Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewa Beata napisał(a):
Lubią się, to za dużo powiedziane. Szogun warczy na Fredzia i skacze z zębami, ale już coraz rzadziej.
Jak się trafia wspólna akcja odganiania wroga, to solidarne są:lol: .
Kiciary ganiają już razem, a przedtem Fredzia nie ruszało:lol: .

Śpią w moim łóżku i nie żrą się, w przeciwieństwie do poprzedniej nocy.:diabloti:

Zabijają się tylko o żarcie (mocno się muszę napracować, coby michy rozparcelować:lol: ) i o zabawki:shake: .

Ilona, ratuj!

Jak mam ich podzielić zabawkami, skoro sobie zabierają?????? A jak jeden ma, a drugi nie, to jest płakanie i podchody...


pogodza sie jak przyjechała Panda to Kesi(obie grzywki) była obrażona tydzien biły sie o zabawki smakołyki a teraz chodza jedna obok drugiej

  • Replies 97
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fredzio jest śliczny. Cieszę się, że Ta Pani zainteresowała się jego losem i dzwoniła do Ciebie. Niektórzy ludzie nie są źli, po prostu myślą dawnymi kategoriami.
Co do pielęgnacji to ja mam pp. I szczerze powiedziawszy odkąd ostrzygłam ją na lato, jakoś sobie nie wyobrażam kudłatej Mychy :cool1:
Tu możesz sobie poczytać i pooglądać zdjęcia. Wiem, że puryści pełnej grzywkowej szaty zakrzyczą mnie, ale jest nam tak wygodniej. Skoro nagusy nie marzną to i my w zimie nie zmarzniemy :p .
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28398&page=5
Zaczęłam od strony ze zdjęciami "z futrem", na następnej jest już "łysa" :evil_lol:

Posted

sahara napisał(a):

Tu możesz sobie poczytać i pooglądać zdjęcia. Wiem, że puryści pełnej grzywkowej szaty zakrzyczą mnie, ale jest nam tak wygodniej. Skoro nagusy nie marzną to i my w zimie nie zmarzniemy :p .
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28398&page=5
Zaczęłam od strony ze zdjęciami "z futrem", na następnej jest już "łysa" :evil_lol:


Dzięki, poglądałam sobie i poczytałam:lol: . Śliczna jest Mycha. Pięknie wyprowadzony na prostą piesek. Gratuluję.

Ale póki co, mam ambicje utrzymania Fredzia w postaci pp. Zobaczymy, jak długo.:evil_lol:
Dziś miałam pierwszą lekcję - dowiedziałam się, że zwykłe zgrzebło nie wystarcza, bo zbiera i rozczesuje tylko końcówki włosa. A kołtuny mamy przy skórze:placz: . Dobrze, że Fredzio cierpliwy:placz: .

Fred ma również bardzo gęsty włos, chyba się namęczę nieźle:lol:

Posted

Co do filców to cos o tym wiem :) i u mnie sie ta szczotka sprawdziła w sumie dostałam ja od hodowczyni ale odnalazlam stronke gdzie ona jest i producenta :)

http://ogonek.pl/cgibin/shop?info=5907520527084 tutaj sa

http://firmy.pkt.pl/firma/rex__zaklad_produkcyjny_zgrzebel_i_grzebieni_dla_zwierzat__jedrzejczak_k_g__YmJ5MDdfNzM0NF9ad2llcnrqdGEgLSBhcnR5a3WzeV9fYmFzZQ==.html a to producent

i naprawde dobrze rozczesuje wszystko i jest delikatna dla psa :)

ta jest podobna wyglądem http://www.krakvet.pl/hilton-zgrzeblo-pojedyĂącze-twarde-p-4633.html

Pozdrawiam :)

P.S. pokazujecie sie jutro w Będziniu ??

Posted

Fajniusi i milusi :loveu: .Nie jest ani lękliwy ani nie widac by brakowało mu starego domu.



