Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

TAK PISAŁY O NIEJ WOLONTARIUSZKI!!!:

ŁAPKA - 5 l.(ta łapka jest stale wykrzywiona): Pilnie potrzebuje domu! Ta sunia nie wytrzyma długo! Na moich oczach była gwałcona, podgryzana i cały czas inne psy na nią szczekają!

Łapka nie wychodzi już na zewnątrz na boksy!!!
Została oddana przez właściciela. Złamanie łapki źle się zrosło i tak najprawdopodobniej jej już zostanie. W schronisku jest od września 2005, data urodzenia rok 2002. Czyli Lakti ma 5 lat. Nie jest wysterylizowana i zdziczała w schronisku - jak ją przyjęli to była przemiła, potem stała się płochliwa, a potem agresywna. Jednak rokowania są pomyślne, że wystarczy cierpliwośc, bo jeżeli przez 3 lata mieszkała z kimś to jej sie "odkręci".

TAK ŁAPKA WYGLADAŁA W SCHRONISKU:





POTEM BYŁO CORAZ GORZEJ...
Łapka przestała wychodzić na boksy zewnętrzne, nie chciała się dac złapać pracownikom, zaczęła się poddawać i dziczeć...

Nie mogłysmy patrzeć na to obojętnie, więc Łapka jest obecnie w hotelu w Lednicy. Ale co się działo zanim tam trafiła...

Przedstawiono, Nam ją jako zdziczałego psiaka, który gryzie w obronie i jest trudnym przypadkiem, nigdy nie znajdzie domu, bo kto by takiego dzikusa chciał.
Wyprowadzono Nam przerażoną sunię, która owszem kłapała na około, przy zakładaniu obroży, ale nikomu krzywdy nie zrobiła, opędzała sie od ludzkich rąk, udawała, że nie widzi ludzi, na zasadzie, ja na Ciebie nie patrze, to Ciebie nie ma... U weterynarza nikt jej nie dotykał, nie było takiej potrzeby, ku uldze wszytskich...
Wiadomo nawtykali Nam do głów niestworzonych historii to człowiek nabiera dystansu...
Samochód... pierwsze wyzwanie... SZOK!! Łapka wskoczyła sama wyłożyła się na tylnym siedzeniu i czeka na podróż. W drodze przegrzeczny pies, leży, przewala się z boku na bok, wyciaga się, co jakiś czas kontroluje co się dzeje za szybą, i poszczekuje na zbyt szybko jadące samochody (pies policyjny ;) ) i znowy wywala się, przeciąga, ociera o siedzenie. W pewnym momencie Aga-ta zahamowała gwałtownie i odruchowo chciałam Łapke przytrzymać, ona się zdziwiła, ja zamarłam... ale nic się nie stało... taki groźny pies ;)
Korki do Wieliczki niemiłosierne... stoimy stoimy stoimy... a tutaj między siedzeniami kuka Łapka i Nas obwą****e, ręce, szyje, buzie... cofa się i... MERDA OGONEM!!!!!!! Uśmiechnięta od ucha do ucha, CIESZY SIĘ, ŻE JEST Z CZŁOWIEKIEM. Aga-ta odważyła się podsunąć jej palec pod pysk a Łapka nieśmiało ja polizała po ręce... No masz, socalizacja dzikiego psa przebiegła pomyslnie w ciągu 40 min...:lol: A miało być tak ciężko... :evil_lol:

Hotel...
I tutaj zaczeły się schody... ta otwara (już) suka, merdająca ogonem, z uszami na sztorc, nagle znowu podkuliła ogon, uszy położyła po sobie i udaje, ze nie widzi człowieka :-o

Dlatego Łapce tak pilnie potrzebny jest dom tymczasowy, ona jak będzie mieć kontakt z człowiekiem to dojdzie to siebie bardzo szybko, a w hotelu nie wiem jak to będzie wygladać, wkoło duże szczekające psy a człowiek dwa razy dziennie :shake:

  • Replies 120
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zdjęcia zdjęcia zdjęcia :loveu:
Troche niewydarzone, ale w pon będą lepsiejsze :lol:
Łapka w samochodzie, leży i się cieszy :loveu:

.. i się przewaaaala....

tutaj jeszcze nie patrzyła, ale potem już ślepia w Nasze ślepia wlepiała... ech

W hotelu... ja nie widze Was... to Was nie ma... :shake:

..nie widze...

