeszcze raz. I co? Pseudobuda była obwleczona jakąś szmatą, dalej bez słomy. Woda już stała, w misce breja z kaszy. Powiedziałyśmy panu, że to nie są poprawione warunki i że psa zabieramy. Co usłyszałyśmy? "Paani!! Pies ma dobrze jak na wieś" ... oraz, że psa możemy wziąć jak zwrócimy pieniądze za adopcję... Nie zostawimy tego tak, Olo nie może tam zostać. Facet sam powiedział, że nie puszcza go z kojca i że nie szczepił go odkąd jest u niego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.