Fajnie ,ze zamieszkał z Wami :loveu:

A tak na marginesie do teraz nie doszłam ,ktory mi gacie osikał :evil_lol:

Posted

resuruss napisał(a):
Fajniusi i milusi :loveu: .Nie jest ani lękliwy ani nie widac by brakowało mu starego domu.
Fajnie ,ze zamieszkał z Wami :loveu:

A tak na marginesie do teraz nie doszłam ,ktory mi gacie osikał :evil_lol:

:jumpie: :jumpie:

Posted

Ewa Beata napisał(a):
:jumpie: :jumpie:


Nie chce zganiać ale duża szansa ze mógł być to Szogunik, bo do mojej klatki to pare podejść miał :Dog_run: :Dog_run: :ylsuper: :Cool!: :loveu: :razz:

Posted

tak sobie mysle ,ze skoro Fredzio mieszkal w Warszawce ,czy nie jest bratem Toffika Ilonki,zadziwiejaco podobni a tylko jedna podwarszawska CHODOFFFFLA,ciagle produkuje grzywki bez papierow-a w chodoffflimieszkaja super psy...o sprostuje psy z rewelacyjnym papierem,bo juz na dzisiaj to...nie te same psy...

Posted

Agama napisał(a):
tak sobie mysle ,ze skoro Fredzio mieszkal w Warszawce ,czy nie jest bratem Toffika Ilonki,zadziwiejaco podobni a tylko jedna podwarszawska CHODOFFFFLA,ciagle produkuje grzywki bez papierow-a w chodoffflimieszkaja super psy...o sprostuje psy z rewelacyjnym papierem,bo juz na dzisiaj to...nie te same psy...


Hmmmm... no ciekawe..

Posted

Ewa Beata napisał(a):
Lubią się, to za dużo powiedziane. Szogun warczy na Fredzia i skacze z zębami, ale już coraz rzadziej.
Jak się trafia wspólna akcja odganiania wroga, to solidarne są:lol: .
Kiciary ganiają już razem, a przedtem Fredzia nie ruszało:lol: .

Śpią w moim łóżku i nie żrą się, w przeciwieństwie do poprzedniej nocy.:diabloti:

Zabijają się tylko o żarcie (mocno się muszę napracować, coby michy rozparcelować:lol: ) i o zabawki:shake: .

Ilona, ratuj!

Jak mam ich podzielić zabawkami, skoro sobie zabierają?????? A jak jeden ma, a drugi nie, to jest płakanie i podchody...




pocieszę cię u mnie jest to samo.Zabawki są wspólne i się bawią raz jeden tą raz drugi tą ale moja Molly lubi mieć tą zabawkę,którą właśnie Toffi się bawi i jest na tyle perfidna,że czeka na moment kiedy uda się zabrać i zabiera a Toffi później płacze, bo ona nie da mu podejść i wrczy.A ogólnie to jedno i drugie broni tej zabawki którą się aktualnie bawi(czyli wrczy). Poprostu jeżeli jeden zabierze drugiemu i ten pokrzywdzony płacze pokaż mu drugą zabawkę.Napewno się przyzwyczają bo narazie ciągle próbują na sobie który na ile może sobie względem drugiego pozwolić. A i u mnie obserwuję teraz zabawy typu ja mam zabawkę i złap mnie i wtedy Molly podlatuje do Toffika trzyma zabawkę i zachęca do zabawy i się ganiają ale Toffi nie może wziąć za drugi koniec bo by w łeb dostał i wicewersa.
Psy muszą sobie od czasu do czasu warknąć, bo nie zawsze mają ochotę na towarzystwo drugiego tj człowiek
I jak wcześniej ja i ktoś tu powiedział chłopkai muszą hierarchię ustalić i jak ustalą to będzie spokój.
Agama no właśnie tak patrzyłam na Ferdzia i aż zadziwiające podobieństwo, nawet wzrostowe

Posted

Dzięki, Ilona :lol:

Fredzio ma38 cm w kłębie, czyli z tego co pamiętam, tyle samo co Toffi. :lol:
Dziś pierwszy raz Szogun zaprosił Fredzia do zabawy, ale Fredzio patrzył tylko na mnie i... nie skorzystał :evil_lol: . Pewnie, póki co, boi się wariatów:evil_lol:

