Witokret Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Ma niespełna dwa lata i bardzo smutne oczy . W nich dostrzec można rozpacz i prośbę o przyjaźń . Przez ostatnie dwa miesiące błąkał się po parku na Jelonkach . Być może szukał dawnego pana – czujnie nadsłuchiwał odgłosów , wytężał smutny wzrok w kierunku , skąd wydawało mu się , że może to jednak … Całą swoją postawą i zachowaniem żebrał o przyjaźń . Z rozpaczą i ufnością podchodził do ludzi i patrząc w oczy z nadzieją czekał na życzliwy gest . JAKA BYŁA JEGO PRZESZŁOŚĆ ? – trudno powiedzieć . Jest bardzo ufny w do dzieci i dorosłych , przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt . Nawet , gdy Straż Miejska zabierała Go na Paluch – nie protestował , polecenia wykonywał z największą kulturą jaka przystoi czworonogowi. JAKA JEST JEGO TERAŹNIEJSZOŚĆ ? – Znajduje się za kratami, znalazł “ swoje ”miejsce w klatce razem z innymi porzuconymi biedakami. W dalszym ciągu z rozpaczą i ufnością patrzy ludziom w oczy i nadzieją , że może … . Tylko już nie szuka , on czeka …. JAKA BĘDZIE JEGO PRZYSZŁOŚĆ ? Od nas zależy , czy ten bardzo przyjaźnie nastawiony piękny Onkowaty pies, z czarną pręgą na grzbiecie – nie będzie skazany na dożywotni pobyt w schronisku. koniec sierpnia 2007 Ostatnie zdjęcia Hope'a z Palucha. Strasznie smutny sie zrobił :( Prawda jest taka, że Hope wpada w depresję. Został umieszczony w boksie z 3 innymi psami, które mają swoje budy, ale dla niego zabrakło. Pozostało mu tylko siedzenie przy siatce i patrzenie w dal - to jego główne zajęcie od wielu już dni. Quote
Witokret Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Ten psiak jest mlody, zdrowy i przyjacielski. Jego tragedia to fakt, ze zostal wyrzucony na ulice i nikt go w tym czasie nie przygarnal, mimo, ze jest bardzo przyjacielski i bardzo garnie sie do ludzi (lubi sie przytulac :) Nie udalo mu sie.... Mamy nadzieje, ze dla niego to jeszcze nie koniec. Rocznie na Paluchu "pada" prawie 400 psow. Srednio codziennie jeden... Quote
Witokret Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Nikt nawet nie zainteresował się psiakiem :shake: Quote
malagos Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 To sliczny pies! Jest teraz na Paluchu? Zginie w tłumie podobnych biedaków :shake: Quote
esperanza Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Znasz jego numer? Może Danusia,która w soboty wyprowadza psiaki by do niego zaglądała? Quote
Witokret Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Niestety nie znamy jego numeru, ale kobitka, która nadała nam sprawę zajmowała się nim dopóki Straż Miejska nie zgarnęła go na Paluch :-( Teraz bardzo się o niego martwi i chciałaby go tam odwiedzać w miarę możliwości... Szuka również kontaktu do wolontariuszy z Palucha. Ustalimy jego numer i będziemy bardzo wdzięczne jeśli ktoś jeszcze zechce do niego zajrzeć :lol: To naprawdę przekochana psina :loveu: Pamiętacie Misia Rudego ??? To taki sam przylepiec :loveu: :loveu: :loveu: Quote
esperanza Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Po numerze psa się znajdzie, ale pewnie i data przyjęcia może pomóc. Jak będzie znany numer dam znać Danusi i Zosi. Quote
Witokret Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 Niestety na Paluchu nie pozwolili wyprowadzić psa na spacer - ba - nawet nie pozwolili go zobaczyć :-( Potrzebujemy pomocy kogoś kto działa na Paluchu :modla: Quote
Witokret Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Niestety Hope jest w tych dalszych boksach i teraz kontakt z nim jest bardzo trudny :(. Biedny samotny Hope... :-( Quote
Witokret Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Nawet jak się pokazuje, to i tak nikt go nie widzi... :-( Quote
Witokret Posted July 31, 2007 Author Posted July 31, 2007 Szkoda, że nikt nie interesuje się psiakiem :shake: Quote
esperanza Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Przekażę numer Danusi. Może będzie tam w sobotę. Na Paluchu znowu są problemy, bo nie chcą pozwalać na "wyprowadzanie psów na dowód" Tylko psy na tym tracą. Quote
Witokret Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 Zalosne... Najbardziej wqrza mnie fakt, ze mieszkancy Warszawy nawet nie wiedza, ze na Paluchu jest prawie 4 tysiace bezdomnych psow i ze rocznie prawie 400 "pada". Kogo to wlasciwie obchodzi???? Grunt, ze kasa sie zgadza... Quote
gamoń Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Jak bede w weekend ale nie obiecuję i bedzie dyrektorka to zajrze do niego o ile bedzie znajomy opiekun to wezme go na spacer .Chyba ze bedzie jeszcze na kwarantannie (ale chyba juz mu sie skończyła);) Quote
Witokret Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 Oooooo !!! superzasto by bylo :) Chlopak rozprostowalby troche kosci.... Pani, ktora sie bardzo o niego martwi czeka na haslo, zeby wejsc na dogo, wtedy sama troche wiecej o nim napisze. Jej niestety nie udalo sie do niego dostac :( mimo, ze przywiozla 100kg karmy do schronu :( Quote
gamoń Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Wiem wprowadzili zaostrzenia dla wolontariuszy. Jak jest dyrektorka to ja zawsze wcisne tam swój nosek. Zajrze do niego ,to napisze jak sie miewa. Quote
Witokret Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 Piękny piękny :razz: Szkoda tylko, że wtej klatce nikt go nie ma szaansy zobaczyć :shake: Trzymaj się Hope'ku jutro już sobota - może Cię ktoś odwiedzi :lol: Quote
gamoń Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Aga w weekend nie bylam ani na działce ani w schronie.W piątek na wieczornym spacerze znalazłam wielkiego psiaka i taksówa wiozłam do Agi i na weekend mialam na tymczasie jeszcze sunie.W sumie 8 psiaków ,nie mogłam ruszyc sie z domu.Sorry ze zawiodłąm psiaka .Numer mam jak tylko bede w schronie to zajrze do niego. Ten wielki psiak miał numerek z gminy Wola takze wczoraj namierzyłam włascicielke. Dobrze ze tak sie skończyło. Quote
Witokret Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 Oj biduniu :glaszcze: Dobrze, że psisko z Woli tak szybko znalazło się w swoim domu :lol: Trzymamy kciuki za Twoją sforkę i wszystkch serdecznie pozdrawiamy. Quote
Witokret Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 Naszego Hope'a nie mozna bylo znalezc na Paluchu. Nigdzie go nie bylo. W koncu okazalo sie, ze byl w szpitalu, podobno mial zapalenie gornych drog oddechowych i dostawal antybiotyk. Niestety Hope'a zle znosi schronisko :-( . Zreszta to widac na zalaczonych zdjeciach... To mlody pies, naprawde szkoda, zeby sie tam zmarnowal. Potrzebuje pilnie domu! Quote
Witokret Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 Halo halo, czy kogos w ogole obchodzi los tego biedaka :-( Quote
esperanza Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Mnie obchodzi, ale co z tego, skoro w Ostrowi jest teraz 170 psów :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.