malagos Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Z Majusią jest ok. Dzis pogodna, skacząca. Ale nawet chodzenie po chodniczku w taką pogodę powoduje wycieranie pannicy ręcznikiem i ściereczkami. Ona chyba tego nie lubi, bo stara sie złapac za ręke i ugryżć :crazyeye: :p Quote
Zmysł Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 malagos napisał(a):Z Majusią jest ok. Dzis pogodna, skacząca. Ale nawet chodzenie po chodniczku w taką pogodę powoduje wycieranie pannicy ręcznikiem i ściereczkami. Ona chyba tego nie lubi, bo stara sie złapac za ręke i ugryżć :crazyeye: :p No to fajnie, że się wzięła w garść. Quote
Erazm Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Wielkie mizianko dla baby z charakterem:lol::lol::lol::lol: Quote
malagos Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 ano nic nowego, żyjemy sobie cicho i spokojnie na łonie kurpiowskiej wsi :lol: Zaraz muszę pomęczyć córkę, robiła takie sliczne zdjecia Majusi na Świeta... Ma mi wstawic w komputer, a ja sama dalej.... Quote
Zmysł Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 malagos napisał(a):ano nic nowego, żyjemy sobie cicho i spokojnie na łonie kurpiowskiej wsi :lol: Zaraz muszę pomęczyć córkę, robiła takie sliczne zdjecia Majusi na Świeta... Ma mi wstawic w komputer, a ja sama dalej.... wsi spokojna, wsi wesoła:loveu: Quote
BIANKA1 Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Majeczka jak zwykle wygląda ślicznie :loveu: Quote
malagos Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Jestem chora i mam zwolnienie do końca tygodnia. Ale nie ma tego zlego, mam czas przynajmniej dla "trzody". Leżę w łóżku pod kocem, biorę i przytulam Majeczkę (ale obejmuję ją caly czas, by nie spadła z łóżka), a ona wyciaga sie z lubościa i śpi trzymając łepek na moim ramieniu. Reszta bab oczywiście też zaraz chce pod koc i na koc i śmiesznie to wyglada, jak leży jedna ludzia i 5 kundelków :diabloti: Nawet kot próbował wejść na poduszkę, ale delikatne warknięcie Nusi (która nawet głowy nie raczyła podniesć) powiedziało mu, ze wszystkie leżace miejsca zajęte :diabloti: Quote
aniac50 Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Piękna i SZCZĘŚLIWA jest nasza babunia i w takiej ..... "twarzowej" poscieli !!!!Malagos!-przy takich "żywych termoforkach" na 100 % szybko wrócisz do zdrowia,czego z całego serca życzę !!!! Quote
malagos Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Dziś się pokrzatałam po kuchni, wydałam obiad ludziom i zwierzętom i skierowałam sie do sypialni celem polegiwania :lol: Te małe małpy mało nóg nie połamały, jak biegły przede mna zajać co lepsze miejsca. I znów komplecik w łóżku :loveu: Skąd one wiedzą, ze nie szłam np. przebrać się, czy po ksiażkę? Quote
Erazm Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Cudo! A maluchy swoje rozumki mają, miejscóweczki są obowiązkowe, a przytym możliwość przytulenia się do pańci, miodzio życie:loveu: Quote
malagos Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 A moja Nutka ratlerczyk dziś miała sterylizację... Niedawno wróciliśmy z Ostrołeki, Nusia leży na kołderce w kuchni i nawet zrobiła kilka chwiejnych kroczków i wróciła na posłanko :shake: Strasznie mi jej zal... Ale niebywała sprawa wyszła w trakcie operacji! Okazało sie, ze ta 4,5 letnia sunia ma takie zrosty, pęcherz przyrośnięty do otrzewnej, wątroba do sciany brzucha, macica oblepiona tkanką włóknistą, śledziony nawet nie było widać! :smhair2: Jelita zgrubiałe i zapętlone tkanką łączną :placz: Jak suczydło miało 9 tyg. wzieliśmy na tymczas szczeniaka z Palucha. On pozarażał parwowirozą, i bokserkę mojej siostry, i Nutkę. Strasznie ciężko chorowała prawie 3 tygodnie. Musiało wówczas dojść do perforacji jelit, zapalenia otrzewnej i teraz widać skutki. Quote
malagos Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Była na dworze 2 razy, zrobiła siusiu. Do tej pory spała w kuchni na posłanku, teraz przeszła do budki w moim pokoju - nawet nie zauwazyłam kiedy, ale ja tam znalazlam. Wymiotowala , nie je. Tylko trochę wody podanej pod nos. Straszna bida :shake: Quote
tomcug Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Biedula :-( Malagos, a czy w czasie zabiegu dało się cokolwiek "poprawić", czy to już tak musi zostać? Quote
Erazm Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Moje stworki dziś trzeci dzień po sterylce i już są w dobrych humorkach, choć też było im niewesoło. Zrobiła siusiu to dobry znak, jedna z suk nie jadla 48 godzin mimo, że wyglądało, że jest w lepszej formie od drugiej. Nie martw się, pewnie tym zabiegiem przedłużysz jej życie, byle do jutra, a pojutrze prawie zapomni. Quote
malagos Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Taaa, najgorsza 3 doba.. Tyle tych sterylek w ostatnich 2 latach przezylismy, ale ta sunia jest wyjatkowa, bo absolutnie moja i naj-naj .... Nic ta operacja nie poprawiła, ale w sumie moze uratowała jej zycie, bo gdyby jakimś cudem zaszła w ciażę, wszystkie zrosty by pękały i Nutka powoli by sie wykrwawiła i po prosu tej ciaży nie przeżyła. A że to wątek Majeczki, to dodam, że starowinka ma sie doskonale. A ze pogoniła koteczkę, którą oswajamy od listopada i która od kilku dni odważya sie wejść do kuchni, to juz pryszcz. Kot tego nie wział na poważnie, a i Majeczka tak dla zartu na nią szczeknęła. Baba przebrzydła :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.