Posted

Ewa przepraszam że się z Wami nieporzegnałam, ale by mnie ukatrupili jak bym małej zdjęć nie porobiła a mnie był wszędzie bo chciałam narobić jak najwięcej fotek :) bo jedna z niewielu okazji kiedy mogłam na wystawie nie przejmować się i robić fotki :D wszystkiemu co sie rusza :D

Posted

resuruss napisał(a):
E tam.....spoko dorownujesz tylko mamy inne aparaty ;)


A, właśnie Ress, cuudne zdjęcia:loveu: , a potreciki, to już słów brak!!!

A ja dopiero w dmu zajarzyłam, że Ty, to Ty:shake: .
Kiedy mi ten amok minie???

Posted

A mozna wiedzieć co za sprzecik masz ?? :) bo super kolorki masz, mnie to przeważnie takie szarawe wychodzą zwłaszcza jak mam robic cos ruchome :D

P.S. Ewa nie byłaś sama ja psa poznałam ale właścicielki za zadne skarby :D

A amok to może ci minie jak zrobisz Inter Championa :) wtedy juz na luzie na wystawy będzie się jeżdzić :D Bo ja to nawet w weteranach tego nei opanuje :D

Posted

Dzieki ,miło mi ,ze moja radosna tworczosc sie podoba ;)

Hihi...no ja to ja ;)
A amok minie na pewno.Kazdy ma amok na początku ,a wraz z czasem mozna sie nauczyc pozytywnie odbierac taką adrenalinke.

Posted

Ja mam Sony DSC -F 828.
U mnie własnie troche mnie wkurza to ,ze aparat daje mocne barwy.....Czasem jak zle dopasuje ustawienia ,wychodzi całkiem nie tak jak w rzeczywistosci ,ale mam nadzieje ,ze kiedys bede umiałą na szybko dobrac wszystko odpowiednio .Przy wyborze zalezało mi głownie na zoomie i na szybkosci .

A amok przechodzi ...ja tez miałam kiedys takie amoki :evil_lol: z nerwow pod prąd biegałam z psem a słowa wykrzyczane przez sedziego : nie w tą strone ...nie docierały i mozolnie latałam w kóleczko.Raz tak sie skupiłam na psie ,ze razem z tasmą preleciałam na sąsiedni ring :evil_lol: itd ,ale nie bede zasmiecac tematu Fredzika .

Posted

resuruss napisał(a):
A amok przechodzi ...ja tez miałam kiedys takie amoki :evil_lol: z nerwow pod prąd biegałam z psem a słowa wykrzyczane przez sedziego : nie w tą strone ...nie docierały i mozolnie latałam w kóleczko.Raz tak sie skupiłam na psie ,ze razem z tasmą preleciałam na sąsiedni ring :evil_lol: itd ,ale nie bede zasmiecac tematu Fredzika .

:roflt: :roflt: :roflt:

Posted

Dzisiaj uznałam, ze żadne zabezpieczenia w postaci długiej linki nie są już potrzebne i puściłam Fredzika luzem.
Otóz Fredzio jest powsinoga :mad: . Ma własne sprawy do załatwienia:diabloti: . Owszem, najpierw się obejrzy, gdzież to ja jestem, a potem znika w krzunach i żadne wołania nie pomagają. Potrafi się nieźle oddalić.:shake:
Wraca pędem sam z siebie, ale ja mam duszę na ramieniu.
Z racji wzrostu i długich łapek jest dużo szybszy od Szoguna, czego mój pierworodny zupełnie nie może przeboleć.
Gania za Fredziem jak szalony ujadając wściekle, a jak Fredzio da się złapać, to ząbki obu idą w ruch:lol: . Bez szkody dla któregokolwiek, ale mało ciekawie to wygląda.:evil_lol:
Na smyczy wracają już zgodnie. Słodkie są :loveu: w tej swojej rywalizacji o względy pańci. Fryderyk w tym celuje. Baardzo inteligentny pies!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...