pj. Posted December 15, 2014 Posted December 15, 2014 Może to głupie pytanie- czy guz w płucu widoczny na zdjęciu RTG jest duży? wymiary - 6.7 x 6 x 7.3 cmSuka ok 11 lat, 26 kg, w typie sznaucera. Liczne guzy na listwie mlecznej (część usuwana rok temu, brak badania histopatologicznego) i na całym ciele. Wyniki badań krwi b. dobre.Lekki kaszel, częste odkrztuszanie.Czy jeśli guz nie rośnie/ nie będzie rosnąć pies ma szansę żyć ... dłużej? i czy to oznacza, że nie muszą to być przerzuty?1[attachment=7394:10383954_601231916648842_9055215290054423644_n.jpg]2 (zdjęcie robione po miesiącu)[attachment=7395:rtgbasz.jpg] Quote
gryf80 Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 spory ten guz, może żyć dalej ale prawdopodobnie z objawami ukł.oddechowego,ile będzie żyła ciężko powiedzieć nie musi byc to przerzut z gruczołu sutkowego Quote
pj. Posted December 21, 2014 Author Posted December 21, 2014 Dzięki, czyli nic nie wiadomo i po prostu trzeba się opierać na kontrolach... Suczka od ok 3 tygodni ma nawracające problemy z trzymaniem koopy, od paru dni również siku- robi pod siebie wielką kałużę rano, w ciągu dnia posikuje na posłanie. Myślę, że to kwestia ogromnych zwyrodnień kręgosłupa ale zastanawiam się, czy nie może to być podłoże nowotworowe? Jutro zaczynamy zastrzyki z Nivalinu, zrobimy też badanie siku ale czarno to wszystko wygląda... Quote
gryf80 Posted December 21, 2014 Posted December 21, 2014 Przypuszczam ze nietrzymanie moczu i kalu to wynik zwyrodnien w kregoslupie.procz nivalinu proponowali psu dodatkowo b12 i cocarboxylaze,albo zamiast cocaroxylazy b 1 w tabl? Quote
pj. Posted December 21, 2014 Author Posted December 21, 2014 Tylko Nivalin i dostaje B Complex. Quote
anianowak Posted January 25, 2015 Posted January 25, 2015 witam,historia mojej suni 14,5 l.zostala opisana prawie rok temu kiedy pisalam na watku o guzach listwy mlecznej,kilku wielkosci fasolki..nie usunelam guzkow ale bardzo dbam o sunie daje jej suplementy VETFOOD,zdrowa karme, do karmy spirulina,na trawienie tabletki hepatil oprocz tego poswiecam jej duzo uwagi i ciepla.od ponad roku guzki nic a nic nie powiekszyly..a weci bez poddania 2- operacji dawali 4mce zycia i rokowali szybki rozrost i przerzuty..nie oddalam malej bo balismy narkozy ,mimo negatywnych opini ja nie zaluje mojej decyzji -piesia jest w dobrej kondycji ,gania i bawi,moze tylko szybciej meczy i wiecej spi a tak to ok. pozdrawiamy! Quote
pj. Posted February 18, 2015 Author Posted February 18, 2015 U nas ostatnio duża poprawa bez leków. Guz w płucu urósł 1 cm. Zwiększył się też guz na boku. Co do listwy mlecznej ciężko powiedzieć, bo ma ich bardzo dużo... Żyjemy sobie. Quote
mala_czarna Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 U nas ponownie nowotwór - po dwóch latach od wycięcia listwy mlecznej. 15 maja idziemy na wizytę do onkologa, ale ja już mam siwe włosy :( Co dziwne, guzek w miejscu wyciętej już listwy mlecznej. Ktoś miał już takie doświadczenia?? :( Jakie rokowania? Quote
gryf80 Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 nie jest to jakis fenomen,że potrafią się pojawic w linii cięcia Quote
mala_czarna Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 nie jest to jakis fenomen,że potrafią się pojawic w linii cięcia Ja byłam przekonana, że jeśli już miałyby się pojawić to na tej drugiej listwie, a tu du...pa :( No nic, czekam do 15-go i zobaczymy co powie onkolog, ale pewnie będziemy szybciutko operację umawiać. Płakać mi się chce, bo pamiętam jak ją bolało to po pierwszym cięciu, zwłaszcza, że listwa cięta była ze sporym marginesem tkanki, szef wielgachny, ciągnęło ją to jak jasny piorun, tyle tylko, że dość szybko doszła do siebie, a i proces gojenia b. ładnie przebiegał. Marne to jednak pocieszenie Quote
pj. Posted May 5, 2015 Author Posted May 5, 2015 My zaczęłyśmy siódmy miesiąc, guz urósł do 9 cm, w między czasie sączenie się guzków na listwie opanowane sterydami. Przez ten cały czas Basza W OGÓLE nie kaszle. Na spacer się wyrywa, apetyt za trzech. Problem mamy z kupą, średnio dwa razy w tygodniu załatwia się pod siebie, a posikuje właściwie cały czas. Miałyśmy kilka pogorszeń ale po każdym ona wstaje jak nowonarodzona. Weci patrząc na rtg dziwią się, że w ogóle chodzi.Co więcej, o ile przez pierwsze miesiące po schronisku chodziła na krótkie spacery to teraz dzień w dzień zabieram ją z resztą towarzystwa do lasu i bez problemu chodzi godzinę. W między czasie mój inny staruszek miał nowotwór tarczycy, już po operacji, wkrótce RTG, boję się kosmicznie. Quote
mala_czarna Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 U nas przy tym pierwszym rtg płuca były czyste, nie kaszlała, teraz też nie kaszle, samopoczucie rewelacyjne, sama już nie wiem. Może na cud liczę, że to jakiś kaszak, zrost, nie wiem co jeszcze, żeby tylko nie guz. Quote
mala_czarna Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Już mi coraz głupsze pomysły przychodzą do głowy, co by było gdybym zostawiła ten guz i nie operowała :( Quote
gryf80 Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 jeśli bedzie rósł to nie ma na co czekać-jeśli nie to w sumie nie ma ciśnienia,poczekaj na opinie lekarza Quote
mala_czarna Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 jeśli bedzie rósł to nie ma na co czekać-jeśli nie to w sumie nie ma ciśnienia,poczekaj na opinie lekarza Człowiek się całe życie uczy. Byłam pewna, że sterylka chroni przed nowotworem sutka. No ale nie jak się ją robi u dorosłej suczki, która w dodatku w schronie szczenięta już miała. Quote
mala_czarna Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 Kamień mi dzisiaj spadł z serca :) :) To nie jest guz tylko tłuszczak! Mam obserwować czy nie rośnie. Jupii!!! 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.