Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas w Lodzi jest tez tylko jedno schronisko,ale ja bez wzgledu na odległosc,pierwsze co bym zrobiła,to zadzwoniła lub podjechała do takiego schroniska,tym bardziej,ze terier walijski nie jest liczna rasa:roll: widocznie komus nie zalezy na odnalezieniu,albo na to nie wpadł:cool3:

  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GoWa napisał(a):
Rita, moja Foksia jest ze schronu w Łodzi:lol:

Lo matko,ale pojechała daleko:lol:ale dla kochajacego domku mozna zrobic wszystko,mizianko dla lodzianki od ziomalki cioteczki Rity:lol:

Posted

U nas jest ponad 300psów,czasem też tak jest,że właściciel jest w schronie raz i drugi,a psa nie widzi,bo ten w depresji głęboko w budzie się schowa....i myśli,że psa nie ma....

Gowa,ja dam do wyborczej prześlij mi tylko tekst i zdjęcie,na moją pocztę.

Posted

U nas jest ponad 300psów,czasem też tak jest,że właściciel jest w schronie raz i drugi,a psa nie widzi,bo ten w depresji głęboko w budzie się schowa....i myśli,że psa nie ma....

na kwarantannie nie ma bud.

Posted

doris-day bardzo dziękuję!
Ja rozwiesilam kilka na lewobrzeżu, jutro dołożę.

Foksia niestety chyba zaraziła się kaszlem od Terrego- oboje jeżdżą na zastrzyki:cool3:
Terry jest bardzo miłym,łagodnym psiakiem, ładuje się na kolana, domaga pieszczot. U weterynarza ideał, nawet nie warknął.
Na spacerze zachowuje sie tak, jakby kogoś szukał, patrzy na ludzi, którzy są dalej z uwagą. On sie musiał zgubić !
No i kocha mężczyzn, rzadko sie spotyka żeby psy po przejściach kochały panów, raczej wywołują u nich lęk.

Posted

Już ktoś wrzucił Terrego na "przygarnę"...zobaczymy.

Psy mają do końca tygodnia zapisany antybiotyk.Mam nadzieję,że się szybko wyleczą.

Posted

Mieliśmy dziś spotkanie z kotką sąsiadów, która przychodzi do mnie wygrzewać sie na trawniku. Terry nie był zachwycony wizytą, zagonił ja w kąt ogrodu, skąd nie miała gdzie uciec i usiłował dosięgnąć zębami.
Nie szczekał, nie warczał tylko z takim tępym uporem starał się do niej dobrać unikając pacnięć pazurami...
Nie sprawdzałam, kto by wygrał. Mnie sie w ogóle nie słuchał, jakby ogłuchł:cool3:
Nie wróży to nic dobrego, niestety dla moich futer. Moje koty są niepełnosprawne, nie mogę ich narażać na stres i niebezpieczeństwo.

Szukam pilnie najlepszego domu dla Terrego, bo to naprawdę kochany psiak.
Myślę,że byłby szczęśliwy w domu z trochę starszymi dziećmi tak12-14lat. Co do zupełnie małych nie mam pojęcia, bo moje już duże, a i wśród znajomych brak maluchów.

Posted

[quote name='Inez']na kwarantannie nie ma bud.
Owszem nie,ale w kwarantannie był przez 14 dni,później-w boksach ogólnych

Gowa-wczoraj nie miałam internetu,już wysyłam do wyborczej.

Posted

amelkaO, serdecznie dziękuję !
Pojechałam dziś z Terrym do Zdrojów, tam skąd go przywieźli do schronu. Chodziłam, pytałam ludzi z psami, czy widzieli kogoś z takim psiakiem, niestety nikt sobie nie przypominał.
Zostawiłam jeszcze parę ogłoszeń.
Terry też nigdzie nie ciągnął, nie wyglądał, jakby znał tamtejsze ścieżki... Może go ktoś jednak wyrzucił z samochodu, albo przywędrował zupełnie z innej części miasta...

Posted

Nie chciałabym,żeby Terry sie przyzwyczaił do mnie, bo znowu będzie cierpiał przy przeprowadzce do innego domu...
Teriery to naprawdę świetne psy, wesołe, rodzinne. Komu terierka?

Posted

GoWa - tak sobie dumam nad Terrym
- on jednak - mimo wszelkich symptomów psa zadbanego -wcale nie musiał sie zgubić ludziom :shake:

- często ludzie osobiscie oddaja do schronu tak zadbane, grzeczne, młodziutkie i idealne psy ( daleko szukać - koszalinska walijka ;) ) - ze gdybym nie widziała właściciela na własne oczy, w życiu bym nie uwierzyła, ze TAKIE psy można oddac :crazyeye: - ot, tak sobie :shake:

( poprzednia walijka z naszego schronu, też fantastyczna, takze została oddana osobiście przez wlaściciela - obie zresztą znalazły cudowne domy)

a jeśli ktoś potrafi oddać wychuchanego kanapowca - to również potrafi go wywalić na ulicę - niestety...:shake:

Posted

On miał w karcie schroniskowej podane, ze został przywieziony z interwencji, błąkał się po ulicy Walecznych, to jest dzielnica blisko lasu, Puszczy Bukowej, może zwiał komuś na spacerze? Z drugiej strony lasu są wioski, pojedyncze domki, to duży obszar... dam do Kuriera ogłoszenie dziś , może go jednak ktoś szuka...

Posted

GoWa wystaw go na allegro:roll: tam tez sa zaginione psy,moze sie uda,tyle ludzi czyta te ogłoszenia,samoglow proponuje pomoc w tym kierunku,ja nie potrafie wystawiac na allegro:oops:

Posted

Cioteczki mieszkające bliżej Warszawy- zobaczcie ten wątek:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73412

Skarlet potrzebuje na cito domu tymczasowego dla suczki terierkowej, bo wyjeżdża na początku przyszłego tygodnia.
Przygarnęła suńke, ale nikogo na dom stały na razie nie ma.
Proszę, niech ktoś sie zlituje, ona nie może trafić do schronu!
Myślałam o tym, żeby ja wziąć na DT, albo nawet na stałe, bo nie goni kotów, ale mam Terrego i nie dam rady !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...