Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ty$ka']Fuuuj, buldożki :p

Po prostu klika się na obrazek prawym przyciskiem myszy i wybiera "kopiuj adres obrazka" i masz link :D[/QUOTE]


JAK MOŻNA NIE LUBIĆ TYCH PŁASKORYJÓW?! :crazyeye::loveu:
O, dzięki :)

Posted

[quote name='Wola istnienia.']JAK MOŻNA NIE LUBIĆ TYCH PŁASKORYJÓW?! :crazyeye::loveu:
O, dzięki :)[/QUOTE]
Nie podobają mi się. Ja nie lubię psów właśnie o płaskich ryjach, im bardziej bliżej im do wilców, tym lepiej. Im prościej, im mniej wynaturzeń tym bardziej są bliżej mojego ideału :p

Posted

[quote name='Ty$ka']Nie podobają mi się. Ja nie lubię psów właśnie o płaskich ryjach, im bardziej bliżej im do wilców, tym lepiej. Im prościej, im mniej wynaturzeń tym bardziej są bliżej mojego ideału :p[/QUOTE]

Ja mam straszny rozstrzał ras, które mi się podobają (uwzględniając tylko wygląd zewnętrzny).
Owczarki niemieckie długowłose (te krótkowłose już mi jakoś nie przypadają do gustu), wyżełki ofc, boksery, buldogi francuskie, dogi niemieckie, sznaucery średnie/olbrzymie, husky, goldeny.
Choć kocham te buldogi francuskie, tak mopsy... w ogóle. Kojarzą mi się z puszką coli na 4 łapach :diabloti:

Posted

Mi francuzy się strasznie nie podobają, pewnie dlatego że wole lżejsze psy. Juz bardziej boston teriery :loveu: Moi znajomi mają i są świetne - pies wieczna zabawa. Jednak nie wiem czy ten pies dotrzymałby mi kroku.

Posted

[quote name='Talia'] Jednak nie wiem czy ten pies dotrzymałby mi kroku.[/QUOTE]

Myślę, że z seterem też miałby problem :evil_lol:
A bostony charczą tak jak francuzy czy mopsy? Bo wiem, że ten pysk mają troszkę dłuższy, ale czy to całkowicie im zniwelowało to charczenie?

Posted

Wpadamy po długiej nie obecności na forum. I pozwólcie że się wtrącę co do buldożerków :)
Są faktycznie urocze i na spacerach często widuje dwóch braci Bilona i Gonzo. Jeden jest przekochany, wesoły i bardzo milusi, drugi dosłownie przeciwieństwo- terytorialny okropnie do każdego innego psa.

Nie wiem czy wszystkie tak mają, ale są urocze. Takie pieski co miały spotkanie z płaską ścianą:loveu:

Posted

Witamy się u Was :)
Psie dziecię bardzo urocze :loveu:
Mi się też nie podobają buldogi francuskie... tzn. są słodkie i ma swój sposób ładne,ale nie mój typ. Ja celuję w inny typ psa :evil_lol:

Posted

Szczerze mówiąc na tą chwile to również nie ten typ, bo jestem ciągle w ruchu. Spacery, bieganie, chodzenie. Ale może kiedyś jak dorosnę, dostanę stałą pracę i może pojawi się dziecko, to nie wiem czy znajdę czas na aktywnego psa (choć wiem, że są Panie, które radzą sobie bez problemu- podziwiam) to może wtedy sprawię sobie takiego buldożka :loveu:
Jutro zabieram Broka na grupowy spacer nad wodą. Od zawsze starałam się, żeby miał kontakt z psami, ale i tak już się nie mogę doczekać, żeby mój szczyl wreszcie poznał większe grono. :loveu:

Posted

[quote name='kropi124']Ja tam nie widze siebie z małym psem....Są urocze ale nie dla mnie ja zawsze duże psy miałam koło siebie i chyba przy tym pozostanę.[/QUOTE]
Ja tak samo. A gdy już nie będę mogła biegać, a tylko dużo chodzić wezmę leosia :loveu:

Udanego psiego spaceru. Bez fotek nie wracajcie ;D

Posted

[quote name='Wola istnienia.']Ja mam straszny rozstrzał ras, które mi się podobają (uwzględniając tylko wygląd zewnętrzny).
Owczarki niemieckie długowłose (te krótkowłose już mi jakoś nie przypadają do gustu), wyżełki ofc, boksery, buldogi francuskie, dogi niemieckie, sznaucery średnie/olbrzymie, husky, goldeny.
Choć kocham te buldogi francuskie, tak mopsy... w ogóle. Kojarzą mi się z puszką coli na 4 łapach :diabloti:

dopiero teraz doczytałam :lol:
poobczajaj Owczarki Staroniemieckie :cool3:


też liczymy na fotki :)

Posted

[quote name='kropi124'] No i jak tam spacerek ?