..nie widze...

..tutaj też Was nie ma...

...nie widze...

tutaj patrzyłam cały czas, ale jak TY tam jesteś... to tutaj Cię... nie widze... :shake:


Tak w sumie teraz się zastanawiam, czy ona przed aparatem wzroku nie odwracała... ale to Aga-ta musi napisac, bo ona byłam tam gdzie Łapka przez większośc czasu była zwrócona, ale nie wiem czy patrzyła na nią...

Posted

Tak jak napisala Jagienka Łapka w samochodzie stala sie nagle innym psem - zrelaksowana, kontaktowa, ciekawska, ufna, energiczna. To taki pies, ktory chwyta za serce i od razu ma sie ochote zabrac go do domu...Niestety po przyjezdzi do hotelu znow zmiana o 180 stponi, niby lepsze warunki, ale jednak to tez boks i wokol szczekajace psy. Sunia w jednej chwili stala sie znerwicowana i stracilysmy z nia kontakt...Moze jak zrozumie, ze nic jej tam nie grozi, ze inne psy nie maja do niej dostepu cos sie zmieni w jej zachowaniu. Poki co podpisuje sie pod tym co napisala juz wczesniej Jagienka ŁAPKA POTRZEBUJE DOMU TYMCZASOWEGO, w ktorym moglaby "wrocic do normalnosci". Łapka byla wychowana w domu z ludzmi, dlatego warunki, w ktorych teraz przebywa na pewno nie sa dla niej naturalne. Jezeli ktos moze pomoc i przygarnac Łapke przynajmniej na jakis czas BARDZO, BARDZO PROSIMY O POMOC:modla:

Posted

Jagienka napisał(a):
I black_sheep ja bym miała do Ciebie romans o banerek :oops:
tylko foty w pon może jakies porządniejsze zrobimy bo te to takie nie bałdzo...

Fotki nadadzą się. Tylko nie rozumiem, po co ten rumieniec na końcu?? W końcu ja pierwsza wam Łapką w głowie zamąciłam! :eviltong: :p

Posted

black_sheep napisał(a):
Fotki nadadzą się. Tylko nie rozumiem, po co ten rumieniec na końcu?? W końcu ja pierwsza wam Łapką w głowie zamąciłam! :eviltong: :p

co racja to racja... nie mam żadnych wyrzutów :evil_lol: :lol:

Posted

black_sheep napisał(a):
o jak jesteś to pomóż z tekstem!! Bo robie własnie i kiepsko kombinuje

"Łapka - potrzebuje kontaktu z człowiekiem, pilny DT!!!"
coś w ten ton, nie mam weny.. :roll:

Posted

tropiciel

tak Cię kochaaaam :loveu:

tropiciel dwa

taaaki dziki gryzący zły potwór jestem



pozuje...:cool3:


już pisałyśmy, ze to zły i groźny pies :eviltong:

Posted

Ryczeć się chce! Nie poznaje jej! Nie mogę uwierzyć, że tak się zmieniła!:)

Pamiętam, jak miała szanse na adopcje, jedna dziewczyna o dobrym sercu chciała ją wziąć... ale mili pracowniy powiedzieli, że ona się do adopcji NIE nadaje. A mogła by już być w domku!

Posted

[quote name='black_sheep']Ryczeć się chce! Nie poznaje jej! Nie mogę uwierzyć, że tak się zmieniła!:)

Pamiętam, jak miała szanse na adopcje, jedna dziewczyna o dobrym sercu chciała ją wziąć... ale mili pracowniy powiedzieli, że ona się do adopcji NIE nadaje. A mogła by już być w domku!
Nooo tez pamietam ta sytuacje, juz mówiłam dziewczynom o tym.... aż mnie krew zalewa...:angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...