Niestety jednak nie mogliśmy stawić się na spacerze. Mam nadzieje, że nie macie mi za złe, że najpierw mówię, że będziemy, a potem niestety nas nie ma i nie mamy zdjęć... Za to byliśmy z koleżanką na spacerze z Jej seterem irlandzkim. Ale tam znowu.... padła mi bateria. Jak wychodziłam z domu to wzięłam telefon, w ogóle na niego nie patrząc, stąd ta wtopa. W ramach przeprosin mamy zdjęcie:
(niestety musiałam je wyostrzyć i dosyć mocno rozjaśnić w programie, bo nie za wiele było widać)

Wybaczcie, ale musiałam zakryć gustowną skarpetkę mamy :evil_lol:

A co do tego owczarka staroniemieckiego:
Bardzo mi się spodobał, szczególnie ten czarny. :loveu: Chociaż nie chciałabym takiego, za dużo czesania... chociaż, jest tak urodziwy że może bym się poświęciła? :diabloti:



Dzisiaj właśnie jak byłam z tą koleżanką to z za bramy wybiegł duży Owczarek Niemiecki.. Właścicielki zamiast pobiec za nim to stały za płotem i go wołały... Potem dopiero się pofatygowały i wyszły, żeby się złapać. Nie powiem, bo jedna z Pań przeprosiła i zapytała czy się nie pogryzły. Nic się takiego nie stało, choć Brok się nieźle wystraszy. A nie za bardzo mi to pasuje, kiedy próbuje przekonać tego szczyla do innych psów.. Dziwi mnie tylko dlaczego najpierw stały i wołały za płotu, zamiast od razu wyjść za psami. Gdybym była człowiekiem z kynofobią to naprawdę... A niestety jestem nastolatką żyjącą w błędnym przekonaniu, że wszystkie psy nic mi nie zrobią..

Posted

Witam w clubie :) Mam to samo odnoście obcych psów. Ale pies moich kochanych sąsiadów jest jedyny który podnosi mi ciśnienie. Kilkadziesiąt razy na mnie się rzucał i to się odbija na moim psie, bo nie możemy wyjść z bloku na spokojnie bez obawy że on zaraz wyleci. ( po mimo upomnień i zgłaszania tego) A co najlepsze to właściciel ma nakaz wyprowadzania psa w kagańcu, a przecież w kaganie też zrobi krzywdęPolscy właściciele powinni naprawdę przejść jakiś przynajmniej roczny kurs posiadania psa.Gustowną skarpetkę trzeba było zostawić

Posted

[quote name='kropi124']Witam w clubie :) Mam to samo odnoście obcych psów. Ale pies moich kochanych sąsiadów jest jedyny który podnosi mi ciśnienie. Kilkadziesiąt razy na mnie się rzucał i to się odbija na moim psie, bo nie możemy wyjść z bloku na spokojnie bez obawy że on zaraz wyleci. ( po mimo upomnień i zgłaszania tego) A co najlepsze to właściciel ma nakaz wyprowadzania psa w kagańcu, a przecież w kaganie też zrobi krzywdęPolscy właściciele powinni naprawdę przejść jakiś przynajmniej roczny kurs posiadania psa.Gustowną skarpetkę trzeba było zostawić[/QUOTE]


Eh.. uwielbiam takich ludzi.. A skąd otrzymuje się takie nakazy? Pytam tak z ciekawości.
Ostatnio jak pojechałam do koleżanki to wzięła swojego keraka i poszliśmy na spacer (bez Brokusława) i podczas spaceru mijaliśmy taką starszą panią o kuli ze smyczą w dłoni, która widząc nas krzyknęła "uwaga, bo może zaatakować"... To skoro może zaatakować to dlaczego pies biegał bez kagańca? Bo rozumiem, że może nie jest w stanie go utrzymać i nie ma serca żeby go oddać, a na szkolenie jej nie stać, ale błagam... chociaż kaganiec..

Posted

W moim wątku opisywałam historię jak pies sąsiadów zrzucił nas ze schodów na klatce. Wezwałam policje a oni nic. Oni (tz. sąsiedzi) nagadali policji że to mój pies jest jakiś dziwny itp. I później zaczęłam wydzwaniać jako anonim że pies lata bez kagańca, nie można przejść ulicą bo zaraz atakuje. I skończyło się na tym że ja jestem na pozycji przegranej a oni z agresywnym psem wygrali i mają psa mieć w kagańcu.

Ja rozumiem że można psa puszczać w kagańcu ale jak nie jest specjalnie agresywny to ok. ale nie jak taki pies rzuca się na osobe która przejdzie obok sama czy z psem.

Posted

Tamten to taki mały szczyl był, mniejszy niż suszka kerry blue teriera, ale i tak..
Uwielbiam te władze. Mieszkam w domu, na przeciwko osiedla bloków więc widzę, że nie ma tam żadnej osoby, która by próbowała jako-tako rozwijać swojego psa umysłowo, ale nie powiem, bo nigdy żaden pies nie lata samopas. Jest jedna Pani z JRT, ale suczka jest wyjątkowo grzeczna i nigdy nie odbiega od Pani na dalej niż 2 metry, nie atakuje też innych psów- wręcz przeciwnie. Oczywiście, zdarza się jakiś pies, który przywędruje do bardziej zaludnionej części wsi, ale na to nic się nie poradzi. Nikt nigdy nie wie kogo to pies.... :shake: A przypuszczam, że jakby się zabrało do siebie na podwórko i zrobiło ogłoszenie, to nikt by się nie odezwał... :roll:

Posted

My jak wczoraj byliśmy z koleżanką na tym spacerze, to stwierdziłam, że Brok jest jeszcze naaaaaprawdę typowym szczeniakiem. Jak jesteśmy sami to naprawdę zdarza użyć mu się nosa i coś obwąchiwać z zainteresowaniem, ale jak spotkał drugiego psa... biegał, skakał na niego. Pomimo, że dostał jedno, porządne ostrzeżenie od tego czteroletniego setera to i tak dalej zachęcał go do zabawy.... Dobrze, że akurat Bilbo jest bardzo wyrozumiałym i spokojnym psem..

Posted

My też mamy seterka na spacery- Pako się zwie... Bardzo świetne psy. Barko potrafi kłapnąć w jego stronę zębami a Pakuś nic.
Brok ma dobrego instruktora że tak powiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...